<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[E-book - Droga duchowa - 35,10 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1209-small_default/e-book-droga-duchowa.jpg' title='E-book - Droga duchowa' alt='thumb' /><p><strong>Droga duchowa</strong> jest to droga, poprzez zwykłe ludzkie doświadczenie na świecie, do Boga. Czytelnik znajdzie w niej szereg podobnych idei i myśli, ale także ich rozwinięcie oraz całkiem nowe koncepcje. Ten zbiór artykułów jest swoistym świadectwem mojej osobistej drogi rozpoznawania tego, co duchowe, precyzowania pojęć i pogłębienia świadomości. Każdy z zebranych tekstów powstawał odrębnie jako konkretny wykład myśli. Książka powstała przez ich zestawienie i ułożenie według klucza, który, wydaje mi się, odnalazłem w samych tekstach. Artykuły starałem się grupować zgodnie z obszarem, jakiego dotyczy refleksja w nich zawarta. Wyróżniłem następujące obszary, w których musimy się odnaleźć: po pierwsze świat, następnie duchowe zmagania w nas samych, z kolei relacja do Boga, oraz relacja z drugim człowiekiem, na koniec problem modlitwy.</p>
<p>O ile w średniowieczu starano się budować myśl teologiczną w oparciu o znaną formułę św. Anzelma: fides quaerens intellectum – „wiara poszukuje rozumu”, o tyle ważniejsza, wydaje mi się, jest odwrotna formuła: „rozum szuka wiary”. <strong>Czysty rozum</strong> bowiem nie daje nam życia. On jest jedynie narzędziem, dzięki któremu możemy dojść do zrozumienia, czym jest życie, jakie prawa nim rządzą i co należy zrobić, aby autentycznie żyć, jednak w samym rozumie nie ma życia. Rozumem odkrywamy, że życie polega na żywej relacji osobowej, na nadziei, ufności, zawierzeniu. Najlepsze, co rozum może nam dać, to odnaleźć drogę do dającego życie zawierzenia. Stąd formuła: „rozum szuka wiary”, czyli mówiąc językiem Biblii: „zawierzenia”. Wydaje się, że ta formuła lepiej wskazuje właściwą drogę naszego życia.</p>
<p>Człowiek jest drogą do <strong>pełni swojego człowieczeństwa</strong>. Jest to droga duchowa, w której wybieramy samych siebie. Stajemy się bowiem sobą przez to, co wybieramy. Kim jesteśmy najlepiej ukazują nam owoce naszych wyborów. Droga duchowa stanowi kontynuację myśli, jakie o. Włodzimierz Zatorski zawarł w Drodze Człowieka. Czytelnik jest zaproszony do udziału w drodze poszukiwania prawdy przez podejmowanie różnych tematów: wiary i rozumu, bliskości w spotkaniu z Bogiem i drugim człowiekiem, sumienia, szczęścia, radości, zaufania, modlitwy…</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/e-booki/1462-e-book-droga-duchowa-9788373549593.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Mądrość ukryta - 22,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1448-small_default/madrosc-ukryta.jpg' title='Mądrość ukryta' alt='thumb' /><p><em>A jednak głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, [zresztą] przemijających.<sup></sup>Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej</em> (1 Kor 2,6–7).</p>
<p>W tym roku (2018) poproszono mnie o wygłoszenie w Olsztynie krótkich rekolekcji na temat mądrości ukrytej. Jest ona zasadniczą treścią orędzia Ewangelii.</p>
<p><strong>Zasadniczo mądrością jest sztuka życia prowadzącego do jego pełni.</strong> Wszyscy ludzie chcą żyć prawdziwie, szczęśliwie, z poczuciem zrealizowania siebie. Jednak życie na świecie nie jest w stanie tego poczucia nikomu dać. Co najwyżej może je dawać na chwilę, kiedy człowiek osiągnął to, czego pragnął. Jednak kiedy to osiągnięcie przestaje być nowością i staje się czymś, co już mamy, czymś normalnym, przestaje nas ekscytować i przynosić szczególną satysfakcję. Wówczas znowu pojawia się pragnienie czegoś nowego, nadzwyczajnego, atrakcyjnego. I to w następnej kolejności przechodzi w zwyczajność, stając się nieatrakcyjne. W ten sposób nic, co możemy na ziemi osiągnąć, nie jest w stanie zaspokoić naszego pragnienia życia i jego pełni. Wszystko ostatecznie okazuje się zbyt małe, niedostateczne. „Niespokojne jest moje serce, Boże, póki nie spocznie w Tobie” – pisał kiedyś na początku swoich „Wyznań” św. Augustyn. Jego słowa okazują się uniwersalną prawdą.</p>
<p><strong>Jak zatem dojść do pełni życia, do pełnego zrealizowania siebie?</strong> Na ziemi jest to niemożliwe, jak o tym pisał już przed wiekami Kohelet, mędrzec Starego Testamentu. Jak refren powtarzał on: <em>Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami – wszystko jest marnością</em> (Koh 1,2). Powodem, dla którego doszedł on do takiego wniosku, było przekonanie: <em>To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie, więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem</em> (Koh 1,9). A ponadto każdy z nas umiera i wraz z końcem życia kończy się dla nas wszystko, co osiągnęliśmy na ziemi.</p>
<p><em>Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego… powstało wszystko z prochu i wszystko do prochu znów wraca</em> (Koh 3,19.20).</p>
<p>Jedyną prawdziwą mądrością jest ta prowadząca nas do życia, które zwycięża śmierć z jej bezsensownością. Właśnie taką mądrość głosi Ewangelia. Wcielenie Syna Bożego i zmartwychwstanie są właściwie jedyną nowością, która się pojawiła w historii człowieka. Ta nowość przełamała fatalną logikę Koheleta i otwarła coś, czego on sam nie mógł wiedzieć, a co niesie z sobą optymizm w naszym oczekiwaniu na życie w jego pełni.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/1193-madrosc-ukryta-9788373548534.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Lectio divina. Teoria i praktyka, czyli jak czytać Pismo Święte? - 51,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2227-small_default/lectio-divina-teoria-i-praktyka-czyli-jak-czytac-pismo-swiete.jpg' title='Lectio divina. Teoria i praktyka, czyli jak czytać Pismo Święte?' alt='thumb' /><p>W dniu 28 grudnia 2021 r. wspominaliśmy pierwszą rocznicę śmierci o. Włodzimierza Zatorskiego OSB. Z tej okazji przygotowaliśmy zbiór tekstów ojca Włodzimierza skupionych wokół tematu <em>lectio divina</em>, praktyce czytania Pisma Świętego, która zajmuje szczególne miejsce w tradycji monastycznej i życiu każdego benedyktyna. Patrząc na ilość tekstów i nagrań ojca Zatorskiego, które dotyczyły tej praktyki, można śmiało powiedzieć, że obok <em>Reguły</em> św. Benedykta, był to temat w <em>czołówce</em> zainteresowań Autora.</p>
<p>Teksty, które znajdziesz na kolejnych stronach, to owoc głębokiej refleksji biblijnej o. Włodzimierza Zatorskiego OSB. Podzieliliśmy je na dwie części. Pierwsza to wprowadzenie teoretyczne, a druga — przykłady odczytania wybranych fragmentów z Pisma Świętego. Duża część tekstów była publikowana w miesięczniku oblatów benedyktyńskich „Benedictus”. Za ich udostępnienie serdecznie dziękujemy całej Redakcji i wszystkim osobom zaangażowanym w opracowanie, przepisywanie i korektę.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ksiazki-wlodzimierza-zatorskiego-osb/2180-lectio-divina-teoria-i-praktyka-czyli-jak-czytac-pismo-swiete-9788382051582.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Rozeznanie duchowe - 22,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1801-small_default/rozeznanie-duchowe.jpg' title='Rozeznanie duchowe' alt='thumb' /><p>W życiu każdego z nas niezmiernie ważną sprawą jest rozeznanie duchowe. Jest ono wręcz rozstrzygające, gdyż dobre rozeznanie daje nam właściwą orientację w życiu. Natomiast fałszywe rozeznanie prowadzi do tragedii. Stary Testament jest pełen historycznych przykładów takiej tragedii wynikającej ze złego rozeznania i nieposłuszeństwa Bożej woli. Szczytem złego rozeznania było odrzucenie przez żydowskie władze religijne Syna Bożego, który stał się Człowiekiem i skazanie Go na śmierć. Pan Jezus sam biada nad brakiem rozpoznania Go, widząc wynikającą z tego tragedię:</p>
<p><em>O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi! Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami. Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą i nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia (Łk 19,42–44).</em></p>
<p>A przecież Żydzi oczekiwali z wielką nadzieją na Mesjasza. Pragnęli Jego przyjścia i wyzwolenia. Szereg razy się już wcześniej mylili, uznając kogoś innego za mesjasza. Kosztowało ich to często utratę życia (por. Dz 5,34–37). Kiedy pojawił się Jan Chrzciciel, pytali go wprost, czy nie jest mesjaszem (J 1,19–27). Podobne pytania stawiali także Panu Jezusowi na różny sposób (zob. np. J 10,24), a niektórzy, między innymi Apostołowie, nawet widzieli w Nim Mesjasza. Niemniej, kiedy dokonywało się przez Niego nasze zbawienie, wszyscy oni zwątpili i załamali się. Problem polegał na tym, że nie mieli właściwego rozeznania duchowego. Pan Jezus szereg razy domagał się zarówno od uczniów, jak i od Żydów takiego rozeznania. I nie znajdował żadnego usprawiedliwienia dla jego braku (zob. np. J 8,39–45; 10,25–30; 14,8–11). </p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/381-rozeznanie-duchowe-9788373544505.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Duchowość benedyktyńska - 32,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2854-small_default/duchowosc-benedyktynska.jpg' title='Duchowość benedyktyńska' alt='thumb' /><p>Fundamentem, na którym zbudowane są konferencje i publikacje o. Włodzimierza Zatorskiego OSB, była niezmiennie <em>Reguła</em> św. Benedykta oraz tradycja duchowości monastycznej, które stanowią zarówno historyczne podwaliny kultury, jak i inspirację dla współczesnego życia duchowego. Przeglądając zachowane materiały po o. Włodzimierzu, odnaleźliśmy zbiór tekstów zgłębiających temat duchowości benedyktyńskiej. Treść tych tekstów, nawiązująca do innych publikacji, takich jak <em>Komentarz do Reguły św. Benedykta</em> czy <em>Dziesięciokrąg</em>, otwiera przed czytelnikiem nowe perspektywy refleksji nad życiem wspólnotowym, modlitwą i pracą w duchu benedyktyńskim.</p>
<p>Zebrane teksty postanowiliśmy wydać w ramach serii <a href="https://tyniec.com.pl/90-ora-et-labora">Ora et labora</a>, która ma na celu prezentację autorów benedyktyńskich oraz pogłębione zrozumienie historii i duchowości benedyktyńskiej, będących drogowskazem do życia skoncentrowanego na Bogu.</p>
<p>W niniejszej publikacji czytelnik znajdzie bogaty przegląd myśli i praktyk wynikających z tradycji monastycznej, które stanowią fundament życia i duchowości benedyktyńskiej. Teksty autorstwa o. Włodzimierza Zatorskiego OSB ukazują, jak od czasów św. Benedykta reguła życia wspólnotowego oraz duchowość oparta na modlitwie i pracy stają się drogowskazami dla współczesnego człowieka poszukującego głębszego sensu istnienia. W książce poruszane są między innymi takie tematy, jak:</p>
<p>1. Znaczenie <em>Reguły</em> i wspólnoty.<br />2. Modlitwa jako nieustanne słuchanie Boga.<br />3. Benedyktyński styl pracy.<br />4. Współczesne wyzwania a dziedzictwo monastyczne.</p>
<p>Publikacja stanowi nie tylko zbiór rozważań teoretycznych, ale także praktyczny przewodnik dla wszystkich, którzy pragną odnaleźć w codzienności drogę do Boga w duchu <em>Reguły</em> św. Benedykta. Lektura refleksji o. Włodzimierza Zatorskiego OSB zaprasza do rozważań nad istotą bycia uczniem w szkole życia, w której każdy aspekt – od pracy, przez modlitwę, po wzajemny szacunek – staje się narzędziem prowadzącym ku pełni duchowej wolności i autentycznemu spotkaniu z Bogiem.</p>
<p>Mamy nadzieję, że książka <em>Duchowość benedyktyńska</em> pomoże w głębszym zrozumieniu, jak tradycja benedyktyńska nie tylko kształtowała historię kultury europejskiej, ale nadal oferuje cenne wskazówki dla współczesnego człowieka, dla którego wartości takie jak pokora, wspólnota i posłuszeństwo stanowią solidne fundamenty rozwoju duchowego i osobistego.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ora-et-labora/2408-duchowosc-benedyktynska-9788382053456.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[E-book - Droga człowieka - 30,30 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1210-small_default/e-book-droga-czlowieka.jpg' title='E-book - Droga człowieka' alt='thumb' /><p>Na sprawy religii zwykliśmy patrzeć od strony moralnej, to znaczy przez pryzmat powinności, zadań i zobowiązań, ja­kie na nas ciążą. Taką też problematykę najczęściej po­dej­mują księża <strong>na ambonie</strong>, podczas rekolekcji i konferencji duchowych. Stąd nasze zasadnicze zatroskanie o to, jacy po­win­niśmy być, jak winniśmy żyć, jak postępować, jakich norm się trzymać.</p>
<p>Podejście to powoduje, że na Boga patrzymy zwykle jak na Tego, który osądza. Druga z sześciu prawd wiary mówi: „Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze”. Wydaje się, że ta prawda wiary w praktyce przyćmiła inne. Zastanawiające, że poprzedza ona prawdę o Bogu jako Trójcy Osób, o wcieleniu Syna i Jego zbawczym dziele oraz <strong>o łasce</strong>. Warto w tym kontekście uświadomić so­bie, że chrześcijańska wiara rozpoczynała się od poznania Chrystusa Zmartwychwstałego, czyli od pozna­nia Go jako Zbawiciela. Dopiero do­świadczenie paschalne zwieńczone Zesłaniem Ducha Świętego pozwoliło właściwie odczytać nauczanie Pana Jezusa o Bogu jako miłosiernym Ojcu.</p>
<p>Podobnie i nasza wiara powinna zaczynać się od po­zna­nia wspaniałości Boga, Jego miłości dotykającej nas osobiście. I dopiero to doświadczenie oraz odkrycie <strong>naszej godności</strong>, którą uświadamia nam Boża miłość, stają się podstawą przyjęcia właściwej postawy wobec siebie, Boga i świata.</p>
<p>Poznanie i przyjęcie Ewangelii pociąga za sobą odpo­wiedź w sercu człowieka. Jest nią życiowa decyzja, aby pójść za Jezusem i stać się Jego uczniem. Chrześcijanie pierwotnie byli nazywani <strong>„uczniami Pańskimi”</strong>. To określenie zachowuje swój głęboki sens – stale pozostajemy uczniami.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/e-booki/1463-e-book-droga-czlowieka-9788373549609.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[E-book - W życiu chodzi o Życie - 19,40 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1984-small_default/e-book-w-zyciu-chodzi-o-zycie.jpg' title='E-book - W życiu chodzi o Życie' alt='thumb' /><p>Stwierdzenie: „W życiu chodzi o Życie” było dla mnie swoistym odkryciem. W takim sformułowaniu wydaje się ono tautologią, jednak tak nie jest. Na końcu zdania słowo Życie piszę wielką literą, aby odróżnić to życie, o które chodzi, od tego jakie przeżywamy tu na ziemi. Kiedy się przyjrzymy dialogom Pana Jezusa z ludźmi, to zauważymy, że często dochodzi do zasadniczego nieporozumienia w odniesieniu do tego, o czym mówił: On mówił o życiu nowym, co w innych miejscach nazywa królestwem Bożym, a ludzie ciągle myśleli o życiu, jakie tutaj przeżywają. Widać, jak są całkowicie owładnięci swoim zwykłym doświadczeniem i nie są w stanie ponad nie wyjść.</p>
<p>W natłoku rozmaitych spraw, jakie mamy do załatwienia, przeprowadzenia, prac do zrobienia… rzeczywiście można się pogubić. Kiedy się wreszcie zmęczymy tym zabieganiem, pojawia się pytanie: A o co właściwie w życiu chodzi? Po co żyjemy? Jeżeli byśmy osiągnęli wszystko z tego, co sobie wymarzyliśmy, czy rzeczywiście dałoby nam to szczęście? Odpowiedź na to pytanie nie jest zbyt trudna. Wystarczy sobie jedynie wyobrazić taką sytuację. Co wtedy widzimy? Czy to naprawdę byłaby pełnia szczęścia i radość? / Włodzimierz Zatorski OSB</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/e-booki/1714-e-book-w-zyciu-chodzi-o-zycie-9788382050776.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Usłyszeć Słowo Boże - 17,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1434-small_default/uslyszec-slowo-boze.jpg' title='Usłyszeć Słowo Boże' alt='thumb' /><p>„Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa” – przypomina słowa św. Hieronima Konstytucja o Objawieniu Bożym Drugiego Soboru Watykańskiego (zob. KO 25). Czytanie Biblii obok liturgii stało się fundamentem odnowy posoborowej. Jest to właściwie powrót do najstarszej tradycji i praktyki duchowej. Na stałym kontakcie z Pismem Świętym opierała się duchowość Izraela – narodu wybranego Starego Testamentu.</p>
<p>W takim klimacie wyrósł sam Pan Jezus. Nie był wykształconym rabinem, a doskonale znał Słowo Boże. W Ewangeliach spotykamy się z podziwem dla Jego znajomości tekstów Pisma Świętego, czyli Starego Testamentu, jak go dzisiaj określamy (zob. Mt 13,54; Łk 2,47; J 7,15). Podziw ten przede wszystkim odnosił się do niespodziewanej głębi w rozumieniu słów Pisma. Sama znajomość tekstów należała bowiem do podstawowego wykształcenia każdego Izraelity za czasów Chrystusa Pana. Czytanie Biblii i jej komentowanie stanowiły podstawę rytu cotygodniowej liturgii w synagodze. I tak, będąc w Nazarecie, Pan Jezus <em>w dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza </em>(Łk 4,16n). W swoim nauczaniu cytuje wiele tekstów Starego Testamentu lub nawiązuje do nich. Podobnie zresztą postępują apostołowie i w ogóle pierwsi chrześcijanie, jak na przykład św. Szczepan, który w swojej mowie obronnej streścił całą historię zbawienia. I choć nie dziwi znajomość tekstów biblijnych przez św. Pawła, to jednak św. Piotr – prosty rybak – zaskakuje nas swoją pierwszą mową wygłoszoną jako głowa Kościoła. Przywołuje w niej liczne teksty ze Starego Testamentu, co świadczy o ich dobrej znajomości. Wskazanie na wypełnienie się proroctw w Osobie Jezusa było wówczas jedynym argumentem przemawiającym do Żydów.</p>
<p>Z relacji Dziejów Apostolskich można wywnioskować, że czytanie Pisma Świętego wraz z jego komentowaniem i sprawowanie Eucharystii stanowiły osnowę całej liturgii chrześcijańskiej. Do dzisiaj tak jest we Mszy św. Rozpoczyna się ona liturgią słowa, a dopiero potem następuje liturgia eucharystyczna. Słowo Boże wskazuje i rozświetla sens tego, co się dokonuje podczas Eucharystii: <em>wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa</em> (Rz 10,17). Ta zrodzona ze słuchania Słowa Bożego wiara daje dopiero przystęp do sakramentów – znaków, które urzeczywistniają naszą żywą więź z Chrystusem i nasze zbawienie. Tak „zrodzona” wiara daje zrozumienie prawdziwego misterium naszego nowego życia w Chrystusie. Dlatego to Drugi Sobór Watykański przypomniał o ogromnym znaczeniu praktyki czytania Pisma Świętego i zachęcił wszystkich wierzących do sięgnięcia po skarby zawarte w Słowie Bożym:</p>
<p><em>Wierni powinni mieć szeroki dostęp do Pisma Świętego</em> (KO 22).</p>
<p><em>Również Sobór święty usilnie i szczególnie upomina wszystkich wiernych, a zwłaszcza członków zakonów, by przez częste czytanie Pisma Świętego nabywali najwyższą wartość poznania Jezusa Chrystusa (Flp 3,8) (...) Niech więc chętnie do świętego tekstu przystępują czy to przez świętą Liturgię, przepełnioną Bożymi słowami, czy przez pobożną lekturę (...). Modlitwa towarzyszyć powinna czytaniu Pisma Świętego, by ono było rozmową między Bogiem a człowiekiem. Gdyż «do Niego przemawiamy, gdy się modlimy, a Jego słuchamy, gdy czytamy boskie wypowiedzi»</em> (KO 25).</p>
<p><em>Tak więc niech przez czytanie i studium Ksiąg świętych słowo Pańskie szerzy się i rozsławia (2 Tes 3,1), a skarbiec Objawienia powierzony Kościołowi niech serca ludzkie coraz więcej napełnia</em> (KO 26).</p>
<p><em>Albowiem w księgach świętych Ojciec, który jest w niebie, spotyka się miłościwie ze swymi dziećmi i prowadzi z nimi rozmowę. Tak wielka zaś tkwi w słowie Bożym moc i potęga, że jest ono dla Kościoła podporą i siłą żywotną, a dla synów Kościoła utwierdzeniem wiary, pokarmem duszy oraz źródłem czystym i stałym życia duchowego</em> (KO 21).</p>
<p><em>Lectio divina</em> – Boże czytanie – jest praktyką stałego czytania Pisma Świętego, niezmiernie ważną dla właściwego wzrostu wiary i poznania Boga. Nie chodzi jednak o jakiekolwiek czytanie Pisma Świętego, lecz o kontakt z żywym Bogiem przez spotkanie z Jego słowem. Podobnie jak w przypadku modlitwy osiąga się go przede wszystkim dzięki łasce otrzymanej od Boga. Tylko dzięki niej potrafimy w słowie ludzkim, jakim są spisane księgi Pisma Świętego, usłyszeć słowo samego Boga.</p>
<p>Jednocześnie potrzeba naszej współpracy z tą łaską i, podobnie jak modlitwy, <em>lectio divina </em>trzeba się uczyć. Zatem jest ono także <strong>„sztuką czytania”</strong>, umiejętnością otwierania się na słowo. Wpierw musimy sobie uświadomić, z czym mamy do czynienia: o co chodzi w czytaniu słowa Bożego, czym jest ono samo i czego w nas dokonuje. U podstaw praktyki czytania Pisma Świętego leży prawda, że nasza wiara jest religią Słowa wcielonego, co się przekłada na życie.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/rozwazania-pisma-swietego/1432-uslyszec-slowo-boze-9788373549449.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ład i pokój - 14,50 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1768-small_default/lad-i-pokoj.jpg' title='Ład i pokój' alt='thumb' /><p><span>Znane wszystkim hasło <strong>„<em>ora et labora</em> – módl się i pracuj”</strong> powstało w wyniku próby syntezy duchowości benedyktyńskiej dokonanej przez jezuitów, którzy każdemu z zakonów starali się przypisać krótkie hasło. Jest ono niewątpliwie sensowne i w jakiś sposób podsumowuje zasadniczą orientację duchową, jednak nie jest ono najgłębsze i, co najważniejsze, nie pochodzi od św. Benedykta. Prawdziwe hasło św. Benedykta: „Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony”, jest o wiele bogatsze. Nie ogranicza się tylko do modlitwy i pracy, ale dotyczy także np. spotkania z ludźmi czy odpoczynku. Autentycznym zawołaniem benedyktynów było zawsze: „<em>ordo et pax</em> – ład i pokój”. Szukanie pokoju według św. Benedykta koncentruje się wokół budowania ładu, który porządkuje życie. </span></p>
<p><span>U nas w Polsce brak wspólnego dążenia do ładu i pokoju, a bardzo często występuje wręcz przeciwna tendencja do: niedbałości o porządek,  zaśmiecania środowiska i niszczenia przedmiotów wspólnego użytku przy jednoczesnej powszechnej skłonności do narzekania, czyli  jak to w <em>Regule</em> nazywa św. Benedykt do szemrania. Wydaje się, że jak ponarzekamy, to będziemy się czuli lepiej. Tymczasem w ten sposób sami zatruwamy <strong>własne serce</strong>. Podobnie oskarżanie innych i przerzucanie na nich winy za nasze nieudane życie niczego nie buduje, ale tworzy jeszcze większy niepokój. </span></p>
<p><span>Nie wystarczy jednak formalnie spełniać zasady i normy, gdyż to nie przynosi prawdziwych owoców i nie prowadzi do życia. Podobnie, gdy robimy coś w niezadowoleniu czy zbuntowaniu, to nie tylko zadaje to ból tym, dla których to wykonujemy, ale ponadto zawsze wprowadza gnuśność i gorycz <strong>w nasze serce</strong>. Jeżeli odczuwamy w sobie bunt, to musi on znaleźć jakieś ujście, inaczej zniszczy nas zdrowotnie. Bunt nie może być w nas utrzymywany bezkarnie.</span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/226-lad-i-pokoj-9788373544031.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kto pragnie szczęścia? - 15,80 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1764-small_default/kto-pragnie-szczescia.jpg' title='Kto pragnie szczęścia?' alt='thumb' /><p>Kto jest szczęśliwy? <strong>Czym jest szczęście?</strong> To podstawowe pytania dotyczące każdego człowieka. Właściwie każdy z nas takie pytanie w sobie nosi, czy jest tego świadomy, czy nie. Odpowiedź dajemy, podejmując konkretne decyzje związane z naszym życiem. W nich zawiera się nasze osobiste przekonanie o istocie szczęścia, do którego przecież każdy z nas dąży.</p>
<p>W Ewangelii odnajdujemy bardzo wyraźną odpowiedź na pytanie o nasze szczęście i to nie na marginesie jakiejś sceny, lecz na samym początku <strong>Kazania na Górze</strong>, w którym Pan Jezus streszcza swoje zasadnicze przesłanie moralne. Błogosławieństwa, w których Pan Jezus mówi, kto jest szczęśliwy, dają nowe spojrzenie na nasze życie i jego sens. Jest ono inne niż to, jakie dominuje w ludzkim podejściu. Błogosławieństwa stanowią swoiste streszczenie całej Ewangelii, czyli Dobrej nowiny odnoszącej się do naszego życia.</p>
<p>Wydaje się, że znakomitym inspiratorem do naszych refleksji nad sensem błogosławieństw będzie Benedykt XVI, który w książce <em>Jezus z Nazaretu </em>cz. 1. (Kraków 2007) daje ich wnikliwą analizę (str. 69–92). Warto także przeczytać krótki, syntetyczny komentarz do błogosławieństw zawarty w Katechizmie Kościoła Katolickiego (nr 1716–1724). Te teksty będą dla nas punktem wyjścia <strong>do zrozumienia sensu błogosławieństw</strong>. Dopiero w oparciu o właściwe zrozumienie samych błogosławieństw możemy zająć się zagadnieniem praktycznego ich urzeczywistnienia w naszym życiu. Tutaj z kolei przewodnikiem będzie św. Benedykt, który w swojej <em>Regule</em> pragnie założyć „szkołę służby Pańskiej”, co oznacza także życie według błogosławieństw.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/192-kto-pragnie-szczescia-9788373542693.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
