Obniżka!

-10%

Drugi dar Nilu Zobacz większe

44,10 zł

49,00 zł

Informacje dodatkowe

Wydanie Pierwsze 2014
Seria Źródła monastyczne - monografie 3
ISBN 9788373545182
Oprawa Miękka
Format 125x205
Stron 502
Tytul czyli o mnichach i klasztorach w późnoantycznym Egipcie

Podziel się

Ewa Wipszycka

Drugi dar Nilu

czyli o mnichach i klasztorach w późnoantycznym Egipcie

Herodot stwierdził kiedyś, opisując mechanizmy wylewu Nilu, że Egipt jest darem tej świętej rzeki. Znad Nilu pochodzi jeszcze jedna forma życia, która w głęboki sposób zaważyła nad kształtem obecnego świata. Mamy na myśli życie mnisze, ów drugi, obok samego Egiptu, dar Nilu. Święta Rzeka zawsze powracała spokojnie do swego koryta. Monastycyzm okazał się jednak siłą o wiele większą i nie mniej żywotną: wylewając się poza Egipt dotarł na krańce ówczesnego świata, a z czasem, gdy sam świat się powiększył, dotarł także na jego nowe obszary. O żywotności egipskich ideałów świadczy przede wszystkim różnorodność ich interpretacji, popularność, która przez wieki nie słabła, ale na przekór różnym zawirowaniom historii nasilała się i żyła własnym życiem. Nie zmienia to jednak faktu, że kolejni reformatorzy wracali do Egiptu, który, o dziwo!, był dla nich niczym Ziemia Obiecana…

Książka profesor Ewy Wipszyckiej jest obecnie najbardziej kompetentnym polskim wprowadzeniem do studium nad mnichami egipskimi doby późnego antyku.

W źródłach greckich całą pustynną strefę nazywa się terminem oros, który w grece znaczy normalnie „góra”, „wzgórze”, ale w egi­pskich warunkach nabrał on także znaczenia „pustynia”, obejmując wszystkie tereny, które nie były ziemią uprawną, ziemią czarną (Egipcjanie w czasach faraońskich nazywali swój kraj khemi, co oznaczało ziemię czarną; pustynia jest płowa, przejście między nimi jest gwałtowne). Tym samym mianem oros określano także mniejsze połacie pustynnej ziemi, które pojawiały się w pasie uprawnym przede wszystkim wtedy, gdy grunt podnosił się na tyle, że nie pokrywała go woda wylewu. Czasami z powodu błędu ludzkiego dopuszczano do głębokiego zasolenia gruntu (woda wylewu zbyt długo pozostawała w danym miejscu). Na takiej ziemi nic nie mogło wyrosnąć. W różnych miejscach, tam gdzie wody było za dużo (przede wszystkim w Delcie, na brzegu jeziora Moeris w Fajum), tworzyły się bagniska. Rzecz charakterystyczna, tym samym słowem oros (i jego koptyjskim odpowiednikiem tooy) określano także wspólnoty monastyczne, zarówno eremy, jak klasztory, a to dlatego, że powstawały przede wszystkim na pustyni.

Więcej szczegółów

Napisz recenzje

Drugi dar Nilu

Drugi dar Nilu

Herodot stwierdził kiedyś, opisując mechanizmy wylewu Nilu, że Egipt jest darem tej świętej rzeki. Znad Nilu pochodzi jeszcze jedna forma życia, która w głęboki sposób zaważyła nad kształtem obecnego świata. Mamy na myśli życie mnisze, ów drugi, obok samego Egiptu, dar Nilu. Święta Rzeka zawsze powracała spokojnie do swego koryta. Monastycyzm okazał się jednak siłą o wiele większą i nie mniej żywotną: wylewając się poza Egipt dotarł na krańce ówczesnego świata, a z czasem, gdy sam świat się powiększył, dotarł także na jego nowe obszary. O żywotności egipskich ideałów świadczy przede wszystkim różnorodność ich interpretacji, popularność, która przez wieki nie słabła, ale na przekór różnym zawirowaniom historii nasilała się i żyła własnym życiem. Nie zmienia to jednak faktu, że kolejni reformatorzy wracali do Egiptu, który, o dziwo!, był dla nich niczym Ziemia Obiecana…

Książka profesor Ewy Wipszyckiej jest obecnie najbardziej kompetentnym polskim wprowadzeniem do studium nad mnichami egipskimi doby późnego antyku.

W źródłach greckich całą pustynną strefę nazywa się terminem oros, który w grece znaczy normalnie „góra”, „wzgórze”, ale w egi­pskich warunkach nabrał on także znaczenia „pustynia”, obejmując wszystkie tereny, które nie były ziemią uprawną, ziemią czarną (Egipcjanie w czasach faraońskich nazywali swój kraj khemi, co oznaczało ziemię czarną; pustynia jest płowa, przejście między nimi jest gwałtowne). Tym samym mianem oros określano także mniejsze połacie pustynnej ziemi, które pojawiały się w pasie uprawnym przede wszystkim wtedy, gdy grunt podnosił się na tyle, że nie pokrywała go woda wylewu. Czasami z powodu błędu ludzkiego dopuszczano do głębokiego zasolenia gruntu (woda wylewu zbyt długo pozostawała w danym miejscu). Na takiej ziemi nic nie mogło wyrosnąć. W różnych miejscach, tam gdzie wody było za dużo (przede wszystkim w Delcie, na brzegu jeziora Moeris w Fajum), tworzyły się bagniska. Rzecz charakterystyczna, tym samym słowem oros (i jego koptyjskim odpowiednikiem tooy) określano także wspólnoty monastyczne, zarówno eremy, jak klasztory, a to dlatego, że powstawały przede wszystkim na pustyni.

Newsletter

Zapisz się na newsletter otrzymasz 5 e-booków!