Ikona Trójca Święta (ikona wykonana techniką decoupage) Zobacz większe

203,25 zł

Informacje dodatkowe

Materiał Drewno
Wysokość 28 cm
Grubość 3,5 cm
Szerokość 20,5 cm
Brak Tekst który się nie wyświetla i musi być na końcu, jeśli nie ma podtyułu

Podziel się

Ikona Trójca Święta (ikona wykonana techniką decoupage)

Reprodukcje najbardziej czczonych i cudotwórczych ikon: Trójca Święta (Andriej Rublow, rok wykonania: ok. 1410–1427)

Ikony są robione ręcznie przez braci w klasztorze w Tyńcu, dlatego każda z nich jest nieco inna i niepowtarzalna. Deski pod Ikony, pochodzą z podłogi klasztornej kaplicy, gdzie przez kilkadziesiąt lat były uświęcane modlitwą.

Pięćdziesiątnica. Pełnia objawienia się Trójjedynego Boga. Wylanie „Ducha Świętego”. Już nie tylko „moc Najwyższego” (Łk 1,35), ale ów „inny”, „pozostający Paraklet”, którego Syn obiecał na swoje miejsce. Trzecia „Osoba” Trójcy Przenajświętszej.

Kontemplujące spojrzenie spoczywa na świątecznej ikonie mnicha-malarza, Andrzeja Rublowa. Trzej aniołowie za jednym stołem. Na środku niego tylko jeden jedyny kielich. W tle dom, drzewo i skała. Biblijną „gościnność Abrahama” przypomina tylko głowa cielęcia w kielichu. Brakuje samych gospodarzy, Abrahama i Sary. My sami, wierzący, jesteśmy tymi, pośród których Trójca Święta rozbiła swój namiot.

Wydarzenie biblijne, opowiedziane z tak pogodną drobiazgowością w Rdz 18, jest tu maksymalnie skondensowane. Nie jest to żadne historyzujące „streszczenie”. Boskie światło wypełnienia pochłonęło całkowicie starotestamentowy typos – „pierwotny szkic” i „podobieństwo”. Przejrzystość tego, co ziemskie, stworzone, dla Boskiej rzeczywistości. Pradawne wydarzenie jako „obraz” wiecznej teraźniejszości.

Kontemplujące spojrzenie wędruje od jednej postaci do drugiej. Rozpoczyna od „pozostającego Parakleta”, wszak jest Pięćdziesiątnica, wędruje dalej ku jedynemu prawdziwemu „egzegecie” Ojca, o którym Duch „daje świadectwo” – ku Synowi, który sam spoczywa in sinu Patris, od Niego pozwala się prowadzić do Ojca, którego poza Nim „nikt nigdy nie widział” i do którego „nikt nie przychodzi inaczej, jak tylko przez Syna”.

Spojrzenie pełne głębokiej czci zatrzymuje się przy Ojcu Przedwiecznym, zanurza się w tajemnicy Jego „monarchii”, w  ródle wszelkiego bytu: Syna i Ducha, zgodnie z przedwieczną istotą „zrodzonego” i „pochodzącego” we własny, niepowtarzalny sposób.

Jest On także Źródłem wszelkiego stworzenia, „przez łaskę” obecnego wiecznie w Synu i Duchu, jednak nie jak Oni przedwiecznego, ponieważ stworzenie posiada początek. Nie było nigdy czasu, w którym Ojciec nie był­by Ojcem Syna i Źródłem Ducha. Ojciec-który-jest, nie Ojciec-który-stał się.

Syn i Duch nie tylko „wywodzą się” od Ojca, ale i skierowani są ku Niemu, co wyrażone jest przez subtelny skłon środkowego i prawego anioła w kierunku lewego. Spojrzenie obejmuje trzy Boskie Osoby: źródło i cel również wszelkiego bytu stworzonego. Pochodzenie z Serca Ojca, ze źródła „życiodajnej Trójcy”.

Rozważający, który w Duchu został „przybrany za syna” Ojca, odważa się nieśmiało spojrzeć na pierwotną podstawę swego własnego bytu. Widzi, że w tajemniczy sposób posiada swe korzenie w niezgłębionym Misterium trzech przed­wiecznych Boskich Osób. Wypowiedziany przez Ojca w Duchu jako „słowo towarzyszące” SŁOWU.

Niewyczerpana pełnia życia, tak przeobfita, że skłoniła samą siebie do stworzenia „przestrzeni” dla istot, które – chociaż nierówne Jej co do istoty – mają jednak udział w Jej pełni bytu z niezasłużonej łaski.

Któż zdołałby kiedykolwiek pojąć dobrze byt stworzony bez objawienia się trójosobowego, niestworzonego bytu istotowo jedynego Boga? Byt, który posiada początek, ale nie ma końca, ponieważ uczestniczy w Tym, który jest nieskończony? (Gabriel Bunge Trójca Rublowa. Kult i symbolika)

Napisz recenzje

Ikona Trójca Święta (ikona wykonana techniką decoupage)

Ikona Trójca Święta (ikona wykonana techniką decoupage)

Reprodukcje najbardziej czczonych i cudotwórczych ikon: Trójca Święta (Andriej Rublow, rok wykonania: ok. 1410–1427)

Ikony są robione ręcznie przez braci w klasztorze w Tyńcu, dlatego każda z nich jest nieco inna i niepowtarzalna. Deski pod Ikony, pochodzą z podłogi klasztornej kaplicy, gdzie przez kilkadziesiąt lat były uświęcane modlitwą.

Pięćdziesiątnica. Pełnia objawienia się Trójjedynego Boga. Wylanie „Ducha Świętego”. Już nie tylko „moc Najwyższego” (Łk 1,35), ale ów „inny”, „pozostający Paraklet”, którego Syn obiecał na swoje miejsce. Trzecia „Osoba” Trójcy Przenajświętszej.

Kontemplujące spojrzenie spoczywa na świątecznej ikonie mnicha-malarza, Andrzeja Rublowa. Trzej aniołowie za jednym stołem. Na środku niego tylko jeden jedyny kielich. W tle dom, drzewo i skała. Biblijną „gościnność Abrahama” przypomina tylko głowa cielęcia w kielichu. Brakuje samych gospodarzy, Abrahama i Sary. My sami, wierzący, jesteśmy tymi, pośród których Trójca Święta rozbiła swój namiot.

Wydarzenie biblijne, opowiedziane z tak pogodną drobiazgowością w Rdz 18, jest tu maksymalnie skondensowane. Nie jest to żadne historyzujące „streszczenie”. Boskie światło wypełnienia pochłonęło całkowicie starotestamentowy typos – „pierwotny szkic” i „podobieństwo”. Przejrzystość tego, co ziemskie, stworzone, dla Boskiej rzeczywistości. Pradawne wydarzenie jako „obraz” wiecznej teraźniejszości.

Kontemplujące spojrzenie wędruje od jednej postaci do drugiej. Rozpoczyna od „pozostającego Parakleta”, wszak jest Pięćdziesiątnica, wędruje dalej ku jedynemu prawdziwemu „egzegecie” Ojca, o którym Duch „daje świadectwo” – ku Synowi, który sam spoczywa in sinu Patris, od Niego pozwala się prowadzić do Ojca, którego poza Nim „nikt nigdy nie widział” i do którego „nikt nie przychodzi inaczej, jak tylko przez Syna”.

Spojrzenie pełne głębokiej czci zatrzymuje się przy Ojcu Przedwiecznym, zanurza się w tajemnicy Jego „monarchii”, w  ródle wszelkiego bytu: Syna i Ducha, zgodnie z przedwieczną istotą „zrodzonego” i „pochodzącego” we własny, niepowtarzalny sposób.

Jest On także Źródłem wszelkiego stworzenia, „przez łaskę” obecnego wiecznie w Synu i Duchu, jednak nie jak Oni przedwiecznego, ponieważ stworzenie posiada początek. Nie było nigdy czasu, w którym Ojciec nie był­by Ojcem Syna i Źródłem Ducha. Ojciec-który-jest, nie Ojciec-który-stał się.

Syn i Duch nie tylko „wywodzą się” od Ojca, ale i skierowani są ku Niemu, co wyrażone jest przez subtelny skłon środkowego i prawego anioła w kierunku lewego. Spojrzenie obejmuje trzy Boskie Osoby: źródło i cel również wszelkiego bytu stworzonego. Pochodzenie z Serca Ojca, ze źródła „życiodajnej Trójcy”.

Rozważający, który w Duchu został „przybrany za syna” Ojca, odważa się nieśmiało spojrzeć na pierwotną podstawę swego własnego bytu. Widzi, że w tajemniczy sposób posiada swe korzenie w niezgłębionym Misterium trzech przed­wiecznych Boskich Osób. Wypowiedziany przez Ojca w Duchu jako „słowo towarzyszące” SŁOWU.

Niewyczerpana pełnia życia, tak przeobfita, że skłoniła samą siebie do stworzenia „przestrzeni” dla istot, które – chociaż nierówne Jej co do istoty – mają jednak udział w Jej pełni bytu z niezasłużonej łaski.

Któż zdołałby kiedykolwiek pojąć dobrze byt stworzony bez objawienia się trójosobowego, niestworzonego bytu istotowo jedynego Boga? Byt, który posiada początek, ale nie ma końca, ponieważ uczestniczy w Tym, który jest nieskończony? (Gabriel Bunge Trójca Rublowa. Kult i symbolika)