<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkoła Ojców - 15,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2934-small_default/szkola-ojcow.jpg' title='Szkoła Ojców' alt='thumb' /><p>Ta książeczka to zapis rekolekcji, prowadzonych w Żarnowcu dla kapłanów w listopadzie 2025 roku. Obejmuje częściowo teksty (lub ich fragmenty) wcześniejsze, częściowo nowe, w układzie podporządkowanym centralnej myśli, mianowicie szukaniu drogi do Boga w naukach Ojców Pustyni. Oprócz sześciu konferencji podano także trzy schematy <em>lectio divina</em>, prowadzonej dla uczestników przez naszego księdza kapelana, któremu za tę współpracę serdecznie dziękuję.</p>
<p>Od kilkunastu wieków szukamy u Ojców Pustyni pouczenia w tych sprawach, które dotyczą naszej relacji z Bogiem. Na początku, dopóki oni rzeczywiście mieszkali na pustkowiach poza terenami zamieszkałymi, to szukanie wymagało wędrówki całkiem dosłownej, wyprawy w głąb pustyni. I pierwszą rzeczą, która tam uderzała wędrowców, była cisza. Cisza w krajobrazie i cisza w samej pustelni. Czasem nawet bywało trudno skłonić pustelnika, żeby tę ciszę przerwał ze względu na gości. Abba Arseniusz nie chciał mówić nawet z arcybiskupem Aleksandrii, bo był zdania, że „jeśli się on nie zbuduje moim milczeniem, to słowami też się nie zbuduje”.</p>
<p>Dlaczego cisza jest taka ważna? Dlaczego abba Pojmen powiedział: <em>Jakakolwiek trudność na ciebie przyjdzie, zwycięstwem nad nią jest milczenie?</em> Jak to? Milczenie, a nie prośba o pomoc, nie szukanie rady u kogoś doświadczonego? A na przykład w sprawach modlitwy? Tak; nawet i w tej dziedzinie trzeba szukać rady oszczędnie. Na pewno nie prosić o nią (i to warto przypomnieć niejednej zakonnicy) każdego kolejnego księdza, który się przypadkiem zjawi. Rada dotycząca modlitwy jest jak ziarno, które wykiełkuje tylko na odpowiedniej glebie: w ciszy, nie w rozgadaniu. Przecież tu chodzi nie o jakąś tylko naszą własną sprawę, ale o sprawę Boga i naszą – o relację – a w takim razie więcej nam pomoże uciszenie się przed Nim niż wygadanie się przed ludźmi i zdobycie jeszcze jednego ucha dla naszych skarg.</p>
<p>Potrzebna jest więc cisza zewnętrzna, dosłowna, w decybelach mierzona; ale i cisza wewnętrzna, polegająca na uspokojeniu umysłu na tyle, żeby człowiek przestał się kręcić wokół własnych bieżących doznań. Wtedy nie tylko nasza mowa będzie płynąć z opanowania, z równowagi, z milczenia właśnie – ale także nauczymy się słuchać. Słuchać tego, co rzeczywiście mówią do nas ludzie, bez przepuszczania tego przez własne filtry; i słuchać tego, co chce nam powiedzieć Bóg. W tym ostatnim przypadku nie ma oczywiście mowy o „słuchaniu” fizycznego dźwięku, ale o lepszym otwarciu się na myśli płynące z natchnienia Bożego. Bóg, oczywiście, w kluczowych momentach potrafi się do nas przebić nawet przez największy nasz hałas, wewnętrzny i zewnętrzny – ale kluczowych momentów nie może być w życiu dużo; a nam zależy na możności otwierania się na Bożą „mowę” na co dzień. I słuszne jest, żebyśmy zrobili to, co z naszej strony zmierza do takiego otwarcia. Bo „słuchać” znaczy: najpierw zamilknąć. A to jest złożona operacja / Małgorzata Borkowska OSB</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/z-tradycji-mniszej/2455-szkola-ojcow-9788382053869.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Apoftegmaty Ojców Pustyni, tom 4 - 46,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2733-small_default/apoftegmaty-ojcow-pustyni-tom-4.jpg' title='Apoftegmaty Ojców Pustyni, tom 4' alt='thumb' /><p>Niniejszy tom zawiera tłumaczenie <strong>400 apoftegmatów</strong> wydanych przez F. Nau z przechowywanego w Paryżu greckiego rękopisu <em>Coislin</em> 126 datowanego na X–XI wiek. Nau opublikował jedynie około połowy rękopisu; pominął też pięć krótkich tekstów zatytułowanych <em>O anachoretach</em>. Celem badań podjętych przez F. Nau było uzupełnienie edycji Cotelier, jednak ogrom rękopisów, jak sam to mówi, stanowił nie lada problem. We wstępie do swej edycji francuski badacz napisał, że głównym jego zamiarem była przede wszystkim publikacja rękopisu, a następnie krytyczne ustalenie tekstu, który miał stanowić podstawę do dalszych badań.</p>
<p>Podstawowe uwagi wobec tej edycji sformułował J.-C. Guy. Uczony jezuita, wychodząc z założenia, że osią badań powinny być przede wszystkim kolekcje, a nie poszczególne rękopisy, wyliczył manuskrypty zawierające apoftegmaty tej kolekcji, a pominięte przez <strong>F. Nau</strong>, ominięcia niektórych partii rękopisu oraz odnotował błędy w jego odczytaniu. Pomimo wszystkich zastrzeżeń J.-C. Guy podkreślił wartość tej edycji, która, według zamierzeń samego F. Nau, stała się podstawą badań nad tym kręgiem apoftegmatów. Obecnie prace nad edycją kolekcji anonimowej prowadzą B. Dhalmana i C. Faraggiana di Sarzana. Wstępnie koniec projektu planowany jest na 2014 roku.</p>
<p>Chcąc ofiarować polskiemu czytelnikowi <strong>kolejny tom apoftegmatów</strong> oraz zaprezentować, nawet tylko częściowo, jeden z rękopisów, który prawie tysiąc lat temu nieznany redaktor spisał w języku greckim, zdecydowaliśmy się na publikację przekładu dokonanego przez wybitną badaczkę monastycyzmu – s. Małgorzatę Borkowską OSB. Naszą edycję poprzedzają teksty L. Regnault’a OSB oraz W. Harmlessa SJ (znanego już polskiemu czytelnikowi z opublikowanej wcześniej, niezwykle użytecznej, cytowanej tutaj monografii <em>Uczniowie pustyni</em>). Sam F. Nau zatytułował swoją publikację <em>Historie pustelników egipskich (Histoires des solitaires égyptiens)</em>, lecz od czasów badań J.-C. Guy przyjęło się określenie „kolekcji anonimowej”. Tytuł może być jednak mylący, ponieważ obok anonimowych świętych mężów bohaterami zbioru są także mnisi znani nam z kolekcji alfabetycznej a także święci spoza Egiptu.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/81-apoftegmaty-ojcow-pustyni-tom-4-9788373544765.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Apoftegmaty Ojców Pustyni, tom 3 - 62,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2840-small_default/apoftegmaty-ojcow-pustyni-tom-3.jpg' title='Apoftegmaty Ojców Pustyni, tom 3' alt='thumb' /><p><span>I oto, po latach pracy ukazuje się część 3. O ile poprzednie zawierały jednolite kolekcje powiedzeń Ojców, tom obecny składa się z różnego rodzaju tekstów. Większą jego część stanowią właśnie </span><b>apoftegmaty</b><span>. Po raz pierwszy w języku polskim ukazują się apoftegmaty etiopskie. Ukazują one wielkie, a mało znane bogactwo życia monastycznego w Etiopii, korzeniami swymi sięgające wszak IV w. W kolejnej części Czytelnik znajdzie przekłady z tzw. mniejszych zbiorów greckich i łacińskich. Uzupełnieniem tomu są dwie serie z nieco innego gatunku, tzw. opowiadań dla duszy pożytecznych (Pawła z Monemwazji i Jana Moschosa).</span></p>
<p><span>Mamy nadzieję – i tego życzymy naszym Czytelnikom – że bogactwo treści, które zawiera nasz tom, stanie się prawdziwą kopalnią odkrywania i poszukiwania inspiracji dla </span><b>życia duchowego</b><span>, kształtowania modlitwy i relacji z Panem Bogiem, bliźnim i sobą samym. Apoftegmaty wszak zawierają zapis najbardziej autentycznego doświadczenia duchowego, które mimo upływu stuleci, wciąż nie traci nic ze swej aktualności. </span></p>
<p><em>Tom niniejszy stanowi teoretycznie zbiór pism dwojakiego rodzaju: apoftegmatów Ojców Pustyni oraz opowiadań dla duszy pożytecznych, czyli budujących. Ta różnorodność tekstów zawartych w tym tomie dobrze ilustruje z jednej strony różnorodność apoftegmatów, z drugiej zaś nieostrość definicji apoftegmatu. Widzimy tu bowiem utwory zaliczane do zbiorów apoftegmatów, jak zbiory greckie, np. Hyperechiosa, które stanowią krótkie, nieosobowe sentencje dotyczące życia duchowego. Z drugiej jednak strony niektóre teksty zawarte pośród apoftegmatów, zwłaszcza łacińskich, np. w Napomnieniach Świętych Ojców, to po prostu krótkie nowele, zbliżone charakterem do opowiadań budujących. Widzimy więc, jak gatunek apoftegmatu ewoluuje, przechodzi od anonimowych i krótkich sentencji, jakie spotykamy np. w zbiorze Marcina z Bragi, do bogatych opowiadań i prowadzi ku opowiadaniom dla duszy pożytecznych, jakimi są opowiadania Pawła z Monemwazji czy też Jana Moschosa.<br /></em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/80-apoftegmaty-ojcow-pustyni-tom-3-9788373543454.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zrozumieć Ojców Pustyni - 42,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2311-small_default/zrozumiec-ojcow-pustyni.jpg' title='Zrozumieć Ojców Pustyni' alt='thumb' /><p>Apoftegmat jest króciutkim tekstem, najczęściej zbudowanym na zasadzie: ktoś zapytał – ktoś inny odpowiedział. Uczeń zapytał mistrza – mistrz rzekł to i to. To najstarsza konstrukcja w tym gatunku literackim. Nie jest on właściwy tylko dla chrześcijaństwa, pojawia się też często w tradycji pogańskiej, nią nie będziemy się jednak tu zajmować. Nazwa tych opowieści pochodzi od greckiego słowa <em>apophtegma</em>, które tłumaczy się jako „wypowiedź, sentencja”.</p>
<p>Apoftegmatów są tysiące i jest to typ literatury duchowej, po Biblii, najbardziej popularny w świecie chrześcijańskim. Były spisywane po grecku, łacinie, syryjsku, koptyjsku, gruzińsku, w języku gyyz, którym posługuje się chrześcijańska Etiopia. Są też ormiańskie i arabskie. Powstawały w każdym języku, w jakim w tamtym czasie chrześcijanie mówili, co oznacza, że były niezwykle ważne dla ich tożsamości. Wierni czytali je i dobrze się w nich odnajdywali. Co takiego jest w tych tekstach, że wszystkich urzekło? Co tak urzekło Benedykta, który – wiadomo – czytał je w wersji łacińskiej?</p>
<p>Apoftegmaty są tak niezwykłą kolekcją, ponieważ zawierają opowieści o ludziach, którzy są dokładnie tacy sami jak my. Kiedy czytelnik nabierze wprawy w lekturze, to będzie miał wrażenie, że bohaterowie tych historii wprawdzie chodzą w habitach i mówią innym językiem, ale jakby ubrać ich w garnitury i wypuścić na nasze ulice, to byliby nie do odróżnienia od nam współczesnych. To po pierwsze.</p>
<p>Po drugie: nie udają świętych. Jakiego grzechu by nie wymienić, to w apoftegmatach się go znajdzie, razem z opowieściami, jak ci święci mężowie grzeszyli. Nie ma tu zamiatania pod dywan. A jednocześnie jest ukazane olbrzymie pragnienie człowieka, żeby grzech wyrzucić ze swojego życia. „Upadam, jestem słaby, ale nie zgadzam się na to, chcę się poprawić, chcę żyć dobrze”. Te historie pokazują więc tych, którzy szukają wyjścia z labiryntu ludzkiej małości, aby być wolnymi ludźmi.</p>
<p>Po trzecie: łagodność. W mnichach, którzy zwracają się do grzeszników, ale też pomiędzy samymi grzesznikami, jest niesłychana łagodność, dawanie sobie nawzajem nadziei na miłosierdzie. Jeden z moich ulubionych apoftegmatów jest o abbie Teodorze z Ferme (abba, czyli ojciec, to jeden z mistrzów). Jeden z braci pytał go: „Co mam robić, aby osiągnąć życie wieczne?”. Teodor mu długo nie odpowiadał, a w końcu rzekł: „Idź i okazuj każdemu miłosierdzie, bo ono ma swobodny przystęp do Boga”. Drugi to historia abby Makarego. Był on jednym z największych pustelników, a zaczynał od bycia szmuglerem saletry, złodziejem i szefem bandy przemytników. Pewnego dnia jednak wcześniej wrócił do domu i zobaczył swoją żonę w łóżku z sąsiadem. To był dla niego taki szok, że tylko powiedział: „Niech wam Bóg wybaczy” i odszedł na pustynię, gdzie został mnichem. Mówiono o nim potem, że był na ziemi jak Bóg, bo tak jak On patrzył na grzechy ludzi, jakby ich nie widział, i słuchał o nich, jakby nie słyszał... / Szymon Hiżycki OSB</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/apoftegmaty-ojcow-pustyni/2202-zrozumiec-ojcow-pustyni-9788382051834.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przypowieści mnichów o pokusie i grzechu - 34,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1650-small_default/przypowiesci-mnichow-o-pokusie-i-grzechu.jpg' title='Przypowieści mnichów o pokusie i grzechu' alt='thumb' /><p>Dzisiaj nie chodzimy już z pielgrzymką do pustelników, ale mniej więcej w tym samym duchu i w tym samym celu otwieramy ich pisma. W pierwszej chwili możemy przeżyć dosłownie wstrząs. Skąd egipscy analfabeci wzięli taką wiedzę psychologiczną? Jak doszli do tak dojrzałej umiejętności odróżniania ziarna od plewy w życiu modlitwy, i odrzucenia plewy, choćby błyszczała, a wybierania ziarna, choćby się wydawało bezwartościowe i niepozorne? Niewątpliwie jednak tę wiedzę zdobyli i do tej dojrzałości doszli – nie wszyscy oczywiście i nie w równym stopniu, ale też ci właśnie, którzy najpełniej do niej doszli, pozostali w pamięci uczniów i świata imiennie, jako wielcy nauczyciele; ci zaś, którzy nie doszli, znani są dzisiaj jako tło do opowieści tamtych, o prawdziwych przyjaciołach Bożych. I czytamy, że <strong>Abba Pojmen albo Makary</strong> sprostował błędne nauki „pewnego starca”, albo dobrocią przezwyciężył zazdrość pewnego starca, albo nauczył pewnego starca łagodności w miejsce surowości. Te kilkanaście wieków, które minęły między nimi a nami, a bar­dziej jeszcze reakcja uczniów na to, co słyszeli, podziałały jak sito: wiatr uniósł prawie wszystkie nauki i przykłady bezwartościowe, a po­zostało to, co doświadczenie pustyni uznało za czyste złoto. Po pierwotnym okresie prób i eks­pe­rymentów wypracowano w życiu monastycznym doktrynę spójną, prostą i pełną Ducha Bożego.</p>
<p>Do tych więc wielkich starców, do sławnych i wypróbowanych mistrzów, wybieramy się teraz na pielgrzymkę po „słowo”. Nie będzie to systematyczny wykład, raczej właśnie zbiór „słów”, trochę w odpowiedzi na nasze własne pytania, a trochę wedle tego, co samym starcom jawi się jako najważniejsze.</p>
<p>Oddając z radością w ręce Czytelnika kolejny tomik czynimy to zgodnie z ewangelicznym zaleceniem, aby ze skarbca wydobywać rzeczy stare i nowe. Mamy nadzieję, że „słowa” ojców sprzed wieków nie będą jedynie <strong>„odgrzebaną starzyzną”</strong>, lecz przeciwnie, mimo wieków dzielących ich od nas, przemówią z zadziwiającą aktualnością i świeżością, wypływającą z autentycznego życia z Bogiem i z drugim człowiekiem – w miłości. Jak mawiał jeden z ojców do swych uczniów: „Lepszy jest ten, kto żyje pośród tysiąca w miłości, niż żyjący samotnie z nienawiścią w miejscach ukrytych i jaskiniach”.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/apoftegmaty-ojcow-pustyni/368-przypowiesci-mnichow-o-pokusie-i-grzechu-9788373543676.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przypowieści mnichów o miłości i przyjaźni - 24,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1651-small_default/przypowiesci-mnichow-o-milosci-i-przyjazni.jpg' title='Przypowieści mnichów o miłości i przyjaźni' alt='thumb' /><p>Wiadomo wszystkim, że od końca III wieku po narodzeniu Chrystusa pustynia egipska, a wkrótce potem i inne wszelkie pustynie, pustkowia świata chrześcijańskiego, zaludniły się anachoretami. Poznając dzisiaj ich świat z ich pism i nauk, zresztą fascynujących nawet dla wielu ludzi, którzy ich zupełnie nie rozumieją, gotowi bylibyśmy wyobrazić sobie ich życie jako jedno wielkie sam na sam z Bogiem, przerywane od czasu do czasu rozmowami z gromadką uczniów lub z sąsiadem <strong>starcem-pustelnikiem</strong>. Bardzo szybko jednak z tych samych pism dowiadujemy się, że na pustyni egipskiej trwał nieustanny ruch pielgrzymkowy, były nawet stałe trasy i zawodowi (lub grzecznościowi) przewodnicy. Do Wielkich Starców, do sławnych mistrzów życia duchowego zdążali nie tylko ucz­niowie, ale i świeccy pobożni chrześcijanie: z samego Egiptu, z Libii, z Palestyny, ale i zza morza, kogo tylko było stać. Pewna bogata patrycjuszka z Rzymu zadała sobie trud takiej podróży po to tylko, żeby raz spojrzeć na sławnego starca Arseniusza. Szybko podobny ruch pielgrzymkowy zaczął się także w Syrii, w Małej Azji i w Europie, gdyż i tam wkrótce zasłynęli świętością wielcy pustelnicy, których chciano przede wszystkim zobaczyć na własne oczy, ale także usłyszeć od nich jakąś naukę – „słowo” – która by potem przez resztę życia słuchacza stanowiła dla niego hasło i miarę postępowania. Ciekawość (nawet w niezdrowej formie pogoni za spektakularnymi cudami) mieszała się tu z autentyczną pobożnością, oczywiście w in­dywidualnych proporcjach. Niektórzy przedstawiali starcom-pustelnikom swoje życiowe albo duchowe problemy. Inni prosili tylko o naukę taką, jaka akurat przypadkiem przyjdzie starcowi do głowy, wierząc, że nie będzie to przypadek, ale właśnie „słowo”, które Bóg do nich przez usta starca skieruje. „Abba, powiedz mi słowo”. Abba, człowieku Boży, powiedz mi to, co do mnie w tej chwili chce powiedzieć Bóg.</p>
<p>Dzisiaj nie chodzimy już z pielgrzymką do pustelników, ale mniej więcej w tym samym duchu i w tym samym celu otwieramy ich pisma. W pierwszej chwili możemy przeżyć dosłownie wstrząs. <strong>Skąd egipscy analfabeci wzięli taką wiedzę psychologiczną?</strong> Jak doszli do tak dojrzałej umiejętności odróżniania ziarna od plewy w życiu modlitwy, i odrzucenia plewy, choćby błyszczała, a wybierania ziarna, choćby się wydawało bezwartościowe i niepozorne? Niewątpliwie jednak tę wiedzę zdobyli i do tej dojrzałości doszli – nie wszyscy oczywiście i nie w równym stopniu, ale też ci właśnie, którzy najpełniej do niej doszli, pozostali w pamięci uczniów i świata imiennie, jako wielcy nauczyciele; ci zaś, którzy nie doszli, znani są dzisiaj jako tło do opowieści tamtych, o prawdziwych przyjaciołach Bożych.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/apoftegmaty-ojcow-pustyni/366-przypowiesci-mnichow-o-milosci-i-przyjazni-9788373544918.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Twarze Ojców Pustyni - 31,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1693-small_default/twarze-ojcow-pustyni.jpg' title='Twarze Ojców Pustyni' alt='thumb' /><p>Oglądani z daleka, poznawani przez syntetyczne relacje historyków Kościoła, pierwsi egipscy mnisi zlewają się w jedną szaroburą masę: wszystko to zakapturzone, wszystko ucieka od ludzi, pości, umartwia się i podobno z jakiejś niejasnej racji ma blisko do Pana Boga. Cóż, równie bezkształtnie wygląda każda grupa ludzka, albo i każdy gatunek stworzeń, widziany z zewnątrz. Oprócz informacji rzetelnych składają się na taki obraz także bajki, nieporozumienia i rzadko kwestionowane tzw. poglądy obiegowe. Mamy takie poglądy i przekonania o różnych narodach, mamy i o grupach zawodowych. <strong>Ojcowie Pustyni</strong> dzielą po prostu wspólny los wszystkich „obcych”. I jak człowiek, który na przykład doskonale wie od dziecka, „jacy są Niemcy”, a kiedy wreszcie pojedzie do Niemiec, zaczyna odkrywać, że są – jak wszyscy ludzie – bardzo różni, tak i ten dopiero, kto zawiera bliższą znajomość z Ojcami, zaczyna odkrywać różnice: usposobień, charakterów, stylu pobożności.</p>
<p>Kiedy się nad tym choćby przez chwilę zastanowić, to rzecz jest oczywista, tylko że jest to jedna z tych oczywistości, nad którymi człowiek rzadko się zastanawia. A przecież jeśli nawet we własnej rodzinie możemy zobaczyć tyle indywidualności, tak bardzo od siebie różnych („i skąd się nam taki wziął, do nikogo w domu niepodobny?”), to dlaczego analogiczne różnice nie mogą istnieć i w innej grupie, choćby żyła ona na pustyni, i to z własnego wyboru? Każdy z nas spotkałby wśród Ojców takich, z którymi znalazłby wspólny język, ale i takich, z którymi zupełnie by się nie potrafił dogadać. A także takich, do których po tzw. „wymianie poglądów, odbywającej się w przyjacielskiej atmosferze”, odnosiłby się z szacunkiem, ale na dystans. <strong>Cykl sylwetek</strong>, który mieści się w tym tomiku, może nam pomóc wybrać na egipskiej pustyni swoich przyjaciół.</p>
<p>Oni sami zapewne dziwiliby się takiemu ujęciu; ci przynajmniej, którzy nie tylko w odbiorze „straszą” dzisiejszych czytelników, ale nawet i w życiu potrafili zachowywać się w sposób odstraszający. A przecież każdy z nich nosił w sobie jakąś wewnętrzną prawdę, której był wierny i z której wynikał jego sposób życia: jeżeli coś w tym życiu negowali, to tylko po to, żeby coś innego tym mocniej potwierdzić. <strong>Może uda nam się przynajmniej zrozumieć:</strong> Arseniusza, Teodora z Ferme, Besariona? Bo z Agatonem albo Pojmenem zaprzyjaźnić się można bez trudu.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ksiazki-malgorzaty-borkowskiej-osb/438-twarze-ojcow-pustyni-9788373544680.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nad Księgą Starców. Komentarz do apoftegmatów - 61,60 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2409-small_default/nad-ksiega-starcow-komentarz-do-apoftegmatow.jpg' title='Nad Księgą Starców. Komentarz do apoftegmatów' alt='thumb' /><p>Zaczynamy lekturę apoftegmatów Ojców Pustyni. Czytelnik dostaje do ręki zapis konferencji wygłaszanych w klasztorze w Żarnowcu w latach 2018–2021 i następnie spisanych z nagrania, z pewnymi skrótami, wprowadzonymi dla uniknięcia zbyt licznych powtórzeń. Stąd nieco gawędziarski charakter tej książki. Jest ona mimo to częścią większego cyklu komentującego najważniejsze dzieła literatury monastycznej, które miały szczególny wpływ tak na rozwój życia zakonnego w chrześcijaństwie, jak i na kulturę chrześcijańską w ogóle. Są to, w chronologicznym porządku powstawania: <em>Księga Starców</em>, <em>Reguła</em> św. Benedykta i księga <em>O naśladowaniu Chrystusa</em>. Jeśli dodamy <em>Wyznania</em> św. Augustyna, otrzymamy właściwie komplet najsłynniejszych w Kościele zapisów odwiecznej tęsknoty ludzkiej do Boga.</p>
<p>„Księga Starców” <em>(Gerontikon)</em> to najstarszy zbiór nauk wczesnych monastycznych „ojców”, pierwsza zachowana próba spisania mądrości pustyni. W czasie jej spisywania mądrość ta mogła sobie liczyć około stu lat, więc było to dwa lub trzy pokolenia doświadczeń. I już wtedy była na tym poziomie znajomości praw rządzących życiem duchowym i ludzką psychiką, na którym trwa nadal. Jakiś pustelnik, może mnich wędrowny, postanowił sobie, że zamiast chodzenia jak dotąd do ojców po słowo, lepiej będzie mieć ich nauki dostępne i powielone na piśmie, więc on je spisze. Ogromne przedsięwzięcie! Niektórych ojców w ogóle już nie mógł znać, zapisywał więc to, co o nich zapamiętali uczniowie; niektórych odwiedził sam, albo korzystał, co jest zwłaszcza możliwe w wypadku abba Pojmena, z jakichś już porobionych pisemnych zbiorków. (Nauk abba Pojmena zachowało się wyjątkowo dużo, i dlatego uczeni przypuszczają, że może je spisano, zanim jeszcze nasz nieznany kompilator przystąpił do dzieła.)</p>
<p>Kompilator chciał oczywiście swój materiał uporządkować. Jeszcze mu nie przyszło do głowy uporządkować tematycznie; tym bardziej chronologicznie, bo też i nie mógł wiedzieć, który abba od którego był starszy, jeśli już obaj zmarli. Wobec tego uporządkował materiał alfabetycznie, według greckiego oczywiście alfabetu, bo pisał po grecku. Jego greka jest dosyć uproszczona: to greka późna, zwana mową wspólną – <em>koine</em>, którą się posługiwało całe Cesarstwo Rzymskie, od Hiszpanii, aż po granice Persji. I od Germanii aż po Egipt. W tej księdze ona jest czasami trochę skażona przez jakieś (może koptyjskie?) naleciałości. A już na pewno jest gramatycznie uproszczona. Czemu wspominam o języku? Alfa, beta, gamma, delta, a więc najpierw Ojcowie na A, potem Ojcowie na B, potem Ojcowie na G, bo gamma, potem Ojcowie na D, bo delta. Porządek według alfabetu greckiego. Skutek jest taki, że polski czytelnik ma dodatkową trudność ze znalezieniem któregoś z ojców, i jeżeli interesują go konkretne postacie, musi wertować spis treści. Na szczęście dla nas: ten, którego uważano za pierwszego pustelnika i ojca całego ruchu, Antoni Wielki, nazywał się na A, więc można go było umieścić na samym początku. Drugą i trzecią literą imienia kompilator już się nie przejmował, inaczej niż to jest w naszych dzisiejszych katalogach alfabetycznych. Ponieważ, jak wspomniałam, nie ma tu porządku chronologicznego, nie układa się też z tej księgi żadna historia zasiedlania pustyni / Małgorzata Borkowska OSB</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc-wschodu-i-zachodu/2230-nad-ksiega-starcow-komentarz-do-apoftegmatow-9788382052183.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Apoftegmaty Ojców Pustyni, tom 1 - 69,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2706-small_default/apoftegmaty-ojcow-pustyni-tom-1.jpg' title='Apoftegmaty Ojców Pustyni, tom 1' alt='thumb' /><p>Pierwszy tom apoftegmatów opublikowany w serii „Źródła monastyczne” obejmuje <em>Gerontikon</em> czyli <em>Kolekcję Alfabetyczną</em> wraz z gruntownie przepracowanym komentarzem i wstępami z wydania w PSP. Z przyczyn technicznych pominięto bi­blio­grafię, którą zamieszczono w drugim tomie <strong>apoftegmatów</strong>, czyli w przekładzie <em>Kolekcji Systematycznej</em>. W drugim wydaniu pierwszego tomu ograniczyliśmy się jedynie do nielicznych korekt samego prze­kładu oraz poprawienia indeksów. W przygotowaniu mamy kolejne tomy, które będą zawierały kolekcję anonimową, kolekcje mniejsze, przekłady orientalne, a także poszczególne apoftegmaty poza kolekcjami.</p>
<p>Od czasu pierwszego wydania <em>Kolekcji Alfabetycznej</em>, ukazały się drukiem inne, ważne dla historii monastycyzmu starożytnego dzieła: <em>Pisma ascetyczne</em> św. Bazylego, <em>Dzieje miłości Bożej</em>. <em>Historia mnichów syryjskich</em> Teodoreta z Cyru, <em>Opowiadania dla Lausosa</em> Palladiusza z Helenopolis, <em>Żywoty mnichów Pawła</em>, <em>Malchusa i Hilariona</em> św. Hieronima, <em>Pacho­mia­na latina</em>, dwa tomy <em>Pism ascetycznych</em> Ewagriu­sza z Pontu oraz pierwszy tom <em>Rozmów z Ojcami</em> Jana Kasjana. Wydaje się więc, że dzieło podjęte przez ks. Seba­stiana Piskorskiego ponad trzysta lat temu jest konty­nuowane. Chociaż ciągle jeszcze nie możemy się pochwalić, że przełożyliśmy wszystkie utwory, które ów wielki krakowski tłumacz prze­tłumaczył samodzielnie. Usilnie pracujemy nad tym, by jak najszybciej mu dorównać.</p>
<p><em>Abba Makary Wielki; kiedy w Sketis odprawiał braci po zgromadzeniu, mawiał: „Bracia, uciekajcie”. Jeden ze starców go zapytał: „Dokąd jeszcze mielibyśmy uciekać z tej pustyni?” A on położył palec na usta, mówiąc: „Od tego uciekajcie”. I poszedł do swojej celi, zamknął drzwi i tak pozostał.</em></p>
<p><em>Powiedział abba Makary: „Jeżeli karcąc kogoś wpadasz w złość, idziesz po prostu za własną namiętnością. Nie gub własnej duszy dla zbawienia cudzej”.</em> </p>
<p><em>Kiedyś abba Makary szedł z braćmi drogą w Egipcie i usłyszał chłopca, który mówił do swojej matki: „Matko, pewien bogacz kocha mnie, ale ja go nie cierpię; a pewien biedak nie znosi mnie, a ja go kocham”. Na te słowa zdumiał się abba Makary, a bracia go pytali: „Cóż jest w tych słowach takiego, ojcze, że się zdumiewasz?” Starzec im odpowiedział: „Zaprawdę, bracia, Pan nasz jest bogaty i miłuje nas, a my nie chcemy Go słuchać; a wróg nasz diabeł jest nędzarzem i nienawidzi nas, my zaś kochamy jego nieczystość”.</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/78-apoftegmaty-ojcow-pustyni-tom-1-9788373541962.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Apoftegmaty Ojców Pustyni, tom 2 - 58,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2714-small_default/apoftegmaty-ojcow-pustyni-tom-2.jpg' title='Apoftegmaty Ojców Pustyni, tom 2' alt='thumb' /><p>W pierwszym tomie <em>Apoftegmatów Ojców Pustyni </em>podano ogólne wiadomości o <strong>apoftegmatach</strong> i o ich zbio­rach. Szczegółowe omówienie tego skomplikowanego problemu znajdziemy w podstawowej pracy J.C. Guy. Tutaj skupimy się tylko na samej kolekcji systematycznej, której polski przekład podajemy.</p>
<p>Zbiór alfabetyczny (<em>Alphabetikon</em> – <em>Kolekcja alfabetyczna</em>, <em>Gerontikon </em>– <em>Księga Starców</em>) powstał w dru­giej połowie V wieku i był prawdopodobnie pierwszym wielkim zbiorem apoftegmatów. Żywa była jeszcze tradycja wielkich Ojców Pustyni, stąd też usystematyzowano <strong>apoftegmaty</strong> wedle ich imion, które wówczas jeszcze wiele ludziom mówiły. W miarę jednak upływu czasu, zmniejszała się fascynacja osobowością Ojców, pozostawało natomiast zainteresowanie ich nauką. Stąd też wiele apoftegmatów „utraciło” imię tego, który je wypowiedział, i funkcjonowało jako anonimowe; nie mogło więc znaleźć miejsca w zbiorze alfabetycznym. Tak wynikła konieczność znalezienia innego klucza do usystematyzowania apoftegmatów niż imiona sławnych mnichów. Tym nowym kryterium stały się główne tematy życia ascetycznego i według nich zaczęto apoftegmaty systematyzować: i te posiadające autora, i te anonimowe. Taka jest geneza zbiorów systematycznych.</p>
<p>Zbiór systematyczny powstał również w języku greckim, w drugiej połowie V wieku, ale prawdopodobnie po kolekcji alfabetycznej: jest to tzw. wersja „a”. Tego jednak pierwotnego zbioru nie posiadamy w oryginale greckim, mamy go natomiast w przekładzie łacińskim diakona Pelagiusza i subdiakona Jana, o których za chwilę, oraz częściowo w kolekcji koptyjskiej wydanej przez M. Chaîne (por. bibliografia na końcu tomu). Spotykamy w nim apoftegmaty znane z <em>Alphabetikonu</em>, oraz inne, nieumieszczone w nim, a ponadto fragmenty dzieł ascetycznych (Jana Kasjana czy Hyperechiosa) oraz kilka fragmentów nieznanego pochodzenia.</p>
<p><span>Ten zbiór ulegał stopniowo dalszej ewolucji: rozbudowywano go i powiększano <strong>o nowe apoftegmaty</strong>. Tak powstały wersja „b”, w kilku wariantach, z dodaniem 75 nowych utworów, oraz wersja „c” wzbogacona o 85 nowych apoftegmatów. Wersję „b” przygotował do druku J.C. Guy SJ, ale przedwczesna śmierć (29. 01. 1986) nie pozwoliła mu na wydanie tekstu; podjął się tego B. Flussin</span><span>. Pierwszy tom ukazał się w 1993 i obejmuje pierwsze dziewięć rozdziałów (ksiąg) kolekcji systematycznej.</span></p>
<p><em>Pewien starzec, posiadający dar widze­nia tego, co działo się, mówił: „Widziałem kiedyś w klasz­torze mnicha odprawiającego w celi rozmyślanie. A oto przyszedł demon i zatrzymał się u wejścia do celi. Dopóki ów brat rozmyślał, demon nie mógł wejść do środka. Kiedy jednak przerywał medytację, wtedy ów demon wkraczał”.</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/79-apoftegmaty-ojcow-pustyni-tom-2-9788373541542.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
