<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[Post - modlitwą ciała i duszy - 17,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1549-small_default/post-modlitwa-ciala-i-duszy.jpg' title='Post - modlitwą ciała i duszy' alt='thumb' /><p>Ascetyka mnisza, jaka ukazuje się w pismach najstarszych jej przedstawicieli, jest już nieco znana polskim czytelnikom. Przyczynili się do tego patrologowie, a także rozpowszech­nienie tekstu Reguły św. Benedykta. Natomiast prawie zupełnie nie są u nas znane następne etapy ascetyki monastycznej.</p>
<p>Ten tomik rozpoczął serię publikacji, która czerpiąc – jak głosi nazwa – <strong>Z TRADYCJI MNISZEJ</strong>, ma za zadanie ukazać jej nieprzemijające wartości, żywe na przestrzeni przeszło tysiąca pięciuset lat. Kolejne dziełka tej serii – bez pretensji do wykładu uporządkowanego chronologicznie – będą poruszały aktualne te­ma­ty z tego zakresu lub prezentowały przekłady niewielkich dzieł dawnych mnichów.</p>
<p>Jako pierwszy w tej serii ukazuje się przekład małego studium o poście jako modlitwie ciała i duszy. Autorem jego jest współczesny mnich niemiecki z opactwa benedyktynów w Münsterschwarzach – <strong>o. Anselm Grün</strong> (ur. w 1945 r.).</p>
<p>Trzeba niemałej odwagi, by poruszyć temat postu, temat z pozoru dziś tak niemodny na tle złagodzonej praktyki postnej Kościoła. Autorowi naszemu jednak powiodło się to ryzykowne przedsięwzięcie. Daje bowiem czytelnikowi uzasadnienie wielorakiej praktyki postu przez to, że zgodnie z tradycją mniszą za­czyna od argumentów biblijnych, potem cy­tuje wypowiedzi <strong>Ojców Kościoła i pisma dawnych mnichów</strong>. Jako człowiek współczesny ko­rzysta nadto z danych medycyny i z doświad­czeń ludzkich. We wszystkim, co proponuje czytelnikowi, zachowuje umiar znamienny dla Reguły benedyktyńskiej.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/349-post-modlitwa-ciala-i-duszy-9788373545625.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Modlitwa chórowa a kontemplacja - 17,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1547-small_default/modlitwa-chorowa-a-kontemplacja.jpg' title='Modlitwa chórowa a kontemplacja' alt='thumb' /><p>„Głównym obowiązkiem mnichów jest pełnić wśród murów klasztornych pokorną, a zarazem wznio­słą służbę wobec Majestatu Bożego”.</p>
<p>Całe życie mnicha ma się w końcu stać potężnym hymnem wyśpiewywanym wobec Majestatu Boże­go. <em>Oficjum Divinum, Opus Dei</em>, Służba Boża sprawowana w chórze jest najgłębszym świadectwem tego dą­żenia.</p>
<p>Proponowana przez nas książeczka ma dwa zadania.</p>
<p>Po pierwsze może ona być małą pomocą dla wszystkich, którzy przyjeżdżają do naszych klaszto­rów, by wziąć udział w mo­dli­twie razem z mnichami, lub aby zrozumieć sens życia kontemplacyjnego.</p>
<p>Po drugie, myśli zawarte w niej mogą być inspiracją dla tych wspólnot, a jest ich co­raz więcej, które pragną w szerszym czy węższym zakresie włączyć się w Liturgię Go­dzin – oficjalną modlitwę całego Koś­ci­oła.</p>
<p>Mnisi, ludzie zobowiązani przez Kościół w sposób szczególny do pełnego i uroczy­ste­go sprawowania Liturgii Godzin, i powo­­­łani do modlitwy, mogą pogłębić i rzucić nowe światło na jej niektóre aspekty. Książeczka o. Anselma Grüna powstała wła­śnie jako owoc doświadczeń mnichów z nie­mieckiego opactwa Münsterschwarzach. Podczas dorocznych rekolek­cji tamtejsi ojcowie kolejno w konferencjach przed­stawiali swoje przemyślenia i odkry­cia na temat modlitwy chórowej i kontempla­cji. <em>Modlitwa chórowa a kontemplacja</em> jest w zasadzie zbiorem ich wypowiedzi.</p>
<p>Przez wieki Liturgia Godzin była zarezerwowana dla osób duchownych i kla­sztorów. Ludzie świeccy brali w niej udział bardzo rzadko, choć w naszym kraju od da­wna śpiewano w niedziele i święta nieszpory i to po polsku. Poważną przeszkodą pełniejszego udziału w Liturgii Go­dzin, była niezrozumiała łacina i pokaźne rozmiary po­sz­cze­gól­nych godzin kanonicznych nie dostosowa­ne do potrzeb i możliwości ogółu wiernych. Ta sytu­a­cja doprowadziła do tego, że dziś nie można znaleźć takiej nazwy dla Liturgii Godzin, która jednoznacznie określałaby oficjalną, wspólną modlit­wę Kościoła, a przy tym nie wywoływała sko­jarzeń na przykład z życiem zakonnym. Czy­li takiej „neutralnej” nazwy jak choćby: msza, spowiedź czy nieszpory. W przekła­dzie pozostajemy przy terminie stosowanym w oryginale „modlitwa chórowa”, choć jesteśmy świa­do­mi, że chodzi tu o modlitwę całego Kościo­ła, w którą włączają się w nieco szerszym zakresie i z której czerpią także mnisi.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/248-modlitwa-chorowa-a-kontemplacja-9788373549364.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Istota walki duchowej - 18,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2686-small_default/istota-walki-duchowej.jpg' title='Istota walki duchowej' alt='thumb' /><p><strong>Dlaczego zatem życie duchowe wymaga walki?</strong> Jest to walka nie tylko z diabłem czy grożącym nam światem, ile przede wszystkim walka człowieka z samym sobą. Nie ma zatem prostych odpowiedzi, nie ma szybkich rozwiązań, jest za to mozolne poszukiwanie równowagi. Bohaterowie Kasjana nie boją się działać, ponieważ nie lękają się pomyłek. Dzisiaj, kiedy wymagamy od siebie przede wszystkim nieomylności większej niż papieska jest to bardzo ciekawa intuicja. Po człowieku, który spędził większość życia jako mnich i swoje pióro poświęcił obronie ideałów ascetycznych, spodziewalibyśmy się może jakiejś ponurej wizji rzeczywistości. Tymczasem Kasjan proponuje nam zgoła inną koncepcję – optymistyczną, ale zarazem wcale nie naiwną; skąd bierze się u niego ta zdumiewająca równowaga, niezachwiana mimo licznych klęsk, których był świadkiem i które spadły także na niego samego?</p>
<p><em>Rozmowy z Ojcami</em> plasują się w okolicach dzisiejszego wywiadu. Dwaj młodzi mnisi wędrują po Egipcie, aby odkryć tajniki życia monastycznego. Na swej drodze spotykają Ojców Pustyni i każdego z nich wypytują o to, jak trzeba żyć<em>. Rozmowy</em> można czytać jako zapis duchowej podróży Germanusa i Kasjana: to oni wybierają rozmówców i temat rozmowy; oni zadają pytania i zgłaszają wątpliwości. Dzisiejszego czytelnika dziwić może ogromny respekt, bezkrytyczny jak się zdaje na pierwszy rzut oka, którym obydwaj bohaterowie darzą swoich Ojców. Oczekiwalibyśmy może <strong>podchwytliwych pytań</strong>, poddawania autorytetu w wątpliwość, szukania własnych dróg; ten spokój jest jednak pozorny. Głównym tematem rozmów jest cnota bycia mnichem (nazwijmy to tak karkołomnie), a droga do niej, jak pokazują kolejne dyskusje, jest kręta. I to ta droga właśnie poddawana jest krzyżowemu ogniowi badaniu. Nic nie jest pozostawione bez dokładnego zbadania, każde twierdzenie Pisma zostaje poddane wnikliwej analizie i jego interpretacja – surowej ocenie. Ojcowie mówią, przekazują wiedzę i doświadczenie, ale tak naprawdę również szukają i niepokoją się. Ich głos nie jest tylko echem majestatycznej pustyni – to słowa ludzi, którzy wiele przeszli i w związku z tym potrafią wczuć się w niepokój i poszukiwanie swych rozmówców. Co więcej – potrafią i chcą się dzielić swoim doświadczeniem.</p>
<p>Czy <em>Rozmowy</em> dzisiaj są tylko czcigodnym zabytkiem przeszłości? Już pobieżna lektura spisu treści pokazuje wyraźnie, że dotykają one spraw, które <strong>niepokoją</strong> współczesnego człowieka, niekoniecznie zamkniętego w murach klasztoru. Ojcowie Kasjana przychodzą także do nas ze swoją mądrością, aby i nam użyczyć światła, które przed wiekami zabłysło na pustyniach Egiptu.</p>
<p><strong>Książka zwiera 3 rozmowy z tomu I <i>Rozmów z Ojcami:</i></strong></p>
<ul>
<li>O rozpoznawaniu myśli</li>
<li>O przeciwstawnych pragnieniach ducha i ciała</li>
<li>O ośmiu wadach głównych</li>
</ul>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/z-tradycji-mniszej/576-istota-walki-duchowej-9788373546165.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przemodlić słowo - 17,60 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1558-small_default/przemodlic-slowo.jpg' title='Przemodlić słowo' alt='thumb' /><p>Słowo Boże po wielu wiekach wygnania odzyskało centralne miejsce w życiu Kościoła. Jest to fakt niezaprzeczalny. Można nawet mówić o ponownym odkryciu Słowa Bożego przez wierzących, którzy już zerwali bezpośredni kontakt z Pismem Świętym i nie mieli okazji zbliżyć się do <strong>Słowa Bożego</strong> w swym życiu wiarą. To prawda, że Kościół żył zawsze Słowem Bożym, ale mimo że duchowni i specjaliści głosili je i obcowali z nim, w rzeczywistości jego centralna pozycja przysłonięta była systemem doktrynalnych i normatywnych interpretacji, które stały pomiędzy świadomością wierzących a Pismem Świętym. Biblia tylko formalnie była podstawowym i decydującym elementem życia Kościoła.</p>
<p>Drugi Sobór Watykański, poprzedzony i przygotowany przez ruch liturgiczny, biblijny i ekumeniczny, faktycznie i może niezależnie od świadomych zamiarów Ojców soborowych, uwolnił Słowo i ogłosił koniec wygnania Pisma Świętego. Toteż dziś jesteśmy świadkami objawiania się Słowa Bożego we wspólnocie chrześcijańskiej. Winniśmy cieszyć się tym faktem i dziękować Panu Kościoła, który przywołał nas i zwrócił ku swemu Słowu. Coraz bardziej jestem przekonany, że najbardziej widocznym spośród wszystkich owoców Soboru jest właśnie <strong>przywrócenie Słowa Ludowi Bożemu</strong>. Zajęło ono ponownie centralne miejsce w życiu Kościoła i ciągle ożywia ten proces, który przez długie wieki był zahamowany: proces sądu Bożego nad historią, nad życiem i nad samym Kościołem pielgrzymującym jako wspólnota świętych i grzeszników w drodze do Królestwa. Słowo zostało na nowo odkryte jako rzeczywistość żywa, dynamiczna, skuteczna, zdolna karmić wiarę, być natchnieniem życia i osądzać nasz sposób bycia chrześcijanami w historii i we wspólnocie z ludźmi. Ponadto Słowo jest głoszone z mocą na zgromadzeniach chrześcijańskich, odczytywane, rozważane i przemadlane przez poszczególnych wierzących i w licznych wspólnotach chrześcijańskich. Nie można jednak pominąć pewnych wątpliwości, jakie ciągle budzi pewien sposób podejścia do Pisma, podejścia pełnego nieścisłości i niedomówienia zagrażającego panowaniu Słowa, jego centralnej pozycji i jego duchowej obecności w Kościele.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/358-przemodlic-slowo-9788373545168.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Lectio divina. Boże czytanie - 17,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1548-small_default/lectio-divina-boze-czytanie.jpg' title='Lectio divina. Boże czytanie' alt='thumb' /><p><em>Lectio divina</em> (Boże czytanie) jest dla chrześcijanina fundamentalnym sposobem szukania i spotykania się z żywym Bogiem. <strong>Pismo Święte</strong> nie jest tylko zapisem wydarzeń i przekazem ponadczasowych myśli, gdyż Bóg nieustannie przemawia do tych, którzy Go z wiarą słuchają. Spotkanie ze Słowem Bożym staje się wydarzeniem w życiu człowieka.</p>
<p>Dzisiaj ponownie odkrywamy wartość Biblii. Czyta się ją coraz częściej, jednak nie każde czytanie Pisma Świętego stanowi <em>lectio divina</em>. Wraz z odkryciem Biblii trzeba znaleźć klucz do jej skarbca. Tradycja duchowa Kościoła daje nam wiele cennych wskazówek. W niniejszym tomiku chcemy przedstawić świadectwa wyrosłe z praktykowania <em>lectio divina</em> w różnych okresach historii Kościoła. Tomik otwiera artykuł o. Augustyna Jankowskiego OSB pt. <em>Lectio divina – czytanie Pisma Świętego</em>, który w pierwszej części w encyklopedycznym skrócie przedstawia <em>lectio divina</em> w tradycji Kościoła, a w drugiej stara się omówić zasady <strong>czytania Słowa Bożego</strong> wzięte z niego samego. Dalej prezentujemy fragment <em>Rozmów z Ojcami</em> Jana Kasjana (XIV rozmowa z ojcem Nesterosem), która jest klasycznym starożytnym tekstem na ten temat, a następnie dwunastowieczny tekst <em>List o życiu kontemplacyjnym, czyli „drabina mnichów”</em> kartuza Guigona II. Tomik zamyka artykuł współczesnego trapisty Basila M. Penningtona <em>Chrześcijańska droga do przemiany</em>, będący współczesnym świadectwem odkrycia doniosłości <em>lectio divina</em> dla chrześcijańskiej pobożności oraz współczesnym komentarzem do poprzedniego tekstu Guigona II.</p>
<p>Pierwsze wydanie tej książeczki rozeszło się przed kilku laty, a ponieważ temat jest stale aktualny, postanowiliśmy ponownie wydać książeczkę w takim samym układzie. W obecnym wydaniu rozszerzyliśmy wstępny artykuł o. Augustyna Jankowskiego OSB, zmieniliśmy tłumaczenia zarówno XIV rozmowy Jana Kasjana, jak i <em>Drabiny mnichów</em> Guigona II. Ponadto tekst całości został przejrzany i nieco poprawiony. Na końcu zamieszczamy krótką bibliografię jako wskazówkę dla dalszej <strong>lektury Pisma Świętego</strong>. Mamy nadzieję, że tak przygotowany tomik lepiej będzie służył Czytelnikowi.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/biblistyka/218-lectio-divina-boze-czytanie-9788373544529.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zawierzenie - 14,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2657-small_default/zawierzenie.jpg' title='Zawierzenie' alt='thumb' /><p>Ludzie naszych czasów równie mocno łakną zaufania jak i lękają się ogołocenia. „Ależ to ludzkie” – powiedzielibyśmy odruchowo. Tak, to głęboko ludzkie odczucia, które mogą okazać się punktem wyjścia na drodze do poznania i umiłowania Boga i bliźniego. Niniejsza książka może przyczynić się do tego, aby zaufanie stało się nam bardziej swojskie, a ogołocenia mniej groźne, Bóg bardziej bliski, a bliźni jeszcze bardziej kochany.</p>
<p>Matka Mechtylda od Najświętszego Sakra­mentu, założycielka mniszek benedyktynek sakramentek, jest ekspertką od zawierzenia i ogołocenia. Jej teksty pełne są praktycznych rad, jak i osobistych zwierzeń dotyczących obydwu problemów. Dodajmy – są to kwestie, które dotykają każdego człowieka, można więc powiedzieć, że pisma Matki są dla wszystkich. Mam więc nadzieję, że będą one w naszym kraju coraz bardziej popularne, do czego oby przyczyniła się także niniejsza publikacja / Szymon Hiżycki OSB</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/z-tradycji-mniszej/2357-zawierzenie-9788382053005.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[O grzechu i pokucie - 14,50 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1748-small_default/o-grzechu-i-pokucie.jpg' title='O grzechu i pokucie' alt='thumb' /><p>Rozmówcą <strong>Kasjana i Germanusa jest abba Pinufiusz</strong>, którego spotkali już wcześniej w Betlejem. Opowiedziana na początku <em>Rozmowy</em> XX historia ucieczki Pinufiusza przed sławą i pokorna służba w jednym z pachomiańskich klasztorów, stają się zrozumiałe dopiero po lekturze całej <em>Rozmowy</em>: Kasjan chce pokazać czytelnikowi już od razu ikonę pokutnika, który osiąga cel zadośćuczynienia, to znaczy całkowite wyzwolenie z grzechu i pogodną gorliwość w walce o czystość serca, której nie są w stanie zachwiać przykrości, których doznajemy codziennie ze strony ludzi. Choć bowiem opisywane przez Kasjana trudności i upokorzenia, których zaznawał abba Pinufiusz są w istocie przerażające (czy tak wyobrażamy sobie klasztor, w którym mieszkają święci mężowie?), to intencją naszego autora jest pokazanie raczej siły motywacji Pinufiusza i jego niezależność od ludzkiego uznania bądź ludzkiej pogardy – sprawa kluczowa przy przyznaniu się do grzechu i rozpoczęciu pokuty za popełnione zło.</p>
<p>Punktem wyjścia jest szczere <strong>wyznanie Germanusa</strong>, w którym opisuje rozpacz z powodu dawnych grzechów, jeszcze bardziej wzmacnianą przez obraz upragnionego nieba, które zdaje się być nieskończenie odległe z powodu zła, którego nasz mnich się dopuścił.<br /><br /></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/z-tradycji-mniszej/808-o-grzechu-i-pokucie-9788373546653.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Eucharystia, moja miłość - 18,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1761-small_default/eucharystia-moja-milosc.jpg' title='Eucharystia, moja miłość' alt='thumb' /><p>Jak uwielbiać Boga? Jak odpowiedzieć na Jego nieskończoną miłość? Jak wynagrodzić Mu obojętność i pogardę, której doznaje od swoich uwikłanych w grzech stworzeń?</p>
<p>Od najmłodszych lat wrażliwe serce <strong>Katarzyny de Bar</strong>, wyczulone szczególnie na Misterium Eucharystii, poszukiwało sposobów uczczenia tej wielkiej Tajemnicy. Urodzona 31 grudnia 1614 r. w Lotaryngii w pobożnej rodzinie mieszczańskiej, obdarzona licznymi darami naturalnymi i nadprzyrodzonymi pragnie cała poświęcić się dla Boga i Jego chwały. Życie nie oszczędzi jej trudnych prób: przedwczesna śmierć mamy, okrucieństwa wojny trzydziestoletniej wraz jej konsekwencjami – głodem i zarazą. W takim tyglu kształtuje się charakter przyszłej przełożonej i założycielki Instytutu Benedyktynek od Nieustającej Adoracji Najświętszego Sakramentu.</p>
<p><strong>Matka Mechtylda od Najświętszego Sakramentu</strong> – takie imię zakonne przyjęła – obficie czerpie z duchowych tradycji zakonu benedyktyńskiego, który w XVII-wiecznej Francji przeżywa swój renesans. Z resztą cały ten wiek, zwany „złotym wiekiem duchowości francuskiej”, charakteryzuje się ożywieniem gorliwości wśród zakonników, kleru i świeckich. Są to piękne owoce Soboru Trydenckiego, który w minionym stuleciu zmierzył się z błędami protestantyzmu i dał nowy impuls do odrodzenia Kościoła.</p>
<p>Matka Mechtylda będzie wzrastać w tym duchowym klimacie wzbogacając go jednak o swoje indywidualne, cenne doświadczenia. W swoich pismach oraz bardzo <strong>bogatej korespondencji</strong> przekaże doktrynę solidną i piękną, która karmić będzie jej duchowe dzieci – tak zakonnice jak i świeckich – przez kilka stuleci aż do dnia dzisiejszego.</p>
<p>Prezentowany tomik zawiera fragmenty tekstów Katarzyny de Bar, które zostały pogrupowane tematycznie. W części pierwszej ukazane są wskazania dla życia chrześcijańskiego ukierunkowanego szczególnie na <strong>Tajemnicę Eucharystii</strong>, czyli charyzmat Instytutu. Druga część to jakby mały rok liturgiczny – konferencje Założycielki lub listy pisane z okazji świąt i uroczystości Pana Jezusa, Matki Bożej, świętych. Również tutaj można z łatwością zauważyć, jak ich Autorka powraca wciąż do Eucharystii i jak w jej świetle odczytuje całą resztę. Na końcu zamieszczone zostały wybrane listy do klasztoru warszawskiego, pierwszej fundacji „zagranicznej”, która powstała jeszcze za życia Matki Mechtyldy.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/134-eucharystia-moja-milosc-9788373544512.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Osiem duchów zła - 15,80 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1667-small_default/osiem-duchow-zla.jpg' title='Osiem duchów zła' alt='thumb' /><p>Określenie „osiem duchów zła” pochodzi od Ewagriusza z Pontu, mnicha żyjącego w Egipcie w IV wieku. Było on pierwszym mnichem pisarzem. Odegrał w dziedzinie refleksji nad życiem duchowym bardzo ważną rolę, gdyż jego myśli przejęli później inni duchowni pisarze. Do nich należał np. Jan Kasjan, dzięki któremu wiele z myśli Ewagriusza weszło do tradycji monastycznej Kościoła Zachodniego. Odnosi się to także do nauki o ośmiu duchach zła, które Jan Kasjan a za nim św. Grzegorz Wielki utrwalili w naszej tradycji w postaci siedmiu grzechów głównych. Słowo „grzechy” posiadało w nauczaniu Ewagriusza z Pontu zupełnie inne znaczenie. Ewagriusz pisał o <strong>logismoi</strong> (myśli, pragnienia, pożądania, dynamizmy duszy), którego to określenia używał zamiennie z określeniem „demony”. Co prawda nie wszystkie logismoi, jakie na nas przychodzą, są złe, niektóre przychodzą od dobrych duchów lub z naszej naturalnej skłonności do dobra. Złe myśli pochodzą od złych duchów lub ze złych skłonności naszej upadłej natury. Do nich to przykleiło się samo określenie logismoi, dlatego zwykle logismoi to tyle co „namiętne myśli”.</p>
<p>Zdaniem Ewagriusza jest <strong>osiem głównych logismoi</strong>, które atakują duszę człowieka, odciągając ją od działania zgodnego z jej naturą. Są to: <em>gastrimagia</em> – obżarstwo, <em>porneia</em> – nieczystość, <em>filargyria</em> – chciwość, <em>lype</em> – smutek, <em>orge</em> – gniew/złość, <em>acedia</em> – acedia, <em>kenodoxia</em> – próżność, szukanie ludzkiej chwały i <em>hyperefania</em> – pycha. Są one wprost nazywane demonami lub duchami zła ze względu na ścisłe powiązanie z ich źródłem. We współczesnej psychologii można by nazwać je „pragnieniami kompulsywnymi” .</p>
<p>Warto sobie uświadomić, że określenie „demon”, „duch” wcale nie jest mniej „naukowe” niż wiele terminów używanych w psychologii, a nawet w naukach ścisłych. Terminy te są bowiem określeniami powszechnego doświadczenia psychologicznego pojawiania się natrętnych myśli nachodzących nas, gdy staramy się skupić na modlitwie. Chcemy się wówczas skupić na Bogu, a oto pojawiają się rozproszenia nachodzące nas ze swoistym uporem tak, jak gdyby je nam ktoś narzucał. Określenie, że nam te myśli i uczucia narzucają złe duchy czy <strong>demony</strong>, pozwala dobrze wyrazić i zrozumieć samo zjawisko. W tym stwierdzeniu nie rozstrzygamy, co odpowiada tym pojęciom i w jaki sposób istnieją owe demony, podobnie jak nikt nie określa np. czym jest podświadomość i w jaki sposób istnieje. Pojęcie demona czy ducha zła jest o tyle lepsze od np. podświadomości, że dobrze oddaje natręctwo owych logismoi oraz swoistą logikę, jaką można w nich rozpoznać.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/304-osiem-duchow-zla-9788373544147.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Miłość i milczenie - 14,50 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1773-small_default/milosc-i-milczenie.jpg' title='Miłość i milczenie' alt='thumb' /><p>Dzięki przyjaźni i zaufaniu, którymi już od dawna obdarza nas tak nam <strong>droga kartuzja</strong>, wielka i czysta, trafiły do nas te dwa teksty, które mamy w rękach.</p>
<p>Pierwszy, Wprowadzenie do życia wewnętrznego, to reedycja. Ukazał się on w 1945 r. Nakład został już dawno wyczerpany. Wydaje mi się niemożliwe, by mówić jeszcze prostszym językiem o najwznioślejszych sprawach życia chrześcijańskiego. Jest na tych stronicach jakby <strong>ewangeliczna przejrzystość</strong>.</p>
<p>Drugi tekst nie był jeszcze publikowany i nie ma tytułu – są to nauki z kapitularza. Tych 10 krótkich „kazań” wygłoszono pomiędzy 1940 a 1943 rokiem, w strasznych latach wojny. Przedstawiamy je w porządku chronologicznym. Są one niczym rajskie źródła bijące na pustyni tego świata. Ten, który je wygłosił, pisze: „One tak naprawdę nie są moje. To są myśli moich współbraci, które wypowiedziałem na głos, by sprawić im przyjemność. <strong>To płomień ich serca</strong>, na który delikatnie dmuchnąłem, by żywiej zapłonął. Mógłbym umieścić konkretne imię na końcu każdego zdania. Widzę ich, gdy ponownie czytam tekst: Ojciec N., Brat N. ... i ten, którego nazywaliśmy Kurczęciem – jego oddanie Najświętszej Dziewicy było przeogromne i dąsał się na mnie, gdy tylko o Niej nie wspomniałem. Jest tu atmosfera naszych spacerów na la Berra, skąd wracaliśmy ze śpiewem, niosąc naręcza górskich kwiatów”. Gdy powołano ich do wojska, poszli z tą swoją jasną duszą przewiązywać rany w lazaretach lub umierać na froncie.</p>
<p><em>Trzeba powiedzieć bez ogródek, że asceza, której ideałem jest jedynie doskonałość „mnie” samego, ta asceza, którą możemy nazwać „egocentryczną”, jest całkowicie jałowa. Bardzo mizerne są jej skutki, a owoce, które wydaje, złudne: kto sieje tylko na sposób ludzki, zbierze tylko ludzki plon.</em></p>
<p><em>Chrześcijańska asceza opiera się w całości na Bożej zasadzie – owa zasada ją inspiruje, ożywia i prowadzi do spełnienia: Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił (Pwt 6,5; Mt 22,37). Oto streszczenie i istota starego Prawa; nowe Prawo nie czyni nic ponad to, że owo pierwsze i najważniejsze przykazanie przyjmuje, wyjaśnia i powszechnie ogłasza w całej jego prostocie i Bożej mocy. Od początku życia duchowego należy kierować duszę ku pełni miłości, ku samemu Bogu. Czynić inaczej, to nie rozumieć najgłębszego sensu chrześcijaństwa. Byłby to powrót do egoistycznego wysiłku, do próżnego egoizmu pogańskiej moralności – dawnego czy też współczesnego stoicyzmu – do kultury jednocześnie małostkowej i boleśnie naznaczonej pychą!</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/z-tradycji-mniszej/239-milosc-i-milczenie-9788373542327.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
