<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[Odyseusz. Biografia nieautoryzowana - 42,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2819-small_default/odyseusz-biografia-nieautoryzowana.jpg' title='Odyseusz. Biografia nieautoryzowana' alt='thumb' /><p>Czy można napisać biografię bohatera, który nie jest postacią historyczną? Oczywiście, że tak. Historyczne są bowiem opowieści, które o nim tworzyli, powtarzali i w które wierzyli Grecy i Rzymianie. To w mitach, również tych o Odysie, wyraża się ich kultura i mentalność.</p>
<p>Odyseusz to postać nietuzinkowa i nie mniej sławna niż Juliusz Cezar. Prezentowana biografia to nowa, pełniejsza wersja dziejów najbardziej znanego z mitycznych podróżników. To także pochwała inteligencji herosa, jego sprytu, doświadczenia i opowieść o przemianach ludzkiego życia. Książka wypełnia luki w popularnych podaniach o Odysie i skupia uwagę na unikatowych wersjach jego przygód. Co wiadomo o jego rodzicach? Ile miał dzieci? Co robił pod Troją? Dlaczego zostawił w domu swój łuk? Jak umarł? Autor odpowiada na te pytania, zbiera wszystkie szczegóły z życia Odyseusza i przeplata je wyjaśnieniami dotyczącymi mitu i kultury antycznej.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/seria-bohaterowie-o-tysiacu-twarzy/2389-odyseusz-biografia-nieautoryzowana-9788382053302.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[E-book - Wycisz się i posłuchaj... - 0,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2038-small_default/e-book-wycisz-sie-i-posluchaj.jpg' title='E-book - Wycisz się i posłuchaj...' alt='thumb' /><p><em>Zgodnie z postanowieniem Kapituły Opactwa Tynieckiego z dnia 22 marca 1991 powołuję do istnienia WYDAWNICTWO BENEDYKTYNÓW „TYNIEC”</em>. Tak brzmi początek dekretu o. opata Augustyna Jankowskiego OSB, który z inicjatywy ojca Włodzimierza Zatorskiego OSB zapoczątkował działalność wydawniczą na terenie Opactwa Benedyktynów w Tyńcu, jednocześnie mianując o. Włodzimierza pierwszym dyrektorem Wydawnictwa.</p>
<p>Ojców Augustyna i Włodzimierza już z nami nie ma, odeszli do Pana. Dzięki pracy, którą wykonali, aby taka działalność mogła mieć miejsce, możemy poszczycić się treściami, którymi dzielimy się z czytelnikami od trzydziestu lat. Jak to zwykle bywa, początki były skromne, jednak z roku na rok lista publikacji systematycznie rosła. Dzisiaj sięgamy pamięcią wstecz i widzimy, że na przestrzeni lat, na różnych etapach rozwoju opactwa tynieckiego, dbanie o wydawanie publikacji monastycznych okazało się jedną z najbardziej stabilnych wartości, dzięki którym dziedzictwo duchowości monastycznej jest ciągle obecne na terenie Polski.</p>
<p>Z okazji <a href="https://cspb.pl/jubileusz-30-lecia-zalozenia-wydawnictwa-benedyktynow-tyniec/" target="_blank">jubileuszu 30-lecia założenia wydawnictwa</a> udostępniamy wybór tekstów ojca Włodzimierza Zatorskiego (z trzech publikacji: „Droga człowieka”, „Droga duchowa” i „Droga w zawierzeniu”) w formie darmowego e-booka. Niech treści, które publikujemy, będą uchyleniem furtki do zrozumienia myśli i duchowości, którą prezentował na licznych rekolekcjach i konferencjach ojciec Zatorski. Jest to również forma podziękowania za trud włożony przez ojca Włodzimierza przy tworzeniu fundamentów wydawnictwa, dzięki czemu możemy dzielić się od 30 lat tekstami z tradycji i duchowości monastycznej.</p>
<p><strong>Ważna informacja!</strong> Wszystkie udostępniane przez nas darmowe e-booki i audiobooki są przeznaczone wyłącznie do użytku prywatnego. Zabrania się ich dystrybucji, kopiowania, udostępniania i sprzedaży w jakiejkolwiek formie komercyjnej, w tym w sklepach internetowych, na portalach społecznościowych, platformach streamingowych (takich jak YouTube, Spotify) oraz innych podobnych serwisach. Wszelkie próby komercyjnego wykorzystania tych materiałów bez wyraźnej pisemnej zgody ich właściciela będą traktowane jako naruszenie praw autorskich i mogą skutkować odpowiedzialnością cywilną oraz karną, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/darmowe-e-booki/1772-e-book-wycisz-sie-i-posluchaj-9788382051049.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Filokalia, tom 1 (oprawa miękka) - 69,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2558-small_default/filokalia-tom-1-oprawa-miekka.jpg' title='Filokalia, tom 1 (oprawa miękka)' alt='thumb' /><p><b>Informacje o projekcie "Filokalia" znajdziesz <a href="https://filokalia.pl/" target="_blank"><span style="color:#000000;">na stronie filokalia.pl</span></a></b></p>
<p><em>Filokalię</em> otwiera tekst przypisywany <strong>św. Antoniemu Wielkiemu</strong> (ok. 251–ok. 356), Ojcowi wszystkich mnichów. Wybór tego właśnie autora miał zapewne charakter symboliczny – ten, który zapoczątkował życie monastyczne rozpoczyna również i całą antologię. Dziś wiemy, że ów pierwszy tekst na pewno nie został napisany przez św. Antoniego (dysponujemy obszernym korpusem pism z nim związanych, wydanych przez nasze wydawnictwo w <a href="https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/497-zywot-pisma-ascetyczne-9788373542600.html">35 tomie Źródeł Monastycznych</a>), ale jest autorstwa nieznanego nam bliżej niechrześcijańskiego filozofa z kręgów stoickich, żyjącego zapewne w III w. po Chrystusie (co ciekawe zachował się pochodzący z XII w. rękopis tego dzieła, znajduje się obecnie na Górze Athos). Autor przypomina czytelnikowi i nakazuje mu rozważyć, że człowiek jest bytem rozumnym i rozumnie ma żyć. Tym, co odciąga od dobrego życia są wady, uleganie pożądaniom i iluzji posiadania. Powinno dążyć się do cnoty poprzez ćwiczenie się w niej i powściągliwe życie. Uleganie złu prowadzi do nieszczęścia i nie spełni nadziei, które człowiek pokłada w folgowaniu swoim zachciankom i życiu w nierozumny sposób. W naszym wydawnictwie zostały opublikowane pisma św. Antoniego i o św. Antonim w <a href="https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/497-zywot-pisma-ascetyczne-9788373542600.html">35 tomie Źródeł Monastycznych</a>.</p>
<p><strong>Św. Izajasz Anachoreta</strong> (V w.) to autor, który swoje życie związał z południowym rejonem Gazy, choć sam zapewne pochodził z Egiptu. <em>Filokalia</em> zawiera krótki fragment z jego dzieła znanego jako <em>Ascetikon</em>. Tekst był niezwykle popularny, o czym świadczą liczne przekłady na języki wschodnie. Cieszył się również zainteresowaniem na łacińskim Zachodzie, a jego tekst był jednym z elementów formacji nowicjuszy jezuickich w epoce nowożytnej. W <em>Filokalii</em> wybór z dzieła św. Izajasza nosi tytuł <em>O straży umysłu</em> i w dużej mierze temu zagadnieniu jest poświęcony. Autor skupia się na omówieniu problemu jak strzec umysłu, jak walczyć ze złymi myślami, ćwiczyć się w milczącej modlitwie i dążyć do jedności trzech części duszy.</p>
<p><strong>Ewagriusz z Pontu</strong> (ok. 345–399) jest obok św. Maksyma Wyznawcy i św. Grzegorza Palamasa, najważniejszym autorem w całej <em>Filokalii</em>. Nietrudno można zobaczyć, że, świadomie bądź nie, odwołują się do jego pism niemal wszyscy autorzy, których pisma zaliczono do naszej antologii. Pod jego imieniem wydano następujące pisma: <em>Mnicha Ewagriusza szkic monastyczny o tym, jak należy praktykować ascezę i pozostawać w wyciszeniu</em>,<em>Świętego Ewagriusza rozdziały o rozróżnianiu namiętności i myśli</em> oraz <em>Z rozdziałów neptyckich</em>. Oprócz tego znajdziemy, pod imieniem św. Nila z Ankyry, traktat <em>O modlitwie</em>, który dziś jednogłośnie przypisuje się Ewagriuszowi. Filozof pustyni, jak go nazywano, podejmuje się charakterystyki ośmiu rodzajów złych myśli, radzi na temat podstawowych ascetycznych praktyk, które mają dopomóc w dążeniu do wyciszenia umysłu i odnalezienia równowagi pozwalającej na podjęcie gorliwej modlitwy. Samo dzieło <em>O modlitwie</em> należy do grupy najważniejszych chrześcijańskich pism, które napisano na ten temat. W naszym wydawnictwie zostały opublikowane inne <a href="https://tyniec.com.pl/83_ewagriusz-z-pontu">pisma Ewagriusza w 18 i 36 tomie Źródeł Monastycznych</a>.</p>
<p>W dużej mierze refleksję Ewagriusza podejmuje <strong>św. Jan Kasjan</strong> (ok. 365–ok. 430), jedyny łacinnik, którego pisma znalazły się w <em>Filokalii</em> i zarazem pierwszy autor, który pisał na temat modlitwy monologicznej (choć akurat fragment o tym traktujący w <em>Filokalii</em> się nie znalazł). W traktacie <em>Świętego Kasjana Rzymianina traktat do biskupa Kastora o ośmiu złych myślach</em> autor kontynuuje i rozwija wcześniejsze refleksje Ewagriusza na temat złych myśli. Z kolei w <em>Pełna wielkiego pożytku rozprawa o świętych ojcach ze Sketis oraz o rozróżnianiu</em> Kasjan zajmuje się ważnym w całej <em>Filokalii</em> tematem rozróżniania myśli i pragnień – które są złe, a które dobre oraz w jaki sposób je rozróżnić. W naszym wydawnictwie zostały opublikowane inne <a href="https://tyniec.com.pl/98_swiety-jan-kasjan">pisma św. Jana Kasjana w 28, 70, 80 i 100 tomie Źródeł Monastycznych</a>.</p>
<p><strong>Św. Marek Asceta</strong> (IV/V w.?) to autor o którym niewiele jesteśmy w stanie powiedzieć. Tak zresztą jest z wieloma autorami, których dzieła tworzą <em>Filokalię</em>. <em>O prawie duchowym</em>, <em>O tych, którzy uważają, że zyskują usprawiedliwienie za sprawą czynów</em> oraz <em>List do mnicha Mikołaja</em> stanowią oryginalną trylogię. Święty Marek polemizował z messalianami, którzy mieli ponad sakramenty i wspólnotę Kościoła stawiać „modlitwę czystą”. Nasz autor podkreślał konieczność ascetycznego wysiłku i niezbędność łaski Bożej, na przekór tym, którzy szukali usprawiedliwienia we własnych uczynkach, a nie w przebaczającej miłości Boga. Święty Marek podkreślał konieczność nieustannej pamięci o Bogu, skruchy i nieustannej modlitwy. Wyjątkowym dziełem jest <em>List do mnicha Mikołaja</em> napisany już pod koniec życia.</p>
<p><strong>Św. Hezychiusz z Synaju</strong> (VIII/IX w.) był związany z istniejącym do dziś na Synaju Klasztorem św. Katarzyny (choć św. Nikodem i św. Makary wiązali go z działającym w V w. w Jerozolimie innym Hezychiuszem). <em>Prezbitera Hezychiusza do Teodula pożyteczny dla duszy i zbawczy traktat o trzeźwości i cnocie</em> jak wykazuje analiza katalogów greckich rękopisów, był niezwykle popularny – zarówno w średniowieczu jak i w epoce nowożytnej (dwa średniowieczne rękopisy dzieła znajdują się w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej). Jednym z najważniejszych pojęć, które św. Hezychiusz omawia jest trzeźwość (<em>nepsis</em>) – warunek prawdziwej modlitwy i chrześcijańskiego życia. Środkiem, który pomaga przezwyciężyć wszelką słabość i pokonać każdy grzech, jest częste przyzywanie Imienia Jezus. Święty Hezychiusz ze swoim humorem i dystansem należy niewątpliwie do najbardziej pogodnych autorów w całej <em>Filokalii</em>.</p>
<p>Jednym z najlepszych retorów w <em>Filokalii </em>jest współczesny św. Janowi Kasjanowi <strong>św. Nil z Ankyry </strong>(zm. ok. 430). Jak była mowa wyżej przypisywany w <em>Filokalii</em> św. Nilowi traktat <em>O modlitwie </em>jest w istocie tekstem autorstwa Ewagriusza z Pontu. Z licznych pism naszego autora (mamy bogatą korespondencję i inne dzieła) święci Makary i Nikodem wybrali <em>Traktat ascetyczny</em>. Dzieło to jest skierowane do cenobitów, mnichów żyjących we wspólnocie, wraz z zachętą przylgnięcia do prawdziwej filozofii, której nauczycielem jest Jezus Chrystus. W naszym wydawnictwie zostały opublikowane inne <a href="https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/321-pisma-ascetyczne-nil-z-ancyry-9788373542334.html">pisma św. Nila w 46 tomie Źródeł Monastycznych</a>.</p>
<p><strong>Św. Diadoch z Fotyki</strong> (ok. 400–ok. 486), biskup z Epiru jest autorem najstarszego tekstu, który zachęca wprost do modlitwy Imieniem Jezus. Święty Diadoch zachęca do dążenia do stanu beznamiętności (<em>apatheia</em>) poprzez nieustanne przyzywanie Imienia Jezus.Jest zatem w tradycji filokalicznej autorem wyjątkowym. Odwołują się do niego następcy: św. Jan Klimak, św. Maksym Wyznawca, św. Symeon Nowy Teolog, św. Grzegorz Palamas. Święty Diadoch podejmuje, podobnie jak św. Marek Asceta, polemikę z messalianami, rozróżnia również pomiędzy modlitwą ustną a noetyczną (tj. uprawianą umysłem). W naszym wydawnictwie zostały opublikowane inne <a href="https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/1777-pisma-ascetyczne-9788382050530.html">pisma św. Diadocha w 99 tomie Źródeł Monastycznych</a>.</p>
<p><strong>Św. Jan z Karpatos </strong>(VII w.) o którym niewiele możemy powiedzieć. Być może był biskupem na wyspie Karpathos, wcześniej zapewne prowadził życie mnisze. <em>Filokalia</em> zawiera dwa jego traktaty. Pierwszy, <em>Sto rozdziałów pocieszenia dla mnichów w Indiach</em> (przy czym przez „Indie” należy tu rozumieć Etiopię) to zachęta do oddzielenia się od świata wraz z zapewnieniem, że grzeszący może poprzez pokutę i skruchę powrócić do jedności z Bogiem. Święty Jan podkreśla rolę walki ze złymi myślami, ale swe rozważania kończy przypomnieniem, że <em>Bóg jest miłością</em>. W drugim traktacie <em>Ascetyczne i wielce budujące słowo dla mnichów z Indii, którzy się do niego zwrócili, uzupełniające liczbę stu rozdziałów</em> autor uzupełnia wcześniejsze rozważania, podkreślając rolę cierpień, przez które mnich musi przejść, aby jego serce zostało przez Chrystusa oczyszczone.</p>
<p>Ostatnim autorem 1 tomu jest <strong>św. Teodor z Edessy </strong>(IX w.) przy czym pierwszy tekst mu przypisany w <em>Filokaliii, Sto rozdziałów</em>, raczej nie jest jego autorstwa, a drugi tekst, <em>Tehoretikon, </em>powstał w XVII w., co czyni go najmłodszym w całej antologii. W <em>Stu rozdziałach </em>autor podejmuje wiele wątków z nauk Ewagriusza z Pontu, podkreśla wagę zachowywania przykazań, wytrwałej skruchy za swoje grzechy i modlitwy. W drugim tekście autor porusza temat walki, która prowadzona wytrwale, owocuje darem przebóstwienia.</p>
<p>Tekst: Szymon Hiżycki OSB<br />Opracowanie graficzne: Mikołaj Jastrzębski OSB</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/filokalia/2327-filokalia-tom-1-oprawa-miekka-9788382052404.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Różaniec bransoletka z medalikiem św. Benedykta (dziesiątka, wzór 4) - 20,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2401-small_default/rozaniec-bransoletka-z-medalikiem-sw-benedykta-dziesiatka-wzor-4.jpg' title='Różaniec bransoletka z medalikiem św. Benedykta (dziesiątka, wzór 4)' alt='thumb' /><p>Dlaczego Matka Boska w różnych objawieniach odmawia z dziećmi Różaniec, mówiąc z nimi tylko <em>Ojcze nasz</em> i <em>Chwała Ojcu</em>, a słuchając z lekkim uśmiechem Zdrowasiek? Dlaczego Jan Paweł II nie wypuszczał niemal Różańca z rąk? Dlaczego odmawia się Różaniec przy zmarłych? Dlaczego żywi katolicy mają go tak często przy sobie w kieszeni lub na palcu i odmawiają w pociągu, w autobusie i gdziekolwiek w drodze? Dlaczego młodzi współcześni chłopcy dają świadectwo, że modlitwa różańcowa pomogła im wyrwać się z zawstydzających nałogów?</p>
<p>Różaniec to dla jednych klepanie paciorków i powtarzanie w kółko tego samego. Dla innych – nieudane próby odmawiania Zdrowasiek w połączeniu z rozważaniem tajemnic z życia Maryi i Jej Syna. Dla innych zaś modlitwa prosta, będąca wyrazem pokornej miłości człowieka do swojego Stwórcy i Sprawcy naszego odkupienia, w którym tak wielki udział miała Maryja, Matka Jezusa i nasza.</p>
<p>Pamiętam swoje młodzieńcze lata i klimat wielkiej siedleckiej katedry, rozbrzmiewającej w wieczory październikowe odmawianymi w skupieniu przez licznych wiernych Zdrowaśkami. Pamiętam radosne powroty do domu. Po tej modlitwie wieczór stawał się jaśniejszy, sił przybywało, a w domu było milej. Bo na Różaniec się chodziło… / Leon Knabit OSB, fragment książki <em><a href="https://tyniec.com.pl/ksiazki-ojca-leona/803-przestan-narzekac-zacznij-zyc-czesc-1-9788373546622.html">Przestań narzekać, zacznij żyć. Część 1</a></em></p>
<p><strong>Ważna informacja! Różaniec bransoletka z medalikiem św. Benedykta (dziesiątka, wzór 4) jest wykonywany na miejscu. Posiada regulację rozmiaru.</strong></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/rozance/2229-rozaniec-bransoletka-z-medalikiem-sw-benedykta-dziesiatka-wzor-4.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[E-book - Odyseusz. Biografia nieautoryzowana - 33,60 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2828-small_default/e-book-odyseusz-biografia-nieautoryzowana.jpg' title='E-book - Odyseusz. Biografia nieautoryzowana' alt='thumb' /><p>Czy można napisać biografię bohatera, który nie jest postacią historyczną? Oczywiście, że tak. Historyczne są bowiem opowieści, które o nim tworzyli, powtarzali i w które wierzyli Grecy i Rzymianie. To w mitach, również tych o Odysie, wyraża się ich kultura i mentalność.</p>
<p>Odyseusz to postać nietuzinkowa i nie mniej sławna niż Juliusz Cezar. Prezentowana biografia to nowa, pełniejsza wersja dziejów najbardziej znanego z mitycznych podróżników. To także pochwała inteligencji herosa, jego sprytu, doświadczenia i opowieść o przemianach ludzkiego życia. Książka wypełnia luki w popularnych podaniach o Odysie i skupia uwagę na unikatowych wersjach jego przygód. Co wiadomo o jego rodzicach? Ile miał dzieci? Co robił pod Troją? Dlaczego zostawił w domu swój łuk? Jak umarł? Autor odpowiada na te pytania, zbiera wszystkie szczegóły z życia Odyseusza i przeplata je wyjaśnieniami dotyczącymi mitu i kultury antycznej.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/e-booki/2400-e-book-odyseusz-biografia-nieautoryzowana-9788382053401.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[E-book - Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 4 (Okres zwykły 12-23 tydzień) - 37,50 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1939-small_default/e-book-rozwazania-liturgiczne-na-kazdy-dzien-t-4.jpg' title='E-book - Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 4 (Okres zwykły 12-23 tydzień)' alt='thumb' /><p><span><strong>Ważna informacja: w niektórych miejscach rozważań liturgicznych ojca Włodzimierza Zatorskiego OSB mogą pojawić się nieścisłości w czytaniach biblijnych. Jest to spowodowane tym, że ojciec Włodzimierz pisał rozważania w oparciu o stary lekcjonarz, bez uwzględnienia nowego doboru niektórych czytań mszalnych.</strong></span></p>
<p><span>Na Taborze nastąpiło szczególne spotkanie z Bogiem. Scena posiada niezmiernie bogatą symbolikę. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe (Łk 9,29). Jezus jest doskonałą ikoną Ojca. W tradycji prawosławia mówi się o „światłach Taboru”, promieniującym świetle przebóstwienia człowieka w </span><b>zjednoczeniu z Bogiem</b><span>. Pamiętamy, że gdy Mojżesz schodził z Góry Synaj, skóra na jego twarzy promieniała na skutek rozmowy z Panem (Wj 34,29). Tabor wyraźnie wskazuje na Synaj. Jezus jest drugim Mojżeszem...</span></p>
<p><em>Wezwanie do wolności od lęku przed ludźmi jest związane z przypomnieniem potrzeby Bożej bojaźni. Może się to wydać paradoksalne, ale nie ma prawdziwej wolności od lęku przed ludźmi i tym, co nas może spotkać na świecie, bez bojaźni Bożej. Właśnie bojaźń Boża daje nam wolność od lęków na świecie. <br /></em></p>
<p><span><em>Trzeba tu wyjaśnić, że bojaźń Boża nie jest tym samym co lęk, a nawet wręcz jest jego przeciwieństwem. Lęk powoduje, że człowiek ucieka, niejako kurczy się w sobie, zamyka albo przeciwnie, stara się atakować i sam być groźny, natomiast bojaźń Boża daje świadomość, że nasze losy są w ręku Boga, że od Niego wszystko zależy, dlatego mamy przede wszystkim zwracać uwagę na Jego wolę. Przy czym, tak jak mówi w dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus, dla Boga jesteśmy bardzo ważni i cenni, zależy Mu na nas. Dlatego Pan Jezus nie wzywa do lęku przed Bogiem, który by nas paraliżował, ale do bojaźni, która daje zrozumienie tego, co jest naprawdę w życiu najważniejsze. Bojaźń to przede wszystkim takie zrozumienie zasadniczej prawdy o naszym życiu, które pomaga podejmować właściwe wybory. Bojaźń nie zamyka jak lęk, ale otwiera.</em><br /></span></p>
<p><span><em>Święty Paweł w Liście do Rzymian pokazuje, jak Bóg, będąc sprawiedliwy, wcale nie bagatelizuje grzechu i daje człowiekowi doświadczyć jego skutków, niemniej nie zatrzymuje się na tym etapie, ale daje nową łaskę, obfitszą niż poprzednia – obdarza nowym życiem: <br /></em></span></p>
<p><span><em>Jeżeli bo­wiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszys­t­kich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszys­t­kich łaska i dar Boży (Rz 12,15).</em></span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/glowna/1686-e-book-rozwazania-liturgiczne-na-kazdy-dzien-t-4-9788382050622.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dionizos. Trzy szkice - 36,30 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1417-small_default/dionizos-trzy-szkice.jpg' title='Dionizos. Trzy szkice' alt='thumb' /><p>Ta książka ma, jak zresztą chyba każda, swoją historię. Powstawała, albo raczej – dojrzewała we mnie, bardzo długo. Moje zainteresowania wierzeniami Greków zrodziły się jeszcze w trakcie studiów uniwersyteckich, a utwierdziły pod wpływem lektury wspaniałej książki Jane Harrison, <em>Themis. A Study of the Social Origins of Greek Religion</em> (Cambridge 1912), którą pochłaniałem z wypiekami na twarzy w jednej z czytelni Uniwersytetu Cambridge w czasie mojego pierwszego studyjnego pobytu za granicą w roku 1971. Ale długo ta problematyka mnie onieśmielała i ograniczałem się tylko do lektur, nie mając odwagi sam przystąpić do badań, a już w każdym razie nie do publikacji wyników moich poszukiwań i przemyśleń. Ostatecznie jednak po blisko ćwierć wieku te moje zainteresowania zaowocowały książką o <em>Religijności starożytnych Greków</em>, która ukazała się w roku 1994. Książkę tę przygotowywałem głównie w czasie moich dwóch kolejnych staży naukowych na Uniwersytecie w Bonn i tam, w czytelni Seminar für Alte Geschichte, po raz pierwszy czytałem fascynujące dzieło wielkiego Waltera Friedricha Otta, <em>Dionysos. Mythos und Kultus</em> (w wydaniu z 1960 roku; polski przekład pióra Jerzego Korpantego, ukazał się w warszawskim wydawnictwie Sub Lupa w roku 2016). Wtedy doszedłem do przekonania, że Dionizos to kluczowa, najważniejsza postać w wierzeniach greckich i bóstwo, które stało się przedmiotem głębokiej myśli religijnej, prawdziwej i nader subtelnej teologii, a ta z kolei wywarła ogromny wpływ na całość teologicznej myśli europejskiej, to znaczy oczywiście – teologii chrześcijańskiej. Czytelnik łatwo zauważy, że jest to właśnie główna teza tej książki.</p>
<p>Ale lektura książki Otta wywołała we mnie reakcję podobną jak przy czytaniu pracy Jane Harrison: poczułem się głęboko onieśmielony tak wielkością autora i jego dzieła, jak i ciężarem problematyki. Uznałem, że nigdy nie będę w stanie zdobyć się na taką wypowiedź na temat Dionizosa, jaką zawiera w sobie niewielka objętościowo, genialna książka wielkiego myśliciela i religioznawcy, jednego z najwybitniejszych filologów klasycznych XX wieku. To pozostaje aktualne – nie mam zamiaru porównywać się z Walterem F. Ottem.</p>
<p>Mimo to próbowałem zajmować się kultem dionizyjskim, publikując drobne, mniej lub bardziej przyczynkarskie studia i artykuły. Były to właśnie „próby” (zamierzałem nawet użyć tego słowa w tytule mojej obecnej książki, ale pomyślałem, że ten w moim zamierzeniu wyraz skromności, może być z pewnych – chyba zrozumiałych – powodów uznany za wyraz zarozumiałości…). Problematyka dionizyjska stała się też tematem moich rozmaitych wykładów i seminariów uniwersyteckich (z ogromnym sentymentem wspominam uczestników mojego rocznego seminarium sprzed lat, poświęconego Papirusowi z Derveni), a także tematem rozmów i domowych mini-wykładów w towarzystwie moich przyjaciół. To im zawdzięczam, że ostatecznie zdobyłem się na napisanie tych szkiców... / Włodzimierz Lengauer, fragment <em>Słowa wstępnego</em> /</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/1659-dionizos-trzy-szkice-9788382050158.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[O zasadach filozofii monastycznej - 34,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2935-small_default/o-zasadach-filozofii-monastycznej.jpg' title='O zasadach filozofii monastycznej' alt='thumb' /><p>Celem tej monografii jest to, co się skrywa pod angielskim terminem <em>re-enactment</em>, a co w polszczyźnie oddać można jedynie złożonym terminem „odzyskanie-podjęcie-odegranie”. Chodzi o od­zyskanie-podjęcie-odegranie dawnych sposobów pracy umysłowej, związanych z kulturą premonastyczną i monastyczną, a zatem wpierw z tradycją egzegetyczną Aleksandrii i Antiochii oraz ich wspaniałym sporem o zasady interpretacji Pisma Świętego, następnie zaś z wyłonionym – również na Wschodzie – cenobitycznym sposobem życia duchowego, który przeobrażony na Zachodzie (sprężyną czego była <a href="https://tyniec.com.pl/swiety-benedykt-z-nursji-i-jego-regula/2188-regula-z-podzialem-na-kazdy-dzien-roku-9788382051636.html"><em>Reguła</em> św. Benedykta</a> i cała kultura benedyktyńska) zadecydował o wyłonieniu się i o kształcie tej jednostki duchowo-terytorialnej, jaką zwiemy Europą. Jest to, mówiąc wprost, książka o mnichach-filozofach i stylu ich myślicielstwa, czemu odpowiadać tu będzie termin „filozofia monastyczna” i proponowany przeze mnie jako jego pełnoprawny zamiennik termin „monastyka”. Chrystocentryczna, doktrynalna, pietystyczna i mystyczna (tj. będąca skutkiem wtajemniczenia i z kolei je pogłębiająca) jest filozofią mądrościową, dążącą do całkowitej przemiany osobowości filozofa wedle wzorca monastycznego, tj. chrystocentrycznej reguły życia. Życia, którego głównym celem ma być zgłębianie i adoracja tajemnicy wcielonego Logosu. Dla tej przyczyny filozofia związana z monastycyzmem zachodnim głosiła rzeczy dziś niesłychane, a mianowicie, iż <em>ipsa philosophia Christus</em> (tekst monastyczny z XI wieku), <em>doctrina verae philosophiae, quae est Christus</em> (Abelard) etc. A zatem zyskać mądrość – jej zdaniem – to poznać Chrystusa. Poznać Chrystusa – to zyskać mądrość.</p>
<p>Ten styl filozoficzny nie tyle powstał na Zachodzie, ile raczej Zachód powstał wskutek tego stylu, wypełniającego i rozsadzającego zręby pozostawione przez Żydów okresu starotestamentalnego i przez Greków. Opactwo filozofii monastycznej górowało nad miastem ludzkiej myśli aż po wiek XII. Wzorcem osobowości filozoficznej było tu rzeczywiste życie zakonne; skądinąd Abelard widział w Platońskim państwie jego prefigurację. Dla tej właśnie przyczyny jest to książka o mnichach-filozofach. Nie jest to jednak monografia postaci, a monografia stylu. Do tego skoncentrowana na aspekcie dynamicznym, na podjęciu-uobecnieniu, którego program formułowany jest – jako rodzaj próby – przez dojrzałą kobietę, której życie przypadło na przełom wieków XX i XXI i która wnosi w tę re-konstrukcję doświadczenie swych własnych zmagań (aspekt „jakubowy”) i zmagań swej epoki (aspekt „machabejski”). Jednocześnie zatem i przede wszystkim jest to książka o filozofach-mnichach, a więc o tych z nas, którzy – kiedykolwiek i gdziekolwiek żyliśmy, żyjemy, żyć będziemy – jesteśmy <em>monachoi</em>, a więc ludźmi jednej myśli i jednego celu: Logosu. Realizujemy go myśląc w mniszy sposób, poddani regule naszego duchowego opactwa. Jego światła przyciemniono na przełomie wieków XII i XIII. Świece – których cała <em>feeria</em> zalewała dawniej Cluny w okresie Bożego Narodzenia – osłonięto kloszami.</p>
<p>Jest to zatem książka o filozofach-pielgrzymach Logosu, badaczach otchłani wewnętrznego życia Boga i Jego objawiania się w Piśmie Świętym obu Testamentów. Także zresztą w pewien sposób w owocach całej antycznej tradycji humanistycznej, wypracowanej przez człowieka – ten żywy obraz Boga i Jego podobieństwo (por. Rdz 1,26).</p>
<p>Sam tytuł <em>O zasadach filozofii monastycznej</em> wskazuje, że cel tej pracy jest pozytywny. Nie jest ona pisana „przeciw” i nie rządzi nią <em>polemos</em>. A jednak monastyka jest oponentką filozofii, która zażądała rozdzielenia jej i chrystianizmu oraz która eliminuje z pojęcia filozofii zmagania moralne filozofa i jego życie cnót, ograniczając filozofię do tego, co noetyczne i scjentystyczne. W aspekcie historycznym chodzi tu o scholastykę. Pod tym szyldem kryje się jednak wszelka filozofia skoncentrowana na procedurze. Jej celem nie jest zgłębianie tajemnicy, lecz rozwiązywanie problemów. Nazywa się ją nieraz „filozofią cechową”. W zasadzie po XII wieku w zachodnim kręgu akademickim coraz trudniej będzie wskazać myśl monastyczną, a kwestia istnienia „filozofii chrześcijańskiej” stanie się coraz bardziej kłopotliwa. Dominuje filozofia scholastyczna, szkolna, również akademicka. Tymczasem: chrystianizm jest filozofią / Justyna Melonowska, fragment <em>Wprowadzenia</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/monografie/2459-o-zasadach-filozofii-monastycznej-9788382053876.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Family management. Skuteczne zarządzanie życiem rodzinnym - 32,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2788-small_default/family-management-skuteczne-zarzadzanie-zyciem-rodzinnym.jpg' title='Family management. Skuteczne zarządzanie życiem rodzinnym' alt='thumb' /><p>Jestem menadżerem od więcej niż kilkunastu lat, miałem przyjemność kierować wielkimi organizacjami przemysłowymi i finansowymi oraz nadzorować je. Organizacja, nadzór, kontrola, przywództwo, motywacja, kapitał ludzki – to pojęcia, które są dla mnie codziennością w pracy zarządczej. Odczuwam ogromną satysfakcję, gdy mogę rozpocząć zarządzanie kolejnym projektem czy firmą, często otrzymywałem trudne zadania, które wiązały się z restrukturyzacją czy innymi skomplikowanymi procesami. Kluczem do rozwiązania tych trudnych spraw jest zawsze ZESPÓŁ. Praca zespołowa jest jedną z najważniejszych kompetencji, jakie powinniśmy posiadać w życiu zawodowym. Przedszkole, szkoła, liceum, studia to instytucje, które powinny wprowadzać nas w świat pracy o takim charakterze. Wiemy jednak doskonale, że nie jest to takie proste, i widzimy często w zespołach, w których pracujemy, że praca zespołowa nie jest naszą najsilniejszą stroną. Większość pracodawców szukających pracowników ma trudności z ich znalezieniem, na rynku pracy panuje niedopasowanie – wynika z badania <em>Bilans kapitału ludzkiego</em>, przeprowadzonego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Przewagę w gospodarce buduje się przede wszystkim, opierając się na kapitale ludzkim, bo to człowiek jest największą wartością firmy. Zawsze zastanawia mnie, że pracownika traktuje się przede wszystkim jako koszt, a przecież stanowi on wartość. Trzeba sobie uświadomić, że największa wartość firmy wychodzi z niej po godzinie 17 do domu. Budowanie silnego kapitału ludzkiego w organizacji jest największym wyzwaniem dla menadżerów.</p>
<p>Książka, którą oddaję w Państwa ręce, jest właśnie o tym – jak skutecznie zarządzać wspomnianym kapitałem na poziomie podstawowej jednostki społecznej, jaką jest rodzina. To właśnie ona jest przestrzenią, w której uczymy się podstawowych kompetencji, poznajemy wartości, nabywamy umiejętności radzenia sobie ze stresem, zarządzania czasem. Rodzina uczy nas wszystkich elementów, które później będą potrzebne w życiu zawodowym i prywatnym.</p>
<p>Kiedy zostałem szczęśliwym ojcem Sary i Tobiasza, uświadomiłem sobie, podobnie jak moja kochana żona, że rozpoczynamy jeden z najważniejszych projektów w naszym życiu. Rodzina, którą tworzymy, ma się stać przestrzenią, w której będziemy budować talenty i kapitał naszych dzieci, ale okaże się to możliwe tylko wtedy, kiedy będziemy „organizacją” opartą na miłości, czyli każdego dnia będziemy:</p>
<p><span>»</span> planować,</p>
<p><span>» </span>organizować,</p>
<p><span>» </span>zarządzać czasem,</p>
<p><span>» </span>rozwijać talenty,</p>
<p><span>» </span>inwestować,</p>
<p><span>» </span>oszczędzać,</p>
<p><span>» </span>ryzykować,</p>
<p><span>» </span>szkolić się,</p>
<p><span>» </span>motywować,</p>
<p><span>» </span>radzić sobie ze stresem,</p>
<p><span>» </span>odpoczywać,</p>
<p><span>» </span>wizualizować sobie zadania,</p>
<p><span>» </span>rozwiązywać problemy,</p>
<p><span>» </span>kontrolować.</p>
<p>Kluczem musi być to, że robimy to razem!</p>
<p>To tylko kilka z elementów, które powinny pojawiać się w codziennym życiu rodzinnym. Chciałbym Państwu zaprezentować skuteczną metodę zarządzania rodziną. Oczywiście mam świadomość, ze każdy ma inne możliwości i trudno jest stworzyć dobrą dla każdego metodę zarządzania organizmem rodzinnym. Celem, jaki sobie postawiłem, jest ukazanie wyzwania, którym może się stać spojrzenie na rodzinę przez pryzmat nauk o zarządzaniu / Piotr Kosiak</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/2385-family-management-skuteczne-zarzadzanie-zyciem-rodzinnym-9788382053180.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Z Ojcem Pawłem Giustinianim po ścieżkach kamedulskiej mądrości. Wybór tekstów - 30,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2943-small_default/z-ojcem-pawlem-giustinianim-po-sciezkach-kamedulskiej-madrosci-wybor-tekstow.jpg' title='Z Ojcem Pawłem Giustinianim po ścieżkach kamedulskiej mądrości. Wybór tekstów' alt='thumb' /><p>Z kamedulskiej duchowości milczenia zrodził się niejeden wspaniały owoc. Takim owocem jest wielkie bogactwo myśli i ducha, które pozostawił w swoich <a href="https://tyniec.com.pl/56_bl-pawel-giustiniani">pismach Paweł Giustiniani</a>, twórca Kongregacji Eremitów Kamedułów Góry Koronnej. W 1526 r. złożyli mu wizytę bracia Ludwik i Rafał Tenaglia, którzy z franciszkańskiego drzewa wyhodowali nową gałąź, kapucyńską. Podobnie i on stworzył nową odmianę założonego przez <a href="https://tyniec.com.pl/duchowosc/1297-zywot-blogoslawionego-romualda-pustelnika-i-opata-9788373548992.html">św. Romualda</a> w Camaldoli i istniejącego już ponad pięćset lat zakonu kamedułów. Podczas gdy Romualdowa formuła była bardziej pluralistyczna, dopuszczając różne sposoby istnienia, od ścisłej rekluzji po czynne apostolstwo, jednak ogólnie zorientowana bardziej cenobitycznie, wspólnotowo, to Pawłowa zorientowana była bardziej eremicko, pustelniczo.</p>
<p>W rezultacie powstały więc dwa odrębne zakony kamedulskie, na których odmienność wskazują m.in. sigla zakonne. Oficjalny tytuł pierwszego zakonu, <em>Ordinis Sancti Benedicti Camaldulenses</em> lub <em>Congregatio Camaldulensis</em>, lub <em>Ordo Camaldulensis</em>, ujmuje się skrótem OSB Cam. lub O.Cam., natomiast tytuł drugiego, <em>Congregatio Eremitarum Camaldulensium Montis Coronae</em> lub <em>Eremitae Camaldulenses Montis Coronae</em>, ujmuje się skrótem ECMC lub EC. Nazwa nawiązuje do położonej w środkowych Włoszech, w Perugii, pustelni Monte Corona, która powstała kilka lat po śmierci Giustinianiego na wzór Camaldoli. Niedawno ukształtowała się także niezależna gałąź żeńska, oparta bardziej na zasadach Romualdowych, obejmująca kilka klasztorów na świecie i posługująca się tą samą nazwą, co pierwotny zakon męski. Do niej należy powstała po wojnie, a dziś dynamicznie rozwijająca się wspólnota kamedułek w Złoczewie, oraz kilka sióstr w klasztorze w Tyszowcach.</p>
<p>Giustiniani urodził się w Wenecji 15 czerwca 1476 roku. Otrzymał na chrzcie imię Tomasz jako najmłodsze, dziewiąte dziecko w patrycjuszowskiej rodzinie Franciszka i Pauli. W swej historii ród Giustinianich wydał wiele wybitnych osobistości kościelnych i świeckich. Wcześnie osierocony przez ojca, Tomasz otrzymał solidne wychowanie religijne z rąk matki. Zgodnie ze swoimi zainteresowaniami rozpoczął w 1493 r. studia filozofii i teologii na uniwersytecie w Padwie. Tam zaprzyjaźnił się z Wincentym Quirinim i Mikołajem Tiepolo, późniejszymi współbraćmi w zakonie. Z dala od rodziny zaczął prowadzić swawolne życie, co stało się później przyczyną żalu i pokuty do końca życia. Dwa razy popadł w ciężką chorobę, co skłaniało do zmiany myślenia. W 1504 r. odbył rekonwalescencję i od filozofii zwrócił się ku teologii, a zwłaszcza ku studiom biblijno-patrystycznym. Pod koniec następnego roku powrócił do rodzinnej Wenecji, a w 1506 r. udał się wraz z przyjaciółmi, Quirinim i Giorgim, do rodzinnej posiadłości na wyspie Murano, gdzie przez pół roku zapisywał <em>Myśli codzienne o miłości Bożej</em>. Pobyt trwał trzy lata, przerwany pielgrzymką do Ziemi Świętej.</p>
<p>Przy okazji poznał generała kamedułów, Tomasza Delfina, który mieszkał w pobliskim klasztorze św. Michała i zachęcił go do wizyty w ich macierzystym eremie w Camaldoli w Toskanii. W 1510 r. spędził w Camaldoli część lata; wyjechał stamtąd, by znowu wrócić w grudniu. W Boże Narodzenie założył kamedulski habit, przyjął imię Paweł i rozpoczął nowicjat. Jesienią 1511 r. dołączyli do niego dwaj przyjaciele, Quirini i Zorzi. Quirini przyjął imię zakonne Piotr. Razem z nimi 8 sierpnia 1512 r. Giustiniani złożył pierwsze śluby zakonne. W 1513 r. bracia Paweł i Piotr zostali wyznaczeni przez świeżo wybranego papieża Leona X, pochodzącego z rodu Medyceuszy, ich osobistego przyjaciela, na delegatów kamedulskiej kapituły generalnej we Florencji, obradującej nad reformą zakonu. W tym samym roku Giustiniani napisał <em>Traktat o posłuszeństwie</em> oraz <em>Libellus ad Leonem X</em>. W dziele adresowanym do papieża roztoczył perspektywę reformy Kościoła, wyprzedzając nadchodzące czasy, które skończyły się reformacją. 23 września 1514 r. w Rzymie umarł w jego obecności Piotr Quirini, o którym rozchodziły się pogłoski, że miał zostać kardynałem. W 1516 r. podczas czterdziestodniowej rekluzji Giustiniani napisał <em>Regułę życia eremickiego</em>, wydaną drukiem w 1520 roku. W Boże Narodzenie 1518 r. przyjął świecenia kapłańskie, a w lipcu następnego roku został przełożonym (majorem) eremitów w Camaldoli. Po roku zrezygnował z tej funkcji.</p>
<p>20 września 1520 r. opuścił Camaldoli z jednym bratem, bez jasno określonego planu, w poszukiwaniu życia bardziej samotnego i kontemplacyjnego. Przyczyną wyjazdu nie był konflikt ze wspólnotą, ale różnica w podejściu do rozrostu osady, która w ciągu kilku lat liczebnie niemal się podwoiła, osiągając liczbę dwudziestu siedmiu eremitów. Podążając ku ścisłemu eremityzmowi przez budowę nowych pustelni, nie znajdował wsparcia współbraci, którym odpowiadała forma cenobityzmu, a więc wspólnego mieszkania. W międzyczasie przyłączyło się do niego kilku towarzyszy, z którymi osiadł w grotach w Massaccio, w pobliżu Cupramontana. Erem w Massaccio, kilka lat wcześniej otrzymany przez kamedułów, został przekazany Giustinianiemu w styczniu 1521 roku. W tym samym roku otrzymał od papieża Leona X erem w Pascelupo, a od pewnego benedyktyna z Monte Cassino erem na górze Ancona w Monte Conero. W 1523 r. władze kamedulskie udzieliły eremitom Pawła szerokiej autonomii, uznając jego wspólnotę pod nazwą <em>Zgromadzenia Eremitów Św. Romualda</em>. W styczniu 1524 r. obradowała na Monte Conero pierwsza kapituła generalna nowego zgromadzenia, która wybrała Pawła na swego majora (w macierzystym zakonie najwyższy przełożony nosi nazwę „generał”) oraz zatwierdziła regułę. W tymże roku papież Klemens VII zatwierdził donację, która stała się podstawą ekonomiczną dla zakonu. Dokonał jej na rzecz Pawłowych eremitów Gabriel Galeazzo, który sam wstąpił w ich szeregi. Podczas mszy świętej Paweł doznał przeżycia mistycznego, które znalazło echo w traktacie <em>Secretum meum mihi</em>. W 1527 r. odwiedził Rzym, ale musiał z niego uciekać, kiedy doszło do napaści na miasto i jego grabieży przez niemiecko-hiszpańskie wojska Karola V podczas wojny z Francją. Dwa lata później złożył wizytę Klemensowi VII w Viterbo. Chociaż zachorował z powodu zarazy, to jednak zebrał siły i wyruszył do ofiarowanego mu eremu na górze Sorakte, położonego 45 km na północ od Rzymu (691 m n.p.m.). Umarł tam 28 czerwca 1528 r. w obecności kameduły z Camaldoli, który na wieść o jego stanie pospieszył, by towarzyszyć mu w ostatnich chwilach.</p>
<p>W zakonie kamedułów od wieków Giustiniani cieszy się opinią świętości. Przeszkodą w formalnej beatyfikacji stał się przedwczesny kult w zakonie i dystrybucja jego wizerunków jako świętego. W następstwie tego Kongregacja ds. Rytów, nie negując świętości Giustinianiego, wydała w 1681 r. zakaz ich rozpowszechniania, a nawet nakaz ich rekwizycji. Te kontrowersje zatrzymały na długi czas drogę do beatyfikacji, która w fazie wstępnej dzisiaj staje się ponownie przedmiotem starań.</p>
<p>W ciągu wieków na terenie Polski powstało osiem męskich osiedli pustelniczych wyłącznie typu Pawłowego. Są nimi eremy według kolejności fundacji: na Bielanach pod Krakowem (1609), w Rytwianach, na Bielanach pod Warszawą, w Bieniszewie (1672), Pożajściu (Litwa), Wigrach, Szańcu i Milatynie (Ukraina). W terminologii kamedulskiej nazywa się eremem całą osadę pustelniczą, podczas gdy potocznie eremem nazywa się jedną pustelnię. Do dzisiaj są czynne spośród nich monastycznie dwa eremy: w Bieniszewie pod Koninem i na Bielanach w Krakowie. W odnowionych pustelniach Bielan warszawskich mieszczą się m.in. biura UKSW. To od koloru mniszych habitów wzięły nazwę warszawskie i krakowskie Bielany. W Wigrach mieści się Wigierski Areopag Nowej Ewangelizacji i Fundacja „Wigry Pro”, zarządzane przez diecezję ełcką. W pokamedulskim klasztorze w Rytwianach powstał Diecezjalny Ośrodek Kultury i Edukacji „Źródło”; sukcesywnie przywraca się pierwotny kształt miejsca, z zamiarem odbudowy wszystkich domków dawnej Pustelni Złotego Lasu.</p>
<p>Godne uwagi i uznania są wysiłki mające na celu zachowanie i utrwalenie kultury materialnej, którą pozostawili po sobie kameduli w Polsce, nawet w tych miejscach, w których już ich nie ma. Podobnie, a nawet jeszcze cenniejszy jest wysiłek przyswajania i krzewienia ich bogatej duchowości, z której każdy może wiele zaczerpnąć dla siebie.</p>
<p>Bardzo pożytecznego trudu podjęli się benedyktyni tynieccy, którzy wydali jak dotąd dziewięć tomów <a href="https://tyniec.com.pl/56_bl-pawel-giustiniani">pism Giustinianiego</a> w serii <a href="https://tyniec.com.pl/36-zrodla-monastyczne">Źródła Monastyczne</a> oraz dwie książki w polskim przekładzie na temat jego osoby i duchowości, autorstwa luksemburskiego benedyktyna<a href="https://tyniec.com.pl/101_jean-leclercq-osb"> Jeana Leclercqa</a>. Fizyczne sąsiedztwo Tyńca i Bielan oraz duchowe pokrewieństwo między benedyktynami i kamedułami (św. Romuald założył zakon w duchu św. Benedykta) przyniosły dobre owoce / Leon Nieścior OMI</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/monastycyzm/1073-z-ojcem-pawlem-giustinianim-po-sciezkach-kamedulskiej-madrosci-wybor-tekstow-9788382053951.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
