<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[O Świętym Benedykcie i medaliku Świętego Benedykta - 39,60 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2288-small_default/o-swietym-benedykcie-i-medaliku-swietego-benedykta.jpg' title='O Świętym Benedykcie i medaliku Świętego Benedykta' alt='thumb' /><p>„Gdy... nowa ziemia rodziła się w bólu” – z Hymnu Godziny Czytań na dzień św. Benedykta.</p>
<p>Dobry gospodarz wybiera zawsze ze swego skarbca rzeczy nowe i stare. W historii zbawienia stare mają wciąż blask młodości i dlatego nie wahamy się jeszcze raz sięgnąć do postaci z szóstego wieku – świętego Benedykta, który stał na przełomie starożytności i średniowiecza, uczestnicząc w tym rodzeniu się nowej ziemi, stojąc u kolebki nowej Europy i obdarzając ją bogatą w trwałe wartości <em>Regułą</em>.</p>
<p>Z całą pewnością i dzisiaj ludzkość stoi na znaczącym zakręcie swych dziejów. Niebywały postęp techniczny; zwłaszcza w dziedzinie informatyki i wytwarzania dóbr, rosnąca dysproporcja między bogactwem a biedą w skali indywidualnej i globalnej w połączeniu z zanikiem wartości etycznych u tak wielu ludzi, może doprowadzić do zmian w świecie na niewyobrażalną skalę. Jak się w tym wszystkim nie pogubić? Święty Benedykt chce dopomóc, wskazując nieustannie od z górą półtora tysiąca lat na modlitwę, pracę i szanowanie drugiego człowieka. Prosta to w zasadzie recepta, a jakże trudna do stosowania. Widzimy, co się dzieje, gdy programowo usuwa się z życia człowieka wymiar Absolutu, gdy pracować się nie chce lub przeciwnie tworzy się z pracy nowego bożka, gdy przy przekształceniach na wszystkich płaszczyznach życia ludzkiego nie szanuje się człowieczej godności. Święty Benedykt zdaje się wzywać: Idźcie sprawdzoną drogą. Zapewnia wam ona pokój we wszystkich jego aspektach.</p>
<p>Przedstawiamy Drogim Czytelnikom kolejne wydanie książki <span>(poprzedni tytuł: "Święty Benedykt" oraz w osobnej publikacji wydaliśmy "Historia i symbolika medalika św. Benedykta")</span>, którą przed laty napisał nasz Współbrat, śp. Ojciec Paweł Sczaniecki. Jego szeroka wiedza, którą dzielił się chętnie ze wszystkimi, Jego osobowość, styl bycia, kaznodziejstwo – to wszystko jeszcze w pewien sposób trwa w atmosferze Opactwa. Niech więc na nowo jeszcze wyraźniej zabrzmi to, co napisał był o ukochanym przez siebie i przez nas Założycielu.</p>
<p>Założeniem naszym jest dostarczyć ludziom materiału do rozważań nad sensem życia współczesnego człowieka w czasie wielkich przemian, gdy nasza nowa ziemia „rodzi się w bólu”. Może za mało było w Polsce monastycznego czynnika w spojrzeniu na życie duchowe i możliwości rozwijania go w różnych środowiskach. Próbujemy przybliżać naszym Czytelnikom świadectwa zarówno dawnych mnichów, jak i tych, którzy dzisiaj nazywają siebie mnichami, choć realizują życie monastyczne w sposób różniący się od tego, co było przed laty.</p>
<p>Pierwsze i ostatnie słowo <em>Reguły</em> św. Benedykta, to „Słuchaj... dojdziesz”. Przedstawiając tę książkę, proponujemy: „Przeczytaj – skorzystasz”.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ora-et-labora/2195-o-swietym-benedykcie-i-medaliku-swietego-benedykta-9788382051773.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[O zasadach filozofii monastycznej - 34,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2935-small_default/o-zasadach-filozofii-monastycznej.jpg' title='O zasadach filozofii monastycznej' alt='thumb' /><p>Celem tej monografii jest to, co się skrywa pod angielskim terminem <em>re-enactment</em>, a co w polszczyźnie oddać można jedynie złożonym terminem „odzyskanie-podjęcie-odegranie”. Chodzi o od­zyskanie-podjęcie-odegranie dawnych sposobów pracy umysłowej, związanych z kulturą premonastyczną i monastyczną, a zatem wpierw z tradycją egzegetyczną Aleksandrii i Antiochii oraz ich wspaniałym sporem o zasady interpretacji Pisma Świętego, następnie zaś z wyłonionym – również na Wschodzie – cenobitycznym sposobem życia duchowego, który przeobrażony na Zachodzie (sprężyną czego była <a href="https://tyniec.com.pl/swiety-benedykt-z-nursji-i-jego-regula/2188-regula-z-podzialem-na-kazdy-dzien-roku-9788382051636.html"><em>Reguła</em> św. Benedykta</a> i cała kultura benedyktyńska) zadecydował o wyłonieniu się i o kształcie tej jednostki duchowo-terytorialnej, jaką zwiemy Europą. Jest to, mówiąc wprost, książka o mnichach-filozofach i stylu ich myślicielstwa, czemu odpowiadać tu będzie termin „filozofia monastyczna” i proponowany przeze mnie jako jego pełnoprawny zamiennik termin „monastyka”. Chrystocentryczna, doktrynalna, pietystyczna i mystyczna (tj. będąca skutkiem wtajemniczenia i z kolei je pogłębiająca) jest filozofią mądrościową, dążącą do całkowitej przemiany osobowości filozofa wedle wzorca monastycznego, tj. chrystocentrycznej reguły życia. Życia, którego głównym celem ma być zgłębianie i adoracja tajemnicy wcielonego Logosu. Dla tej przyczyny filozofia związana z monastycyzmem zachodnim głosiła rzeczy dziś niesłychane, a mianowicie, iż <em>ipsa philosophia Christus</em> (tekst monastyczny z XI wieku), <em>doctrina verae philosophiae, quae est Christus</em> (Abelard) etc. A zatem zyskać mądrość – jej zdaniem – to poznać Chrystusa. Poznać Chrystusa – to zyskać mądrość.</p>
<p>Ten styl filozoficzny nie tyle powstał na Zachodzie, ile raczej Zachód powstał wskutek tego stylu, wypełniającego i rozsadzającego zręby pozostawione przez Żydów okresu starotestamentalnego i przez Greków. Opactwo filozofii monastycznej górowało nad miastem ludzkiej myśli aż po wiek XII. Wzorcem osobowości filozoficznej było tu rzeczywiste życie zakonne; skądinąd Abelard widział w Platońskim państwie jego prefigurację. Dla tej właśnie przyczyny jest to książka o mnichach-filozofach. Nie jest to jednak monografia postaci, a monografia stylu. Do tego skoncentrowana na aspekcie dynamicznym, na podjęciu-uobecnieniu, którego program formułowany jest – jako rodzaj próby – przez dojrzałą kobietę, której życie przypadło na przełom wieków XX i XXI i która wnosi w tę re-konstrukcję doświadczenie swych własnych zmagań (aspekt „jakubowy”) i zmagań swej epoki (aspekt „machabejski”). Jednocześnie zatem i przede wszystkim jest to książka o filozofach-mnichach, a więc o tych z nas, którzy – kiedykolwiek i gdziekolwiek żyliśmy, żyjemy, żyć będziemy – jesteśmy <em>monachoi</em>, a więc ludźmi jednej myśli i jednego celu: Logosu. Realizujemy go myśląc w mniszy sposób, poddani regule naszego duchowego opactwa. Jego światła przyciemniono na przełomie wieków XII i XIII. Świece – których cała <em>feeria</em> zalewała dawniej Cluny w okresie Bożego Narodzenia – osłonięto kloszami.</p>
<p>Jest to zatem książka o filozofach-pielgrzymach Logosu, badaczach otchłani wewnętrznego życia Boga i Jego objawiania się w Piśmie Świętym obu Testamentów. Także zresztą w pewien sposób w owocach całej antycznej tradycji humanistycznej, wypracowanej przez człowieka – ten żywy obraz Boga i Jego podobieństwo (por. Rdz 1,26).</p>
<p>Sam tytuł <em>O zasadach filozofii monastycznej</em> wskazuje, że cel tej pracy jest pozytywny. Nie jest ona pisana „przeciw” i nie rządzi nią <em>polemos</em>. A jednak monastyka jest oponentką filozofii, która zażądała rozdzielenia jej i chrystianizmu oraz która eliminuje z pojęcia filozofii zmagania moralne filozofa i jego życie cnót, ograniczając filozofię do tego, co noetyczne i scjentystyczne. W aspekcie historycznym chodzi tu o scholastykę. Pod tym szyldem kryje się jednak wszelka filozofia skoncentrowana na procedurze. Jej celem nie jest zgłębianie tajemnicy, lecz rozwiązywanie problemów. Nazywa się ją nieraz „filozofią cechową”. W zasadzie po XII wieku w zachodnim kręgu akademickim coraz trudniej będzie wskazać myśl monastyczną, a kwestia istnienia „filozofii chrześcijańskiej” stanie się coraz bardziej kłopotliwa. Dominuje filozofia scholastyczna, szkolna, również akademicka. Tymczasem: chrystianizm jest filozofią / Justyna Melonowska, fragment <em>Wprowadzenia</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/monografie/2459-o-zasadach-filozofii-monastycznej-9788382053876.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pisma o św. Marcinie z Tours - 35,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2715-small_default/pisma-o-sw-marcinie-z-tours.jpg' title='Pisma o św. Marcinie z Tours' alt='thumb' /><p>Trudno nam dziś zrozumieć, kim był dla średniowiecza, szczególnie zaś dla Francji, św. Marcin z Tours. Niewielu chyba świętych wywarło tak różnoraki i tak wielki wpływ po swojej śmierci, jak to miało miejsce w wypadku <strong>św. Marcina</strong>. Tours stało się, po Rzymie i Komposteli, jednym z najpopularniejszych miejsc pielgrzymkowych Europy. Dzieła Sulpicjusza Sewera dotyczące Marcina, a więc <em>Żywot</em>, <em>Listy i Dialogi</em>, należały, obok <em>Żywota św. Antoniego</em>, do wielkich bestsellerów średniowiecza, zczytywanych przez żądnych cudów czytelników, i były wielokrotnie przerabiane w różnych zbiorach legend. Nie ma chyba w Europie muzeum, w którego kolekcji malarstwa średniowiecznego nie znajduje się przynajmniej jeden obraz pokazujący Marcina oddającego swój płaszcz ubogiemu. Ta zaś scena stała się niejako hasłem wywoławczym dla wielkich poczynań charytatywnych Kościoła: Marcin dzielący się swym płaszczem i Chrystus ukazujący się św. Marcinowi przypominały wszystkim chrześcijanom o obowiązku niesienia pomocy potrzebującemu, i o tym, że <em>cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczynili</em> (Mt 25,40).</p>
<p>Kim był św. Marcin? Jego biografia, w której rozczytywało się średniowiecze, jest dziś znana tylko nielicznym erudytom. Sytuacja ta jest szczególnie anormalna w Polsce, gdzie wedle mego rozeznania istnieją wprawdzie trzy przekłady dzieł <strong>o św. Marcinie</strong> (ks. W.Szołdrskiego, K.F. Abgarowicza i niniejszy), ale pozostawały dotąd w maszynopisie. Dzieło, które zachwycało średniowiecze, popadło w zapomnienie, co więcej, na początku tego stulecia zostało zaatakowane frontalnie: poddano krytycznej ocenie autentyczność osoby Marcina i prawdomówność jego kronikarza – Sulpicjusza Sewera. Praca krytyka postaci św. Marcina, Babuta należy już dziś do historii, natomiast dzieło Sulpicjusza Sewera wyszło z tej frontalnej krytyki obronną ręką i znowu zaczyna zyskiwać czytelników. Warto więc je przypomnieć również w Polsce.</p>
<p><em>Ponadto, co się tyczy poufałości dziewic z mnichami i duchownymi, sprawy jakże istotne i jakże drastyczne poruszył! Dlatego mówi się, że niektórzy – nie chcę ich wymieniać po imieniu – nie darzą go sympatią. Bo jak nasz Belg gniewa się za to, że nas zganił z powodu naszej skłonności do objadania się, tak mówi się, że tamci zgrzytają zębami, gdy czytają w owym dziełku słowa: „Brat opuszcza siostrę dziewicę, dziewica porzuca brata bezżennego”.</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/329-pisma-o-sw-marcinie-z-tours-9788373544499.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Słuchaj, synu, nauk mistrza... - 30,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1437-small_default/sluchaj-synu-nauk-mistrza.jpg' title='Słuchaj, synu, nauk mistrza...' alt='thumb' /><p>W mediach panuje prosta zasada: <em>krótko i przystępnie…</em> Treść, która przekracza określone normy, w jakiś sposób przytłacza i staje się mało atrakcyjna. W pośpiechu przelatujemy przez słowa-klucze, czasami zatrzymując się na dłużej. <em>Nie mam na to czasu</em>. Pęd życia wymaga wyrobienia określonej normy. Zazdrościmy tym, którzy mogą sobie pozwolić na luksus powiedzenia: <em>nigdzie mi się nie śpieszy</em>.</p>
<p>Z literaturą religijną jest odwrotnie. Ona nie akceptuje pośpiechu, tym bardziej wyrabiania sobie opinii w danym temacie na podstawie jednej książki. Świat nie jest czarno-biały. Skala szarości pozwala na obiektywizm.</p>
<p>W naszych wydawniczych działaniach w świecie Internetu, często dzielimy się z czytelnikami krótkimi fragmentami, aby zachęcić do sięgnięcia po więcej… powiedzmy, coś w rodzaju <em>benedyktyńskich motywatorów</em>, które spełniają zasadę <em>krótko i przystępnie</em>. Zdajemy sobie sprawę, że niektóre osoby poprzestaną na wczytaniu się w tekst na zdjęciu opublikowanym na Facebooku. Trudno. Naszym założeniem są adresaci, którzy szukają. Początkowo przez zapoznanie się, aż do sięgnięcia po cały tekst. I tak od kilku zdań, które zaintrygowały czytelnika, rozwija się cała sieć zależności, a wszystko po to, aby wyrobić sobie rzetelne zdanie na dany temat.</p>
<p>Udostępniamy poniższe motywatory, aby jeszcze bardziej usprawnić proces zapoznawania się z duchowością benedyktyńską i z tym, co 1500-letnia tradycja, w słowach współczesnych pisarzy, ma do zaoferowania. Znajdziecie tutaj autorów, których treści publikowaliśmy na stronach internetowych i w mediach społecznościowych. Podobnie jak publikacje <em><a href="https://tyniec.com.pl/duchowosc/812-jak-zyc-wg-ojcow-pustyni-9788373546714.html">Jak żyć według Ojców Pustyni?</a></em> oraz <a href="https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/1111-osiem-rodzajow-zlego-zycia-i-jak-ich-uniknac-9788373548206.html"><em>Osiem rodzajów złego życia</em></a>, i ta książka jest tylko urywkiem większej całości. Zebrane tutaj refleksje mają nadać kierunek i zachęcić do poszukiwania dalej…</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/1414-sluchaj-synu-nauk-mistrza-9788373549395.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pustynia. Biblijne miejsce spotkania z Bogiem - 43,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2862-small_default/pustynia-biblijne-miejsce-spotkania-z-bogiem.jpg' title='Pustynia. Biblijne miejsce spotkania z Bogiem' alt='thumb' /><p>Zadaniem mnicha jest wytrwałe szukanie Boga i dążenie do coraz ściślejszej z Nim więzi (por. Ps 14,2; RB 58,7). Temu właśnie ma służyć mnisza samotność (gr. <em>monachos</em> – sam, jeden), której warunkiem jest fizyczne oddzielenie od innych ludzi, co dawniej oznaczało odejście wprost na pustynię. Surowsze odosobnienie, zgodne z ideałami przyświecającymi pustelnikom i przez nich wcielanymi, choć już niekoniecznie wiąże się z dosłownym zamieszkaniem na pustkowiu, pozostaje istotne dla tożsamości eremity jako niezbędne do prowadzenia autentycznego życia charyzmatem. Owo odosobnienie nie stanowi celu samego w sobie, ale jest środkiem do zjednoczenia z Bogiem, z którym bliskie spotkanie, poza sakramentami, dokonuje się głównie poprzez modlitwę i rozważanie słowa Bożego. Szczególnie pomocne w praktykowaniu pustelniczego stylu życia są te miejsca w Piśmie Świętym, które mówią o pustyni i o pobycie na niej ludzi powołanych przez Boga do spełnienia określonej misji. Fragmenty te obejmują wielkie wydarzenia z dziejów zbawczych, ujawniając plan Boga względem Izraela i całej ludzkości, który należy poznawać i weń się włączać na miarę własnego powołania.</p>
<p>Pustynia jest bardzo odpowiednim miejscem do rozważania słowa Bożego, skoro właśnie na niej Izrael odebrał od Boga nakaz ciągłego przypominania Jego dzieł i tego, co przez nie objawił. Jest to wezwanie powtarzane ustawicznie w formie słynnego „Szema”: <em>Pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję. Wpoisz je twoim synom, będziesz o nich mówił przebywając w domu, w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu. Przywiążesz je do twojej ręki jako znak. One ci będą ozdobą między oczami. Wypisz je na odrzwiach swojego domu i na twoich bramach</em> (Pwt 6,6-9). Tak też winni czynić wszyscy żyjący duchowością pustyni. Nie może więc zaniedbać owej zachęty zwłaszcza pustelnik, a do „rozmyślania nad prawem Pańskim dniem i nocą” (Ps 1,2) oraz do kroczenia ścieżką powołania pobudza go dodatkowo – prócz nauki płynącej z czasu spędzonego na pustyni przez Mojżesza i cały lud Izraela – także wymowa pobytu na niej Eliasza, Jana Chrzciciela oraz Jezusa, czyli przekaz stale powracający na modlitwie i ponawiany w liturgii. Wszak zgodnie z przytoczonymi jako motto słowami św. Pawła do Tymoteusza, wierne studiowanie Pism utwierdza na drodze zbawienia, umacnia wiarę i pobudza do gorliwości w rozwijaniu otrzymanego charyzmatu.</p>
<p>Biblia jest przeto fundamentem każdego typu pobożności. Podnosząc odbiorcę Bożego słowa ponad wymiar czysto ludzki, urabia go na obraz Stwórcy. Toteż wszelkie odmiany duchowości winny odnajdywać swe źródło w Piśmie Świętym, które jest pierwotnym wzorem życia nadprzyrodzonego, scalającym różnorodne podejścia w tym obszarze. Objawione w Biblii pryncypia zobowiązują jakoś każdego chrześcijanina. Chodzi tu głównie o Nowy Testament, lecz nie może on zostać w pełni zrozumiany bez znajomości Starego Przymierza. Zatem całe Pismo niesie słowo Prawdy dającej pełnię życia. Teksty, które objęto refleksją w przedłożonym opracowaniu, odsłaniają zarówno korzyści, jak też zagrożenia dotyczące życia na pustyni; ukazują tak pozytywne wzorce zachowań w sytuacjach próby, jak i przejawy złego ustosunkowania się do Bożych zamysłów. Właściwą zaś bazę do rozwijania teologii pustyni stanowi dopiero suma tych treści.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/biblistyka/1296-pustynia-biblijne-miejsce-spotkania-z-bogiem-9788382053067.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Miłość i milczenie - 14,50 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1773-small_default/milosc-i-milczenie.jpg' title='Miłość i milczenie' alt='thumb' /><p>Dzięki przyjaźni i zaufaniu, którymi już od dawna obdarza nas tak nam <strong>droga kartuzja</strong>, wielka i czysta, trafiły do nas te dwa teksty, które mamy w rękach.</p>
<p>Pierwszy, Wprowadzenie do życia wewnętrznego, to reedycja. Ukazał się on w 1945 r. Nakład został już dawno wyczerpany. Wydaje mi się niemożliwe, by mówić jeszcze prostszym językiem o najwznioślejszych sprawach życia chrześcijańskiego. Jest na tych stronicach jakby <strong>ewangeliczna przejrzystość</strong>.</p>
<p>Drugi tekst nie był jeszcze publikowany i nie ma tytułu – są to nauki z kapitularza. Tych 10 krótkich „kazań” wygłoszono pomiędzy 1940 a 1943 rokiem, w strasznych latach wojny. Przedstawiamy je w porządku chronologicznym. Są one niczym rajskie źródła bijące na pustyni tego świata. Ten, który je wygłosił, pisze: „One tak naprawdę nie są moje. To są myśli moich współbraci, które wypowiedziałem na głos, by sprawić im przyjemność. <strong>To płomień ich serca</strong>, na który delikatnie dmuchnąłem, by żywiej zapłonął. Mógłbym umieścić konkretne imię na końcu każdego zdania. Widzę ich, gdy ponownie czytam tekst: Ojciec N., Brat N. ... i ten, którego nazywaliśmy Kurczęciem – jego oddanie Najświętszej Dziewicy było przeogromne i dąsał się na mnie, gdy tylko o Niej nie wspomniałem. Jest tu atmosfera naszych spacerów na la Berra, skąd wracaliśmy ze śpiewem, niosąc naręcza górskich kwiatów”. Gdy powołano ich do wojska, poszli z tą swoją jasną duszą przewiązywać rany w lazaretach lub umierać na froncie.</p>
<p><em>Trzeba powiedzieć bez ogródek, że asceza, której ideałem jest jedynie doskonałość „mnie” samego, ta asceza, którą możemy nazwać „egocentryczną”, jest całkowicie jałowa. Bardzo mizerne są jej skutki, a owoce, które wydaje, złudne: kto sieje tylko na sposób ludzki, zbierze tylko ludzki plon.</em></p>
<p><em>Chrześcijańska asceza opiera się w całości na Bożej zasadzie – owa zasada ją inspiruje, ożywia i prowadzi do spełnienia: Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił (Pwt 6,5; Mt 22,37). Oto streszczenie i istota starego Prawa; nowe Prawo nie czyni nic ponad to, że owo pierwsze i najważniejsze przykazanie przyjmuje, wyjaśnia i powszechnie ogłasza w całej jego prostocie i Bożej mocy. Od początku życia duchowego należy kierować duszę ku pełni miłości, ku samemu Bogu. Czynić inaczej, to nie rozumieć najgłębszego sensu chrześcijaństwa. Byłby to powrót do egoistycznego wysiłku, do próżnego egoizmu pogańskiej moralności – dawnego czy też współczesnego stoicyzmu – do kultury jednocześnie małostkowej i boleśnie naznaczonej pychą!</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/z-tradycji-mniszej/239-milosc-i-milczenie-9788373542327.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Apoftegmaty Ojców Pustyni, tom 1 - 69,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2706-small_default/apoftegmaty-ojcow-pustyni-tom-1.jpg' title='Apoftegmaty Ojców Pustyni, tom 1' alt='thumb' /><p>Pierwszy tom apoftegmatów opublikowany w serii „Źródła monastyczne” obejmuje <em>Gerontikon</em> czyli <em>Kolekcję Alfabetyczną</em> wraz z gruntownie przepracowanym komentarzem i wstępami z wydania w PSP. Z przyczyn technicznych pominięto bi­blio­grafię, którą zamieszczono w drugim tomie <strong>apoftegmatów</strong>, czyli w przekładzie <em>Kolekcji Systematycznej</em>. W drugim wydaniu pierwszego tomu ograniczyliśmy się jedynie do nielicznych korekt samego prze­kładu oraz poprawienia indeksów. W przygotowaniu mamy kolejne tomy, które będą zawierały kolekcję anonimową, kolekcje mniejsze, przekłady orientalne, a także poszczególne apoftegmaty poza kolekcjami.</p>
<p>Od czasu pierwszego wydania <em>Kolekcji Alfabetycznej</em>, ukazały się drukiem inne, ważne dla historii monastycyzmu starożytnego dzieła: <em>Pisma ascetyczne</em> św. Bazylego, <em>Dzieje miłości Bożej</em>. <em>Historia mnichów syryjskich</em> Teodoreta z Cyru, <em>Opowiadania dla Lausosa</em> Palladiusza z Helenopolis, <em>Żywoty mnichów Pawła</em>, <em>Malchusa i Hilariona</em> św. Hieronima, <em>Pacho­mia­na latina</em>, dwa tomy <em>Pism ascetycznych</em> Ewagriu­sza z Pontu oraz pierwszy tom <em>Rozmów z Ojcami</em> Jana Kasjana. Wydaje się więc, że dzieło podjęte przez ks. Seba­stiana Piskorskiego ponad trzysta lat temu jest konty­nuowane. Chociaż ciągle jeszcze nie możemy się pochwalić, że przełożyliśmy wszystkie utwory, które ów wielki krakowski tłumacz prze­tłumaczył samodzielnie. Usilnie pracujemy nad tym, by jak najszybciej mu dorównać.</p>
<p><em>Abba Makary Wielki; kiedy w Sketis odprawiał braci po zgromadzeniu, mawiał: „Bracia, uciekajcie”. Jeden ze starców go zapytał: „Dokąd jeszcze mielibyśmy uciekać z tej pustyni?” A on położył palec na usta, mówiąc: „Od tego uciekajcie”. I poszedł do swojej celi, zamknął drzwi i tak pozostał.</em></p>
<p><em>Powiedział abba Makary: „Jeżeli karcąc kogoś wpadasz w złość, idziesz po prostu za własną namiętnością. Nie gub własnej duszy dla zbawienia cudzej”.</em> </p>
<p><em>Kiedyś abba Makary szedł z braćmi drogą w Egipcie i usłyszał chłopca, który mówił do swojej matki: „Matko, pewien bogacz kocha mnie, ale ja go nie cierpię; a pewien biedak nie znosi mnie, a ja go kocham”. Na te słowa zdumiał się abba Makary, a bracia go pytali: „Cóż jest w tych słowach takiego, ojcze, że się zdumiewasz?” Starzec im odpowiedział: „Zaprawdę, bracia, Pan nasz jest bogaty i miłuje nas, a my nie chcemy Go słuchać; a wróg nasz diabeł jest nędzarzem i nienawidzi nas, my zaś kochamy jego nieczystość”.</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/78-apoftegmaty-ojcow-pustyni-tom-1-9788373541962.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Źródła prawne do reformy monastycznej w czasach karolińskich - 51,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2781-small_default/zrodla-prawne-do-reformy-monastycznej-w-czasach-karolinskich.jpg' title='Źródła prawne do reformy monastycznej w czasach karolińskich' alt='thumb' /><p>Karolińska reforma życia monastycznego kojarzona jest zwykle z osobami Benedykta z Aniane oraz jego protektora i zarazem ucznia, cesarza Ludwika Pobożnego. Jest to jednak daleko idące uproszczenie. Działalność Benedykta z Aniane oraz innych wybitnych przedstawicieli dziewiątowiecznego ruchu odnowy życia wspólnotowego stanowi bowiem etap znacznie dłuższego i złożonego procesu. Jego umownych początków można poszukiwać w latach 40. VIII w., kiedy to św. Bonifacy nawoływał do uporządkowania zasad organizacji galijskich wspólnot monastycznych wedle <em>Reguły</em> św. Benedykta z Nursji. W kolejnych dzisięcioleciach VIII w. postulat ten wielokrotnie powracał, aby wreszcie za panowania Karola Wielkiego znaleźć ostateczny wyraz tak w legislacji synodalnej i królewskiej, jak i w staraniach opatów, dążących do tego, by realizować go w praktyce życia codziennego poszczególnych klasztorów na rozległym obszarze karolińskiego władztwa. Panowanie Ludwika Pobożnego przynosi obfitość źródeł, wyjaśniających znaczenie wprowadzanych zmian oraz ilustrujących metody, jakie stosowano, by je uskutecznić.</p>
<p>W niniejszym tomie pomieściliśmy wybór tekstów, ukazujących proces reformy na przestrzeni ponad półwiecza (przełom VIII i IX w.), od początku rządów Karola Wielkiego do kulminacyjnego jej etapu przypadającego na pierwsze ćwierćwiecze IX w. Staraliśmy się wybrać teksty najważniejsze, a zarazem najbardziej reprezentatywne, pokazać różnorodność gatunkową źródeł, które mówią o różnych aspektach wprowadzanych wówczas zmian. Mnogość źródeł, radująca każdego historyka, świadczy o znaczeniu problemu właściwego życia monastycznego w tym okresie, zarazem pozwala nam zrozumieć, kto i jak projektował i realizował proces poprawy życia wspólnotowego, jak ten proces wpisywał się w funkcjonowanie struktur władzy wczesnośredniowiecznego państwa, z jakimi przeszkodami musieli się zmagać reformatorzy. W tomie znalazły się zatem zarówno teksty normatywne wydawane przez władców, czyli kapitularze, statuty synodalne, listy, wykłady reguły. Świadomie pominęliśmy natomiast komentarze do <em>Reguły</em> św. Benedykta, m.in. samego Benedykta z Aniane czy Szmaragda z Saint Mihiel oraz zwierciadła mnichów. Źródła te zasługują na samodzielne opracowanie i odrębną edycję przekładu, która jak mamy nadzieję, niebawem nastąpi.</p>
<p>Prezentowany tom otwierają teksty pochodzące z czasów panowania Karola Wielkiego, jeszcze z okresu poprzedzającego jego koronację cesarską (800 r.). W kapitularzach i statutach synodalnych schyłku VIII w. znalazła wyraz troska o podporządkowanie życia wspólnot monastycznych stałym regułom i stworzenie skutecznych mechanizmów kontroli nad ich przestrzeganiem. Sprawy dotyczące klasztorów nie były jednak wyróżniane: pojawiają się one w szerszym kontekście starań o poprawę dyscypliny kleru i wyplenienie niezgodnych z prawem bożym postępków spośród ludu bożego. Widać to wyraźnie chociażby w publikowanym wyborze statutów wielkiego synodu we Frankfurcie z 794 r. czy też synodów roku 800.</p>
<p>W tym okresie ostatecznie utrwala się dominacja reguły św. Benedykta jako wzorca, który przyjąć powinny wszystkie wspólnoty. Karol Wielki zadbał o to, by na terenie jego władztwa rozpowszechniano tekst <em>Reguły</em> w wersji czystej i niezepsutej lokalnymi dodatkami i przeróbkami. Odwołał się zatem do tych, których uważano za bezpośrednich spadkobierców i strażników dziedzictwa św. Benedykta: mnichów z założonego przez niego opactwa. Świadectwem tych kontaktów jest niedatowany list (z końca lat 80. VIII w.?) opata klasztoru na Monte Cassino Teodomara do króla Franków przesłany wraz z egzemplarzem Reguły skopiowanym bezpośrednio z egzemplarza, który wedle tradycji św. Benedykt miał spisać własną ręką. Rękopis ten mnisi z Monte Cassino, uchodzący przed Longobardami pod koniec VI w., mieli wywieźć do Rzymu, stamtąd też powrócił na miejsce swego powstania po odnowieniu opactwa na początku VIII w. W liście tym Teodomar wyjaśniał również kwestie dyskusyjne i opisywał obyczaje przyjęte na Monte Cassino, o których <em>Reguła</em> milczy, jako ustanowione przez samego św. Benedykta. Opat czerpał tu z bogatej tradycji klasztornej: należą do niej m.in., pochodzące z VIII w. zwyczajniki z Monte Cassino... / Aneta Pieniądz</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/1795-zrodla-prawne-do-reformy-monastycznej-w-czasach-karolinskich-9788382050493.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[O grzechu i pokucie - 14,50 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1748-small_default/o-grzechu-i-pokucie.jpg' title='O grzechu i pokucie' alt='thumb' /><p>Rozmówcą <strong>Kasjana i Germanusa jest abba Pinufiusz</strong>, którego spotkali już wcześniej w Betlejem. Opowiedziana na początku <em>Rozmowy</em> XX historia ucieczki Pinufiusza przed sławą i pokorna służba w jednym z pachomiańskich klasztorów, stają się zrozumiałe dopiero po lekturze całej <em>Rozmowy</em>: Kasjan chce pokazać czytelnikowi już od razu ikonę pokutnika, który osiąga cel zadośćuczynienia, to znaczy całkowite wyzwolenie z grzechu i pogodną gorliwość w walce o czystość serca, której nie są w stanie zachwiać przykrości, których doznajemy codziennie ze strony ludzi. Choć bowiem opisywane przez Kasjana trudności i upokorzenia, których zaznawał abba Pinufiusz są w istocie przerażające (czy tak wyobrażamy sobie klasztor, w którym mieszkają święci mężowie?), to intencją naszego autora jest pokazanie raczej siły motywacji Pinufiusza i jego niezależność od ludzkiego uznania bądź ludzkiej pogardy – sprawa kluczowa przy przyznaniu się do grzechu i rozpoczęciu pokuty za popełnione zło.</p>
<p>Punktem wyjścia jest szczere <strong>wyznanie Germanusa</strong>, w którym opisuje rozpacz z powodu dawnych grzechów, jeszcze bardziej wzmacnianą przez obraz upragnionego nieba, które zdaje się być nieskończenie odległe z powodu zła, którego nasz mnich się dopuścił.<br /><br /></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/z-tradycji-mniszej/808-o-grzechu-i-pokucie-9788373546653.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pisma monastyczne - 27,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1912-small_default/pisma-monastyczne.jpg' title='Pisma monastyczne' alt='thumb' /><p><em>Mowy do mnichów</em> (233–238), <em>List do mniszek</em>, <em>Reguła dla mniszek</em> oraz <em>Reguła dla mnichów</em> stanowią całość spuścizny monastycznej <strong>św. Cezarego z Arles</strong> (470–543). W niniejszym tomie prezentujemy tłumaczenia wszystkich powyższych pism.</p>
<p><em>Mowy do mnichów</em>, pierwsze pisma monastyczne św. Cezarego, podają podstawowy zarys jego duchowej nauki, ściśle powiązanej z poprzedzającą ją tradycją Ojców. <em>List do mniszek</em> poświęcony jest problematyce czystości ewangelicznej, tradycyjnie uznawanej za centralną w monastycyzmie żeńskim.</p>
<p>Reguły św. Cezarego są interesujące z uwagi na zawarty w nich program reformy życia mniszego monastycyzmu galijskiego, który w tym okresie przechodził od pierwszego spontanicznego etapu rozwoju do okresu wzrastającej instytucjonalizacji. Charakteryzują się one tym, że są bardziej obszerne i precyzyjne niż reguły je poprzedzające oraz tym, że wprowadzają nowe elementy do ówczesnego monastycyzmu, m.in. zawierają <strong>bardzo drobiazgowe</strong> wskazania dotyczące modlitwy chóralnej, ustalają zmienność dziennego planu życia zakonnego w zależności od pór roku, zamiast zaś poprzednio istniejących oddzielnych cel, wprowadzają wspólne <em>dormitorium</em>. Reguły św. Cezarego są świadkiem przemiany monastycyzmu, której skutki sięgają do czasów współczesnych.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/1109-pisma-monastyczne-9788373548190.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
