Świadectwo Boga Zobacz większe

13,00 zł

Informacje dodatkowe

Seria Z Tradycji Mniszej
ISBN 9788382050967
Oprawa Miękka
Format 100x180
Stron 92
Tytul Rozważania nad problemem wiary

Podziel się

Piotr Rostworowski OSB / EC

Świadectwo Boga

Rozważania nad problemem wiary

Stosunek rozumu do wiary jest niewątpliwie jednym z najczęściej podejmowanych zagadnień. Filozofowie i teologowie bardzo różnie starają się do niego podejść. Często jednak przeintelektualizowane rozważania zbyt teoretycznie traktują zarówno rozum, jak i wiarę. Zapomina się w nich o tym, że rozum w człowieku nie ogranicza się do racjonalizmu. Ojciec Piotr Rostworowski pokazuje, że wiara jest po prostu mądra, a tym samym rozumna. Mądrość w człowieku nie jest wynikiem racjonalnych dywagacji, ale światłem, które go oświeca, jeżeli na to światło potrafi się otworzyć. Współczesny racjonalizm, wywodzący się z oświecenia, przyjmuje jako swoją metodę wątpienie. Tragedią tego racjonalizmu jest to, że z tego wątpienia nie potrafi wyjść. Ojciec Piotr pisze: „Można by zaryzykować porównanie, że czym dla woli jest abulia, czyli niezdolność wyjścia z siebie przez zdecydowane chcenie, tym dla intelektu jest niezdolność wyjścia z siebie przez zdecydowaną afirmację przedmiotu” (s. 41). „Wątpienie metodyczne” potrafi na tyle zablokować człowieka, że wiele oczywistych faktów z jego doświadczenia życiowego, z historii, ze zwykłego rozsądnego podejścia do tekstów Pisma Świętego nie przemawia, nie daje do myślenia. Przed uznaniem prawdy lęk paraliżuje.

Ojciec Piotr Rostworowski, mnich – nie profesor teologii, czy filozofii, stara się przypomnieć najprostsze i jednocześnie najważniejsze prawdy dotyczące wiary chrześcijańskiej, przede wszystkim, że nie jest ona światopoglądem, ale przyjęciem samego Boga jako Osoby. Dlatego nie da się wiary oddzielić od miłości. To wejście w więź miłości z Bogiem pociąga dopiero za sobą przyjęcie wszystkich prawd objawionych. Samym intelektem bez udziału miłości, bez woli nawrócenia i zawierzenia nie dochodzi się do Boga prawdziwego. Kto jednak uwierzy, osiąga poznanie i pewność dotyczącą prawd wiary. Jest to wybór moralny, gdyż „wiara jest aktem miłości, czci i posłuszeństwa wobec najwyższego autorytetu Boga, natomiast wątpienie jest odmową tej miłości, tej czci i tego posłuszeństwa” (s. 67). Dla człowieka wierzącego zwątpienie jest zawsze złem, bo jest znieważeniem autorytetu Boga, jest buntem i odrzuceniem miłości. Iluzją jest oddzielanie przekonania jako postawy czysto intelektualnej od zaangażowania woli, bo w wierze jest to jeden akt, w którym intelekt zostaje poddany „posłuszeństwu wiary”. Wiara pozwala otworzyć oczy na nową rzeczywistość, której rozum sam nie jest w stanie zobaczyć, objawia „tajemnicę mądrości Bożej” (zob. 1 Kor 2,7).

Był czas, gdy mnichów chrześcijańskich – zwłaszcza na Wschodzie – nazywano filozofami, w tym specyficznym znaczeniu, że miłowali Mądrość. Szukali jej z miłością także na kartach Pisma Świętego. Sam nawet tytuł niniejszej książki jest wzięty z 1 Listu św. Jana (5,9n). W tym sensie można powiedzieć, że wyrasta ona z tradycji mniszej.

To przypomnienie zasadniczych prawd dotyczących relacji rozum–wiara nie przestało być aktualne po czterdziestu sześciu latach od napisania tekstu, który ukazał się w miesięczniku Znak 1961 XIII, nr 79(1), s. 7–35. Artykuł powstał na osobistą prośbę Hanny Malewskiej, redaktora naczelnego tego miesięcznika, znakomitej pisarki.

Recenzje

: Autor książki w bardzo jasny, przejrzysty sposób nakreśla podstawowe pytania, wątpliwości na temat więzi człowiek z Bogiem.

Dodaj recenzję

Napisz recenzje

Świadectwo Boga

Świadectwo Boga

Stosunek rozumu do wiary jest niewątpliwie jednym z najczęściej podejmowanych zagadnień. Filozofowie i teologowie bardzo różnie starają się do niego podejść. Często jednak przeintelektualizowane rozważania zbyt teoretycznie traktują zarówno rozum, jak i wiarę. Zapomina się w nich o tym, że rozum w człowieku nie ogranicza się do racjonalizmu. Ojciec Piotr Rostworowski pokazuje, że wiara jest po prostu mądra, a tym samym rozumna. Mądrość w człowieku nie jest wynikiem racjonalnych dywagacji, ale światłem, które go oświeca, jeżeli na to światło potrafi się otworzyć. Współczesny racjonalizm, wywodzący się z oświecenia, przyjmuje jako swoją metodę wątpienie. Tragedią tego racjonalizmu jest to, że z tego wątpienia nie potrafi wyjść. Ojciec Piotr pisze: „Można by zaryzykować porównanie, że czym dla woli jest abulia, czyli niezdolność wyjścia z siebie przez zdecydowane chcenie, tym dla intelektu jest niezdolność wyjścia z siebie przez zdecydowaną afirmację przedmiotu” (s. 41). „Wątpienie metodyczne” potrafi na tyle zablokować człowieka, że wiele oczywistych faktów z jego doświadczenia życiowego, z historii, ze zwykłego rozsądnego podejścia do tekstów Pisma Świętego nie przemawia, nie daje do myślenia. Przed uznaniem prawdy lęk paraliżuje.

Ojciec Piotr Rostworowski, mnich – nie profesor teologii, czy filozofii, stara się przypomnieć najprostsze i jednocześnie najważniejsze prawdy dotyczące wiary chrześcijańskiej, przede wszystkim, że nie jest ona światopoglądem, ale przyjęciem samego Boga jako Osoby. Dlatego nie da się wiary oddzielić od miłości. To wejście w więź miłości z Bogiem pociąga dopiero za sobą przyjęcie wszystkich prawd objawionych. Samym intelektem bez udziału miłości, bez woli nawrócenia i zawierzenia nie dochodzi się do Boga prawdziwego. Kto jednak uwierzy, osiąga poznanie i pewność dotyczącą prawd wiary. Jest to wybór moralny, gdyż „wiara jest aktem miłości, czci i posłuszeństwa wobec najwyższego autorytetu Boga, natomiast wątpienie jest odmową tej miłości, tej czci i tego posłuszeństwa” (s. 67). Dla człowieka wierzącego zwątpienie jest zawsze złem, bo jest znieważeniem autorytetu Boga, jest buntem i odrzuceniem miłości. Iluzją jest oddzielanie przekonania jako postawy czysto intelektualnej od zaangażowania woli, bo w wierze jest to jeden akt, w którym intelekt zostaje poddany „posłuszeństwu wiary”. Wiara pozwala otworzyć oczy na nową rzeczywistość, której rozum sam nie jest w stanie zobaczyć, objawia „tajemnicę mądrości Bożej” (zob. 1 Kor 2,7).

Był czas, gdy mnichów chrześcijańskich – zwłaszcza na Wschodzie – nazywano filozofami, w tym specyficznym znaczeniu, że miłowali Mądrość. Szukali jej z miłością także na kartach Pisma Świętego. Sam nawet tytuł niniejszej książki jest wzięty z 1 Listu św. Jana (5,9n). W tym sensie można powiedzieć, że wyrasta ona z tradycji mniszej.

To przypomnienie zasadniczych prawd dotyczących relacji rozum–wiara nie przestało być aktualne po czterdziestu sześciu latach od napisania tekstu, który ukazał się w miesięczniku Znak 1961 XIII, nr 79(1), s. 7–35. Artykuł powstał na osobistą prośbę Hanny Malewskiej, redaktora naczelnego tego miesięcznika, znakomitej pisarki.