Obniżka!

-10%

Mądrość ukryta Zobacz większe

15,43 zł

17,14 zł

Informacje dodatkowe

ISBN 9788373548534
Oprawa Miękka
Format 125x195
Stron 156
Tytul O sztuce życia w pełni

Podziel się

Włodzimierz Zatorski OSB

Mądrość ukryta

O sztuce życia w pełni

A jednak głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, [zresztą] przemijających.Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej (1 Kor 2,6–7).

W tym roku (2018) poproszono mnie o wygłoszenie w Olsztynie krótkich rekolekcji na temat mądrości ukrytej. Jest ona zasadniczą treścią orędzia Ewangelii.

Zasadniczo mądrością jest sztuka życia prowadzącego do jego pełni. Wszyscy ludzie chcą żyć prawdziwie, szczęśliwie, z poczuciem zrealizowania siebie. Jednak życie na świecie nie jest w stanie tego poczucia nikomu dać. Co najwyżej może je dawać na chwilę, kiedy człowiek osiągnął to, czego pragnął. Jednak kiedy to osiągnięcie przestaje być nowością i staje się czymś, co już mamy, czymś normalnym, przestaje nas ekscytować i przynosić szczególną satysfakcję. Wówczas znowu pojawia się pragnienie czegoś nowego, nadzwyczajnego, atrakcyjnego. I to w następnej kolejności przechodzi w zwyczajność, stając się nieatrakcyjne. W ten sposób nic, co możemy na ziemi osiągnąć, nie jest w stanie zaspokoić naszego pragnienia życia i jego pełni. Wszystko ostatecznie okazuje się zbyt małe, niedostateczne. „Niespokojne jest moje serce, Boże, póki nie spocznie w Tobie” – pisał kiedyś na początku swoich „Wyznań” św. Augustyn. Jego słowa okazują się uniwersalną prawdą.

Jak zatem dojść do pełni życia, do pełnego zrealizowania siebie? Na ziemi jest to niemożliwe, jak o tym pisał już przed wiekami Kohelet, mędrzec Starego Testamentu. Jak refren powtarzał on: Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami – wszystko jest marnością (Koh 1,2). Powodem, dla którego doszedł on do takiego wniosku, było przekonanie: To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie, więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem (Koh 1,9). A ponadto każdy z nas umiera i wraz z końcem życia kończy się dla nas wszystko, co osiągnęliśmy na ziemi.

Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego… powstało wszystko z prochu i wszystko do prochu znów wraca (Koh 3,19.20).

Jedyną prawdziwą mądrością jest ta prowadząca nas do życia, które zwycięża śmierć z jej bezsensownością. Właśnie taką mądrość głosi Ewangelia. Wcielenie Syna Bożego i zmartwychwstanie są właściwie jedyną nowością, która się pojawiła w historii człowieka. Ta nowość przełamała fatalną logikę Koheleta i otwarła coś, czego on sam nie mógł wiedzieć, a co niesie z sobą optymizm w naszym oczekiwaniu na życie w jego pełni.

Napisz recenzje

Mądrość ukryta

Mądrość ukryta

A jednak głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, [zresztą] przemijających.Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej (1 Kor 2,6–7).

W tym roku (2018) poproszono mnie o wygłoszenie w Olsztynie krótkich rekolekcji na temat mądrości ukrytej. Jest ona zasadniczą treścią orędzia Ewangelii.

Zasadniczo mądrością jest sztuka życia prowadzącego do jego pełni. Wszyscy ludzie chcą żyć prawdziwie, szczęśliwie, z poczuciem zrealizowania siebie. Jednak życie na świecie nie jest w stanie tego poczucia nikomu dać. Co najwyżej może je dawać na chwilę, kiedy człowiek osiągnął to, czego pragnął. Jednak kiedy to osiągnięcie przestaje być nowością i staje się czymś, co już mamy, czymś normalnym, przestaje nas ekscytować i przynosić szczególną satysfakcję. Wówczas znowu pojawia się pragnienie czegoś nowego, nadzwyczajnego, atrakcyjnego. I to w następnej kolejności przechodzi w zwyczajność, stając się nieatrakcyjne. W ten sposób nic, co możemy na ziemi osiągnąć, nie jest w stanie zaspokoić naszego pragnienia życia i jego pełni. Wszystko ostatecznie okazuje się zbyt małe, niedostateczne. „Niespokojne jest moje serce, Boże, póki nie spocznie w Tobie” – pisał kiedyś na początku swoich „Wyznań” św. Augustyn. Jego słowa okazują się uniwersalną prawdą.

Jak zatem dojść do pełni życia, do pełnego zrealizowania siebie? Na ziemi jest to niemożliwe, jak o tym pisał już przed wiekami Kohelet, mędrzec Starego Testamentu. Jak refren powtarzał on: Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami – wszystko jest marnością (Koh 1,2). Powodem, dla którego doszedł on do takiego wniosku, było przekonanie: To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie, więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem (Koh 1,9). A ponadto każdy z nas umiera i wraz z końcem życia kończy się dla nas wszystko, co osiągnęliśmy na ziemi.

Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego… powstało wszystko z prochu i wszystko do prochu znów wraca (Koh 3,19.20).

Jedyną prawdziwą mądrością jest ta prowadząca nas do życia, które zwycięża śmierć z jej bezsensownością. Właśnie taką mądrość głosi Ewangelia. Wcielenie Syna Bożego i zmartwychwstanie są właściwie jedyną nowością, która się pojawiła w historii człowieka. Ta nowość przełamała fatalną logikę Koheleta i otwarła coś, czego on sam nie mógł wiedzieć, a co niesie z sobą optymizm w naszym oczekiwaniu na życie w jego pełni.