Misterium przychodzącego Boga Zobacz większe

38,70 zł

Sugerowana cena detaliczna

Informacje dodatkowe

Wydanie Pierwsze, 2018
Seria Modlitwa Kościoła
ISBN 9788373548039
Oprawa Miękka
Format 145x205
Stron 294
Brak Tekst który się nie wyświetla i musi być na końcu, jeśli nie ma podtyułu

Podziel się

Odo Casel OSB

Misterium przychodzącego Boga

„Misterium Przychodzącego Boga” – to kolejny tom konferencji mystagogicznych wybitnego przedstawiciela ruchu biblijno-liturgicznego, Odona Casela OSB, jaki ukazuje się w przekładzie polskim. Tym razem będą to konferencje związane z okresem Adwentu, Narodzenia Pańskiego i Epifanii. Autor wygłaszał je do mniszek benedyktynek w Herstelle na przestrzeni lat dwudziestych, trzydziestych i czterdziestych ubiegłego stulecia, jednak odległość czasowa – jak zawsze w przypadku dobrej literatury – nie stanowi przeszkody dla żywego odbioru przekazywanych treści.

Konferencje mystagogiczne charakteryzują się tym, że treści dogmatyczne, ascetyczno-duchowe i teologiczno-biblijne łączą się w nich w jedną całość, przy czym „językiem” najdoskonalej wypowiadającym tę syntezę jest język samej liturgii. Z niej właśnie Autor czerpie i w nią zarazem wprowadza. Od strony dogmatycznej nie znajdziemy tu zatem systematycznego wykładu „podstawowej nauki kościoła”, ale też i od strony duchowości nie napotkamy owych znamiennych, wielowarstwowych wskazówek skłaniających do pogłębionej autorefleksji, od jakich zazwyczaj gęste są konferencje ascetyczne. W cytatach biblijnych, zwłaszcza w ich liturgicznym użyciu, nie zawsze też będzie chodzić o doskonałą filologiczną precyzję. Mystagogiczna synteza jest czymś więcej niż rezultaty analiz na wszystkich wymienionych poziomach. Nie tworzy jej sama tylko wiedza, ale dar łaski, którego Bóg udziela w liturgii – nie jej martwym „studentom”, lecz żywym uczestnikom.

Odo Casel przemawia do mniszek, dobrze zdając sobie sprawę, że odbiorcami są osoby, które na co dzień oddają się ćwiczeniom duchowym, medytacji, a także powierzają się indywidualnemu kierownictwu duchowemu. Zakładając więc całą tę pracę wewnętrzną – nie tyle przedłuża ją dodatkowo metodami ćwiczeń duchowych, ile podprowadza niejako bardziej bezpośrednio pod sam cel – kontemplację misterium Chrystusa. Sama wiedza teologiczna, przyjęta jedynie pojęciowo-intelektualnie, nie rozwinie zbytnio człowieka, jeśli zabraknie mu chęci do pracy nad sobą i pokory potrzebnej do wglądu we własną duszę, ba – w takim wypadku może go wręcz jeszcze zamknąć w pysze i zatwardziałości serca, z kolei – pogłębiana duchowość nie jest też jedynie niekończącym się łańcuchem autoanaliz na różnych poziomach psychicznych i duchowych, dokonywanych przy pomocy coraz precyzyjniejszych narzędzi. Na pewnym etapie pracy wewnętrznej znów bowiem – niejako ponownie i na innym poziomie – zaczyna człowiekowi „świecić” i dogmatyka, i Biblia, i liturgia. Zaczynamy o wiele głębiej odkrywać i rozumieć, co znaczy, iż zostaliśmy „usynowieni” w Chrystusie, jakie znaczenie ma fakt, iż jest On zarazem Bogiem i Człowiekiem, co dla nas uczynił Ojciec „dając Syna” i jak Paschalne Misterium Jego męki i zmartwychwstania, uobecniane w Eucharystii, wyjednuje nam coraz intensywniejsze tchnienie Ducha. Wewnętrzne odkrywanie takiej „syntezy”, do którego prowadzi udział w liturgii – nie jest nigdy samym tylko poszerzeniem wiedzy z jakiejkolwiek dziedziny, ale również – i zawsze – kolejną Pięćdziesiątnicą dla duszy – pogłębionym darem Ducha Świętego, którego wcześniej przyjmowało się jedynie w sposób zalążkowy.

Być może dla czytelników mniej jeszcze wprawnych w medytację biblijną czy autorefleksję teksty tych konferencji wydadzą się trochę „ciężkostrawne”. Z całego serca zachęcamy jednak do – mimo wszystko – wytrwałej lektury. Kiedy Chrystus udzielał spragnionemu Nikodemowi odpowiedzi na pytanie, jak się człowiek może „ponownie narodzić”, użył symbolicznych sformułowań początkowo zupełnie dla niego niejasnych – o wietrze, o którym nie wiadomo, skąd pochodzi i dokąd podąża. Odpowiedź taka mogła Nikodema nie tylko nie zadowolić, ale wręcz wyprowadzić z równowagi. A jednak, jeśli nie odszedł, lecz cierpliwie poszedł za Mistrzem – stopniowo uczył się Go rozumieć, a rozumiejąc – pełniej żyć… I nie tylko Nikodem.

Więcej szczegółów

Dodajmy zatem dla twórczego zniechęcenia, iż niniejszy tom konferencji Casela wyjątkowo gęsto nasycony jest cytatami z literatury patrystycznej, z której Autor czerpie z ogromną erudycją, samodzielnie dokonując przekładów. Przekłady te charakteryzują się często specyficzną terminologią, korespondującą ze stylem jego wypowiedzi i słownictwem, stąd jedynie z wielką ostrożnością posługiwaliśmy się istniejącymi już przekładami polskimi, choć również nie unikaliśmy ich. W niejednym wypadku – gwoli wierności szczególnym akcentom semantycznym zamierzonym przez Autora – wypadało podać cytat w zgodzie z jego własnym przekładem. Uwaga ta dotyczy również części cytatów biblijnych, przy których ewentualnie w przypisie zamieściliśmy aktualną wersję z V wydania Biblii Tysiąclecia. Napotykając cytaty z ksiąg liturgicznych należy również pamiętać, że zostały one zaczerpnięte z tekstów przedsoborowych. Cały tom poprzedzony jest wprowadzeniem napisanym przez Teoforę Schneider OSB – mniszkę z Herstelle, jedną z uczennic Casela (a było ich niemało). Wprowadzenie podaje nieco wiadomości z historii liturgii, a zarazem od strony duchowej świadczy, ile można się było nauczyć od Autora i jaki poziom osiągnął klasztor sióstr przez niego prowadzonych.

Napisz recenzje

Misterium przychodzącego Boga

Misterium przychodzącego Boga

„Misterium Przychodzącego Boga” – to kolejny tom konferencji mystagogicznych wybitnego przedstawiciela ruchu biblijno-liturgicznego, Odona Casela OSB, jaki ukazuje się w przekładzie polskim. Tym razem będą to konferencje związane z okresem Adwentu, Narodzenia Pańskiego i Epifanii. Autor wygłaszał je do mniszek benedyktynek w Herstelle na przestrzeni lat dwudziestych, trzydziestych i czterdziestych ubiegłego stulecia, jednak odległość czasowa – jak zawsze w przypadku dobrej literatury – nie stanowi przeszkody dla żywego odbioru przekazywanych treści.

Konferencje mystagogiczne charakteryzują się tym, że treści dogmatyczne, ascetyczno-duchowe i teologiczno-biblijne łączą się w nich w jedną całość, przy czym „językiem” najdoskonalej wypowiadającym tę syntezę jest język samej liturgii. Z niej właśnie Autor czerpie i w nią zarazem wprowadza. Od strony dogmatycznej nie znajdziemy tu zatem systematycznego wykładu „podstawowej nauki kościoła”, ale też i od strony duchowości nie napotkamy owych znamiennych, wielowarstwowych wskazówek skłaniających do pogłębionej autorefleksji, od jakich zazwyczaj gęste są konferencje ascetyczne. W cytatach biblijnych, zwłaszcza w ich liturgicznym użyciu, nie zawsze też będzie chodzić o doskonałą filologiczną precyzję. Mystagogiczna synteza jest czymś więcej niż rezultaty analiz na wszystkich wymienionych poziomach. Nie tworzy jej sama tylko wiedza, ale dar łaski, którego Bóg udziela w liturgii – nie jej martwym „studentom”, lecz żywym uczestnikom.

Odo Casel przemawia do mniszek, dobrze zdając sobie sprawę, że odbiorcami są osoby, które na co dzień oddają się ćwiczeniom duchowym, medytacji, a także powierzają się indywidualnemu kierownictwu duchowemu. Zakładając więc całą tę pracę wewnętrzną – nie tyle przedłuża ją dodatkowo metodami ćwiczeń duchowych, ile podprowadza niejako bardziej bezpośrednio pod sam cel – kontemplację misterium Chrystusa. Sama wiedza teologiczna, przyjęta jedynie pojęciowo-intelektualnie, nie rozwinie zbytnio człowieka, jeśli zabraknie mu chęci do pracy nad sobą i pokory potrzebnej do wglądu we własną duszę, ba – w takim wypadku może go wręcz jeszcze zamknąć w pysze i zatwardziałości serca, z kolei – pogłębiana duchowość nie jest też jedynie niekończącym się łańcuchem autoanaliz na różnych poziomach psychicznych i duchowych, dokonywanych przy pomocy coraz precyzyjniejszych narzędzi. Na pewnym etapie pracy wewnętrznej znów bowiem – niejako ponownie i na innym poziomie – zaczyna człowiekowi „świecić” i dogmatyka, i Biblia, i liturgia. Zaczynamy o wiele głębiej odkrywać i rozumieć, co znaczy, iż zostaliśmy „usynowieni” w Chrystusie, jakie znaczenie ma fakt, iż jest On zarazem Bogiem i Człowiekiem, co dla nas uczynił Ojciec „dając Syna” i jak Paschalne Misterium Jego męki i zmartwychwstania, uobecniane w Eucharystii, wyjednuje nam coraz intensywniejsze tchnienie Ducha. Wewnętrzne odkrywanie takiej „syntezy”, do którego prowadzi udział w liturgii – nie jest nigdy samym tylko poszerzeniem wiedzy z jakiejkolwiek dziedziny, ale również – i zawsze – kolejną Pięćdziesiątnicą dla duszy – pogłębionym darem Ducha Świętego, którego wcześniej przyjmowało się jedynie w sposób zalążkowy.

Być może dla czytelników mniej jeszcze wprawnych w medytację biblijną czy autorefleksję teksty tych konferencji wydadzą się trochę „ciężkostrawne”. Z całego serca zachęcamy jednak do – mimo wszystko – wytrwałej lektury. Kiedy Chrystus udzielał spragnionemu Nikodemowi odpowiedzi na pytanie, jak się człowiek może „ponownie narodzić”, użył symbolicznych sformułowań początkowo zupełnie dla niego niejasnych – o wietrze, o którym nie wiadomo, skąd pochodzi i dokąd podąża. Odpowiedź taka mogła Nikodema nie tylko nie zadowolić, ale wręcz wyprowadzić z równowagi. A jednak, jeśli nie odszedł, lecz cierpliwie poszedł za Mistrzem – stopniowo uczył się Go rozumieć, a rozumiejąc – pełniej żyć… I nie tylko Nikodem.