<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[Acedia - wybór tekstów - 16,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1673-small_default/acedia-wybor-tekstow.jpg' title='Acedia - wybór tekstów' alt='thumb' /><p>Ewagriusz z Pontu, który żyjąc w latach 345–399 kilkanaście z nich spędził na pustyni w Nitrii i Cele, niedaleko Aleksandrii prowadząc surowy styl życia w samotności wypełniony postami, ascezą i modlitwą. Na pustyni, gdzie brak było jakiejkolwiek możliwości „ucieczki” od siebie czy też „odurzenia” czymkolwiek wewnętrznego bólu szybko uzewnętrzniła się owa zasadnicza, jak zobaczymy dalej acedycznej, struktura psychiczno-duchowa człowieka po grzechu pierworodnym, którą mnich z Pontu, jako wykształcony i bystry obserwator dostrzegał w sobie i innych oraz w ciekawy sposób opisał. Inspirując się własnymi przemyśleniami i najprawdopodobniej także nauką w tym względzie Orygenesa stworzył kategorię ośmiu namiętnych myśli, która stała się podstawą późniejszej kościelnej nauki o siedmiu grzechach głównych. Według mnicha z Pontu acedia wyraża stan „duchowego zniechęcenia”, „znużenia”, „oschłości”, „znudzenia”, „tchórzostwa”, „przygnębienia”, „niezdolności do koncentracji na jednej czynności”, „obrzydzenia”, „zniechęcenia” „uprzykrzenia”, „atonii duszy” czy wręcz „paraliżu duszy”. Najczęściej używanym określeniem w języku polskim jest „uprzykrzenie” lub „atonia duszy”. Acedia oznacza więc taki stan <strong>psychiczno-duchowy człowieka</strong>, który przejawia się często poczuciem pustki i bezsensu życia, myślach lub nawet próbach samobójczych, niechęci do jakiegokolwiek działania, a także bezprzedmiotowym lęku czy wręcz paraliżu sił psychiczno-duchowych człowieka. Niektórzy badacze pism Ewagriusza jak C i A. Guillaumont są zdania, że acedia jest stanem, który dotyczy jedynie stanu życia anachoreckiego, ale wydaje się, iż bliższy prawdy jest w tym względzie inny badacz dzieł mnicha z Pontu, G. Bunge określając acedię jako stan religijno-metafizyczny ogólnoludzkiego cierpienia, które w formie niereligijnej określane jest przez współczesnych jako <em>ennui</em> (Pascal), <em>Schwermut</em> (Guardini, Kierkegaard), <em>melancholia</em> (A. Kępiński) czy <em>depresja</em>.</p>
<p>Oto antologia tekstów o acedii, czyli stanie, w którym człowiek pełen jest niechęci, albo wręcz nienawiści, wobec samego siebie, swych zajęć, pracy, miejsca zamieszkania i odczuwa <strong>chorobliwą</strong> potrzebę zmiany w swoim życiu. Pogrążony w acedii, wedle swego przekonania, jest nienawistny sobie i ludziom...</p>
<p>Mechanizmy tej pokusy, często na podstawie własnego doświadczenia, opisywali starożytni mnisi. Robili to ze szczerością i dokładnością, która do dziś zadziwia. Lektura tekstów, liczących nieraz po kilkanaście wieków, pisanych dla tych, którzy na co dzień zmagają się sami ze sobą, może być przeżyciem wyzwalającym i otwierającym na nowe prądy Bożej łaski.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/acedia/72-acedia-wybor-tekstow-9788373542280.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Acedia - duchowa depresja - 22,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1672-small_default/acedia-duchowa-depresja.jpg' title='Acedia - duchowa depresja' alt='thumb' /><p>Tekst publikacji stanowi część opracowania wydanego w serii <a href="https://tyniec.com.pl/36-zrodla-monastyczne">Źródła Monastyczne</a> pt. <em><a href="https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/135-ewagriusz-z-pontu-mistrz-zycia-duchowego-9788373541580.html">Ewagriusz z Pontu - mistrz życia duchowego</a></em></p>
<p>Nasza cywilizacja zmaga się coraz bardziej z osaczającą ją coraz bardziej depresją, smutkiem i zniechęceniem. Czym jest to doświadczenie wiemy z obserwacji, spotyka to także tych, których znamy.</p>
<p><strong>Acedia</strong>, o której traktuje ta książka, to „niechęć bądź udręka serca” (jak ją definiuje sam Ewagriusz). „Acedia jest osłabieniem duszy[...] Acedia jest wspólniczką smutku” – dopowiada Ewagriusz. A zatem także na drodze do Boga spotykamy na pułapkę melancholii i zwątpienia. To wszystko pokazuje, że człowiek jest istotą bardzo kruchą. Czy nie ma zatem ucieczki od rozpaczy?</p>
<p>Ewagriusz uczy, że zawsze jest nadzieja, Bóg jest po naszej stronie, a po przezwyciężeniu <strong>acedii</strong> „ogarnia duszę niewysłowiony pokój”.</p>
<p>Chrześcijanin w tym świecie, obojętnie czy jako mnich czy też świecki, cenobita czy anachoreta, gdy tylko chce wiernie naśladować Pana, wchodzi ciągle w jedno i to samo doświadczenie, które ostatecznie nie jest niczym innym jak doświadczeniem samego Chrystusa. <strong>Doświadczenia anachorety i mnicha</strong> często na pierwszy rzut oka wydają się nam wyjątkowe, lecz jeśli tylko uwolnimy je od ich lokalno-czasowego kolorytu, wtedy z łatwością wyłowimy z nich tę treść, którą każdy może osobiście przeżyć. A skoro tak się rzeczy mają – a chrześcijański Wschód nigdy w to nie wątpił, stawiając monastycyzm w centrum duchowego życia – zatem na pozór fantastyczne i nierealne doświadczenia dawnych Ojców Pustyni mogą nam, współczesnym, wiele powiedzieć.</p>
<p>Z całej obfitości duchowej nauki Ewagriusza podjęliśmy jeden szczególny i, jak się wydaje, ciągle aktualny aspekt: <strong>acedię</strong>. Mówili o niej także inni przed Ewagriuszem i po nim. Wspomina się o niej okazyjnie w Apoftegmatach, sentencjach Ojców, i to już w pierwszej maksymie Antoniego.</p>
<p><em>Święty Antoni, kiedy mieszkał na pustyni, popadł raz w zniechęcenie i wielką ciemność wewnętrzną. I powiedział do Boga: „Panie, chcę się zbawić, ale mi myśli nie pozwalają: co mam robić w tym utrapieniu? Jak się zbawić?”. I chwilę potem, wyszedłszy na zewnątrz, zobaczył Antoni kogoś podobnego do siebie, kto siedział i pracował, potem wstawał od pracy i modlił się, a potem znowu siadał i plótł linę, i znów wstawał do modlitwy. A był to anioł Pański, wysłany po to, by go pouczyć i umocnić. I usłyszał Antoni głos anioła: „Tak rób, a będziesz zbawiony”. Gdy to usłyszał, odczuł wielką radość i ufność; a robiąc tak, osiągnął zbawienie.</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/acedia/71-acedia-duchowa-depresja-9788373542174.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Antologia tekstów Ewagriusza z Pontu - 24,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1670-small_default/antologia-tekstow-ewagriusza-z-pontu.jpg' title='Antologia tekstów Ewagriusza z Pontu' alt='thumb' /><p>Dla wielu z nas życie religijne ogranicza się w dużej mierze do moralności i kategoria grzechu odgrywa dużą rolę w naszej wrażliwości i naszej pobożności. Typowe pytania, które w tym kontekście się pojawiają, można by streścić następująco: czy to już grzech, czy jeszcze nie? <strong>Czy Bóg mi przebaczył?</strong> Jak mam poprawić się z tego grzechu? Moja spowiedź nic mi nie daje, bo ciągle grzeszę tak samo!</p>
<p>Pewien autor może nam pomóc spojrzeć na to wszystko z trochę innej strony. Są bowiem ciekawsze i bardziej do Boga przybliżające pytania niż to, które wyznaczy nam bezpiecznie granicę dokąd mogę się posunąć i „gdzie jeszcze nie ma grzechu”. <strong>Tym autorem jest Ewagriusz z Pontu.</strong></p>
<p>Nauka Ewagriusza o ośmiu duchach zła jest dziś uznawana za klasykę ascetyki chrześcijańskiej. Trudno nam już powiedzieć, czy jest to jego własna, oryginalna doktryna, czy też zaczerpnął ją od wielkich <strong>Ojców Pustyni</strong> – od Makarego Wielkiego lub od Makarego Aleksandryjskiego – których był uczniem. Być może jest to tradycja jeszcze starsza, której korzenia do dzisiaj nie udało się ustalić; bez względu na to, jest to z pewnością mądrość, która na trwałe weszła do kanonu ascetyki chrześcijańskiej.</p>
<p><em>Jest w sumie <strong>osiem głównych [złych] myśli</strong>, do których sprowadza się każda [grzeszna] myśl. Pierwsza jest myśl o obżarstwie, a po niej – o nieczystości. Trzecia jest [namową do] chciwości, czwarta – smutku, piąta – gniewu, szósta – acedii , siódma – próżnej chwały, ósma – pychy. Czy owe myśli dręczą naszą duszę, czy nie, to nie zależy od nas. Ale czy trwają, czy nie, czy wzniecają, czy też nie wzniecają namiętności, to zależy od nas</em> (Ewagriusz z Pontu)</p>
<p><strong>W książce znajdziecie następujące traktaty:</strong></p>
<ul>
<li><em>O różnych rodzajach złych myśli</em></li>
<li><em>O ośmiu duchach zła</em></li>
<li><em>Wybór z traktatu O praktyce ascetycznej</em></li>
</ul>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/76-antologia-tekstow-ewagriusza-z-pontu-9788373545908.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Biblia jak pocisk. Jak walczyć z myślami? - 24,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1455-small_default/biblia-jak-pocisk-jak-walczyc-z-myslami.jpg' title='Biblia jak pocisk. Jak walczyć z myślami?' alt='thumb' /><p>W czasie pobytu na pustyni walki duchowe, toczone przez <strong>Ewagriusza</strong>, nie tylko nie ustały, ale wręcz przeciwnie, nasiliły się. Pisze Palladiusz:</p>
<p><em>Pewnego razu demony tak bardzo doświadczały go pokusą nieczystości, że – jak nam [później] powiedział – przyszła mu do serca myśl: „Bóg mnie opuścił”; i całą noc spędził na modlitwie stojąc w cysternie z wodą, nagi, w środku zimy, aż jego ciało stało się twarde jak kamień. Innym razem gnębił go duch bluźnierstwa i spędził czterdzieści dni bez wchodzenia pod dach celi, aż całe ciało pokryło się robactwem niczym nierozumne zwierzę<a href="#_ftn1"></a>.</em></p>
<p>Ewagriusz doszedł do wniosku, że w przypadku mnichów główna walka toczy się w myślach człowieka, w sferze mniej lub bardziej niezaspokojonych pragnień czy ambicji. Problem nie leży w samych grzechach, ale w pierwszym rzędzie w walce o wyeliminowanie <strong>demonicznych podszeptów</strong>, myśli (gr. <em>logismoí</em>), które prowadzą do niegodziwych czynów. Pokusa, zła myśl, musi zostać wpierw rozpoznana. Interesujące nas dzieło może być użyte jedynie w sytuacji, w której w sposób jasny jesteśmy w stanie odróżnić dobro od zła. Poprzez myśl rozumiemy tutaj pewną zakorzenioną w nas strukturę pojmowania i opisywania rzeczywistości oraz reakcji na zachodzące wokół nas wydarzenia. Ewagriusz mówił, że tych schematów myślenia jest osiem: obżarstwo, nieczystość, chciwość, gniew, smutek, acedia, próżna chwała i pycha. Każdy z nich jest śmiertelnie niebezpieczna i może doprowadzić do zguby. Brzmi to przerażająco: zło, pomimo tego, że jesteśmy świadomi jego destrukcyjnej mocy, może się okazać czymś tak atrakcyjnym, że nie wystarczy sama ludzka wola, żeby się go ustrzec. Chcąc przemienić swoje myślenia, czyli nawrócić się, gdyż biblijnie rzecz ujmując nawrócenie jest ni mniej ni więcej tylko przemianą myślenia, należy mieć oparcie w czymś, co pomoże przełamać złe schematy myślenia i działania. W tej właśnie chwili wkracza Słowo Boże ze swoją mocą, ukazującą świat taki, jakim jest w istocie. Ewagriusz wyjaśnia:</p>
<p><em>Wypada nam, gdy szykujemy taką kam­panię<a href="#_ftn2"></a>, przywdziać zbroję duchową (por. Ef 6,11.13) i pokazać obcym<a href="#_ftn3"></a>, że do ostatniej kropli krwi walczymy z grzechem (Hbr 12,4), niszcząc złe pokusy i wszelką pychę powstającą przeciw poznaniu Boga (por. 2 Kor 10,5) oraz starając się nie człowieka-mnicha postawić przed trybunałem Chrystusa (2 Kor 5,10), ale umysł-mnicha. Człowiek-mnich bowiem jest tym, który odwrócił się od grzechu uczynkowego, zaś umysł-mnich odwraca się od grzechu myślami, które w naszej głowie się rodzą, i wpatruje się na modlitwie w światło Trójcy Świętej.</em></p>
<p>Zwróćmy uwagę na dystynkcję pomiędzy człowiekiem-mnichem a umysłem-mnichem. <strong>Ewagriusz</strong> robi w ten sposób aluzję do swojej koncepcji dwuczłonowości wszelkiego życia wewnętrznego; określa je mianem etapu praktycznego (człowiek-mnich, usuwanie wad, zdobywanie cnót) oraz teoretycznego (umysł-mnich, zdobywanie poznania samego siebie, świata i ostatecznie Boga). Na pierwszym etapie człowiek stopniowo zrywa z grzechem uczynkowym, ale pozostaje do opanowania sfera myśli; gdy i tam mnich uwolni się od zła, wówczas staje się kontemplatykiem, Ewagriusz powie: czystym umysłem, przy czym umysł oznacza dla niego esencję tego, czym Bóg obdarzył człowieka lub kim człowiek ma być lub w Bogu spodziewa się zostać. Różnica polega na wewnętrznej przemianie i przejściu o stopień wyżej: już nie ulegamy złym schematom, nie myślimy tak, jak jesteśmy przyzwyczajeni, ale wszystko staramy się oprzeć na Bożym Słowie. Wymaga to nie tylko pamięciowego opanowania pewnych partii tekstu, ale także ascezy – wyrzekania się tego, co złe, a wybierania tego, co dobre. Metoda antyretyczna staje pośrodku etapu praktycznego i teoretycznego przeciągając człowieka-mnicha na stronę umysłu i umożliwiając mu przemienienie (<em>Wstęp</em>, Szymon Hiżycki OSB)</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/1152-biblia-jak-pocisk-jak-walczyc-z-myslami-9788373548336.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pomiędzy grzechem a myślą - 19,50 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1671-small_default/pomiedzy-grzechem-a-mysla.jpg' title='Pomiędzy grzechem a myślą' alt='thumb' /><p>Ewagriusz mówi o ośmiu złych myślach, czyli – innymi słowy – o ośmiu złych sposobach życia; mówi o tym, że nasze problemy, niejednokrotnie poważne, można rozwiązać na osiem złych sposobów. Pontyjczyk nie twierdzi, że to, czym zajmuje się zła myśl, jest nieistotne; mówi, że to, w jaki sposób myśl rozwiązuje pewien problem, jest obciążone błędem. Zwróćmy uwagę na to, że <strong>Ewagriusz nie mówi o grzechach</strong>. To nie jest nauka o ośmiu grzechach głównych – to jest nauka o ośmiu rodzajach złych myśli. Grzech w pewnym sensie jest owocem, który wyrasta z myśli, a myśl z kolei jest jak korzeń. Ewagriusza interesują nie tyle jednostkowe uczynki, które wydarzają się w naszym życiu, ale zajmuje go zniszczenie korzenia, z którego grzech wyrasta. Osią nauki Ewagriusza nie jest walka z pojedynczymi złymi uczynkami, lecz refleksja nad tym, co jest ich przyczyną.</p>
<p><span>Dobrze jest uświadomić sobie jedną rzecz dotyczącą natury myśli jako takiej. Zwróćmy uwagę na to, że słowa „myśl” używamy tutaj w liczbie pojedynczej w ramach pewnego uproszczenia; tak naprawdę jest to tylko pewna metka, pewnego rodzaju naklejka, która zaznacza, opisuje daną rzeczywistość, niejednokrotnie bardzo skomplikowaną. Myśl nigdy nie jest jednorodna – nigdy nie mówimy o jednym tylko typie obżarstwa, to nigdy nie jest chciwość czy smutek jednej tylko natury. Przeciwnie – za każdym razem dotykamy tu rzeczywistości bardzo złożonych. Gdybyśmy chcieli oddać to za pomocą jakiejś metafory, wydaje mi się, że dobrze byłoby zobrazować każdą z poszczególnych myśli jako wieżę – wysoką budowlę, w której jest bardzo wiele pokoi. Człowiek wchodzący do takiego budynku przechodzi przez kolejne pokoje, komnaty, wstępuje na kolejne piętra, zstępuje do piwnic czy lochów, zagłębia się w rozmaite zakamarki, docierając wreszcie na sam szczyt, z którego nie ma już dokąd przejść. I podobnie jest z myślą – może przyjąć nieskończenie wiele form; każdy z nas może doświadczyć <strong>różnych rodzajów smutku</strong>, różnych rodzajów przygnębienia, acedii, nieczystości itd. Pamiętajmy więc o tym: myśl, choć używamy tutaj liczby pojedynczej, jest jednak czymś wielorakim i skomplikowanym, a formułując pewien opis jej natury, robimy to jedynie w dużym przybliżeniu.<br /></span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/345-pomiedzy-grzechem-a-mysla-9788373545892.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ewagriusz z Pontu - mistrz życia duchowego - 60,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1919-small_default/ewagriusz-z-pontu-mistrz-zycia-duchowego.jpg' title='Ewagriusz z Pontu - mistrz życia duchowego' alt='thumb' /><p>Odkrycie <strong>Ewagriusza</strong> jest jednym z największych osiągnięć patrystyki pierwszej połowy dwudziestego wieku, jak stwierdził francuski dominikanin F. Re­foulé przed trzydziestu laty. Ten grecki mnich urodził się ok. 345 roku w mieście Ibora położonym w małoazjatyckim Poncie. Jego ojca wyświęcił Bazyli Wielki, biskup Kapadocji, na chor­episkopa, a jego samego uczynił lektorem.</p>
<p>Duży wpływ na duchowo-intelektualną formację Ewagriusza wywarł Grzegorz z Nazjanzu, który też wyświęcił go na diakona. <strong>Ewagriusz</strong> stał dzielnie u bo­ku Grzegorza w Konstantynopolu, w najtrudniejszym okresie jego bisku­pich rządów. Zasłynął wówczas jako kaznodzieja w obronie nicejskiej ortodoksji przeciw arianom. W Konstantynopolu przeżył wewnętrzny kry­zys związany z osobą żony pre­fek­ta miasta. Po śnie, w którym anioł obiecał mu uwolnienie z perypetii, jeżeli opuści miasto, udał się w 382 roku do Jerozolimy do znanego wówczas klasztoru na Górze Oliwnej, kierowanego przez Melanię Starszą i Rufina z Akwilei. Za radą swoich przyjaciół wyruszył w następnym roku do Egiptu. Po krótkim okresie swoistego „no­wi­cja­­tu” w Nitrii zamieszkał w półpustelniczej osadzie Cele (<em>Kellia</em>), położonej na południowy wschód od Aleksan­drii. Spędził tam szesnaście lat aż do śmierci w 399 roku.</p>
<p><span>Ewagriusz pozostawił po sobie bogatą spuściznę literacką. W pismach ascetycznych był z jednej strony wyrazicielem istniejącej już <strong>myśli monastycyzmu egipskiego</strong>, a z drugiej strony jej pionierem, wywierając ogromny wpływ na późniejszych pisarzy. W szóstym wieku, w kli­ma­cie walki z orygenizmem, potępiono niektóre spe­ku­la­tyw­ne nauki Ewagriusza, zwłaszcza z zakresu jego antro­po­lo­gii i kosmologii. </span></p>
<p><span>W tym tomie oddajemy do rąk czytelnika trzy zebrane publikacje G. Bungego: "Modlitwa duchowa", "Acedia" i "Ojcostwo duchowe". Omawiają one zasadnicze, a jednocześnie bardzo aktualne dzisiaj wątki myśli Ewagriusza z Pontu. Są one aktualizacją nauczania jednego z najważniejszych starożytnych mistrzów duchowych do </span><b>potrzeb religijnych</b><span> współczesnych chrześcijan. Dla wielu będzie odkryciem, że bardzo wiele elementów naszej psychiki i charakteru zależy tak bardzo od życia duchowego.</span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/135-ewagriusz-z-pontu-mistrz-zycia-duchowego.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wino demonów - 24,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1675-small_default/wino-demonow.jpg' title='Wino demonów' alt='thumb' /><p><span>Jedną z najbardziej charakterystycznych cech pism Ojców Kościoła jest niezwykle piękny język i zapadające głęboko w serce metafory. Ewagriusz z Pontu jednak posługiwał się językiem szczególnym. Nawet jeśli ktoś nie zna jego doktryny, już podczas pierwszej lektury znajdzie się pod szczególnym urokiem jego plastycznych określeń. Nic w tym dziwnego, skoro nauki pobierał od takich mistrzów retoryki, jak Bazyli Wielki czy Grzegorz z Nazjanzu. <strong>Ewagriusz</strong> odwołuje się do codziennych czynności, cytuje Pismo Święte, powiedzenia świętych mężów po to, aby uwypuklić szczególnie ważne punkty swej nauki.</span></p>
<p><span>Pisząc o gniewie, jednej z ośmiu <em>logismoi </em> dręczących rodzaj ludzki, Ewagriusz posługuje się metaforą szczególną, porównując działanie pod wpływem gniewu do wyczynów człowieka odurzonego winem. Dla znających Pismo Święte ta metafora ma szczególne konotacje: w Dziejach Apostolskich Apostołowie przemawiający pod wpływem <strong>Ducha Świętego</strong> przez niektórych byli podejrzewani o upicie się młodym winem (por. Dz 2,13–14). W naszym przypadku jednak człowiek nie działa pod wpływem Ducha Świętego, ale ducha złego i w związku z tym jego dzieła nie są duchowe, ale szatańskie. <em>Żadna bowiem inna wada nie czyni z człowieka [umysłu] demona tak, jak gniew</em><em>.</em></span></p>
<p><span>Jest to jednak dopiero początek całej serii obrazów. W innym miejscu Ewagriusz porównuje gniewliwego człowieka do kogoś, kto sam wyłupia sobie oczy albo do uschniętego drzewa. Taki nacisk na konieczność opanowania gniewu bierze się z głębokiego przekonania, że cnotą, która winna wyróżniać <strong>człowieka duchowego</strong>, czyli będącego pod wpływem Ducha Świętego, jest łagodność. Na ten temat pisze Ewagriusz wiele i chętnie, zapewne pod wpływem niniejszego doświadczenia.</span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/472-wino-demonow-9788373543072.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pisma ascetyczne, tom 2 - 48,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2767-small_default/pisma-ascetyczne-tom-2.jpg' title='Pisma ascetyczne, tom 2' alt='thumb' /><p><span>Mnich z Pontu, tworząc pewien system, doktrynę ascezy, był teologiem <em>ex professo</em>. Schematyzm jego nauki niekiedy działa zniechęcająco na tych, których fascynuje niepowtarzalność drogi każdego człowieka do świętości. Znajdujemy tu z pewnością ślady greckiego, intelektualnego spojrzenia na świat i ludzką naturę. Fascynacja doktryną Ewagriusza jeszcze dzisiaj może być wyrazem pewnego snobizmu. Jednak był on bodajże pierwszym, który ujął w <strong>spójny system</strong> całą dziedzinę życia duchowego i ascezy. Chociaż jego program ukształtowały konkretne potrzeby środowiska pustelniczego, to jednak w jego nauce, choćby w temacie ascezy myśli, wszyscy możemy znaleźć wiele dla siebie.</span></p>
<p><span>Po sześciu latach od wydania pierwszego tomu <em>Pism ascetycznych</em> udało się, przede wszystkim dzięki pracom tłumaczy, przygotować kolejny tom dzieł Ewagriusza. W ten sposób dysponujemy obecnie przekładem całego zbioru pism ascetycznych pontyjskiego mnicha. Do przetłumaczenia pozostały jeszcze tylko pisma o charakterze spekulatywnym <em>(Kephalaia gnostica)</em>, dogmatycznym oraz egzegetycznym, aczkolwiek w żadnym z nich autor nie stroni od <strong>zagadnień ascetycznych</strong>. Mamy więc do dyspozycji podstawowy <em>corpus asceticus</em>. Kolejność pism w tomie określa ich treść. Całość poprzedza najnowsza bibliografia dzieł związanych z naszym autorem. Przekład rozpoczyna pismo najbardziej spekulatywne, z szerszą perspektywą teologiczną, <em>Epistula ad Melaniam</em>, potem następuje grupa pism ściśle monastycznych – <em>Ad Eulogium, Protrepticus i Paraeneticus, Antirrheticus</em>, a na końcu zamieszczone zostały kolekcje sentencji, o tematyce ascetycznej, posiadające również akcenty monastyczne.</span></p>
<p><span>W pierwszym tomie pism Ewagriusza z Pontu, pierwszego mnicha-pisarza, zamieściliśmy podstawowe teksty ukazujące zręby jego nauki ascetycznej. Publikując kolejny tom przekładu jego dzieł, pragniemy zagłębić się w poglądy Ewagriusza na naukę o ludzkich myślach, która była mu szczególnie bliska. W tej dziedzinie </span><b>zasługi Ewagriusza</b><span> są niepodważalne. Precyzyjnym językiem systematycznie wyłożył naukę środowiska monastycznego dotyczącą ascezy myśli, odciskając przy tym na niej własne piętno. Ewagriusz postrzegał psychiczną rzeczywistość jako pole, na którym kształtuje się ogólny stan moralny i duchowy człowieka, jego katastasi.</span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/326-pisma-ascetyczne-tom-2-9788373542587.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pisma ascetyczne, tom 1 - 62,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2765-small_default/pisma-ascetyczne-tom-1.jpg' title='Pisma ascetyczne, tom 1' alt='thumb' /><p>Wiele <strong>Ewagriuszowych</strong> pism nie zostało jeszcze krytycznie wydanych, więc jesteśmy zdani na edycje tekstowe takie, jakie są. Korzyść z lektury po polsku pism tego teologa jest niewspółmiernie większa od strat związanych z pewnymi nieścisłościami, na które narażamy się posługując się tekstem jeszcze nie wydanym krytycznie.</p>
<p>Zamieszczony w tym tomie przekład obejmuje trzynaście pism naszego teologa oraz jego żywot, którego autorem jest uczeń Ewagriusza, Palladiusz. Tekst <em>O życiu Ewagriusza</em> tłumaczymy, jak zaznaczamy w uwagach, z francuskiego przekładu koptyjskiej wersji <em>Historii dla Lausosa</em>. <em>Apoftegmaty</em> związane z imieniem Ewagriusza zostały przedrukowane z tomu czwartego <em>Źródeł Monastycznych</em>. Przekład <em>Listów</em> opiera się – w tych miejscach, które zachowały się w oryginale – na fragmentach greckich. Pozostałą część, zachowaną <strong>w wersji syryjskiej</strong>, tłumaczymy w oparciu o przekład niemiecki. Miejscami za pomoc służy też retranslacja grecka W. Frankenberga. Przekład pisma <em>O praktyce ascetycznej</em> został dokonany na podstawie edycji <em>Sources Chrétiennes</em>, podobnie – <em>Gnostyk</em>. Fragmenty zaginione w oryginale tłumaczymy z francuskiego tekstu, zamieszczonego w tej edycji i rekonstruującego całość. Przekład pisma <em>O modlitwie</em> opiera się na <em>Filokaliach</em>, a pisma <em>Trzech rozdziałów o modlitwie</em> – na łacińskim tłumaczeniu syryjskiej wersji, wydanej przez I. Hausherra. Pismo <em>Do mnichów</em> i <em>Napomnienie dla dziewicy</em> tłumaczymy w oparciu o edycję H. Greßmanna, natomiast pismo <em>Podstawy życia monastycznego</em> – o edycję J. Migne’a. Przekład pisma <em>O ośmiu duchach zła</em> opiera się na edycji J. Migne’a (= recenzja A), z uwzględnieniem wariantów dłuższej recenzji (B). <em>Prolog</em> tłumaczymy w oparciu o niemiecki przekład G. Bungego nie wydanej wersji syryjskiej. Przekład <em>O różnych rodzajach złych myśli</em> opieramy na niedawno wydanej edycji krytycznej w <em>Sources Chrétiennes</em>. Tłumaczenia pisma <em>O wadach, które przeciwne są cnotom</em> w całości dokonujemy na podstawie edycji J. Migne’a. Z kolei pismo <em>O mistrzach i uczniach</em> tłumaczymy na podstawie edycji P. van den Vena. W aparacie krytycznym w dużym stopniu korzystamy z uwag zamieszczonych przez autorów edycji źródłowych.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/323-pisma-ascetyczne-tom-1-9788373541795.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Reguły (De institutis coenobiorum) - 54,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2440-small_default/reguly-de-institutis-coenobiorum.jpg' title='Reguły (De institutis coenobiorum)' alt='thumb' /><p>W listopadzie 1992 r. ks. prof. Marek Starowieyski w <em>Przedmowie</em> do pierwszego tomu nowej wówczas serii wydawniczej Źródła Monastyczne, tak pisał:</p>
<p><em>Dobrze się więc stało, że Opactwo Tynieckie podjęło, mimo wszelkich trudności, ryzyko wydawania tekstów monastycznych Wschodu i Zachodu. Nie podaję projektów; będą się one stopniowo rozwijały (...) Nie jest to seria przeznaczona wyłącznie dla mnichów czy teologów-specjalistów od życia duchowego, choć nie mamy wątpliwości, że oni będą jej głównymi odbiorcami. Jest ona skierowana po pierwsze do wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących, których interesuje życie duchowe i historia duchowości chrześcijańskiej (...) Chcielibyśmy bowiem uprzystępnić czytelnikom nie tylko same teksty, ale też pokazać, jak są one interpretowane w świetle możliwie najlepszych badań historyków Kościoła, kultury i duchowości.</em></p>
<p>Niebawem (w 1993 r.) ukazał się pierwszy, stosunkowo skromny, bo liczący 130 stron tom <em>Żywotów Ojców jurajskich</em>, otwierający nową serię. Ktoś nawet wówczas zażartował, że jeśli Opactwo i Wydawnictwo chcą, aby nowa seria była traktowana poważnie, to kolejne tomy powinny być jednak nieco grubsze...</p>
<p>Kiedy dziś piszemy te słowa mija dokładnie 30 lat od napisania <em>Przedmowy</em> przez ks. Starowieyskiego. Dziś oto z wielką radością oddajemy w ręce Czytelników tom 100. serii Źródła Monastyczne! 100 tomów, które ukazały się w ciągu tych 30 lat, mimo wszelkich trudności, to istotnie wielkie dzieło.</p>
<p>Jednakże Źródła Monastyczne to nie tylko tych sto, mniejszej czy większej objętości, tomów. Seria to przede wszystkim jednak ludzie stojący za poszczególnymi tytułami. Możemy wszak poszczycić się nie tylko okrągłymi liczbami wydanych już woluminów, lecz także szerokim gronem oddanych i kompetentnych badaczy współpracujących z nami od lat. Przede wszystkim wyrazy szczególnej wdzięczności i szacunku składamy na ręce inicjatora i wieloletniego naukowego opiekuna serii – ks. prof. Marka Starowieyskiego. Nie sposób tu nie wspomnieć wysiłku śp. o. Włodzimierza Zatorskiego OSB, założyciela i wieloletniego dyrektora wydawnictwa. Bez determinacji ich obu nie było by dziś jubileuszowego tomu. Podziękowania składamy również prof. Ewie Wipszyckiej, towarzyszącej naszej serii od samych jej początków, która podjęła się trudu napisania wstępu i opracowania komentarzy do niniejszego tomu. Wszystkim naszym autorom, tłumaczom, autorom wstępów i komentarzy, recenzentom, redaktorom, korektorom, redaktorom technicznym przygotowującym tekst do druku pragniemy złożyć najserdeczniejsze podziękowania za czas i trud poświęcony naszej serii. Przede wszystkim zaś dziękujemy naszym Czytelnikom, ponieważ to z myślą o Was ta seria powstała i, jak ufamy, będzie nadal kontynuowana.</p>
<p>Michał Tomasz Gronowski OSB, Szymon Hiżycki OSB (redaktorzy serii Źródła Monastyczne)</p>
<p>P.S. Wraz z 100. tomem Źródeł Monastycznych zmianie ulegnie szata graficzna serii, która stopniowo będzie wprowadzana do pozostałych tomów.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/2234-reguly-de-institutis-coenobiorum-9788382052282.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
