A świątyni w nim nie dojrzałem Zobacz większe

26,60 zł

Sugerowana cena detaliczna

Informacje dodatkowe

Wydanie Pierwsze, 2012
Seria Modlitwa Kościoła
ISBN 9788373544277
Oprawa Miękka
Format 145x205
Stron 198
Brak Tekst który się nie wyświetla i musi być na końcu, jeśli nie ma podtyułu

Podziel się

A świątyni w nim nie dojrzałem

W książce tej podjęty został temat związku liturgii i rzeczy ostatecznych. Wydaje się on być kluczowym dla rozumienia liturgii, a jednocześnie zaniedbanym w polskiej teologii, a nade wszystko w codziennym doświadczeniu wiernych. Aleksander Schmemann pisał, że „chociaż chrześcijanie nadal żyją w tym świecie, oczekują i wypatrują tej ‘paruzji’, modlą się i czuwają. To oczekiwanie, ta tęsknota, zyskuje teraz nieustannie wypełnienie i odpowiedź w sakramencie Obecności Pańskiej, w uczcie eucharystycznej”. Czyż nie warto podjąć tego tematu i zobaczyć w liturgii spełnienie najgłębszej tęsknoty naszych serc – tęsknoty za niebem...?

Artykuły zamieszczone w książce są owocem rekolekcji liturgicznych Mysterium fascinans, które odbyły się w dniach 12–14 sierpnia 2011 w Mariackim Ośrodku Rekolekcyjnym w Zembrzycach. Ich myślą przewodnią było hasło: „«A świątyni w nim nie dojrzałem...» (Ap 21,22). Liturgia i rzeczy ostateczne.

Myśl przewodnia zrodziła się w czasie III edycji rekolekcji poświęconej Konstytucji o liturgii Sacrosanctum Concilium, której uważna lektura otworzyła nas na eschatologiczny wymiar liturgii. W nr. 8 czytamy:

Ziemska liturgia daje nam przedsmak uczestnictwa w liturgii niebiańskiej sprawowanej w świętym mieście, Jeruzalem, do którego pielgrzymujemy, gdzie Chrystus zasiada po prawicy Boga jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku. W ziemskiej liturgii ze wszystkimi zastępami niebieskich duchów śpiewamy Panu hymn chwały. Wspominamy ze czcią świętych i spodziewamy się, że Bóg dopuści nas do ich grona. Wyczekujemy Zbawiciela, naszego Pana Jezusa Chrystusa, aż się ukaże jako nasze życie, i my razem z Nim ukażemy się w chwale.

Podjęliśmy ten temat związku liturgii i rzeczy ostatecznych, ponieważ wydaje się on być kluczowym dla rozumienia liturgii, a jednocześnie zaniedbanym w polskiej teologicznej refleksji, a nade wszystko w codziennym doświadczeniu wiernych. Aleksander Schmemann pisał, że „chociaż chrześcijanie nadal żyją w tym świecie, oczekują i wypatrują tej ‘paruzji’, modlą się i czuwają [...]. To oczekiwanie, ta tęsknota, zyskuje teraz nieustannie wypełnienie i odpowiedź w sakramencie Obecności Pańskiej, w uczcie eucharystycznej”. Czyż nie warto podjąć tego tematu i zobaczyć w liturgii spełnienie najgłębszej tęsknoty naszych serc – tęsknoty za niebem...? 

Napisz recenzje

A świątyni w nim nie dojrzałem

A świątyni w nim nie dojrzałem

W książce tej podjęty został temat związku liturgii i rzeczy ostatecznych. Wydaje się on być kluczowym dla rozumienia liturgii, a jednocześnie zaniedbanym w polskiej teologii, a nade wszystko w codziennym doświadczeniu wiernych. Aleksander Schmemann pisał, że „chociaż chrześcijanie nadal żyją w tym świecie, oczekują i wypatrują tej ‘paruzji’, modlą się i czuwają. To oczekiwanie, ta tęsknota, zyskuje teraz nieustannie wypełnienie i odpowiedź w sakramencie Obecności Pańskiej, w uczcie eucharystycznej”. Czyż nie warto podjąć tego tematu i zobaczyć w liturgii spełnienie najgłębszej tęsknoty naszych serc – tęsknoty za niebem...?

Artykuły zamieszczone w książce są owocem rekolekcji liturgicznych Mysterium fascinans, które odbyły się w dniach 12–14 sierpnia 2011 w Mariackim Ośrodku Rekolekcyjnym w Zembrzycach. Ich myślą przewodnią było hasło: „«A świątyni w nim nie dojrzałem...» (Ap 21,22). Liturgia i rzeczy ostateczne.

Myśl przewodnia zrodziła się w czasie III edycji rekolekcji poświęconej Konstytucji o liturgii Sacrosanctum Concilium, której uważna lektura otworzyła nas na eschatologiczny wymiar liturgii. W nr. 8 czytamy:

Ziemska liturgia daje nam przedsmak uczestnictwa w liturgii niebiańskiej sprawowanej w świętym mieście, Jeruzalem, do którego pielgrzymujemy, gdzie Chrystus zasiada po prawicy Boga jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku. W ziemskiej liturgii ze wszystkimi zastępami niebieskich duchów śpiewamy Panu hymn chwały. Wspominamy ze czcią świętych i spodziewamy się, że Bóg dopuści nas do ich grona. Wyczekujemy Zbawiciela, naszego Pana Jezusa Chrystusa, aż się ukaże jako nasze życie, i my razem z Nim ukażemy się w chwale.

Podjęliśmy ten temat związku liturgii i rzeczy ostatecznych, ponieważ wydaje się on być kluczowym dla rozumienia liturgii, a jednocześnie zaniedbanym w polskiej teologicznej refleksji, a nade wszystko w codziennym doświadczeniu wiernych. Aleksander Schmemann pisał, że „chociaż chrześcijanie nadal żyją w tym świecie, oczekują i wypatrują tej ‘paruzji’, modlą się i czuwają [...]. To oczekiwanie, ta tęsknota, zyskuje teraz nieustannie wypełnienie i odpowiedź w sakramencie Obecności Pańskiej, w uczcie eucharystycznej”. Czyż nie warto podjąć tego tematu i zobaczyć w liturgii spełnienie najgłębszej tęsknoty naszych serc – tęsknoty za niebem...?