Nowość Obniżka!

-10%

Amen Zobacz większe

20,57 zł

22,86 zł

Informacje dodatkowe

ISBN 9788382050134
Oprawa Miękka
Format 125x195
Stron 198
Tytul Rekolekcje

Podziel się

Małgorzata Borkowska OSB

Amen

Rekolekcje

Wygłosić rekolekcje dla własnej wspólnoty raczej nie jest łatwo. Sędziwa mniszka, Małgorzata Borkowska OSB, została poproszona o parę słów do swoich, w domu, gdzie mieszka, żyje. A wiadomo: najtrudniej mówić do swoich. Pochwał przyjemniej się słucha, ale przecież miłość nakazuje dać drugiemu całą prawdę. Wówczas nie można ominąć faktu, że to i owo każdemu za uszy się dostało. Na szczęście, „głosząca” za własne uszy także zagląda, przez co jest współtowarzyszką losu, a nie mądralą. Potrafi właściwie nakreślić proporcje ludzkich cnót i wad, dobra i zła, zasług i grzechów. I dopiero po prześwietleniu całości Bożym zamysłem, wskazuje na „horyzont” najpiękniejszy z możliwych: odwieczną miłość Osób Trójcy Świętej rozlana na świat, a w tym świecie człowiek z tej miłości stworzony i do niej powołany.

Co wynika z Bożych planów na to wszystko? Pyta i odpowiada. Najpierw, że takie plany są, a potem, że mogą być przez człowieka rozpoznanie. W tym rozpoznawaniu Autorka usiłuje pomóc i robi to w ciekawy sposób. Nie tyle naucza z katedry czy ambony, co podążając drogą wiary we wspólnocie, ze wspólnotą tą wiarą się dzieli.

Książka na pewno nie jest wyłącznie dla zakonnic, choć im z pewnością będzie do niej najbliżej. Siostra Małgorzata przenosi prawidła monastycznego życia na grunt uniwersalności, przez co każdy z nas może odnaleźć siebie w roli pustelnika, nawet w środku miasta. Zresztą klasztor żarnowiecki, gdzie żyje Autorka, także na pustyni nie jest. Wskrzeszanie mądrości Ojców Pustyni wychodzi Jej kapitalnie, o czym wielu mogło się przekonać wcześniej sięgając po książki: Sześć prawd wiary i ich skutki lub Marcybella i Petronela.

Co z mężczyznami? Najgłębsze pragnienia kobiecego serca okazują się nie być płciowe, tylko ogólnoludzkie. To nie kobietę Bóg z natury stworzył do kontemplacji, tylko każdego człowieka, swoje stworzenie, dziecko swoje. Chodzi o to, by wypowiedzieć AMEN przed Bogiem i do Boga. Siostra nazywa to istotą i treścią całej naszej modlitwy, która może ogarnąć ludzką codzienność aż po same brzegi, i zachęca, by tym AMEN prześwietlić każde jej zakamarki.

Mamy okazję „odprawić” benedyktyńskie rekolekcje pod okiem zakonnicy-staruszki, która, po osiemdziesięciu latach życia, ma prawo coś niecoś o tym wszystkim wiedzieć.

Więcej szczegółów

Jeżeli, jak wolno nam się domyślać, świat zaistniał jako dar wzajemnej miłości Osób Trójcy Świętej – a właściwie w jaki inny sposób i z jakiej innej przyczyny w ogóle mógłby zaistnieć? – to podstawowe jego składniki i podstawowe prawa, rządzące wzajemnym kształtowaniem się tych składników, są niewątpliwie także skutkiem tej stwórczej miłości. I jej wyrazem, i jej darem dla nas. A wśród nich – prawo przemijania, które moglibyśmy także nazwać prawem rozwoju. Najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie (Mk 4,28). Nie można być jednocześnie niemowlęciem, nastolatkiem, dorosłym i starcem. Wszystko musi iść koleją, jedno po drugim; i wszystko – każda faza – musi kiedyś przeminąć. Ta zasada, choć oczywiście nie jest odbiciem cech Stwórcy, była absolutnie konieczna, żeby Bóg Syn, jako człowiek, mógł oddać życie z miłości do Ojca; więc nic dziwnego, że ją nie tylko stworzył dla innych, ale i przyjął poprzez Wcielenie na siebie. Od samego początku, od embrionu, aż po wiek dojrzały. Na to wszystko jako człowiek powiedział AMEN. Gdyby chciał, znalazłby szybszą drogę, ale przecież Bogu się nie śpieszy. Ważniejsza od szybkości jest dla niego dogłębność działania; dogłębność zjednoczenia się z nami / fragment /

Napisz recenzje

Amen

Amen

Wygłosić rekolekcje dla własnej wspólnoty raczej nie jest łatwo. Sędziwa mniszka, Małgorzata Borkowska OSB, została poproszona o parę słów do swoich, w domu, gdzie mieszka, żyje. A wiadomo: najtrudniej mówić do swoich. Pochwał przyjemniej się słucha, ale przecież miłość nakazuje dać drugiemu całą prawdę. Wówczas nie można ominąć faktu, że to i owo każdemu za uszy się dostało. Na szczęście, „głosząca” za własne uszy także zagląda, przez co jest współtowarzyszką losu, a nie mądralą. Potrafi właściwie nakreślić proporcje ludzkich cnót i wad, dobra i zła, zasług i grzechów. I dopiero po prześwietleniu całości Bożym zamysłem, wskazuje na „horyzont” najpiękniejszy z możliwych: odwieczną miłość Osób Trójcy Świętej rozlana na świat, a w tym świecie człowiek z tej miłości stworzony i do niej powołany.

Co wynika z Bożych planów na to wszystko? Pyta i odpowiada. Najpierw, że takie plany są, a potem, że mogą być przez człowieka rozpoznanie. W tym rozpoznawaniu Autorka usiłuje pomóc i robi to w ciekawy sposób. Nie tyle naucza z katedry czy ambony, co podążając drogą wiary we wspólnocie, ze wspólnotą tą wiarą się dzieli.

Książka na pewno nie jest wyłącznie dla zakonnic, choć im z pewnością będzie do niej najbliżej. Siostra Małgorzata przenosi prawidła monastycznego życia na grunt uniwersalności, przez co każdy z nas może odnaleźć siebie w roli pustelnika, nawet w środku miasta. Zresztą klasztor żarnowiecki, gdzie żyje Autorka, także na pustyni nie jest. Wskrzeszanie mądrości Ojców Pustyni wychodzi Jej kapitalnie, o czym wielu mogło się przekonać wcześniej sięgając po książki: Sześć prawd wiary i ich skutki lub Marcybella i Petronela.

Co z mężczyznami? Najgłębsze pragnienia kobiecego serca okazują się nie być płciowe, tylko ogólnoludzkie. To nie kobietę Bóg z natury stworzył do kontemplacji, tylko każdego człowieka, swoje stworzenie, dziecko swoje. Chodzi o to, by wypowiedzieć AMEN przed Bogiem i do Boga. Siostra nazywa to istotą i treścią całej naszej modlitwy, która może ogarnąć ludzką codzienność aż po same brzegi, i zachęca, by tym AMEN prześwietlić każde jej zakamarki.

Mamy okazję „odprawić” benedyktyńskie rekolekcje pod okiem zakonnicy-staruszki, która, po osiemdziesięciu latach życia, ma prawo coś niecoś o tym wszystkim wiedzieć.