<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[Modlitewnik benedyktyński - 29,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2176-small_default/modlitewnik-benedyktynski.jpg' title='Modlitewnik benedyktyński' alt='thumb' /><p>Zdaniem Aleksandra Brücknera rzeczownik „modlitwa” oznaczał kiedyś po prostu ofiarę bądź prośbę (stąd miało wziąć się określenie „namódlny” – natarczywy, z czasem chyba nasz „namolny”…) „Modlitewnik” zna już Linde – i w takim właśnie znaczeniu, w którym my rozumiemy to słowo dziś – jako zbiór modlitw, a zatem, za Brücknerem, wzorów ofiar i próśb kierowanych do Boga.</p>
<p>Zostawmy jednak na boku etymologię polskiego słowa i spójrzmy jak modlitwę definiuje Ewagriusz z Pontu (IV w.). Dla niego to obcowanie umysłu z Bogiem, czyli wchodzenie w bardzo intymną relację ze Stwórcą, nie tylko „odmawianie” modlitw. W tym kontekście „modlitewnik benedyktyński” brzmi nieco dwuznacznie – mnisi powinni tak chyba określać Psałterz bądź Mszał, nie zbiór modlitw w potocznym sensie tego słowa. Ta książeczka jest pewną propozycją budowania relacji z Bogiem, oby jak najgłębszej. Mnisi próbują robić to przez celebrację liturgiczną, <em>lectio divina</em> i wytrwałą modlitwę osobistą jednocześnie podejmując obowiązki, które wynikają z dnia codziennego. Dlatego zbiorem modlitw mnicha jest dzień codzienny, to jego ofiara i prośba skierowana do Boga. Niech teksty tu zebrane pomogą tak wszystkim spojrzeć na codzienność, aby i ona stała się modlitwą miłą Bogu (Szymon Hiżycki OSB)</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/swiety-benedykt-z-nursji-i-jego-regula/2153-modlitewnik-benedyktynski-9788382051247.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Medalik świętego Benedykta (książka) - 10,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1659-small_default/medalik-swietego-benedykta-ksiazka.jpg' title='Medalik świętego Benedykta (książka)' alt='thumb' /><p>Nie wiemy gdzie zostały wybite pierwsze medaliki. Zachował się rysunek z 1415 r. wykonany w klasztorze w Metten (Austria), przedstawiający opata (św. Benedykta?), który zwieńczonym krzyżem pastorałem w ręku broni się przed niewidocznym przeciwnikiem. Na pastorale wypisane są te same słowa, które dziś są umieszczane na <strong>rewersie medalika</strong>. W dłoni tajemniczy opat trzyma zwój z resztą słów umieszczonych na medaliku. Na ścianach tego klasztoru namalowano również same krzyże ze słowami skierowanymi przeciw szatanowi.</p>
<p><span>Pierwsza znana nam ulotka dotycząca medalika została wydana w Innsbrucku (1664 r.). Na awersie umieszczono dwa koncentryczne koła, a w nich monogram IHS (oznaczający Jezusa Chrystusa). Wokół wybito pierwsze litery słów również i dziś znajdujących się na awersie. Rewers medalika niemalże pokrywa się z wersją dzisiejszą. Warto zauważyć brak <strong>wizerunku św. Benedykta</strong>. Postać Świętego widnieje na samej ulotce – opat z Monte Cassino dzierży krzyż i wykonuje gest błogosławieństwa. Medalik stał się bardzo popularny w wieku XVII. Święty Wincenty a Paulo, założyciel sióstr miłosierdzia, polecił, by zakonnice nosiły go przy swoich różańcach. Niestety medal wykorzystywano także do zabobonnych praktyk. Umieszczano go w stajniach, by odwrócić uroki, zakopywano pod progami domów dla zapewnienia pomyślności mieszkańcom. Dopiero opat Legnickiego Pola, o. Benno Loebl, podjął starania o zatwierdzenie medalika przez papieża. Wysiłki śląskiego opata zostały uwieńczone powodzeniem w 1742 r. Wtedy też papież Benedykt XIV polecił, by na medaliku umieszczono wizerunek św. Benedykta. Świętego przedstawiano w kukulli, z krzyżem w ręku, błogosławiącego lub trzymającego wskazujący palec na wargach. Medal często miał kształt elipsy lub siedmiokąta. Na dzwonie z Brzeźnicy koło Sieciechowa, noszącym imię “Benedykt”, odlanym w 1723 r.,  ludwisarz umieścił płaskorzeźbę medalu. W XVIII w. nad kaplicami św. Benedykta i św. Scholastyki w kościele opactwa tynieckiego została umieszczona drewniana podobizna medalu. Analogiczny wizerunek znajduje się nad wejściem do kościoła w Legnickim Polu. Przez całe wieki wkładano medaliki do grobów. Wiąże się to z czcią, jaką otaczano św. Benedykta, modląc się do niego jako do patrona dobrej śmierci. </span></p>
<div class="ctao"><a href="http://opactwotynieckie.pl/ihs-czy-pax-przypomnienie-w-sprawie-medalika-sw-benedykta/" target="_blank">Koniecznie przeczytaj: IHS czy PAX? Wyjaśnienie w sprawie symboliki medalika św. Benedykta</a></div>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/229-medalik-swietego-benedykta-ksiazka-9788373543881.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Święty Benedykt. Wiedza o nim i przejawy jego kultu w dawnej Polsce - 13,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1658-small_default/swiety-benedykt-wiedza-o-nim-i-przejawy-jego-kultu-w-dawnej-polsce.jpg' title='Święty Benedykt. Wiedza o nim i przejawy jego kultu w dawnej Polsce' alt='thumb' /><p>Kult świętych istnieje w Kościele katolickim i rozwija się nadal. Jego źródłem jest podziwu godne życie jednych, którzy pozostawili po sobie trwały ślad o wielorakim znaczeniu. Inni natomiast odczytują ten ślad z czcią, poznają, poddają się jego dobroczynnemu wpływowi, nieraz go nawet rozwijają.</p>
<p>Kult św. Benedykta stanowi temat wdzięczny, ale zbyt szeroki, roz­ciąga się bowiem na cały świat i na piętnaście stuleci. Wypadnie zacieś­nić granice tematu do Polski, jak pamięć sięga.</p>
<p>Święty Benedykt żył w Italii, lecz dzisiaj znają go wszyscy, Koś­ciół otoczył go czcią liturgiczną, sławę rozszerza zakon o wielu rozgałę­zieniach męskich i żeńskich. Niezawodnie każdy Polak słyszał o walkach na Monte Cassino, tamtejszym opactwie, jego ruinie, przy sposobności zaś o grobie św. Benedykta w kaplicy, która ocalała. Ojciec Święty Paweł VI mia­nował św. Benedykta Patronem Europy – teraz mówi się wiele o jubi­leuszu, bo mija tysiąc pięćset lat od urodzenia św. Benedykta. Pomimo że żył w tak odległej epoce, jest nadal otaczany czcią i szeroko znany. Czy było tak zawsze? Czy było tak w dawnej Polsce? Jak się to za­częło tutaj tysiąc lat temu? Jak rozwijało się później w opactwach be­nedyktyńskich, gdzie kult św. Zakonodawcy znalazł właściwe warunki? Czy rozszerzył się poza mury klasztorów? Wolno przypuścić, że temat, ujęty najszerzej, wskaże na trwałe wartości.</p>
<p>Dzisiaj informacji o św. Benedykcie szukać należy metodycznie. Jeśli był Włochem, wypadnie rozpocząć od <em>Dizionario biografico degli italiani</em>. Wprowadza to w studium, daje pewne wiadomości i wskazuje dalszą literaturę. O św. Benedykcie pisali historycy, historycy Kościoła i zakonów, histo­rycy kultury i cywilizacji. Nad <em>Regułą</em> św. Benedykta pochylali się mnisi, by ją zgłębiać i wprowadzać w życie. Interesowali się nią filolo­gowie, rozważając jej język i zależność od innych autorów. Liturgiści szukali tu poświadczenia starych zwyczajów. Na temat św. Benedykta wypowiadali się prawnicy, pedagogowie, pisarze ascetyczni. Wyrosła więc cała literatura przedmiotu.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/1311-swiety-benedykt-wiedza-o-nim-i-przejawy-jego-kultu-w-dawnej-polsce-9788373549081.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Czy [nowicjusz] prawdziwie szuka Boga? - 36,30 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1980-small_default/czy-nowicjusz-prawdziwie-szuka-boga.jpg' title='Czy [nowicjusz] prawdziwie szuka Boga?' alt='thumb' /><p>„Czy [nowicjusz] prawdziwie szuka Boga” to słowa św. Benedykta z Reguły (RB 58,7) opisujące, na co ma zawracać uwagę starszy mnich opiekujący się kandydatami do stanu mniszego. W rozdziale Reguły mówiącym o zasadach przyjmowania nowych osób do klasztoru podane są kryteria, które mają pomóc rozeznać, czy dana osoba ma powołanie mnisze. Pierwszym z nich jest umiejętność poszukiwania Boga.</p>
<p>Prawdziwy mnich ma tylko jedno pragnienie – wyrzec się siebie i iść za Chrystusem. Iść za Nim wszędzie, bo pragnie się tylko Jego. Dlatego pierwsi mnisi wychodzili na pustynię, dzięki czemu oddalali się od wszystkiego, żeby móc znaleźć Boga. Pragnienie Go to największe i jedyne pragnienie mnicha. Pustynia zaś miała sprawić, że będzie żył z Bogiem sam na sam. Człowiek zostaje mnichem nie dla siebie, ale dla Boga, a pośrednio też dla Kościoła. O osobie żyjącej życiem monastycznym mówi się, że jest kimś, kto szuka Boga. Każdy chrześcijanin jest do tego wezwany, ale mnich uczynił z tego styl życia.</p>
<p>Jeśli wybiera taki sposób przeżywania doczesności także dla Kościoła, to oznacza, że wspólnota monastyczna również jest miejscem, gdzie może spotkać Boga. Święty Benedykt uważał cenobitów, czyli żyjących we wspólnocie, za najdzielniejszy rodzaj mnichów (zob. RB 1,13). Duchowość benedyktyńska zasadza się na szukaniu Boga we wspólnocie, „pod regułą i opatem” (RB 1,2), jak powie św. Benedykt. Mnich, który zgodnie z nią żyje, realizuje swoje życie w określonym klasztorze i tamtejszej wspólnocie bratniej. Słusznie porównuje się ją do rodziny, z racji ślubów, które mnisi składają, i jest ona przestrzenią, w której benedyktyn prawdziwie szuka Boga.</p>
<p>Niniejsza pozycja jest zbiorem artykułów mnichów tynieckich z lat osiemdziesiątych, wydanych w tzw. serii z mniszkiem, obecnie już nieistniejącej. Tom 1 składa się z tekstów poświęconych duchowości benedyktyńskiej. Tom 2 będzie poświęcony ślubom mniszym. Artykuły tutaj zawarte ukazują istotne elementy powołania monastycznego a zarazem są świadectwem starszych braci, którzy żyli przed nami. Śmiało można powiedzieć, że to tradycja naszych ojców. W życiu mniszym była ona w wielkim poszanowaniu i uchodziła za wzór postępowania. Mamy nadzieję, że książka ta będzie nie tylko pomocą w rozeznaniu powołania, ale również przybliży wszystkim duchowość benedyktyńską / Brunon Koniecko OSB</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ora-et-labora/1709-czy-nowicjusz-prawdziwie-szuka-boga-9788382050905.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Reguła Mistrza. Reguła św. Benedykta - 69,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2764-small_default/regula-mistrza-regula-sw-benedykta.jpg' title='Reguła Mistrza. Reguła św. Benedykta' alt='thumb' /><p>Anonimowe dzieło, które co najmniej od IX w. Na­zywane było <em>Regułą Mistrza</em> (<em>Regula Magistri</em>), to sta­rożytny zbiór praw monastycznych, z wielu względów niezwykły.</p>
<p>Po pierwsze, z powodu zupełnie wyjątkowej dłu­gości. Wydanie <em>in-folio</em>, pod red. M. Brockie’ego, zaj­muje 66 stron, czyli trzy razy więcej niż <em>Reguła </em>św. Benedykta, która sama jest już dwa razy dłuższa niż większość starożytnych reguł zgromadzonych w <em>Co­dex Regularum</em> Benedykta z Aniane.</p>
<p>Inną charakterystyczną cechą tego dzieła, która nadała mu nazwę, jest układ rozdziałów w formie pytań i odpowiedzi: po sformułowaniu „Pytanie uczniów” (<em>Interrogatio discipulorum</em>), które stanowi tytuł każ­dego rozdziału, następuje część „Pan odpowiedział po­przez Mistrza” (<em>Respondit Dominus per magistrum</em>), stanowiąca treść rozdziału.</p>
<p>Układ w formie dialogu nie jest zupełnym wy­jąt­kiem w zbiorze dawnych reguł: już <em>Reguła</em> <a href="https://tyniec.com.pl/180_swiety-bazyli-wielki">św. Bazylego</a>, przełożona na łacinę przez Rufina, wpro­wa­dza­ła podział na 203 części tego typu (<em>Interrogationes et Responsiones</em>). Jednak Mistrz łamie tę konwencję, stosując ją w sposób niekonsekwentny: w wielu miejs­cach, zwłaszcza pod koniec tekstu, starożytne rękopisy zawierają zwykłe tytuły rozdziałów, bez okre­ślenia „Pytanie”, czy też „Odpowiedź”.</p>
<p>Kolejną cechą, która przybliża dzieło Mistrza do <em>Reguły</em> Bazylego, jest rozmiar obu tekstów. Dzieło Bazylego zawiera 42 strony <em>in-folio</em> i pod względem długości ustępuje jedynie <em>Regule Mistrza</em>, której liczba stron wynosi 66. Koncepcja Mistrza, by jeszcze bardziej rozwinąć własną legislację, jak również nadać jej formę dialogu, powstała prawdopodobnie w trakcie lektury tekstu Bazylego / Adalbert de Vogüé OSB</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/376-regula-mistrza-regula-sw-benedykta-9788373541634.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pokora - 15,80 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1749-small_default/pokora.jpg' title='Pokora' alt='thumb' /><p><em>Powiedział abba Antoni: „Zobaczyłem wszystkie sidła nieprzyjaciela rozpostarte na ziemi, jęknąłem więc i powiedziałem: «A któż się im wymknie?» I usłyszałem głos mówiący do mnie: «Pokora».”</em> (1 Apo 7).</p>
<p>Dzisiaj, kiedy lansowane są zupełnie inne wartości, dosyć trudno mówić o pokorze. Wysokie aspiracje, umiejętność prezentacji swoich walorów, poczucie własnej wartości, konkurencyjność, czyli wykazywanie swojej wyższości nad innymi, itd. – takiej postawy uczy się młodych ludzi w szkole i w domu. Ceni się to, że ktoś umie się „sprzedać”. Wymaga się od ludzi tego, żeby wiedzieli, czego od życia chcą, żeby siebie promowali i cieszyli się, kiedy zdobędą to, czego chcą.</p>
<p>Natomiast pokorę kojarzy się z uniżeniem, które nie ogranicza się tylko do zewnętrznej postawy ze zwieszoną głową i duchowego nastawienia w stylu: „przepraszam, że żyję”, ale łączy się także z obrazem człowieka, który się wycofuje, nie zabiera głosu, rezygnuje ze swoich pragnień na rzecz innych, jeżeli coś mówi, to właściwie nie wie, czy tak można, itd. Pokorę kojarzy się z postawą pomniejszania siebie, ustępowania we wszystkim innym, z zakompleksieniem. Jeżeli ponadto uważa się, że na tym polega oddanie się Panu Bogu i uznaje się to za ideał, dzięki któremu człowiek staje się doskonały, a przez to lepszy od innych, to powstaje coś karykaturalnego. Ponieważ tak rozumiana „pokora” jest rodzajem pychy, wynoszenia się nad innymi, rodzajem resentymentu człowieka słabego, rodzajem rekompensaty w wymiarze duchowym za swoją życiową nieporadność. Jest ona w istocie całkowitym zaprzeczeniem pokory. „Pokorny”, bardzo uniżony, wycofany, całkowicie „oddany” Panu Bogu, tak naprawdę na wszystkich patrzy z góry. Wśród sentencji Ojców Pustyni istnieje szereg takich, w których mnisi sprawdzają autentyczność pokory. Nieraz „pokorni” okazywali się zakamuflowanymi pyszałkami. Taki ideał „pokory” jest szczególnie niebezpieczny w klasztorach, gdzie stara się ją praktykować, gdyż prowadzi to ostatecznie do okaleczenia człowieczeństwa.</p>
<p>Pokora niewątpliwie jest rodzajem uniżenia, skromności, jeżeli jednak zaczyna się o tym mówić, to ona sama już znika. Pisanie czy mówienie o pokorze jest zatem samo w sobie trudne. Kojarzy się ona przecież raczej z milczeniem niż z gadulstwem i dlatego trzeba zadać sobie pytanie: kiedy granica przyzwoitości mówienia o pokorze zostaje przekroczona?</p>
<p>Natomiast temat pokory jest o tyle ważny, że jest ona fundamentem autentycznego przeżywania tego, co jest wartościowe i dobre. Bez pokory nie ma prawdziwej miłości, bez pokory nie ma odkrycia prawdy, nie ma prawdziwej wiary, nadziei i ufności. Pokora daje wolność od zamartwiania się tym, jak nas widzą i oceniają inni. Jest ona fundamentalną postawą chrześcijanina. Tylko w pokorze możemy prawdziwie otworzyć się na spotkanie z Bogiem. Charakterystyczna jest w tym względzie wypowiedź Katechizmu Kościoła Katolickiego dotycząca modlitwy:</p>
<p><em>Podstawą modlitwy jest pokora. „Nie umiemy się modlić tak, jak trzeba” (Rz 8, 26).<strong> </strong>Pokora jest dyspozycją do darmowego przyjęcia daru modlitwy: Człowiek jest żebrakiem wobec Boga</em> (KKK 2559)</p>
<p><span>Dzisiaj ludzie, a szczególnie ludzie młodzi, są bardzo wyczuleni na prawdę życia, prawdę egzystencjalną. Obłudę dosyć łatwo wyczuwają. Ona odstręcza. Jeżeli zatem obłudną postawę kojarzy się z pokorą, to oczywiście od razu zostaje ona przekreślona jako postawa nie do przyjęcia. Niestety, pokora tak jest kojarzona przez wielu ludzi w dzisiejszym społeczeństwie. Wydaje się, że samo słowo zostało zniekształcone, zdeprecjonowane i poprzez to straciło swoją prawdziwą wartość. Ktoś zaproponował, żeby na jakiś czas – na jakieś pięćdziesiąt lat – usunąć ten wyraz ze słownika, przestać go używać, aby potem, gdy się go z powrotem wprowadzi, odzyskać jego właściwy sens. Podobnie dzieje się z pojęciem miłości. Słowa najbardziej szlachetne zostają czasami całkowicie zbezczeszczone. To jest bardzo smutne zjawisko, które dokonuje się na naszych oczach.<br /></span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/573-pokora-9788373542662.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Cywilizacja Psałterza. Studia nad "Regułą" św. Benedykta - 34,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1420-small_default/cywilizacja-psalterza-studia-nad-regula-sw-benedykta.jpg' title='Cywilizacja Psałterza. Studia nad "Regułą" św. Benedykta' alt='thumb' /><p>Ta książka powstała przypadkiem.</p>
<p>Przeglądałem w komputerze różne porozpoczynane szkice, sięgnąłem również do materiałów już opublikowanych, i wtedy niejako automatycznie narzucił mi się pomysł dokończenia rozpoczętych i przeredagowania już skończonych tekstów na temat <em>Reguły</em> św. Benedykta.</p>
<p>Jestem przekonany, że nasza <em>Reguła</em> zawiera w sobie niezwykły potencjał, który także i dziś może, a nawet powinien być wykorzystany do budowania lepszego, bardziej chrześcijańskiego świata. Przede wszystkim jako tekst, który uczy nas, w jaki sposób mamy służyć Bogu, a zatem spełniać nasz podstawowy ludzki obowiązek. Jeśli zostanie on rzetelnie wypełniony, wszystko inne, co jest nam jeszcze potrzebne, przyjdzie, wraz z Bożym błogosławieństwem.</p>
<p>Kiedy zastanawiamy się nad przemianą, która dokonała się wraz z przybyciem na polskie ziemie uczniów św. Benedykta, zasadniczym problemem jest postawienie właściwego pytania. Odpowiedź, nawet jeśli niekompletna, będzie na pewno interesująca, być może nawet wskaże kierunek, w którym powinna postępować dalsza refleksja. Jak zatem sformułować to pytanie dotyczące przemiany? Myślę, że trzeba zapytać o to, co na ziemiach polskich znalazło się wraz z mnichami, coś im właściwego, przez nich ukochanego, a co potem stało się dziedzictwem, czyli wspólnym dobrem, i przez to w jakimś sensie wymknęło się mnichom spod kontroli. Z pewnością nie jest to architektura (budowano już wcześniej, a kunszt budowniczych grodów zadziwiał przybyszów); nie możemy mówić o uprawie roli, ponieważ Słowianie ziemię uprawiali już wcześniej nawet w sposób prymitywny. Wydaje się, że możemy wskazać na symbol, który markuje zwrot cywilizacyjny, powiedziałbym nawet cywilizacyjny skok. Takim symbolem jest psałterz, który wraz z braćmi dotarł na nasze ziemie i pozostał na niej aż po dzień dzisiejszy.</p>
<p>Jak jednak rozumieć słowo „psałterz”? Mylilibyśmy się, utożsamiając go jedynie z księgą biblijną. Mówiąc o psałterzu, jeśli chcemy pozostać wierni Tradycji, mamy na myśli to wszystko, z czego on wyrósł, co wokół psalmów się rozgrywa, co one wyrażają, czemu służą, całą tę rzeczywistość, która dzięki nim nieustannie jest aktualizowana. Psalmy są gramatyką spotkania z Bogiem. Powiedzenie, że zawierają modlitwy, jest nie do końca odpowiednie, ponieważ nie są tylko modlitewnikiem, ale czymś znaczenie bardziej pojemnym – pomagają w obliczu Stwórcy przepracować i na nowo włączyć w pieśń ku Jego chwale całą historię jednostek i narodów, blasków i cieni, radości i rozpaczy. W psałterzu jest wszystko. Nic zatem dziwnego, że ten, który go czyta, wchodzi na nową drogę i wszystko wokół niego ulega totalnej przemianie, skoro wszystko może zostać włączone w hymn Bożej chwały. Psałterz to wszystko, co związane jest z modlitwą, co jej służy, do niej prowadzi, na jej ścieżkach pozwala wytrwać, zatem jest pod każdym względem fundamentem.</p>
<p>Aby zrozumieć lepiej o czym mowa, możemy studiować odpowiednie fragmentu Reguły św. Benedykta, mam tutaj na myśli przede wszystkim jej dziewiętnasty rozdział. Zanim jednak do niego przejdziemy, zastanowić się należy, co będziemy rozumieć przez cywilizację, aby stało się jasne na końcu, dlaczego mowa o cywilizacji psałterza... / Szymon Hiżycki OSB</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/swiety-benedykt-z-nursji-i-jego-regula/1642-cywilizacja-psalterza-studia-nad-regula-sw-benedykta-9788382050301.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dialogi - 57,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2736-small_default/dialogi.jpg' title='Dialogi' alt='thumb' /><p>W jednym ze swoich listów, napisanym w lipcu 593 ro­ku, <strong>papież Grzegorz</strong> sam mówi o tym, jak przy­stą­pił do tworzenia swego obszernego zbioru ha­gio­gra­ficz­ne­­go, jakim są <em>Dialogi</em><a href="#_ftn1"><span><span></span></span></a>. Ów list adresowany jest do bisku­pa Maksymina z Syrakuz, dawnego przeora kla­sz­to­ru w Caelius, założonego dwadzieścia lat wcze­ś­niej przez samego Grzegorza, który żył w nim przez dłu­gie lata. Znajdujemy w nim następującą prośbę:</p>
<p><em>Bracia moi, żyjący w przyjaźni ze mną, wszelkimi spo­­sobami mnie nakłaniają, bym pokrótce opisał pewne cuda Ojców, które, jak słyszeliśmy wydarzyły się w Italii. Do tego bardzo potrzebuję pomocy Waszej Mi­­­łości, byście mi krótko podali, co wam się przypomina, co się udało wam samym poznać. Pa­mię­tam, żeś opowiadał coś o dostojnym opacie Nonno­su­sie, który według dostojnego Anastazego pochodził z Pen­­tum, lecz zapomniałem, o co chodziło. Donieś mi pro­­­szę o tym pisemnie i napisz, jeśli wiesz coś innego. Prze­­­­ślij te wiadomości szybko, jeśli sam nie możesz mi ich przywieźć<a href="#_ftn2"></a>.</em></p>
<p>To prawda, że wspomnienia papieża dotyczące Non­­nosusa nie były zbyt ścisłe: ten wielki mnich z gó­ry So­rak­te nie był opatem, lecz tylko przeorem, co księ­­­ga pierwsza <strong><em>Dialogów</em></strong> ujmie już poprawnie, wspo­mi­­nając obok niego jego sąsiada, opata Anastazego z Sub­pen­toma<a href="#_ftn3"><span><span></span></span></a>. Podając te dokładniejsze dane, Grze­gorz nie omiesz­ka przytoczyć nazwiska swego infor­ma­tora, Ma­ksy­­miana z Syrakuz, z którym kon­sul­to­wał się w powyższym liście.</p>
<p>Dostrzegamy w nim na gorąco powstawanie i po­cho­­­dzenie <em>Dialogów</em>. Powstały one w odpowiedzi na nie­­­ustanne prośby kapłanów i mnichów z naj­bliż­sze­go kręgu papieża i zostały zredagowane z głęboką tro­ską o rzetelność, gdyż autor zadał sobie trud czer­pa­nia wia­domości od kompetentnych świadków.</p>
<p><span>Dzieło powstawało około roku – niektóre roz­dzia­­ły pochodzą z 594 roku. Jeżeli mamy wierzyć Prologowi, to mówiąc dokładniej pewien diakon, Piotr, miał poprosić papieża, żeby przerwał pracę nad komentarzami do Pisma Świętego, aby opowiedzieć o cudach świętych Italii<a href="#_ftn4"><span><span></span></span></a>. Jednakże fikcja literacka jest dość wyraźna w tym wstępie, podobnie jak w pozostałej części rozmowy <strong>między Grzegorzem i jego partnerem</strong>. Rozmówca ów, praw­dziwy czy też domniemany, jest postacią, którą do­brze znamy dzięki korespondencji papieża. W Przed­mo­wie (2) papież mówi o tym, że od najwcześniejszej mło­dości jest on jego przyjacielem i towarzyszem stu­diów nad Świętym Słowem, a <em>Listy</em> pokazują nam sub­­­­diakona Piotra także w jego pracy na służbie Koś­cio­ła Rzymskiego, na kluczowych placówkach Sy­cy­lii i Kampanii, gdzie przebywał aż do owego lipca 593 roku, kiedy przybył do Rzymu i otrzy­mał świę­ce­nia diakonatu<a href="#_ftn5"><span><span></span></span></a>.</span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/113-dialogi-9788373542105.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Reguła świętego Benedykta / II księga "Dialogów" św. Grzegorza Wielkiego - 27,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1511-small_default/regula-swietego-benedykta-ii-ksiega-dialogow-sw-grzegorza-wielkiego.jpg' title='Reguła świętego Benedykta / II księga "Dialogów" św. Grzegorza Wielkiego' alt='thumb' /><p><em>Reguła</em> św. Benedykta to fundament życia mniszego w Kościele zachodnim już od kilkunastu stuleci. Jednak w ciągu tak długiego czasu nic nie straciła na wartości. Następujące po sobie pokolenia mnichów i mniszek nadal dostrzegają w niej urzekający i zawsze aktualny sposób życia, realizację chrześcijańskiego ideału naśladowania Chrystusa przez postępowanie pełne umiaru, zaproponowane przez Mistrza odznaczającego się umiłowaniem Boga nade wszystko i głęboką, <strong>nadprzyrodzoną mądrością</strong>. Mistrzowie życia duchowego, zarówno znani z imienia, jak i anonimowi, pozostawili wiele reguł, ale żadna z nich nie zdobyła takiej popularności ani nie odegrała takiej roli jako żywa norma dla żywych ludzi. Reguła benedyktyńska „wyrasta” z doświadczenia wielkiego człowieka, który głęboko przeżył treść Ewangelii i pragnął podzielić się swym doświadczeniem z innymi, aby także oni osobiście zetknęli się z Chrystusem we wspólnocie zakonnej.</p>
<p><span><em>Reguła</em> św. Benedykta pozwala nam również najpewniej poznać osobowość świętego Autora, którego życie znamy z II księgi <em>Dialogów</em> św. Grzegorza Wielkiego. Jednak tekst św. Papieża reprezentuje formę literacką odpowiadającą ówczesnej epoce, jest dziełem przede wszystkim budującym: szczegóły historyczne i biograficzne mają na celu ukazać duchową wielkość opisywanej postaci. <em>Dialogi</em> nie są opracowaniem historycznym, opartym na gruntownie badanych dokumentach, mimo że św. Grzegorz starał się rzetelnie przekazać informacje o życiu św. Benedykta. O ile dawniej było rzeczą oczywistą, że św. Grzegorz Wielki uważał <em>Regułę</em> św. Benedykta za podstawową normę życia zakonnego, o tyle nowsze badania zwracają naszą uwagę na fakt, że w tekstach św. Grzegorza występują inne zwyczaje zakonne i inne rozwiązania kwestii związanych z dyscypliną mniszą, niż podaje <em>Reguła</em> św. Benedykta. Na pewno św. Grzegorz wiedział o <em>Regule</em> św. Benedykta i bardzo ją cenił, ale trudno jest nazwać go benedyktynem w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Jest on przedstawicielem zachodniego <strong>monastycyzmu</strong>, lecz jego teksty nie świadczą, że uważał <em>Regułę</em> za podstawową normę życia zakonnego. Na pewno św. Benedykt jest postacią historyczną i chociaż poza <em>Dialogami</em> św. Grzegorza nie mamy innych przekazów z VI w. o jego życiu i działalności, jednak istnieją i to bardzo stare świadectwa dotyczące kultu. Pewne szczegóły z <em>Dialogów</em> mogą budzić zastrzeżenia historyków, ale na pewno zasadniczy trzon przekazu jest prawdziwy, zarówno działalność, jak i pisma św. Grzegorza świadczą o tym, że bardzo miłował prawdę.<br /></span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/swiety-benedykt-z-nursji-i-jego-regula/378-regula-swietego-benedykta-ii-ksiega-dialogow-sw-grzegorza-wielkiego-9788373543317.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Fundamenty duchowości benedyktyńskiej - 29,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2166-small_default/fundamenty-duchowosci-benedyktynskiej.jpg' title='Fundamenty duchowości benedyktyńskiej' alt='thumb' /><p>W ręce Czytelników oddajemy tekst, który jest zapisem rekolekcji wygłoszonych przez o. opata Szymona Hiżyckiego OSB dla konwentu sióstr benedyktynek mniszek z opactwa w Krzeszowie. Mogłoby się wydawać, że książka ta przeznaczona jest przede wszystkim dla mniszek i mnichów. Ojciec Opat powtarza jednak często, że duchowość monastyczna to nic innego jak chrześcijaństwo przeżywane z pełnym zaangażowaniem. Dlatego też z rekolekcji o. Szymona Hiżyckiego korzyść może wynieść każda osoba, która pragnie żyć na co dzień wiarą.</p>
<p>Przemówienie, nawet to rzetelnie przygotowane i przemyślane, zawiera oczywistą dozę spontaniczności, która chętnie przyjmowana jest przez słuchaczy, ale po przeniesieniu jej na papier razi oko czytelników. Z tego powodu postanowiliśmy częściowo „wygładzić” styl mówiony, aby przyjął formę bardziej literacką. Staraliśmy się jednak właściwie oddać zabiegi oratorskie ożywiające tok pobożnych konferencji, żeby zachować nastrój rekolekcyjnych nauk i pełne mądrości ciepło emanujące ze słów Rekolekcjonisty. Stąd odnajdą Państwo w tej książeczce potocyzmy i typową dla języka mówionego składnię. Mamy nadzieję, że Czytelnicy odbiorą taki zabieg redakcyjny jako zaletę niniejszej publikacji.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/swiety-benedykt-z-nursji-i-jego-regula/2151-fundamenty-duchowosci-benedyktynskiej-9788382051216.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
