Obniżka!

-10%

Ład i wykluczenie Zobacz większe

48,60 zł

54,00 zł

Informacje dodatkowe

Seria Źródła monastyczne - monografie 2
ISBN 9788373544932
Oprawa Miękka
Format 145x205
Tytul Cluny i społeczność chrześcijańska wobec herezji, judaizmu i islamu (1000-1150)

Podziel się

Domninique Iogna-Prat

Ład i wykluczenie

Cluny i społeczność chrześcijańska wobec herezji, judaizmu i islamu (1000-1150)

Monastycyzm tradycyjny, którego paradygmatem jest niewątpliwie Cluny, pojmuje wspólnotę monastyczną, jako społeczność doskonałych, ubogich i żyjących w czystości, oferującą schronienie ludziom ze świata. W XI i XII wieku schronienie to zaczyna cieszyć się tak wielkim uznaniem, że pod piórem Piotra Czcigodnego Ecclesia cluniacensis zaczyna zlewać się w jedno z „rzeczpospolitą chrześcijańskiego Kościoła”. Wspólnota łączy cenobityzm i okazjonalną praktykę eremityzmu, kobietom proponuje rekluzję (Marcigny-sur-Loire), a w pobliżu „małego Rzymu” – Cluny, rozwija się cały świat korzystających z opieki: biednych, penitentów, pielgrzymów oraz, ogólniej, wszystkich wiernych, dbających o dobre zarządzanie pamięcią indywidualną i rodową. Właśnie ten model inkluzji – w jego kulminacyjnym punkcie, gdy piewcy wielkości Cluny, na przykład Piotr Czcigodny, identyfikują go z Ecclesia – chciałbym tutaj poddać analizie.

Więcej szczegółów

Zgodnie z konwencją język francuski rozróżnia chrétienté, czyli bardziej lub mniej formalną wspólnotę uczniów Chrystusa, i Chrétienté, czyli przestrzeń, w którą wpisuje się ta wspólnota, przybierającą z biegiem wieków kontur pewnej instytucji, Kościoła, którego funkcją jest inkluzja i strukturyzacja społeczeństwa. Na czym opiera się ta konwencja? Jakie warunki historyczne tłumaczą przejście od małej do wielkiej litery? Takie są, mówiąc w skrócie, kwestie leżące u źródeł tej książki.

Święty Piotr, apostołowie oraz ich uczniowie, fundamenty Tradycji Kościoła, głoszą „dobre słowo” Chrystusa we wszystkich zakątkach rzymskiego imperium. Najpierw prześladowane, potem tolerowane, w końcu w IV wieku chrześcijaństwo staje się religią państwową. Zaczyna się wówczas powolny proces inkluzji jednego terminu w drugi. Spróbujemy tutaj zobaczyć, czym zakończył się ten proces, zbadać ów stosunkowo krótki moment, w którym na łacińskim Zachodzie XI i XII wieku pojęcia: Kościół i społeczeństwo zaczynają się pokrywać. W rzymskim kontekście definicji władz następcy Piotra wobec cesarza (w Bizancjum losy „cesarza-kapłana” są zupełnie inne), papież Gelazy I (492–496) twierdzi, że światem rządzą dwa porządki (ordines). Duchowieństwo ma autorytet (auctoritas), natomiast władza (potestas) należy do suwerenów. W ciągu wczesnego średniowiecza – szczególnie w latach 50. XI wieku, czasach silnego zaznaczenia się monarchii papieskiej – ta „hierarchiczna diarchia” ewoluuje w kierunku podporządkowania władzy autorytetowi. W związku z tym w latach 40. XII wieku dekretalista Gracjan twierdzi, że „kapłani Chrystusa powinni być uważani za ojców i nauczycieli królów i wszystkich wiernych”. Ewolucja ta jest związana z wyłonieniem się w ciągu IX wieku ogólnego pojęcia społeczności chrześcijańskiej (Christianitas), które nie implikuje już po prostu wspólnoty duchowej, lecz oznacza strukturę społeczną o charakterze doczesnym. W swym znaczeniu instytucjonalnym Christianitas definiowana przez duchownych XI i XII wieku jest zespołem posiadającym centrum (Rzym) oraz granice, których trzeba bronić przed wrogami zewnętrznymi – poganami i niewiernymi – a równocześnie rozszerzać aż do spodziewanego w przyszłości zlania się z uniuersalitas. W związku z tym Kościół, niczym góra mająca wypełnić całą ziemię, wchłania ją po kawałku, aby w końcu ogarnąć ją całą. W tym sensie Christianitas jest instytucją coraz silniej zaznaczającą swe różnice w stosunku do tego, co jest na zewnątrz – świata prawosławnego, judaizmu i islamu – a równocześnie uniwersalistyczną utopią towarzyszącą, uzasadniającą i pobudzającą ekspansję łacińskiego Zachodu w XI i XII wieku.

Napisz recenzje

Ład i wykluczenie

Ład i wykluczenie

Monastycyzm tradycyjny, którego paradygmatem jest niewątpliwie Cluny, pojmuje wspólnotę monastyczną, jako społeczność doskonałych, ubogich i żyjących w czystości, oferującą schronienie ludziom ze świata. W XI i XII wieku schronienie to zaczyna cieszyć się tak wielkim uznaniem, że pod piórem Piotra Czcigodnego Ecclesia cluniacensis zaczyna zlewać się w jedno z „rzeczpospolitą chrześcijańskiego Kościoła”. Wspólnota łączy cenobityzm i okazjonalną praktykę eremityzmu, kobietom proponuje rekluzję (Marcigny-sur-Loire), a w pobliżu „małego Rzymu” – Cluny, rozwija się cały świat korzystających z opieki: biednych, penitentów, pielgrzymów oraz, ogólniej, wszystkich wiernych, dbających o dobre zarządzanie pamięcią indywidualną i rodową. Właśnie ten model inkluzji – w jego kulminacyjnym punkcie, gdy piewcy wielkości Cluny, na przykład Piotr Czcigodny, identyfikują go z Ecclesia – chciałbym tutaj poddać analizie.

Newsletter

Zapisz się na newsletter otrzymasz 5 e-booków!