Nowość O Mszy świętej Zobacz większe

26,00 zł

Informacje dodatkowe

ISBN 9788382051209
Oprawa Miękka
Format 125x195
Stron 196
Brak Tekst który się nie wyświetla i musi być na końcu, jeśli nie ma podtyułu

Podziel się

Leon Knabit OSB

O Mszy świętej

Prowokacja czy może inna optyka. Umiłowawszy swoich, którzy byli na świecie, do końca ich umiłował (J 13,1). Zaprosił więc swoich na paschalną Ucztę miłości. Wykonawszy wszystko, „czego przepis prawny chciał”, odmówił dziękczynienie i złożył pierwszą i jedyną ofiarę Nowego Przymierza, swoje Ciało i Krew pod postaciami Chleba i Wina, z darów ludzkich, wykorzystujących owoce ziemi i winnego krzewu, zanim jutro złoży ją krwawą na Krzyżu. „Wykonało się” (J 19,30). Ofiara od początków łączyła się najczęściej z Ucztą, a więc „Bierzcie i jedzcie i... TO czyńcie na moją pamiątkę”. I jeszcze hymn i wyjście na Górę Oliwną: „Nadeszła godzina”.

I od tej pory od wschodu słońca aż po jego zachód składa się Imieniu Bożemu Ofiarę czystą. I zawsze niezmienne są części stałe: Zgromadzenie wiernych (wprowadzono potem oczyszczenie się przez akt pokuty); czytania – „Czytamy pamiętniki Apostołów” – jak relacjonował starożytny autor; złożenie darów, przeznaczonych dla potrzebujących, a z tego chleb i wino dawano na ołtarz, gdzie wśród dziękczynnych modłów zanoszonych przez kapłana uosabiającego Chrystusa, zawsze osobno Ciało, osobno Krew, by podkreślić charakter ofiarny Uczty i wreszcie uczta – Komunia uczestników, którzy już przedtem obdarzyli siebie znakami, wyrażającymi pokój i wzajemną życzliwość. I tak po całym świecie od wschodu słońca aż po jego zachód składana jest Imieniowi Bożemu ofiara czysta, bo wielkie jest Imię jego między narodami (Ml 1,11). Sposób sprawowania tej Ofiary, nazwanej potem Mszą świętą (odprawiamy Mszę świętą) przyjmował rozmaite formy w zależności od czasu i miejsca jej sprawowania, ale jeśli zachowane były i są wspomniane wyżej elementy, jest to zawsze ta sama ofiara Chrystusa i Kościoła.

Pozwolę sobie przytoczyć w tym miejscu choć część obrządków z naszego szerszego kręgu kulturowego.

W ramach rodziny antiocheńskiej:
liturgia asyryjskochaldejska,
liturgia syromalabarska,
liturgie typu zachodniosyryjskiego (liturgia syroantiocheńska, liturgia maronicka, liturgia armeńska, liturgia bizantyjska).

W ramach rodziny aleksandryjskiej:
liturgia koptyjska,
liturgia etiopska,
liturgia jerozolimska.

W ramach rodziny zachodniej:
liturgia północnoafrykańska,
liturgia rzymska (trydencka i posoborowa),
liturgia ambrozjańska,
liturgia galijska,
liturgia hiszpańska (wizygocka, mozarabska),
liturgia celtycko-irlandzko-anglosaska,
liturgia lyońska.

Wszystkie te obrządki mają to, co pozwala je uznać za uobecnienie Wieczerzy Pańskiej. Jedno szczególnie je łączy: jest to zawsze uczta miłości. Jeśli ktokolwiek zapomina o miłości, a uparcie broni pewnych form, potępiając inne, to znieważa Kościół i znieważa Jezusa, który do końca nas umiłował (J 13,1). Rozumiem tych, którzy powołują się na papieża w sprawie wieczystej Mszy świętej, ale jednocześnie przypominam, że każdy papież ma nieograniczoną władzę nad prawem kościelnym i jak to jeden z nich powiedział: „Mocą tej samej władzy jaką miał czcigodny nasz poprzednik, postanawiam, że teraz będzie tak”. Dlatego w drugim wydaniu naszej książki nie poczyniłem żadnych zmian.

Niech Ofiara eucharystyczna nas jednoczy, a wezwanie „Pokój nam wszystkim” niech przyniesie pokój wszystkim ludziom Bożego upodobania / Leon Knabit OSB

Napisz recenzje

O Mszy świętej

O Mszy świętej

Prowokacja czy może inna optyka. Umiłowawszy swoich, którzy byli na świecie, do końca ich umiłował (J 13,1). Zaprosił więc swoich na paschalną Ucztę miłości. Wykonawszy wszystko, „czego przepis prawny chciał”, odmówił dziękczynienie i złożył pierwszą i jedyną ofiarę Nowego Przymierza, swoje Ciało i Krew pod postaciami Chleba i Wina, z darów ludzkich, wykorzystujących owoce ziemi i winnego krzewu, zanim jutro złoży ją krwawą na Krzyżu. „Wykonało się” (J 19,30). Ofiara od początków łączyła się najczęściej z Ucztą, a więc „Bierzcie i jedzcie i... TO czyńcie na moją pamiątkę”. I jeszcze hymn i wyjście na Górę Oliwną: „Nadeszła godzina”.

I od tej pory od wschodu słońca aż po jego zachód składa się Imieniu Bożemu Ofiarę czystą. I zawsze niezmienne są części stałe: Zgromadzenie wiernych (wprowadzono potem oczyszczenie się przez akt pokuty); czytania – „Czytamy pamiętniki Apostołów” – jak relacjonował starożytny autor; złożenie darów, przeznaczonych dla potrzebujących, a z tego chleb i wino dawano na ołtarz, gdzie wśród dziękczynnych modłów zanoszonych przez kapłana uosabiającego Chrystusa, zawsze osobno Ciało, osobno Krew, by podkreślić charakter ofiarny Uczty i wreszcie uczta – Komunia uczestników, którzy już przedtem obdarzyli siebie znakami, wyrażającymi pokój i wzajemną życzliwość. I tak po całym świecie od wschodu słońca aż po jego zachód składana jest Imieniowi Bożemu ofiara czysta, bo wielkie jest Imię jego między narodami (Ml 1,11). Sposób sprawowania tej Ofiary, nazwanej potem Mszą świętą (odprawiamy Mszę świętą) przyjmował rozmaite formy w zależności od czasu i miejsca jej sprawowania, ale jeśli zachowane były i są wspomniane wyżej elementy, jest to zawsze ta sama ofiara Chrystusa i Kościoła.

Pozwolę sobie przytoczyć w tym miejscu choć część obrządków z naszego szerszego kręgu kulturowego.

W ramach rodziny antiocheńskiej:
liturgia asyryjskochaldejska,
liturgia syromalabarska,
liturgie typu zachodniosyryjskiego (liturgia syroantiocheńska, liturgia maronicka, liturgia armeńska, liturgia bizantyjska).

W ramach rodziny aleksandryjskiej:
liturgia koptyjska,
liturgia etiopska,
liturgia jerozolimska.

W ramach rodziny zachodniej:
liturgia północnoafrykańska,
liturgia rzymska (trydencka i posoborowa),
liturgia ambrozjańska,
liturgia galijska,
liturgia hiszpańska (wizygocka, mozarabska),
liturgia celtycko-irlandzko-anglosaska,
liturgia lyońska.

Wszystkie te obrządki mają to, co pozwala je uznać za uobecnienie Wieczerzy Pańskiej. Jedno szczególnie je łączy: jest to zawsze uczta miłości. Jeśli ktokolwiek zapomina o miłości, a uparcie broni pewnych form, potępiając inne, to znieważa Kościół i znieważa Jezusa, który do końca nas umiłował (J 13,1). Rozumiem tych, którzy powołują się na papieża w sprawie wieczystej Mszy świętej, ale jednocześnie przypominam, że każdy papież ma nieograniczoną władzę nad prawem kościelnym i jak to jeden z nich powiedział: „Mocą tej samej władzy jaką miał czcigodny nasz poprzednik, postanawiam, że teraz będzie tak”. Dlatego w drugim wydaniu naszej książki nie poczyniłem żadnych zmian.

Niech Ofiara eucharystyczna nas jednoczy, a wezwanie „Pokój nam wszystkim” niech przyniesie pokój wszystkim ludziom Bożego upodobania / Leon Knabit OSB