Kroniki Zobacz większe

0,00 zł

Informacje dodatkowe

NOWOŚĆ 2016

Podziel się

Sulpicjusz Sewer

Kroniki

Kroniki mówią nam tak mało o życiu Sulpicjusza Sewera, że gdyby trzeba było opisać jego osobę poprzez to jedno dzieło, otrzymalibyśmy jedynie informacje o jego akwitańskim pochodzeniu i upodobaniu do życia mniszego (siedem aluzji w jego opowiadaniu). Trzeba więc sięgnąć do listów, które pisze do niego Paulin z Noli między 395 a 404 r., żeby poznać autora Kronik. Te listy zostały napisane przez bardzo bliskiego przyjaciela, oczywiście skłonnego do przychylności, czasem przesadnej; mimo to jest to świadectwo podwójnie cenne, ponieważ odpowiedzi Sulpicjusza Sewera nie zachwały się do naszych czasów. List 5 datowany na lato 396 r., napisany rok po śmierci cesarza Teodozjusza, oddaje istotę tego, co wiemy o jego adresacie; ten tekst i kilka detali zawartych w Listach 1 i 11 pozwalają odtworzyć krótką biografię Sewera.

O dacie urodzenia Sulpicjusza Sewera była mowa już wyżej. Jest prawdopodobne, że odbył studia prawnicze w Bordeaux i został adwokatem: Paulin z Noli oddaje hołd jego elokwencji i talentowi, ale nie precyzuje, w jakim mieście praktykuje adresat jego listu.

Z pewnością nie był uczniem poety Auzona, bo tego ostatniego zatrzymała w Rzymie kariera polityczna, w związku z czym między 365 r. a 379 r. nie przebywał w Bordeaux, a po powrocie nie podejmuje funkcji profesora retoryki. Z Paulinem zaś zawiązuje więzy przyjaźni nieco przed 385 r., przypuszczalną datą ślubu Sulpicjusza.  Pochodzący ze szlachty galoromańskiej, złączony ślubem z rodziną konsuli, posiadający ogromną, odziedziczoną po żonie fortunę, którą w jego rękach pozostawiła teściowa Bassula, zostaje ascetą pomiędzy 393 a 397 r. Zamierzał udać się z Paulinem do Italii, ale zamiaru tego nie zrealizował. Zdecydował się rozdać wszystkie dobra, poza majątkiem Primuliacum, który sobie zostawił. Klasztor, który tam utworzył, nie miał nic z surowości klasztorów św. Pachomiusza (†346), czy nawet klasztoru Marcina w Logogiacum (Ligugé) bądź Marmoutier (Maius Monasterium). Przypominał raczej Cassiciacum św. Augustyna, gdzie rolę św. Moniki pełniła Bassula i gdzie Sulpicjusz oddawał się miłym a nabożnym dialogom ze swymi przyjaciółmi. W ciągu 397 r. napisał Vita Martini o żyjącym jeszcze wtedy Marcinie z Tours, którego spotkał osobiście.

Napisz recenzje

Kroniki

Kroniki

Kroniki mówią nam tak mało o życiu Sulpicjusza Sewera, że gdyby trzeba było opisać jego osobę poprzez to jedno dzieło, otrzymalibyśmy jedynie informacje o jego akwitańskim pochodzeniu i upodobaniu do życia mniszego (siedem aluzji w jego opowiadaniu). Trzeba więc sięgnąć do listów, które pisze do niego Paulin z Noli między 395 a 404 r., żeby poznać autora Kronik. Te listy zostały napisane przez bardzo bliskiego przyjaciela, oczywiście skłonnego do przychylności, czasem przesadnej; mimo to jest to świadectwo podwójnie cenne, ponieważ odpowiedzi Sulpicjusza Sewera nie zachwały się do naszych czasów. List 5 datowany na lato 396 r., napisany rok po śmierci cesarza Teodozjusza, oddaje istotę tego, co wiemy o jego adresacie; ten tekst i kilka detali zawartych w Listach 1 i 11 pozwalają odtworzyć krótką biografię Sewera.

O dacie urodzenia Sulpicjusza Sewera była mowa już wyżej. Jest prawdopodobne, że odbył studia prawnicze w Bordeaux i został adwokatem: Paulin z Noli oddaje hołd jego elokwencji i talentowi, ale nie precyzuje, w jakim mieście praktykuje adresat jego listu.

Z pewnością nie był uczniem poety Auzona, bo tego ostatniego zatrzymała w Rzymie kariera polityczna, w związku z czym między 365 r. a 379 r. nie przebywał w Bordeaux, a po powrocie nie podejmuje funkcji profesora retoryki. Z Paulinem zaś zawiązuje więzy przyjaźni nieco przed 385 r., przypuszczalną datą ślubu Sulpicjusza.  Pochodzący ze szlachty galoromańskiej, złączony ślubem z rodziną konsuli, posiadający ogromną, odziedziczoną po żonie fortunę, którą w jego rękach pozostawiła teściowa Bassula, zostaje ascetą pomiędzy 393 a 397 r. Zamierzał udać się z Paulinem do Italii, ale zamiaru tego nie zrealizował. Zdecydował się rozdać wszystkie dobra, poza majątkiem Primuliacum, który sobie zostawił. Klasztor, który tam utworzył, nie miał nic z surowości klasztorów św. Pachomiusza (†346), czy nawet klasztoru Marcina w Logogiacum (Ligugé) bądź Marmoutier (Maius Monasterium). Przypominał raczej Cassiciacum św. Augustyna, gdzie rolę św. Moniki pełniła Bassula i gdzie Sulpicjusz oddawał się miłym a nabożnym dialogom ze swymi przyjaciółmi. W ciągu 397 r. napisał Vita Martini o żyjącym jeszcze wtedy Marcinie z Tours, którego spotkał osobiście.

Newsletter

Zapisz się na newsletter otrzymasz 5 e-booków!