<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[Bóg przemawia do duszy. Duchowe wskazówki - 13,30 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1755-small_default/bog-przemawia-do-duszy-duchowe-wskazowki.jpg' title='Bóg przemawia do duszy. Duchowe wskazówki' alt='thumb' /><p>Opisana tu droga obejmuje proces uniezależniania się od spraw i rzeczy, coraz pełniejszego wyzwalania się, dzięki któremu staje się możliwe doświadczenie <strong>wewnętrznego spokoju</strong> – mistycznego milczenia, gdzie kończy się mowa, myślenie i dążenia, i w którym Bóg przemawia do duszy. Droga ta jest jednym z podstawowych elementów chrześcijańskiej tradycji mistycznej. Naucza, że bezpośrednie przesłanie Boga do człowieka realizuje się w głębi duszy, poza refleksją umysłu i świadomą wolą. Warunkiem tego jest odejście od żmudnych ćwiczeń i przyzwolenie na wewnętrzną ciszę.</p>
<p><strong>Miguel de Molinos</strong> urodził się 29 czerwca 1628 r. w Muniesa w Hiszpanii. Rozpoczął studia na uniwersytecie w Walencji, który przeniknięty był na wskroś mistyczną duchowością. Zakończył je doktoratem i w roku 1652 przyjął święcenia kapłańskie. Już zanim objął posadę teologa na portugalskim uniwersytecie w Coimbrze, zdobył sobie renomę jako spowiednik i młody kaznodzieja. Miał wielki dar wskazywania ludziom ich błędów i sprowadzania ich na dobrą drogę, która poprowadzi ich dalej.</p>
<p>3 października 1663 r. zlecono Miguelowi de Molinos pracę w Rzymie nad procesem beatyfikacji księdza Szymona z Walencji. Ponieważ jego <strong>kierownictwo duchowe</strong>, jak również jego nauka modlitwy, trafiły na podatny grunt wśród rzymskich wyższych sfer, poproszono go o pozostanie w tym mieście. Papież Innocenty XI nauczył się cenić tego hiszpańskiego mistyka jeszcze jako kardynał Benedetto Odescalchi. Przyszły następca św. Piotra, który życie z dala od świata i prostotę kochał bardziej niż przepych i towarzystwo, z wielką życzliwością odnosił się do nauki o modlitwie w ciszy i spokoju oraz pogrążeniu się w Bogu, głoszonej przez Miguela.</p>
<p>Mimo wielu ataków Molinos wytrwale i konsekwentnie trwał przy swojej nauce mistyki. Chodziło mu przy tym wyłącznie o wskazywanie duszy takiej drogi, która poprzez zatopienie w modlitwie i związany z tym głęboki wewnętrzny spokój, poprzez wewnętrzne oczyszczenie, prowadzi do oświecenia, a dzięki temu do głębokiego wglądu <strong>w siebie i samozrozumienia</strong>, co w rezultacie doprowadza do jedności z Bogiem. To, co u wielu teologów znajduje się w centrum zainteresowania – czyn, ćwiczenia woli i pokuty, modlitwy pełne pięknych słów, dogmaty, kościelne rytuały, a nawet stawanie się jednością z mistycznie pojętym Kościołem – traci u Molinosa jakiekolwiek znaczenie. Na zarzut, jakoby nauczał on wyłączania wolnej woli we wszelkim działaniu, odpowiedział, że nie poddaje wolnej woli w wątpliwość, lecz uczy, iż w modlitwie i w dążeniu przez nią do jedności z Bogiem to On jest tym, który działa, nie zaś facultas. Oświadczył też dobitnie, że nigdy nie atakował jezuickiej szkoły modlitwy, lecz chciał tylko zaoferować inną drogę prowadzącą do doskonałości. </p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/z-tradycji-mniszej/92-bog-przemawia-do-duszy-duchowe-wskazowki-9788373542686.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkoła Ojców - 15,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2934-small_default/szkola-ojcow.jpg' title='Szkoła Ojców' alt='thumb' /><p>Ta książeczka to zapis rekolekcji, prowadzonych w Żarnowcu dla kapłanów w listopadzie 2025 roku. Obejmuje częściowo teksty (lub ich fragmenty) wcześniejsze, częściowo nowe, w układzie podporządkowanym centralnej myśli, mianowicie szukaniu drogi do Boga w naukach Ojców Pustyni. Oprócz sześciu konferencji podano także trzy schematy <em>lectio divina</em>, prowadzonej dla uczestników przez naszego księdza kapelana, któremu za tę współpracę serdecznie dziękuję.</p>
<p>Od kilkunastu wieków szukamy u Ojców Pustyni pouczenia w tych sprawach, które dotyczą naszej relacji z Bogiem. Na początku, dopóki oni rzeczywiście mieszkali na pustkowiach poza terenami zamieszkałymi, to szukanie wymagało wędrówki całkiem dosłownej, wyprawy w głąb pustyni. I pierwszą rzeczą, która tam uderzała wędrowców, była cisza. Cisza w krajobrazie i cisza w samej pustelni. Czasem nawet bywało trudno skłonić pustelnika, żeby tę ciszę przerwał ze względu na gości. Abba Arseniusz nie chciał mówić nawet z arcybiskupem Aleksandrii, bo był zdania, że „jeśli się on nie zbuduje moim milczeniem, to słowami też się nie zbuduje”.</p>
<p>Dlaczego cisza jest taka ważna? Dlaczego abba Pojmen powiedział: <em>Jakakolwiek trudność na ciebie przyjdzie, zwycięstwem nad nią jest milczenie?</em> Jak to? Milczenie, a nie prośba o pomoc, nie szukanie rady u kogoś doświadczonego? A na przykład w sprawach modlitwy? Tak; nawet i w tej dziedzinie trzeba szukać rady oszczędnie. Na pewno nie prosić o nią (i to warto przypomnieć niejednej zakonnicy) każdego kolejnego księdza, który się przypadkiem zjawi. Rada dotycząca modlitwy jest jak ziarno, które wykiełkuje tylko na odpowiedniej glebie: w ciszy, nie w rozgadaniu. Przecież tu chodzi nie o jakąś tylko naszą własną sprawę, ale o sprawę Boga i naszą – o relację – a w takim razie więcej nam pomoże uciszenie się przed Nim niż wygadanie się przed ludźmi i zdobycie jeszcze jednego ucha dla naszych skarg.</p>
<p>Potrzebna jest więc cisza zewnętrzna, dosłowna, w decybelach mierzona; ale i cisza wewnętrzna, polegająca na uspokojeniu umysłu na tyle, żeby człowiek przestał się kręcić wokół własnych bieżących doznań. Wtedy nie tylko nasza mowa będzie płynąć z opanowania, z równowagi, z milczenia właśnie – ale także nauczymy się słuchać. Słuchać tego, co rzeczywiście mówią do nas ludzie, bez przepuszczania tego przez własne filtry; i słuchać tego, co chce nam powiedzieć Bóg. W tym ostatnim przypadku nie ma oczywiście mowy o „słuchaniu” fizycznego dźwięku, ale o lepszym otwarciu się na myśli płynące z natchnienia Bożego. Bóg, oczywiście, w kluczowych momentach potrafi się do nas przebić nawet przez największy nasz hałas, wewnętrzny i zewnętrzny – ale kluczowych momentów nie może być w życiu dużo; a nam zależy na możności otwierania się na Bożą „mowę” na co dzień. I słuszne jest, żebyśmy zrobili to, co z naszej strony zmierza do takiego otwarcia. Bo „słuchać” znaczy: najpierw zamilknąć. A to jest złożona operacja / Małgorzata Borkowska OSB</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/z-tradycji-mniszej/2455-szkola-ojcow-9788382053869.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zawierzenie - 14,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2657-small_default/zawierzenie.jpg' title='Zawierzenie' alt='thumb' /><p>Ludzie naszych czasów równie mocno łakną zaufania jak i lękają się ogołocenia. „Ależ to ludzkie” – powiedzielibyśmy odruchowo. Tak, to głęboko ludzkie odczucia, które mogą okazać się punktem wyjścia na drodze do poznania i umiłowania Boga i bliźniego. Niniejsza książka może przyczynić się do tego, aby zaufanie stało się nam bardziej swojskie, a ogołocenia mniej groźne, Bóg bardziej bliski, a bliźni jeszcze bardziej kochany.</p>
<p>Matka Mechtylda od Najświętszego Sakra­mentu, założycielka mniszek benedyktynek sakramentek, jest ekspertką od zawierzenia i ogołocenia. Jej teksty pełne są praktycznych rad, jak i osobistych zwierzeń dotyczących obydwu problemów. Dodajmy – są to kwestie, które dotykają każdego człowieka, można więc powiedzieć, że pisma Matki są dla wszystkich. Mam więc nadzieję, że będą one w naszym kraju coraz bardziej popularne, do czego oby przyczyniła się także niniejsza publikacja / Szymon Hiżycki OSB</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/z-tradycji-mniszej/2357-zawierzenie-9788382053005.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Eucharystia, moja miłość - 18,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1761-small_default/eucharystia-moja-milosc.jpg' title='Eucharystia, moja miłość' alt='thumb' /><p>Jak uwielbiać Boga? Jak odpowiedzieć na Jego nieskończoną miłość? Jak wynagrodzić Mu obojętność i pogardę, której doznaje od swoich uwikłanych w grzech stworzeń?</p>
<p>Od najmłodszych lat wrażliwe serce <strong>Katarzyny de Bar</strong>, wyczulone szczególnie na Misterium Eucharystii, poszukiwało sposobów uczczenia tej wielkiej Tajemnicy. Urodzona 31 grudnia 1614 r. w Lotaryngii w pobożnej rodzinie mieszczańskiej, obdarzona licznymi darami naturalnymi i nadprzyrodzonymi pragnie cała poświęcić się dla Boga i Jego chwały. Życie nie oszczędzi jej trudnych prób: przedwczesna śmierć mamy, okrucieństwa wojny trzydziestoletniej wraz jej konsekwencjami – głodem i zarazą. W takim tyglu kształtuje się charakter przyszłej przełożonej i założycielki Instytutu Benedyktynek od Nieustającej Adoracji Najświętszego Sakramentu.</p>
<p><strong>Matka Mechtylda od Najświętszego Sakramentu</strong> – takie imię zakonne przyjęła – obficie czerpie z duchowych tradycji zakonu benedyktyńskiego, który w XVII-wiecznej Francji przeżywa swój renesans. Z resztą cały ten wiek, zwany „złotym wiekiem duchowości francuskiej”, charakteryzuje się ożywieniem gorliwości wśród zakonników, kleru i świeckich. Są to piękne owoce Soboru Trydenckiego, który w minionym stuleciu zmierzył się z błędami protestantyzmu i dał nowy impuls do odrodzenia Kościoła.</p>
<p>Matka Mechtylda będzie wzrastać w tym duchowym klimacie wzbogacając go jednak o swoje indywidualne, cenne doświadczenia. W swoich pismach oraz bardzo <strong>bogatej korespondencji</strong> przekaże doktrynę solidną i piękną, która karmić będzie jej duchowe dzieci – tak zakonnice jak i świeckich – przez kilka stuleci aż do dnia dzisiejszego.</p>
<p>Prezentowany tomik zawiera fragmenty tekstów Katarzyny de Bar, które zostały pogrupowane tematycznie. W części pierwszej ukazane są wskazania dla życia chrześcijańskiego ukierunkowanego szczególnie na <strong>Tajemnicę Eucharystii</strong>, czyli charyzmat Instytutu. Druga część to jakby mały rok liturgiczny – konferencje Założycielki lub listy pisane z okazji świąt i uroczystości Pana Jezusa, Matki Bożej, świętych. Również tutaj można z łatwością zauważyć, jak ich Autorka powraca wciąż do Eucharystii i jak w jej świetle odczytuje całą resztę. Na końcu zamieszczone zostały wybrane listy do klasztoru warszawskiego, pierwszej fundacji „zagranicznej”, która powstała jeszcze za życia Matki Mechtyldy.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/134-eucharystia-moja-milosc-9788373544512.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Lectio divina. Boże czytanie - 17,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1548-small_default/lectio-divina-boze-czytanie.jpg' title='Lectio divina. Boże czytanie' alt='thumb' /><p><em>Lectio divina</em> (Boże czytanie) jest dla chrześcijanina fundamentalnym sposobem szukania i spotykania się z żywym Bogiem. <strong>Pismo Święte</strong> nie jest tylko zapisem wydarzeń i przekazem ponadczasowych myśli, gdyż Bóg nieustannie przemawia do tych, którzy Go z wiarą słuchają. Spotkanie ze Słowem Bożym staje się wydarzeniem w życiu człowieka.</p>
<p>Dzisiaj ponownie odkrywamy wartość Biblii. Czyta się ją coraz częściej, jednak nie każde czytanie Pisma Świętego stanowi <em>lectio divina</em>. Wraz z odkryciem Biblii trzeba znaleźć klucz do jej skarbca. Tradycja duchowa Kościoła daje nam wiele cennych wskazówek. W niniejszym tomiku chcemy przedstawić świadectwa wyrosłe z praktykowania <em>lectio divina</em> w różnych okresach historii Kościoła. Tomik otwiera artykuł o. Augustyna Jankowskiego OSB pt. <em>Lectio divina – czytanie Pisma Świętego</em>, który w pierwszej części w encyklopedycznym skrócie przedstawia <em>lectio divina</em> w tradycji Kościoła, a w drugiej stara się omówić zasady <strong>czytania Słowa Bożego</strong> wzięte z niego samego. Dalej prezentujemy fragment <em>Rozmów z Ojcami</em> Jana Kasjana (XIV rozmowa z ojcem Nesterosem), która jest klasycznym starożytnym tekstem na ten temat, a następnie dwunastowieczny tekst <em>List o życiu kontemplacyjnym, czyli „drabina mnichów”</em> kartuza Guigona II. Tomik zamyka artykuł współczesnego trapisty Basila M. Penningtona <em>Chrześcijańska droga do przemiany</em>, będący współczesnym świadectwem odkrycia doniosłości <em>lectio divina</em> dla chrześcijańskiej pobożności oraz współczesnym komentarzem do poprzedniego tekstu Guigona II.</p>
<p>Pierwsze wydanie tej książeczki rozeszło się przed kilku laty, a ponieważ temat jest stale aktualny, postanowiliśmy ponownie wydać książeczkę w takim samym układzie. W obecnym wydaniu rozszerzyliśmy wstępny artykuł o. Augustyna Jankowskiego OSB, zmieniliśmy tłumaczenia zarówno XIV rozmowy Jana Kasjana, jak i <em>Drabiny mnichów</em> Guigona II. Ponadto tekst całości został przejrzany i nieco poprawiony. Na końcu zamieszczamy krótką bibliografię jako wskazówkę dla dalszej <strong>lektury Pisma Świętego</strong>. Mamy nadzieję, że tak przygotowany tomik lepiej będzie służył Czytelnikowi.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/biblistyka/218-lectio-divina-boze-czytanie-9788373544529.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Post - modlitwą ciała i duszy - 17,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1549-small_default/post-modlitwa-ciala-i-duszy.jpg' title='Post - modlitwą ciała i duszy' alt='thumb' /><p>Ascetyka mnisza, jaka ukazuje się w pismach najstarszych jej przedstawicieli, jest już nieco znana polskim czytelnikom. Przyczynili się do tego patrologowie, a także rozpowszech­nienie tekstu Reguły św. Benedykta. Natomiast prawie zupełnie nie są u nas znane następne etapy ascetyki monastycznej.</p>
<p>Ten tomik rozpoczął serię publikacji, która czerpiąc – jak głosi nazwa – <strong>Z TRADYCJI MNISZEJ</strong>, ma za zadanie ukazać jej nieprzemijające wartości, żywe na przestrzeni przeszło tysiąca pięciuset lat. Kolejne dziełka tej serii – bez pretensji do wykładu uporządkowanego chronologicznie – będą poruszały aktualne te­ma­ty z tego zakresu lub prezentowały przekłady niewielkich dzieł dawnych mnichów.</p>
<p>Jako pierwszy w tej serii ukazuje się przekład małego studium o poście jako modlitwie ciała i duszy. Autorem jego jest współczesny mnich niemiecki z opactwa benedyktynów w Münsterschwarzach – <strong>o. Anselm Grün</strong> (ur. w 1945 r.).</p>
<p>Trzeba niemałej odwagi, by poruszyć temat postu, temat z pozoru dziś tak niemodny na tle złagodzonej praktyki postnej Kościoła. Autorowi naszemu jednak powiodło się to ryzykowne przedsięwzięcie. Daje bowiem czytelnikowi uzasadnienie wielorakiej praktyki postu przez to, że zgodnie z tradycją mniszą za­czyna od argumentów biblijnych, potem cy­tuje wypowiedzi <strong>Ojców Kościoła i pisma dawnych mnichów</strong>. Jako człowiek współczesny ko­rzysta nadto z danych medycyny i z doświad­czeń ludzkich. We wszystkim, co proponuje czytelnikowi, zachowuje umiar znamienny dla Reguły benedyktyńskiej.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/349-post-modlitwa-ciala-i-duszy-9788373545625.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[O świętym dziewictwie - 17,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1770-small_default/o-swietym-dziewictwie.jpg' title='O świętym dziewictwie' alt='thumb' /><p>Starożytna literatura monastyczna obejmuje swym zakresem wiele bardzo różnych gatunkowo form. Wśród reprezentujących ją utworów znajdziemy szeroko rozumiane dzieła hagiograficzne, wczesne reguły mnisze, listy, dialogi, kazania oraz dzieła, których nie da się zakwalifikować do żadnego z wymienionych wyżej rodzajów literackich. Kryterium, jakie pozwala łączyć te pisma w jedną kategorię, nie ma charakteru literackiego, ale wyłącznie ideowy. Są to zatem różne dzieła, które towarzyszyły dynamicznie rozwijającemu się od drugiej połowy IV wieku ruchowi monastycznemu, najpierw w Egipcie, potem na całym chrześcijańskim Wschodzie, a wkrótce i w świecie łacińskiego Zachodu. Zachowane do naszych czasów utwory z tego literackiego kręgu dokumentują to niezwykle ważne dla całej przyszłości chrześcijaństwa zjawisko. Dzięki nim poznajemy jego podstawy teologiczne, historyczny rozwój, społeczno – kulturowe uwarunkowania, ale dowiadujemy się też o psychologicznych motywacjach ludzi podejmujących wyzwanie całkowitego wyrzeczenia się świata doczesnego i odejścia w samotności na pustynię albo przyłączenia się do monastycznej wspólnoty.</p>
<p>Gdy Augustyn przystępował do pisania swego dzieła poświęconego dziewictwu, w kościelnym piśmiennictwie istniała już długa tradycja literackiego opracowywania tego tematu. Pierwsze utwory zajmujące się tym zagadnieniem powstawały już w III wieku, ale szczególnie obfitą spuściznę w tym zakresie pozostawili po sobie Ojcowie Kościoła piszący i działający w wieku IV. Silne zainteresowanie teologicznym aspektem bezżenności właśnie w tym okresie nie może dziwić; wtedy to, po ustaniu prześladowań, chrześcijaństwo zaczęło propagować nowy model świętości: męczenników ginących za wiarę zastępują asceci, w których życiu czystość cielesna postrzegana jest jako podstawowa cnota. Niemal wszyscy wybijający się, tak głębią teologicznej refleksji jak i literackim kunsztem, chrześcijańscy autorzy tamtej doby, poświęcili specjalnie dziewictwu przynajmniej po jednym utworze. W ich szeregu znajdują się tacy greccy autorzy jak św. Atanazy, św. Grzegorz z Nazjanzu, św. Grzegorz z Nyssy, św. Bazyli z Ancyry czy św. Jan Chryzostom, a wśród reprezentantów łacińskiego Zachodu św. Hieronim i św. Ambroży. Ten ostatni wykazał się na tym polu niezwykłą wprost aktywnością, bo zostawił po sobie aż cztery dzieła, których dziewictwo było głównym i tytułowym tematem . Listę tę zamyka św Augustyn, który chociaż napisał swój traktat w 401 roku, czyli już na początku następnego wieku, to jednak motywy, jakimi się kierował podejmując ów temat, wiążą się bardzo ściśle z sytuacją zaistniałą u schyłku czwartego stulecia.</p>
<p>Autorzy traktatów o dziewictwie, bez wyjątku, chwalili dziewictwo z taką emfazą i propagowali ów nadzwyczajny sposób życia z taką mocą, że rysujący się z ich dzieł kontrast pomiędzy tymi, którzy dla Królestwa niebieskiego wyrzekli się wszelkich związków cielesnych a całą resztą chrześcijan żyjących w małżeństwach mógł być postrzegany jako niebezpiecznie ostry. Taki stan rzeczy wywołał reakcję, która wręcz wystawiła na pewną próbę jedność ówczesnego Kościoła. W drugiej połowie IV wieku pojawiła się bowiem w nim samym silna opozycja wobec tych, którzy sytuowali małżeństwo niżej od życia w trwałej wstrzemięźliwości. Pochodzące z tego okresu pisma informują nas o różnych rodzajach zarzutów, jakie formułowano wobec dziewictwa i ascetyzmu w ogóle. Tak więc rodzice nie chcieli tracić swoich dzieci odchodzących od nich do monastycznych wspólnot, władcy skarżyli się na to, że obywatele poświęcając się ascezie uciekali jednocześnie od swych obowiązków wobec państwa, a nawet niewolnicy obawiali się, że po ascetycznej konwersji ich panów, zostaną komuś sprze­dani . Pojawiła się jednak również opozycja przeciwko traktowaniu dziewictwa jako wartości wyższej od małżeństwa, oparta na przesłankach teologicznych.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/1282-o-swietym-dziewictwie-9788373548947.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Słowa o modlitwie - 10,90 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1776-small_default/slowa-o-modlitwie.jpg' title='Słowa o modlitwie' alt='thumb' /><p><strong>Święty Teofan Rekluz (1815–1894)</strong> był wy­bitnym rosyjskim teologiem i ascetą, któ­ry otarł się niemal o wszystkie kluczowe rzeczywistości Kościoła prawosławnego w swoich czasach. Był kolejno rektorem Kijowskiej Zofijskiej Szkoły Duchownej i Aka­­demii Duchownej w Petersburgu, uczest­nikiem misji rosyjskiej w Jerozolimie i kapelanem ambasady w Konstantynopolu, następnie biskupem szackim, tambowskim i włodzimierskim, a w końcu mnichem łączącym płodną twórczość pisarską z głębokim życiem duchowym. Prawosławie w tym czasie przeżywało z jednej strony dynamiczny rozwój, z drugiej – nie spotykało się ze zrozumieniem wśród rosyjskich elit politycznych, hołdujących modnym „misty­cy­zującym” prądom z Zachodu. Walka o prawdziwą głębię chrześcijańskiego doświadczenia, wrażliwość na rzeczywiste potrzeby duchowe i materialne ludzi prowadziła Teofana wciąż w głąb przez wszyst­kie etapy życia, zjednując mu opinię świętości i wielkie uznanie dla myśli teologicznej, z czasem również i na Zachodzie.</p>
<p>Nasze wydawnictwo opublikowało niedawno jedną z książek św. Teofana, pt. <em>Droga do zbawienia</em>, będącą pierwszym polskim przekładem jego dzieł. Zainteresowanie, jakie wzbudziła ta obszerna pozycja, zachęca nas obecnie do tego, by – w postaci mniejszej książeczki – opublikować jeszcze kilka <strong>konferencji Teofana poświęconych modlitwie</strong>. Powstały one w 1864 r., gdy autor był biskupem we Włodzimierzu nad Klaźmą. Cechuje je – jak i w przypadku pozostałych jego pism – niezwykła jasność przekazu, piękny i prosty język oraz precyzyjne wprowadzenie do zastosowania w praktyce. Tomik uzupełnia fragment Drogi do zbawienia dotyczący zasad życia modlitwy i ćwiczeń duchowych związanych z dojrzewaniem wiary.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/z-tradycji-mniszej/408-slowa-o-modlitwie-9788373545175.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kierownictwo duchowe - 15,80 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1559-small_default/kierownictwo-duchowe.jpg' title='Kierownictwo duchowe' alt='thumb' /><p>W 1959 roku Konsulta Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich zleciła o. Piotrowi Rostwo­rowskiemu OSB prowadzenie wykładów o kierownictwie duchowym dla młodych kapłanów z różnych zakonów. Dla potrzeb tego studium napisał, jak to sam powiedział, „naprędce i jako prowizorium” skrypt, który kilka lat później Kuria Metropolitalna w Krakowie wydała w postaci maszynopisu. Kil­kadziesiąt egzemplarzy rozchwycono błyskawicznie i pozostała po nich jedynie pamięć, jako o podstawowym i świetnym wprowadzeniu do zagadnienia <strong>kierownictwa duchowego</strong>. Niejednokrotnie proszono o. Piotra o pozwolenie na przedruk, ale on niezmiennie odmawiał, uważając ten skrypt za „pracę uczniowską nie na poziomie dzisiejszych prac na ten temat”. Prośby te ponowiły się po przełomie 1989 roku, gdy zniknęły problemy z zezwoleniami na druk pozycji religijnych. Nie bez satysfakcji podejmujemy wydanie tego, tak oczekiwanego ongiś „skryptu”.</p>
<p><strong>Ojciec Piotr</strong> w swoim wykładzie dla młodych kapłanów zakonnych chciał ich „z grubsza przygotować do spotkania się w praktyce z zagadnieniem kierownictwa duchowego i dać im wskazówki, aby mogli uniknąć większych błędów”. Mimo tego, że ostatnio ukazało się wiele pozycji na ten temat, ten „skrypt” pozostaje nadal niezastąpionym „małym wstępem do kierownictwa duchowego”. Bene­dyk­tynom przypomina się w tym miejscu zakończenie Reguły św. Benedykta, w którym pisze on: „Jeśli więc śpieszysz do ojczyzny niebieskiej, przestrzegaj najpierw z pomocą Chrystusa tej maleńkiej Reguły, którą pisaliśmy dla początkujących. A wówczas, otoczony opieką Bożą, owe wzniosłe szczyty cnoty i wiedzy, o których właśnie wspominaliśmy, i ty także kiedyś osiągniesz!” (RB 73,8n). Otóż „ta maleńka Reguła” przetrwała 14 wieków i na Zachodzie aż do dzisiaj jest punktem odniesienia i swoistym wzorem dla innych reguł zakonnego życia, jednocześnie pozostając żywą regułą dla wielu dzisiejszych mnichów i mniszek.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/172-kierownictwo-duchowe-9788373544369.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pokora - 15,80 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1749-small_default/pokora.jpg' title='Pokora' alt='thumb' /><p><em>Powiedział abba Antoni: „Zobaczyłem wszystkie sidła nieprzyjaciela rozpostarte na ziemi, jęknąłem więc i powiedziałem: «A któż się im wymknie?» I usłyszałem głos mówiący do mnie: «Pokora».”</em> (1 Apo 7).</p>
<p>Dzisiaj, kiedy lansowane są zupełnie inne wartości, dosyć trudno mówić o pokorze. Wysokie aspiracje, umiejętność prezentacji swoich walorów, poczucie własnej wartości, konkurencyjność, czyli wykazywanie swojej wyższości nad innymi, itd. – takiej postawy uczy się młodych ludzi w szkole i w domu. Ceni się to, że ktoś umie się „sprzedać”. Wymaga się od ludzi tego, żeby wiedzieli, czego od życia chcą, żeby siebie promowali i cieszyli się, kiedy zdobędą to, czego chcą.</p>
<p>Natomiast pokorę kojarzy się z uniżeniem, które nie ogranicza się tylko do zewnętrznej postawy ze zwieszoną głową i duchowego nastawienia w stylu: „przepraszam, że żyję”, ale łączy się także z obrazem człowieka, który się wycofuje, nie zabiera głosu, rezygnuje ze swoich pragnień na rzecz innych, jeżeli coś mówi, to właściwie nie wie, czy tak można, itd. Pokorę kojarzy się z postawą pomniejszania siebie, ustępowania we wszystkim innym, z zakompleksieniem. Jeżeli ponadto uważa się, że na tym polega oddanie się Panu Bogu i uznaje się to za ideał, dzięki któremu człowiek staje się doskonały, a przez to lepszy od innych, to powstaje coś karykaturalnego. Ponieważ tak rozumiana „pokora” jest rodzajem pychy, wynoszenia się nad innymi, rodzajem resentymentu człowieka słabego, rodzajem rekompensaty w wymiarze duchowym za swoją życiową nieporadność. Jest ona w istocie całkowitym zaprzeczeniem pokory. „Pokorny”, bardzo uniżony, wycofany, całkowicie „oddany” Panu Bogu, tak naprawdę na wszystkich patrzy z góry. Wśród sentencji Ojców Pustyni istnieje szereg takich, w których mnisi sprawdzają autentyczność pokory. Nieraz „pokorni” okazywali się zakamuflowanymi pyszałkami. Taki ideał „pokory” jest szczególnie niebezpieczny w klasztorach, gdzie stara się ją praktykować, gdyż prowadzi to ostatecznie do okaleczenia człowieczeństwa.</p>
<p>Pokora niewątpliwie jest rodzajem uniżenia, skromności, jeżeli jednak zaczyna się o tym mówić, to ona sama już znika. Pisanie czy mówienie o pokorze jest zatem samo w sobie trudne. Kojarzy się ona przecież raczej z milczeniem niż z gadulstwem i dlatego trzeba zadać sobie pytanie: kiedy granica przyzwoitości mówienia o pokorze zostaje przekroczona?</p>
<p>Natomiast temat pokory jest o tyle ważny, że jest ona fundamentem autentycznego przeżywania tego, co jest wartościowe i dobre. Bez pokory nie ma prawdziwej miłości, bez pokory nie ma odkrycia prawdy, nie ma prawdziwej wiary, nadziei i ufności. Pokora daje wolność od zamartwiania się tym, jak nas widzą i oceniają inni. Jest ona fundamentalną postawą chrześcijanina. Tylko w pokorze możemy prawdziwie otworzyć się na spotkanie z Bogiem. Charakterystyczna jest w tym względzie wypowiedź Katechizmu Kościoła Katolickiego dotycząca modlitwy:</p>
<p><em>Podstawą modlitwy jest pokora. „Nie umiemy się modlić tak, jak trzeba” (Rz 8, 26).<strong> </strong>Pokora jest dyspozycją do darmowego przyjęcia daru modlitwy: Człowiek jest żebrakiem wobec Boga</em> (KKK 2559)</p>
<p><span>Dzisiaj ludzie, a szczególnie ludzie młodzi, są bardzo wyczuleni na prawdę życia, prawdę egzystencjalną. Obłudę dosyć łatwo wyczuwają. Ona odstręcza. Jeżeli zatem obłudną postawę kojarzy się z pokorą, to oczywiście od razu zostaje ona przekreślona jako postawa nie do przyjęcia. Niestety, pokora tak jest kojarzona przez wielu ludzi w dzisiejszym społeczeństwie. Wydaje się, że samo słowo zostało zniekształcone, zdeprecjonowane i poprzez to straciło swoją prawdziwą wartość. Ktoś zaproponował, żeby na jakiś czas – na jakieś pięćdziesiąt lat – usunąć ten wyraz ze słownika, przestać go używać, aby potem, gdy się go z powrotem wprowadzi, odzyskać jego właściwy sens. Podobnie dzieje się z pojęciem miłości. Słowa najbardziej szlachetne zostają czasami całkowicie zbezczeszczone. To jest bardzo smutne zjawisko, które dokonuje się na naszych oczach.<br /></span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/573-pokora-9788373542662.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
