<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[Reguły (De institutis coenobiorum) - 54,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2440-small_default/reguly-de-institutis-coenobiorum.jpg' title='Reguły (De institutis coenobiorum)' alt='thumb' /><p>W listopadzie 1992 r. ks. prof. Marek Starowieyski w <em>Przedmowie</em> do pierwszego tomu nowej wówczas serii wydawniczej Źródła Monastyczne, tak pisał:</p>
<p><em>Dobrze się więc stało, że Opactwo Tynieckie podjęło, mimo wszelkich trudności, ryzyko wydawania tekstów monastycznych Wschodu i Zachodu. Nie podaję projektów; będą się one stopniowo rozwijały (...) Nie jest to seria przeznaczona wyłącznie dla mnichów czy teologów-specjalistów od życia duchowego, choć nie mamy wątpliwości, że oni będą jej głównymi odbiorcami. Jest ona skierowana po pierwsze do wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących, których interesuje życie duchowe i historia duchowości chrześcijańskiej (...) Chcielibyśmy bowiem uprzystępnić czytelnikom nie tylko same teksty, ale też pokazać, jak są one interpretowane w świetle możliwie najlepszych badań historyków Kościoła, kultury i duchowości.</em></p>
<p>Niebawem (w 1993 r.) ukazał się pierwszy, stosunkowo skromny, bo liczący 130 stron tom <em>Żywotów Ojców jurajskich</em>, otwierający nową serię. Ktoś nawet wówczas zażartował, że jeśli Opactwo i Wydawnictwo chcą, aby nowa seria była traktowana poważnie, to kolejne tomy powinny być jednak nieco grubsze...</p>
<p>Kiedy dziś piszemy te słowa mija dokładnie 30 lat od napisania <em>Przedmowy</em> przez ks. Starowieyskiego. Dziś oto z wielką radością oddajemy w ręce Czytelników tom 100. serii Źródła Monastyczne! 100 tomów, które ukazały się w ciągu tych 30 lat, mimo wszelkich trudności, to istotnie wielkie dzieło.</p>
<p>Jednakże Źródła Monastyczne to nie tylko tych sto, mniejszej czy większej objętości, tomów. Seria to przede wszystkim jednak ludzie stojący za poszczególnymi tytułami. Możemy wszak poszczycić się nie tylko okrągłymi liczbami wydanych już woluminów, lecz także szerokim gronem oddanych i kompetentnych badaczy współpracujących z nami od lat. Przede wszystkim wyrazy szczególnej wdzięczności i szacunku składamy na ręce inicjatora i wieloletniego naukowego opiekuna serii – ks. prof. Marka Starowieyskiego. Nie sposób tu nie wspomnieć wysiłku śp. o. Włodzimierza Zatorskiego OSB, założyciela i wieloletniego dyrektora wydawnictwa. Bez determinacji ich obu nie było by dziś jubileuszowego tomu. Podziękowania składamy również prof. Ewie Wipszyckiej, towarzyszącej naszej serii od samych jej początków, która podjęła się trudu napisania wstępu i opracowania komentarzy do niniejszego tomu. Wszystkim naszym autorom, tłumaczom, autorom wstępów i komentarzy, recenzentom, redaktorom, korektorom, redaktorom technicznym przygotowującym tekst do druku pragniemy złożyć najserdeczniejsze podziękowania za czas i trud poświęcony naszej serii. Przede wszystkim zaś dziękujemy naszym Czytelnikom, ponieważ to z myślą o Was ta seria powstała i, jak ufamy, będzie nadal kontynuowana.</p>
<p>Michał Tomasz Gronowski OSB, Szymon Hiżycki OSB (redaktorzy serii Źródła Monastyczne)</p>
<p>P.S. Wraz z 100. tomem Źródeł Monastycznych zmianie ulegnie szata graficzna serii, która stopniowo będzie wprowadzana do pozostałych tomów.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/2234-reguly-de-institutis-coenobiorum-9788382052282.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Osiem duchów zła - 15,80 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1667-small_default/osiem-duchow-zla.jpg' title='Osiem duchów zła' alt='thumb' /><p>Określenie „osiem duchów zła” pochodzi od Ewagriusza z Pontu, mnicha żyjącego w Egipcie w IV wieku. Było on pierwszym mnichem pisarzem. Odegrał w dziedzinie refleksji nad życiem duchowym bardzo ważną rolę, gdyż jego myśli przejęli później inni duchowni pisarze. Do nich należał np. Jan Kasjan, dzięki któremu wiele z myśli Ewagriusza weszło do tradycji monastycznej Kościoła Zachodniego. Odnosi się to także do nauki o ośmiu duchach zła, które Jan Kasjan a za nim św. Grzegorz Wielki utrwalili w naszej tradycji w postaci siedmiu grzechów głównych. Słowo „grzechy” posiadało w nauczaniu Ewagriusza z Pontu zupełnie inne znaczenie. Ewagriusz pisał o <strong>logismoi</strong> (myśli, pragnienia, pożądania, dynamizmy duszy), którego to określenia używał zamiennie z określeniem „demony”. Co prawda nie wszystkie logismoi, jakie na nas przychodzą, są złe, niektóre przychodzą od dobrych duchów lub z naszej naturalnej skłonności do dobra. Złe myśli pochodzą od złych duchów lub ze złych skłonności naszej upadłej natury. Do nich to przykleiło się samo określenie logismoi, dlatego zwykle logismoi to tyle co „namiętne myśli”.</p>
<p>Zdaniem Ewagriusza jest <strong>osiem głównych logismoi</strong>, które atakują duszę człowieka, odciągając ją od działania zgodnego z jej naturą. Są to: <em>gastrimagia</em> – obżarstwo, <em>porneia</em> – nieczystość, <em>filargyria</em> – chciwość, <em>lype</em> – smutek, <em>orge</em> – gniew/złość, <em>acedia</em> – acedia, <em>kenodoxia</em> – próżność, szukanie ludzkiej chwały i <em>hyperefania</em> – pycha. Są one wprost nazywane demonami lub duchami zła ze względu na ścisłe powiązanie z ich źródłem. We współczesnej psychologii można by nazwać je „pragnieniami kompulsywnymi” .</p>
<p>Warto sobie uświadomić, że określenie „demon”, „duch” wcale nie jest mniej „naukowe” niż wiele terminów używanych w psychologii, a nawet w naukach ścisłych. Terminy te są bowiem określeniami powszechnego doświadczenia psychologicznego pojawiania się natrętnych myśli nachodzących nas, gdy staramy się skupić na modlitwie. Chcemy się wówczas skupić na Bogu, a oto pojawiają się rozproszenia nachodzące nas ze swoistym uporem tak, jak gdyby je nam ktoś narzucał. Określenie, że nam te myśli i uczucia narzucają złe duchy czy <strong>demony</strong>, pozwala dobrze wyrazić i zrozumieć samo zjawisko. W tym stwierdzeniu nie rozstrzygamy, co odpowiada tym pojęciom i w jaki sposób istnieją owe demony, podobnie jak nikt nie określa np. czym jest podświadomość i w jaki sposób istnieje. Pojęcie demona czy ducha zła jest o tyle lepsze od np. podświadomości, że dobrze oddaje natręctwo owych logismoi oraz swoistą logikę, jaką można w nich rozpoznać.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/304-osiem-duchow-zla-9788373544147.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Acedia - duchowa depresja - 22,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1672-small_default/acedia-duchowa-depresja.jpg' title='Acedia - duchowa depresja' alt='thumb' /><p>Tekst publikacji stanowi część opracowania wydanego w serii <a href="https://tyniec.com.pl/36-zrodla-monastyczne">Źródła Monastyczne</a> pt. <em><a href="https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/135-ewagriusz-z-pontu-mistrz-zycia-duchowego-9788373541580.html">Ewagriusz z Pontu - mistrz życia duchowego</a></em></p>
<p>Nasza cywilizacja zmaga się coraz bardziej z osaczającą ją coraz bardziej depresją, smutkiem i zniechęceniem. Czym jest to doświadczenie wiemy z obserwacji, spotyka to także tych, których znamy.</p>
<p><strong>Acedia</strong>, o której traktuje ta książka, to „niechęć bądź udręka serca” (jak ją definiuje sam Ewagriusz). „Acedia jest osłabieniem duszy[...] Acedia jest wspólniczką smutku” – dopowiada Ewagriusz. A zatem także na drodze do Boga spotykamy na pułapkę melancholii i zwątpienia. To wszystko pokazuje, że człowiek jest istotą bardzo kruchą. Czy nie ma zatem ucieczki od rozpaczy?</p>
<p>Ewagriusz uczy, że zawsze jest nadzieja, Bóg jest po naszej stronie, a po przezwyciężeniu <strong>acedii</strong> „ogarnia duszę niewysłowiony pokój”.</p>
<p>Chrześcijanin w tym świecie, obojętnie czy jako mnich czy też świecki, cenobita czy anachoreta, gdy tylko chce wiernie naśladować Pana, wchodzi ciągle w jedno i to samo doświadczenie, które ostatecznie nie jest niczym innym jak doświadczeniem samego Chrystusa. <strong>Doświadczenia anachorety i mnicha</strong> często na pierwszy rzut oka wydają się nam wyjątkowe, lecz jeśli tylko uwolnimy je od ich lokalno-czasowego kolorytu, wtedy z łatwością wyłowimy z nich tę treść, którą każdy może osobiście przeżyć. A skoro tak się rzeczy mają – a chrześcijański Wschód nigdy w to nie wątpił, stawiając monastycyzm w centrum duchowego życia – zatem na pozór fantastyczne i nierealne doświadczenia dawnych Ojców Pustyni mogą nam, współczesnym, wiele powiedzieć.</p>
<p>Z całej obfitości duchowej nauki Ewagriusza podjęliśmy jeden szczególny i, jak się wydaje, ciągle aktualny aspekt: <strong>acedię</strong>. Mówili o niej także inni przed Ewagriuszem i po nim. Wspomina się o niej okazyjnie w Apoftegmatach, sentencjach Ojców, i to już w pierwszej maksymie Antoniego.</p>
<p><em>Święty Antoni, kiedy mieszkał na pustyni, popadł raz w zniechęcenie i wielką ciemność wewnętrzną. I powiedział do Boga: „Panie, chcę się zbawić, ale mi myśli nie pozwalają: co mam robić w tym utrapieniu? Jak się zbawić?”. I chwilę potem, wyszedłszy na zewnątrz, zobaczył Antoni kogoś podobnego do siebie, kto siedział i pracował, potem wstawał od pracy i modlił się, a potem znowu siadał i plótł linę, i znów wstawał do modlitwy. A był to anioł Pański, wysłany po to, by go pouczyć i umocnić. I usłyszał Antoni głos anioła: „Tak rób, a będziesz zbawiony”. Gdy to usłyszał, odczuł wielką radość i ufność; a robiąc tak, osiągnął zbawienie.</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/acedia/71-acedia-duchowa-depresja-9788373542174.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Osiem rodzajów złego życia i jak ich uniknąć? (II wydanie) - 31,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1458-small_default/osiem-rodzajow-zlego-zycia-i-jak-ich-uniknac-ii-wydanie.jpg' title='Osiem rodzajów złego życia i jak ich uniknąć? (II wydanie)' alt='thumb' /><p>Oddaję do rąk czytelników drugie wydanie zbioru <em>Osiem rodzajów złego życia</em>. Wszystkie fragmenty na temat ośmiu duchów zła, które prezentowane były w pierwszym wydaniu, pozostają bez zmian. Publikacja została uzupełniona o moje osobiste refleksje wokół głównego tematu książki, jak również została odświeżona szata graficzna okładki.</p>
<p>Wszystkie refleksje, które snuję wokół ośmiu duchów zła, są subiektywne. Swoje rozważania opierałem na Autorach, których poznasz na kolejnych stronach książki. Traktuj je jako próbę interpretacji przez osobę świecką tekstów Ewagriusza z Pontu. Celem nie jest pouczanie, ale zaznaczenie tematu, pokazanie pewnej drogi, która jest dostępna. Rozwiązania leżą na ziemi, zasypane innymi treściami, wystarczy, abyś sięgnął i zapoznał się z nimi. Korzystanie tylko z tego, co oferuje Internet, grozi niezrozumieniem, a wręcz błędami w interpretacji. Jeżeli chcesz tylko prześlizgnąć się po temacie, bazując na krótkim cytacie czy nagłówku, lepiej zostaw Ewagriusza w spokoju… Tylko potem się nie dziw, że z powodu lenistwa, straciłeś możliwość poznania i zrozumienia.</p>
<p>Ojciec Szymon Hiżycki w książce <em>Pomiędzy grzechem a myślą </em>stawia ważne pytanie: <em>Dlaczego więc grzeszymy według Ewagriusza?</em> I stwierdza: <em>Grzeszymy dlatego, że mamy złe podejście do życia, źle patrzymy na świat stworzony, mamy zły klucz, zły model przezwyciężania naszych trudności</em>.</p>
<p>Skąd tytuł <em>Osiem rodzajów złego życia</em>? Osiem duchów zła, czyli osiem złych decyzji, to wspomniany klucz, który prowadzi nas do poznania korzeni wad, które dewastują nasze życie; jednocześnie stanowią o tym kim jesteśmy wobec samych siebie i innych. <strong>Ewagriusz z Pontu</strong> opisał je bardzo dokładnie, i był szczery do bólu. W niniejszym wyborze umieściłem fragmenty ze współczesnych opracowań, które starają się wytłumaczyć skomplikowany system, powiedziałbym wręcz, naczyń połączonych, jakimi są duchy zła. Jednak nie jest to tylko opis, ale idąc za przykładem Ojców Pustyni, w pierwszym rzędzie zostaje przedstawiona diagnoza choroby i w następnej kolejności kilka rad, jak rozwiązać trudną sytuację, a na przyszłość zastosować środki profilaktyczne.</p>
<p><strong>Na zakończenie umieściłem wybór ze wszystkich tomów <em>Apoftegmatów Ojców Pustyni</em> na temat ośmiu duchów zła </strong>(Jacek Zelek)<strong>.<br /></strong></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/1111-osiem-rodzajow-zlego-zycia-i-jak-ich-uniknac-ii-wydanie-9788373549937.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Osiem logismoi w pismach Ewagriusza z Pontu - 66,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1669-small_default/osiem-logismoi-w-pismach-ewagriusza-z-pontu.jpg' title='Osiem logismoi w pismach Ewagriusza z Pontu' alt='thumb' /><p><span>W chrześcijańskiej refleksji nad kondycją psychiczno-duchową człowieka punktem wyjścia jest najczęściej antropologia biblijna. W Księdze Rodzaju znajdujemy bowiem kilka ważnych elementów do zrozumienia stanu natury ludzkiej, wśród których dwa odgrywają zdecydowanie kluczową rolę. Po pierwsze, człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga jako ontycznie bardzo dobry i ukierunkowany na bycie z Nim. Z tego wynika wyraźnie, że człowiek ze swej natury, a nie z wyboru, jest dobry i antropologicznie „niedomknięty”, <strong>otwarty na Boga</strong>. Ten wymiar duchowego podobieństwa do Boga jest zasadniczym wymiarem życia ludzkiego i nie można go wykluczać nie okaleczając jednocześnie samego człowieka. W konsekwencji więc człowiek znajduje z jednej strony słuszne szczęście i radość w zaspokajaniu swoich potrzeb, z drugiej zaś jest pociągany go do tego, by przekraczać samego siebie. Sens i cel życia ludzkiego znajduje się poza człowiekiem, a nie w nim samym. Po drugie, na początku swego istnienia człowiek doświadczył rzeczywistości, którą teologicznie określa się mianem grzechu pierworodnego, a filozoficznie czy psychologicznie można by nazwać stanem „rozbicia” natury ludzkiej czy permanentnej dysharmonii, konfliktu.</span></p>
<p><span>Słusznie więc A. Görres stwierdza, że „nauka o grzechu pierwszych rodziców daje zadowalającą odpowiedź na pytanie, skąd bierze się nędza ludzkiego bytowania, będąca faktem nie budzącym u nikogo wątpliwości”.  Te dwie prawdy o człowieku objawione przez Boga w Piśmie Świętym są kluczowe do zrozumienia jego istoty: jest on z natury bardzo dobry, ale jednocześnie <strong>rozbity, pęknięty, w stanie ciągłej dysharmonii</strong> i zdolny do moralnego zła. Właściwa interpretacja tych prawd domaga się również, aby we wszelkich refleksjach antropologicznych traktować je łącznie, gdyż wykluczenie jednej z nich grozi błędnym rozumieniem natury samego człowieka.</span></p>
<p><span>Książka przedstawia naukę Ewagriusza z Pontu (345-399) na temat ośmiu namiętnych myśli (</span><i>logismoi</i><span>), czyli obżarstwa, nieczystości, chciwości, smutku, gniewu (złości), acedii, prózności i pychy. Studium rekonstruuje więc kosmologię i eschatologię, antropologię i naukę duchową mnicha z Pontu, by na ich tle pełniej ukazać naturę, dynamikę działania i </span><b>sposoby walki z ośmioma <i>logismoi</i></b><span> według mnicha z Pontu. Nauka Ewagriusza w tym względzie stała się podstawą dla późniejszej chrześcijańskiej nauki o ośmiu grzechach głównych.</span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/306-osiem-logismoi-w-pismach-ewagriusza-z-pontu-9788373541955.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Osiem spojrzeń na Pana Jezusa - 34,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2061-small_default/osiem-spojrzen-na-pana-jezusa.jpg' title='Osiem spojrzeń na Pana Jezusa' alt='thumb' /><p>Tyle już napisano o Ewagriuszu! Czy jest sens coś dodawać? Wydaje się, że wielka myśl żyje w rozlicznych jej interpretacjach i komentarzach. Tak jest niewątpliwie z ośmioma <em>logismoi</em> Pontyjczyka...</p>
<p>Nowa interpretacja, jeśli tak można określić niniejszą refleksję, w pierwszym rzędzie chce być pozytywna, czyli uniknąć powielania klasycznej już lektury ośmiu <em>logismoi</em> jako opowieści o grzechach, wadach czy pokusach. Nie znaczy to, że neguje takie odczytanie. Chce jednak zobaczyć je nie tyle, jako główny przedmiot zainteresowania, wręcz cel refleksji i analiz, lecz jako sposobność do doświadczenia czegoś dobrego: własnego rozwoju, nade wszystko zaś spotkania z Panem Jezusem.</p>
<p>Ta pozytywność wiąże się z jeszcze innym charakterystycznym rysem myśli i tekstów Ewagriusza: wielką, jeśli nie kluczową, rolę odgrywa w nich wyobraźnia. <em>Logismoi</em> to myśli, które wywołują reakcję w naszym umyśle, czyli powstanie <em>noēmata</em> – wyobrażeń, fantazji, pojęć, konceptów, obrazowania. Cała duchowa rzeczywistość więc rozgrywa się praktycznie w przestrzeni naszego odbioru i interpretowania impulsów przychodzących od Boga, szatana czy też od nas samych. Jak pisze C. Stewart, umysł działa za pomocą tak powstałych form, przepracowując je, ale i zostając naznaczony ich śladem. Tak powstaje wiedza, która jednak, by stać się ostatecznym poznaniem Boga, musi pozbyć się wszelkich wyobrażalnych form. On bowiem jest ponad wszelką percepcją, myślą czy formą. Jednocześnie, co warto podkreślić, szanuje nasz sposób postrzegania (wszak sam go stworzył!) i zsyła swoje noēmata, oświecając tak umysł Boskim światłem. Mimo że jesteśmy tu ponad wyobrażeniami ludzkimi, Ewagriusz mówi o „duchowych odczuciach”, o świetle, o „Bożym miejscu” czy „miejscu modlitwy”. Jest to rzeczywistość wyobrażeń niewytworzonych przez człowieka, lecz danych przez Boga, co w praktyce oznacza obrazy biblijne. Ostatecznie nie jesteśmy zatem w stanie uwolnić się od interakcji z obrazami, bo nawet jeśli są one biblijne – pozostają śladem materii, mają formę, oddziałują na zmysły. I w tym miejscu okazuje się, jak bardzo Pontyjczyk jest jednak pozytywny i afirmatywny. Kojarzenie go, choćby tylko stereotypowe, z negacją czy ogołoceniem z wszelkiej wyobrażeniowości i zmysłowości nie jest słuszne. Jak to jasno wykazał K. Corrigan, u Ewagriusza w całej ascetycznej pracy chodzi o przemienienie się, otwarcie na działanie Boga i Jego dar modlitwy, która sprawia, że cała nasza osoba wzrasta ku pełni człowieczeństwa:</p>
<p><em>Kiedy umysł/serce zamkniętego ego otwiera się na większe JA, to ostatnie funkcjonuje jako krajobraz synergicznej doskonałości, wyrażający całą gamę doświadczeń ciała i duszy w szerszym świecie, o duchowym znaczeniu, i rozwijający w pełni na modlitwie swój naturalny kształt. Umysł pozostaje sercem szczególnie w modlitwie, ponieważ jest ona wyrazem miłości/pragnienia/erosu i obejmuje współczucie dla innych w niosącej poznanie hierarchii bycia-pomiędzy.</em></p>
<p><em>Być z Bogiem to poznawać i kochać całą swoją istotą, to proste doświadczenie bycia – z byciem. Dlatego modlitwa jest działaniem nie tylko umysłu; wyraża i ożywia nasz naturalny, najlepszy stan bycia, w którym, otrzymując wszystko od Boga, nie określamy ani nie tworzymy własnych znaczeń. Jest ona zatem najbardziej angażującym i oryginalnym ze wszystkich stanów ludzkich. W chłonnej komunii z Bogiem jest się najgłębiej w komunii z innymi. Wreszcie, w modlitwie umysł doświadcza bezkształtnego światła, światła szafirowego, załamanego przez pryzmat Pisma Świętego. Umysł staje się świątynią, ciałem, miejscem Boga, ale Trójjedyny Bóg wymyka się wszelkim przedstawieniom i wszelkim konceptualnym strategiom.</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/1783-osiem-spojrzen-na-pana-jezusa-9788382051094.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Biblia jak pocisk. Jak walczyć z myślami? - 24,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1455-small_default/biblia-jak-pocisk-jak-walczyc-z-myslami.jpg' title='Biblia jak pocisk. Jak walczyć z myślami?' alt='thumb' /><p>W czasie pobytu na pustyni walki duchowe, toczone przez <strong>Ewagriusza</strong>, nie tylko nie ustały, ale wręcz przeciwnie, nasiliły się. Pisze Palladiusz:</p>
<p><em>Pewnego razu demony tak bardzo doświadczały go pokusą nieczystości, że – jak nam [później] powiedział – przyszła mu do serca myśl: „Bóg mnie opuścił”; i całą noc spędził na modlitwie stojąc w cysternie z wodą, nagi, w środku zimy, aż jego ciało stało się twarde jak kamień. Innym razem gnębił go duch bluźnierstwa i spędził czterdzieści dni bez wchodzenia pod dach celi, aż całe ciało pokryło się robactwem niczym nierozumne zwierzę<a href="#_ftn1"></a>.</em></p>
<p>Ewagriusz doszedł do wniosku, że w przypadku mnichów główna walka toczy się w myślach człowieka, w sferze mniej lub bardziej niezaspokojonych pragnień czy ambicji. Problem nie leży w samych grzechach, ale w pierwszym rzędzie w walce o wyeliminowanie <strong>demonicznych podszeptów</strong>, myśli (gr. <em>logismoí</em>), które prowadzą do niegodziwych czynów. Pokusa, zła myśl, musi zostać wpierw rozpoznana. Interesujące nas dzieło może być użyte jedynie w sytuacji, w której w sposób jasny jesteśmy w stanie odróżnić dobro od zła. Poprzez myśl rozumiemy tutaj pewną zakorzenioną w nas strukturę pojmowania i opisywania rzeczywistości oraz reakcji na zachodzące wokół nas wydarzenia. Ewagriusz mówił, że tych schematów myślenia jest osiem: obżarstwo, nieczystość, chciwość, gniew, smutek, acedia, próżna chwała i pycha. Każdy z nich jest śmiertelnie niebezpieczna i może doprowadzić do zguby. Brzmi to przerażająco: zło, pomimo tego, że jesteśmy świadomi jego destrukcyjnej mocy, może się okazać czymś tak atrakcyjnym, że nie wystarczy sama ludzka wola, żeby się go ustrzec. Chcąc przemienić swoje myślenia, czyli nawrócić się, gdyż biblijnie rzecz ujmując nawrócenie jest ni mniej ni więcej tylko przemianą myślenia, należy mieć oparcie w czymś, co pomoże przełamać złe schematy myślenia i działania. W tej właśnie chwili wkracza Słowo Boże ze swoją mocą, ukazującą świat taki, jakim jest w istocie. Ewagriusz wyjaśnia:</p>
<p><em>Wypada nam, gdy szykujemy taką kam­panię<a href="#_ftn2"></a>, przywdziać zbroję duchową (por. Ef 6,11.13) i pokazać obcym<a href="#_ftn3"></a>, że do ostatniej kropli krwi walczymy z grzechem (Hbr 12,4), niszcząc złe pokusy i wszelką pychę powstającą przeciw poznaniu Boga (por. 2 Kor 10,5) oraz starając się nie człowieka-mnicha postawić przed trybunałem Chrystusa (2 Kor 5,10), ale umysł-mnicha. Człowiek-mnich bowiem jest tym, który odwrócił się od grzechu uczynkowego, zaś umysł-mnich odwraca się od grzechu myślami, które w naszej głowie się rodzą, i wpatruje się na modlitwie w światło Trójcy Świętej.</em></p>
<p>Zwróćmy uwagę na dystynkcję pomiędzy człowiekiem-mnichem a umysłem-mnichem. <strong>Ewagriusz</strong> robi w ten sposób aluzję do swojej koncepcji dwuczłonowości wszelkiego życia wewnętrznego; określa je mianem etapu praktycznego (człowiek-mnich, usuwanie wad, zdobywanie cnót) oraz teoretycznego (umysł-mnich, zdobywanie poznania samego siebie, świata i ostatecznie Boga). Na pierwszym etapie człowiek stopniowo zrywa z grzechem uczynkowym, ale pozostaje do opanowania sfera myśli; gdy i tam mnich uwolni się od zła, wówczas staje się kontemplatykiem, Ewagriusz powie: czystym umysłem, przy czym umysł oznacza dla niego esencję tego, czym Bóg obdarzył człowieka lub kim człowiek ma być lub w Bogu spodziewa się zostać. Różnica polega na wewnętrznej przemianie i przejściu o stopień wyżej: już nie ulegamy złym schematom, nie myślimy tak, jak jesteśmy przyzwyczajeni, ale wszystko staramy się oprzeć na Bożym Słowie. Wymaga to nie tylko pamięciowego opanowania pewnych partii tekstu, ale także ascezy – wyrzekania się tego, co złe, a wybierania tego, co dobre. Metoda antyretyczna staje pośrodku etapu praktycznego i teoretycznego przeciągając człowieka-mnicha na stronę umysłu i umożliwiając mu przemienienie (<em>Wstęp</em>, Szymon Hiżycki OSB)</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/1152-biblia-jak-pocisk-jak-walczyc-z-myslami-9788373548336.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Antologia tekstów Ewagriusza z Pontu - 24,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1670-small_default/antologia-tekstow-ewagriusza-z-pontu.jpg' title='Antologia tekstów Ewagriusza z Pontu' alt='thumb' /><p>Dla wielu z nas życie religijne ogranicza się w dużej mierze do moralności i kategoria grzechu odgrywa dużą rolę w naszej wrażliwości i naszej pobożności. Typowe pytania, które w tym kontekście się pojawiają, można by streścić następująco: czy to już grzech, czy jeszcze nie? <strong>Czy Bóg mi przebaczył?</strong> Jak mam poprawić się z tego grzechu? Moja spowiedź nic mi nie daje, bo ciągle grzeszę tak samo!</p>
<p>Pewien autor może nam pomóc spojrzeć na to wszystko z trochę innej strony. Są bowiem ciekawsze i bardziej do Boga przybliżające pytania niż to, które wyznaczy nam bezpiecznie granicę dokąd mogę się posunąć i „gdzie jeszcze nie ma grzechu”. <strong>Tym autorem jest Ewagriusz z Pontu.</strong></p>
<p>Nauka Ewagriusza o ośmiu duchach zła jest dziś uznawana za klasykę ascetyki chrześcijańskiej. Trudno nam już powiedzieć, czy jest to jego własna, oryginalna doktryna, czy też zaczerpnął ją od wielkich <strong>Ojców Pustyni</strong> – od Makarego Wielkiego lub od Makarego Aleksandryjskiego – których był uczniem. Być może jest to tradycja jeszcze starsza, której korzenia do dzisiaj nie udało się ustalić; bez względu na to, jest to z pewnością mądrość, która na trwałe weszła do kanonu ascetyki chrześcijańskiej.</p>
<p><em>Jest w sumie <strong>osiem głównych [złych] myśli</strong>, do których sprowadza się każda [grzeszna] myśl. Pierwsza jest myśl o obżarstwie, a po niej – o nieczystości. Trzecia jest [namową do] chciwości, czwarta – smutku, piąta – gniewu, szósta – acedii , siódma – próżnej chwały, ósma – pychy. Czy owe myśli dręczą naszą duszę, czy nie, to nie zależy od nas. Ale czy trwają, czy nie, czy wzniecają, czy też nie wzniecają namiętności, to zależy od nas</em> (Ewagriusz z Pontu)</p>
<p><strong>W książce znajdziecie następujące traktaty:</strong></p>
<ul>
<li><em>O różnych rodzajach złych myśli</em></li>
<li><em>O ośmiu duchach zła</em></li>
<li><em>Wybór z traktatu O praktyce ascetycznej</em></li>
</ul>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/76-antologia-tekstow-ewagriusza-z-pontu-9788373545908.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Osiem duchów zła i sposoby walki z nimi - 48,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1668-small_default/osiem-duchow-zla-i-sposoby-walki-z-nimi.jpg' title='Osiem duchów zła i sposoby walki z nimi' alt='thumb' /><p><em>W dzisiejszym podejściu teologicznym do fenomenu zeniewolenia duchowego podkreśla się konieczność rozróżnienia działania demonicznego na: zwyczajne, czyli pokusy i nadzwyczajne. Z kolei owo działanie nadzwyczajne można podzielić na opresję demoniczną, która polega na nękaniu przez demona osób, miejsc, rzeczy czy zwierząt, obsesję demoniczną (zewnętrzną i wewnętrzną) a także rzeczywiste opętanie.  Nauka Ewagriusza na temat ośmiu duchów zła, którą chcę się zająć w niniejszym studium wpisuje się w ten nurt walki duchowej znanej od początku Kościoła.  W przypadku jednak naszego mnicha chodzi o walkę z pokusami oraz atakiem demonicznym w postaci opresji lub obsesji demonicznej a nie opętania w sensie ścisłym. Warto dodać, że zarówno dzisiaj jak i w pierwszych wiekach Kościoła był i jest to najczęściej występujący sposób działania demonicznego. Rzeczywiste opętania są rzadkie i zakładają zawsze jakieś przyzwolenie woli ze strony człowieka, aby na takie działanie się otworzyć. Niniejsze studium nie będzie więc dotyczć opętań i egzorcyzmów, ale, jak wspomniałem, częstszych i lżejszych sposobów działania demonicznego a naszym przewodnikiem będzie mnich z IV wieku Ewagriusz z Pontu. (ze Wstępu)</em></p>
<p><span>Książka przedstawia naukę Ewagriusza z Pontu (345–399) na temat ośmiu duchów zła zwanych też myślami namiętnymi (gr. logismoi) atakujących każdego człowieka a w szczególności mnicha, czyli obżarstwa, nieczystości, chciwości, smutku, gniewu (złości), acedii, próżności i pychy. Ewagriusz jako doświadczony kierownik duchowy w sposób mistrzowski opisał dynamikę działania każdego z tych duchów i przedstawił sposoby walki z nimi. Studium rekonstruuje założenia antropologii i </span><b>nauki duchowej mnicha z Pontu</b><span>, by następnie w ich kontekście ukazać naturę, działanie oraz sposoby walki z poszczególnymi duchami/ myślami. Choć refleksja Ewagriusza stała się podstawą późniejszej nauki Kościoła o siedmiu grzechach głównych, to jednak jego głębokie intuicje zachowują nadal swoją aktualność i mogą być pomocne zarówno do własnego rozwoju duchowego jak też prowadzenia innych.</span></p>
<p></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/305-osiem-duchow-zla-i-sposoby-walki-z-nimi-9788373545700.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wino demonów - 24,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1675-small_default/wino-demonow.jpg' title='Wino demonów' alt='thumb' /><p><span>Jedną z najbardziej charakterystycznych cech pism Ojców Kościoła jest niezwykle piękny język i zapadające głęboko w serce metafory. Ewagriusz z Pontu jednak posługiwał się językiem szczególnym. Nawet jeśli ktoś nie zna jego doktryny, już podczas pierwszej lektury znajdzie się pod szczególnym urokiem jego plastycznych określeń. Nic w tym dziwnego, skoro nauki pobierał od takich mistrzów retoryki, jak Bazyli Wielki czy Grzegorz z Nazjanzu. <strong>Ewagriusz</strong> odwołuje się do codziennych czynności, cytuje Pismo Święte, powiedzenia świętych mężów po to, aby uwypuklić szczególnie ważne punkty swej nauki.</span></p>
<p><span>Pisząc o gniewie, jednej z ośmiu <em>logismoi </em> dręczących rodzaj ludzki, Ewagriusz posługuje się metaforą szczególną, porównując działanie pod wpływem gniewu do wyczynów człowieka odurzonego winem. Dla znających Pismo Święte ta metafora ma szczególne konotacje: w Dziejach Apostolskich Apostołowie przemawiający pod wpływem <strong>Ducha Świętego</strong> przez niektórych byli podejrzewani o upicie się młodym winem (por. Dz 2,13–14). W naszym przypadku jednak człowiek nie działa pod wpływem Ducha Świętego, ale ducha złego i w związku z tym jego dzieła nie są duchowe, ale szatańskie. <em>Żadna bowiem inna wada nie czyni z człowieka [umysłu] demona tak, jak gniew</em><em>.</em></span></p>
<p><span>Jest to jednak dopiero początek całej serii obrazów. W innym miejscu Ewagriusz porównuje gniewliwego człowieka do kogoś, kto sam wyłupia sobie oczy albo do uschniętego drzewa. Taki nacisk na konieczność opanowania gniewu bierze się z głębokiego przekonania, że cnotą, która winna wyróżniać <strong>człowieka duchowego</strong>, czyli będącego pod wpływem Ducha Świętego, jest łagodność. Na ten temat pisze Ewagriusz wiele i chętnie, zapewne pod wpływem niniejszego doświadczenia.</span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/472-wino-demonow-9788373543072.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
