<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[Nad księgami opata Jana o naśladowaniu Chrystusa - 49,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2442-small_default/nad-ksiegami-opata-jana-o-nasladowaniu-chrystusa.jpg' title='Nad księgami opata Jana o naśladowaniu Chrystusa' alt='thumb' /><p><strong>Publikacja <em>Nad księgami opata Jana o naśladowaniu Chrystusa zawiera tekst <a href="https://tyniec.com.pl/duchowosc/2242-o-nasladowaniu-chrystusa-9788382052312.html">O naśladowaniu Chrystusa</a></em> oraz komentarz s. Małgorzaty Borkowskiej OSB.</strong></p>
<p>W historii chrześcijaństwa mamy kilka dzieł literackich, które pochodzą ze środowisk monastycznych, czytane są powszechnie do dzisiaj, i szczególnie silnie wpłynęły na ukształtowanie się naszej duchowości, gdyż dały wyraz ludzkiej tęsknocie za Bogiem. Najstarsze z nich to <em><a href="https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/78-apoftegmaty-ojcow-pustyni-t1-9788373541962.html">Księga starców</a> </em>i narosła wokół niej literatura egipskiej pustyni. Dalej,<em> Wyznania </em>św. Augustyna; zaliczam je do literatury monastycznej, gdyż autor był wedle ówczesnych pojęć mnichem, chociaż w mieście; założył nawet wspólnotę, napisał dla niej regułę, i jak większość Ojców Kościoła został biskupem z mnicha właśnie. Następna jest<em> <a href="https://tyniec.com.pl/monastycyzm/378-regula-swietego-benedykta-9788373543317.html">Reguła</a></em> św. Benedykta; jej nauka, ale przede wszystkim jej praktyka w niezliczonych wspólnotach, kształtowała życie chrześcijańskie (jak pisze Rowan Williams) przez sam fakt, że ukształtowała mnóstwo osobowości, które z kolei kształtowały społeczeństwo. Czwarta jest księga <em>O naśladowaniu Chrystusa</em>.</p>
<p>Najwcześniejsze rękopiśmienne kopie <em>Naśladowania</em> pochodzą z Włoch i oczywiście nie są przez kopistów wyraźnie datowane. Ponieważ jednak cechy pisma i szczegóły wykonania pozwalają datować średniowieczne rękopisy z dużą dokładnością, jest pewne, że najstarsza zachowana kopia (podkreślmy: kopia już, nie pierwopis autorski), sporządzona w Vercelli i tam do dziś przechowywana, powstała między rokiem 1280 a 1330. Nie później. Otóż nawet koniec tego przedziału czasowego to jeszcze równe pół wieku przed przyjściem na świat Tomasza a Kempis (1380-1471), któremu na północny wschód od Alp przypisuje się do dzisiaj autorstwo tej księgi; a blisko sto lat przed jego dojrzałą działalnością pisarską.</p>
<p>Nie jemu jednemu zresztą przypisuje się je mylnie. Usiłowano przez wieki przyznać to dzieło przynajmniej kilku mistykom, zwłaszcza z epoki późnego średniowiecza, ale także paru innym autorom, patrystycznym lub scholastycznym. Ktoś przypisał je św. Augustynowi, nie rozumiejąc, że taki namiętny protest przeciwko traktowaniu Boga jako tematu absolutnie by nie był uzasadniony w epoce patrystycznej; inni typowali któregoś z mistyków niderlandzkich XIV-XV wieku; inni obstawali do niedawna przy autorstwie Jana Gersona (Jean Charlier de Gerson, 1363-1429), nie biorąc pod uwagę, że ten scholastyk, profesor Sorbony, absolutnie by nie mógł napisać, że go nie obchodzą szkolne spory o rodzaje i gatunki. Od daty pierwodruku dzieła (ok. 1472) zjawił się jeszcze jeden kandydat, kiedy to drukarz-wydawca z Augsburga, Gunter Zainer, znalazł i wydał rękopis, w którym na początku czytamy wyraźnie do dzisiaj (gdyż się zachował), że te cztery traktaty zebrał <em>(collegit)</em> kanonik Tomasz z Kempen (1380-1471?). Zainer zachwycił się tekstem, ale kolofon przeczytał nieuważnie i podał Tomasza jako autora, nie zaś kopistę. I to do dziś powtarzają tak wydawcy, jak i ci uczeni, którzy próbują osadzić książkę w XIV-wiecznej tzw. <em>devotio moderna</em>. O czym za chwilę. A kopiowanie książek uprawiali wówczas nawet profesorowie uniwersytetu, jak widzimy na przykładzie św. Jana Kantego. To był przecież główny sposób ich nabywania.</p>
<p>W wypadku Jana Gersona teza była o tyle usprawiedliwiona, że aż 22 rękopisy włoskie i 5 innych (dużo, jak na średniowieczne zwyczaje) podaje nazwisko autora; i brzmi tam ono: <em>Joannes Gersenus</em>. Otóż, Gersonus czy Gersenus, różnicę zauważyć trudno, a we Francji lepiej znano i pamiętano profesora Sorbony niż wcześniejszego o całe stulecie (i w dodatku cudzoziemca zza Alp) Giovanniego Gerseno, opata z Vercelli. To samo zresztą dotyczy historyków polskich. Mimo to jednak w ciągu wieków wielu autorów, także francuskich, od Mabillona po nasze czasy, poprawnie podaje autorstwo księgi... / Małgorzata Borkowska OSB, autorka przekładu</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc-wschodu-i-zachodu/2240-nad-ksiegami-opata-jana-o-nasladowaniu-chrystusa-9788382052329.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Chmura niewiedzy - 37,50 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1745-small_default/chmura-niewiedzy.jpg' title='Chmura niewiedzy' alt='thumb' /><p>Klasyczny, średniowieczny (XIV w.), staroangielski <strong>tekst mistyczny</strong> anonimowego autora wraz z dodatkami (listy: o modlitwie, o rozeznawaniu duchów, o kierownictwie duchowym). Tłumaczenie, mimo tego, że było dokonane z tłumaczenia francuskiego, posiada tę niezastąpioną wartość, że o. Piotr sam był człowiekiem doświadczonym w głębokiej modlitwie wewnętrznej.</p>
<p>Traktaty przedstawione w tej książeczce zachowały się w więk­szości manuskryptów jako dzieło jednego Autora. Należą do nich: <em>Traktat o rozeznaniu duchów</em>, <em>List o modlitwie</em>, <em>List o rozeznaniu</em>, <em>Chmu­ra niewiedzy</em>, <em>List o kierownictwie duchowym</em>, <em>Teologia mistyczna Pseudo-Dionizego</em> (jej parafraza) i <em>Traktat o przygotowaniu do kontemplacji</em> Ryszarda od św. Wiktora (skrót tego dzieła). Powstały one w połowie XIV wieku w Anglii. Nieznany Autor, prawdopodobnie <strong>kapłan i pustelnik</strong>, jest oryginalny i tradycyjny jednocześnie. Pozostając wierny nauce Ojców Kościoła, opiera się na ich poglądach, zapożycza od nich myśli do własnych pism, a nawet ich tłumaczy. Nie są to jednak przekłady w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. W jego opracowaniu nabierają jakiegoś dodatkowego autorytetu, naznaczone są osobistą myślą ich tłumacza, mistrza o głębokim życiu wewnętrznym. Z pewnością otrzymał staranne wykształcenie w filozofii i teologii scholastycznej. Był uczniem Szkoły św. Wik­to­ra, jak też uczniem św. Bernarda z Clairvaux i Pseudo-Dionizego.</p>
<p><span>Idąc za Pseudo-Dionizym anonimowy Autor głosił wyższość życia kontemplacyjnego nad czynnym, w czym był zgodny z tradycyjnym nauczaniem zarówno w Kościele zachodnim, jak i w Koście­le wschodnim. Jednak zastosowane tu określenie „wyższość” wy­maga pewnego wyjaśnienia. Oba sposoby życia, czynne i kontemplacyjne, mogą doprowadzić człowieka do doskonałej miłości Boga i bliźniego, gdyż świętość jako taka jest osiągalna zarówno w ży­ciu czynnym, jak i kontemplacyjnym. To znaczy, że chrześcijanin nie jest doskonalszy przez sam fakt oddawania się życiu czynnemu lub kontemplacyjnemu, gdyż każdy z nich może dojść przez łaskę i wielką wierność swojemu powołaniu do doskonałej miłości Boga i bliźniego. Wyższość życia kontemplacyjnego nad czynnym polega na tym, że stanowi ono już tu na ziemi najwyższy stopień upodobnienia do życia wiecznego będącego szczytem i celem każdego ludzkiego życia. Wszystkie rodzaje posługiwania, charakteryzujące życie czynne, przeminą wraz z postacią tego świata, gdyż w życiu wiecznym nie będzie już konieczności zaspakajania czyichkolwiek potrzeb co <strong>do ciała lub duszy</strong>. Natomiast kontemplacja jako taka nigdy nie przeminie, ale zostanie przemieniona w jasne widzenie Istoty Boskiej, co wypełni całą wieczność zbawionego człowieka.</span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc-wschodu-i-zachodu/97-chmura-niewiedzy-9788373543720.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[O świętym Bernardzie - 35,10 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1513-small_default/o-swietym-bernardzie.jpg' title='O świętym Bernardzie' alt='thumb' /><p>Publikacja, którą oddajemy Czytelnikom do rąk, ukazuje Mertona w odsłonie najmniej może znanej spośród tych, z którymi mógł się on spotkać dotychczas na polskim gruncie. Jest to Merton studiujący źródła duchowości, na której wyrósł jako cysters – trapista i która – jak można się przekonać w trakcie lektury – w istotnym stopniu pomogła mu ukształtować jego własną duchowość, tak żywo przemawiającą do współczesnego człowieka. Trzy rozprawy, opublikowane <strong>w latach 1953–1954</strong>, poświęcone są teologii św. Bernarda z Clairvaux i Ojców cysterskich.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc-wschodu-i-zachodu/850-o-swietym-bernardzie-9788373547049.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Opowieści pielgrzyma - 30,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1520-small_default/opowiesci-pielgrzyma.jpg' title='Opowieści pielgrzyma' alt='thumb' /><p>W każdej dziedzinie są takie książki, które po prostu trzeba znać. W dziedzinie duchowości należą do nich z pewnością <em>Opowieści pielgrzyma</em>. To anonimowe, klasyczne dzieło zakorzenione w prawosławiu ukazuje nam inne oblicze pobożności i modlitwy niż to, z którym być może spotykamy się na co dzień. Jest ono znakomitą odpowiedzią na pragnienie ciągłego przebywania w Bożej obecności. Pokazuje jak poprzez nieustanną modlitwę Jezusową zmieniać swoje wnętrze aby każdego dnia stawać się jeszcze bardziej "człowiekiem z Ducha".</p>
<p>Nowe tłumaczenie <em>Opowieści pielgrzyma</em> dzięki uwspółcześnionemu językowi staje się bliższe czytelnikowi i zaspokaja ciągle niegasnącą potrzebę poznawania sensu modlitwy serca wśród pobożnych ludzi, którzy jednocześnie często są miłośnikami duchowości wschodniochrześcijańskiej.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc-wschodu-i-zachodu/302-opowiesci-pielgrzyma-9788373543973.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Życie duchowe chrześcijanina na podstawie piśmiennictwa Piotra Rostworowskiego OSB/EC - 39,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2555-small_default/zycie-duchowe-chrzescijanina-na-podstawie-pismiennictwa-piotra-rostworowskiego-osbec.jpg' title='Życie duchowe chrześcijanina na podstawie piśmiennictwa Piotra Rostworowskiego OSB/EC' alt='thumb' /><p>Współczesny człowiek odczuwa pragnienie świętości. Mimo zjawiska dechrystianizacji i krytycznego nastawienia wobec nauczania Kościoła, to ostatnie zajmuje uprzywilejowane miejsce we wszelkich wysiłkach dążących do jednoczenia ludzi pomiędzy sobą. Człowiek bowiem, jak mówi św. Jan Paweł II, nie może siebie do końca zrozumieć bez Chrystusa (por. RH 8; KDK 22). Dlatego jedynie w świetle Objawienia może odnaleźć zrozumienie tego, kim jest, oraz do czego został powołany. Sobór Watykański II z naciskiem wskazuje na powszechne powołanie do świętości (por. KK 40), do prowadzenia głębokiego życia duchowego. Zatem wezwanie to posiada charakter powszechny, zarówno pod względem czasu, jak i kondycji życia każdego człowieka. Tym samym wydaje się ciągle aktualne podejmowanie tematu dotyczącego życia duchowego, w którym człowiek nawiązuje osobową relację z Bogiem, aż do osiągnięcia jej najgłębszego przeżywania w mistycznej jedności. Chrześcijanin powinien więc pielęgnować swoją miłość i pogłębiać formację wiary przez odpowiednio dla siebie dobrane formy realizacji życia duchowego.</p>
<p>Na przestrzeni wieków za pośrednictwem wybranych osób Bóg objawił Kościołowi możliwość postępu duchowego, który prowadzi do ostatecznego zjednoczenia z Nim w pełni miłości. Są nimi błogosławieni i święci wyniesieni przez Kościół na ołtarze, którzy pozostawili po sobie nie tylko opinię świętości, ale także spuściznę literacką będącą świadectwem rozwoju ich życia duchowego i zdobytej na ten temat wiedzy. Niestety, trzeba zaznaczyć, że proces wzrostu duchowego dla wielu chrześcijan jest tematem obcym lub błędnie przez nich rozumianym. Jednak jedyną drogą do zjednoczenia z Bogiem, do którego dążymy, jest rozwój wewnętrzny.</p>
<p>Pomocą na niej jest nauczanie oraz dorobek pisarski ludzi biorących na siebie odpowiedzialność za rozwój życia duchowego chrześcijan. Wśród nich na uwagę zasługuje świadectwo <a href="https://tyniec.com.pl/19_piotr-rostworowski-osb-ec" target="_blank">o. Piotra Wojciecha Rostworowskiego</a>, benedyktyna z opactwa tynieckiego, a następnie kameduły z Kongregacji Monte Corona. Uważa on, zgodnie z nurtem duchowości monastycznej, że ten sposób życia ukrywa w sobie siłę odnowy życia duchowego dla czasów współczesnych i dla przyszłości. Uzdalnia człowieka do odrzucenia propozycji niezgodnych z wyznawaną wiarą, prowadzących na manowce życia duchowego. Można powiedzieć, że głównym pragnieniem o. Rostworowskiego była troska o życie duchowe wierzących.</p>
<p>Na jego życie i pozostawione piśmiennictwo rzucają światło słowa napisane przez <a href="https://tyniec.com.pl/192_thomas-merton-ocso" target="_blank">Tomasza Mertona</a>, będące dobrą charakterystyką współczesnego mnicha. Autor ten we wstępie do książki <em>Pokój monastyczny</em>, stwierdził, iż zawarte w niej treści przedstawiają „dawny ideał monastyczny w jego współczesnym kontekście nie po to, by szukać kompromisu z naszą epoką, ale w głębokim przeświadczeniu, że świadectwo mnicha jest dzisiaj równie ważne jak niegdyś, a może nawet ważniejsze”. Współczesny mnich, jak dalej wskazuje cytowany trapista, „nie jest człowiekiem, który ucieka od okropności grzesznego świata, by schronić się w klasztorną niewinność, wolną od wszelkiej odpowiedzialności i pełną zadowolenia z siebie. Pokój monastyczny jest pokojem zmartwychwstania. A zatem jak Chrystus, przed zmartwychwstaniem, musi zejść najpierw do otchłani z Nim i z miłości do Niego. Wówczas dopiero staje się mnich naprawdę człowiekiem swojej współczesności. Dopiero w zjednoczeniu z Chrystusem będzie mógł mówić o pokoju swoim współczesnym z nadzieją, że głos jego zostanie usłyszany. A któż odważy się powiedzieć, iż za taką cenę nie zasłużył on na to, by chciano go słuchać?” / Ks. Marek Antoni Szymula</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc-wschodu-i-zachodu/2293-zycie-duchowe-chrzescijanina-na-podstawie-pismiennictwa-piotra-rostworowskiego-osbec-9788382052480.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Gliniane naczynia - 31,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1631-small_default/gliniane-naczynia.jpg' title='Gliniane naczynia' alt='thumb' /><p><span>W kościelnych kręgach często słyszy się dziś skargę, że „wiara za­nika”. Mimo nie spotykanej dotąd „aktywności duszpasterskiej”, u wielu chrześcijan wiara zdaje się <strong>„stygnąć”</strong> (por. Mt 24,12), lub swo­bodnie powiedziawszy, „wyparowywać”. Mówi się o wielkim kry­zysie wiary, który w nie mniejszym stopniu ogarnia kler, co świe­ckich.</span></p>
<p>Temu tak często opłakiwanemu zanikowi wiary przeciwstawia się, zwłaszcza w Europie Zachodniej, fakt na pierwszy rzut oka para­doksalny: ogromny, z roku na rok zwiększający się o tysiące tytu­łów zalew literatury teologicznej i przede wszystkim <strong>duchowej</strong>, którą tenże Zachód jednocześnie produkuje. Z pewnością po części są to tylko modne, stworzone ze względu na rynek efemerydy. Lecz uka­zują się również w krytycznych wydaniach liczni klasycy literatury ascetycznej, tłumaczeni na wszystkie języki europejskie, tak że współ­czesny człowiek dysponuje takim bogactwem duchowego piś­mien­nictwa, o jakim człowiek starożytny nie śmiałby nawet marzyć.</p>
<p><span>Ta obfitość niewątpliwie stanowiłaby oznakę bezprecedensowe­go rozkwitu życia duchowego, gdyby nie ów wspomniany zanik wia­ry. Zatem ta powódź książek jest raczej symptomem niespokojne­go poszukiwania, które wszakże, jak się zdaje, nie odnalazło swego celu. Owszem, wielu ludzi czyta te dzieła, nawet podziwia mądrość Ojców, lecz w ich osobistym życiu nic się nie zmienia. Tak jak gdyby zagubiono klucz do tych skarbów. Nauka mówi tu o <strong><em>zerwa­niu tradycji</em></strong><span>, o wykopaniu przepaści między teraźniejszością a </span>prze­szłością.</span></p>
<p><span><span>Wielu ludzi to czuje, mimo że nie potrafi sformułować proble­mu jako takiego. Uczucie niezadowolenia ogarnia coraz szersze krę­gi. Poszukuje się wyjścia z <strong>duchowego kryzysu</strong> i wielu sądzi, że od­na­lazło je w otwarciu się na religie niechrześcijańskie w imię bardzo sze­roko pojętego ekumenizmu. Cały katalog mistrzów z najróżniejszych szkół ułatwia im beztrosko i nieoczekiwanie ten krok poza gra­nice własnej religii. Potrzebom namiętnych poszukiwaczy stara się sprostać również rynek księgarski, oferując ogromną ilość tekstów, od literatury „duchowej” po „ezote­ry­czną”. I wielu poszukują­cych spodziewa się, że znajdzie w nich to, czego daremnie szukali w chrześ­cijaństwie, lub czego w nim rzekomo nigdy nie było.</span></span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc-wschodu-i-zachodu/144-gliniane-naczynia-9788373543706.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Reguła św. Benedykta dla początkujących - 25,40 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1523-small_default/regula-sw-benedykta-dla-poczatkujacych.jpg' title='Reguła św. Benedykta dla początkujących' alt='thumb' /><p>Drugi Sobór Watykański przypomniał, że do świętości powołani są wszyscy nie tylko osoby konsekrowane, ale także świeccy. Każdy człowiek, mniej lub bardziej świadomie, szuka Boga, nie wiedząc, że to Bóg pierwszy go woła i prowadzi. Święty Benedykt z Nursji proponuje, aby z całą świadomością i zdecydowaniem podjąć to zasadnicze dążenie i uczynić z niego program życia. Kandydatom zgłaszającym się do klasztoru stawia w swej Regule tylko jedno pytanie: Czy prawdziwie szukają Boga?</p>
<p>Ci, którzy nie mają powołania monastycznego, ale pragną na swej drodze życia podjąć ten sam program, mają możliwość zostać oblatami benedyktyńskimi (<em>oblatio</em> = oddanie, ofiarowanie, poświęcenie). Jest to forma życia, w której człowiek, nie zmieniając swego stanu, wiążąc się z konkretną wspólnotą benedyktyńską, przyrzeka kierowanie się w codzienności tą samą <em>Regułą</em>, co mnisi żyjący w klasztorze.</p>
<p>W książeczce, którą oddajemy w ręce czytelników Wil Dekrse oblat opactwa św. Willibrorda w Doetinchem w Holandii pokazuje, jak cenne mogą być wskazania <em>Reguły</em> w życiu świeckiego chrześcijanina. Codzienne życie oblata oparte jest na trzech ślubach monastycznych: <em>stabilitas</em>, które możemy przetłumaczyć –  nie odchodź od tego, czemu się poświęciłeś i co absorbuje cię tu i teraz, <em>conversatio morum</em> oznacza nieustanne i codzienne poprawianie małymi krokami swojego podejścia do życia i jego stylu i wreszcie <em>obedientia</em> czyli sztuka uważnego słuchania i odpowiadania z serca swoim życiem.</p>
<p>Autor dzieli się z nami swoją „przygodą” ze św. Benedyktem. Pokazuje, że kontakt z opactwem na warunkach domownika pozwala nie tylko „naładować akumulatory”, ale uczy właściwego gospodarowania czasem, szacunku dla ludzi i przedmiotów. Daje możliwość życia w Duchu. <em>Reguła</em> według słów św. Benedykta przeznaczona jest dla początkujących, stąd tytuł tej książeczki, można się nią kierować mimo upadków, bo uczy, jak z nich powstawać, aby zaczynać wciąż od nowa. Triada: uważne słuchanie czego ludzie i sytuacje potrzebują od ciebie, odpowiedź płynąca z serca i konsekwentne wprowadzanie w czyn tego, co usłyszeliśmy zapewni, że twoją dewizą życiową stanie się wezwanie benedyktyńskie: „Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony”.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc-wschodu-i-zachodu/1560-regula-sw-benedykta-dla-poczatkujacych-9788382050271.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[E-book - Chmura niewiedzy - 29,10 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1346-small_default/e-book-chmura-niewiedzy.jpg' title='E-book - Chmura niewiedzy' alt='thumb' /><p>Klasyczny, średniowieczny (XIV w.), staroangielski <strong>tekst mistyczny</strong> anonimowego autora wraz z dodatkami (listy: o modlitwie, o rozeznawaniu duchów, o kierownictwie duchowym). Tłumaczenie, mimo tego, że było dokonane z tłumaczenia francuskiego, posiada tę niezastąpioną wartość, że o. Piotr sam był człowiekiem doświadczonym w głębokiej modlitwie wewnętrznej.</p>
<p>Traktaty przedstawione w tej książeczce zachowały się w więk­szości manuskryptów jako dzieło jednego Autora. Należą do nich: <em>Traktat o rozeznaniu duchów</em>, <em>List o modlitwie</em>, <em>List o rozeznaniu</em>, <em>Chmu­ra niewiedzy</em>, <em>List o kierownictwie duchowym</em>, <em>Teologia mistyczna Pseudo-Dionizego</em>(jej parafraza) i <em>Traktat o przygotowaniu do kontemplacji</em> Ryszarda od św. Wiktora (skrót tego dzieła). Powstały one w połowie XIV wieku w Anglii. Nieznany Autor, prawdopodobnie <strong>kapłan i pustelnik</strong>, jest oryginalny i tradycyjny jednocześnie. Pozostając wierny nauce Ojców Kościoła, opiera się na ich poglądach, zapożycza od nich myśli do własnych pism, a nawet ich tłumaczy. Nie są to jednak przekłady w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. W jego opracowaniu nabierają jakiegoś dodatkowego autorytetu, naznaczone są osobistą myślą ich tłumacza, mistrza o głębokim życiu wewnętrznym. Z pewnością otrzymał staranne wykształcenie w filozofii i teologii scholastycznej. Był uczniem Szkoły św. Wik­to­ra, jak też uczniem św. Bernarda z Clairvaux i Pseudo-Dionizego.</p>
<p><span>Idąc za Pseudo-Dionizym anonimowy Autor głosił wyższość życia kontemplacyjnego nad czynnym, w czym był zgodny z tradycyjnym nauczaniem zarówno w Kościele zachodnim, jak i w Koście­le wschodnim. Jednak zastosowane tu określenie „wyższość” wy­maga pewnego wyjaśnienia. Oba sposoby życia, czynne i kontemplacyjne, mogą doprowadzić człowieka do doskonałej miłości Boga i bliźniego, gdyż świętość jako taka jest osiągalna zarówno w ży­ciu czynnym, jak i kontemplacyjnym. To znaczy, że chrześcijanin nie jest doskonalszy przez sam fakt oddawania się życiu czynnemu lub kontemplacyjnemu, gdyż każdy z nich może dojść przez łaskę i wielką wierność swojemu powołaniu do doskonałej miłości Boga i bliźniego. Wyższość życia kontemplacyjnego nad czynnym polega na tym, że stanowi ono już tu na ziemi najwyższy stopień upodobnienia do życia wiecznego będącego szczytem i celem każdego ludzkiego życia. Wszystkie rodzaje posługiwania, charakteryzujące życie czynne, przeminą wraz z postacią tego świata, gdyż w życiu wiecznym nie będzie już konieczności zaspakajania czyichkolwiek potrzeb co <strong>do ciała lub duszy</strong>. Natomiast kontemplacja jako taka nigdy nie przeminie, ale zostanie przemieniona w jasne widzenie Istoty Boskiej, co wypełni całą wieczność zbawionego człowieka.</span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/e-booki/685-e-book-chmura-niewiedzy-9788373546318.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Powiew Boga. Medytacja chrześcijańska - 30,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1515-small_default/powiew-boga-medytacja-chrzescijanska.jpg' title='Powiew Boga. Medytacja chrześcijańska' alt='thumb' /><p><span>Pojęcie medytacji jest dzisiaj bardzo modne. Ludzie spodziewają się po niej bardzo dużo. Dla wielu będzie to środek na odnalezienie swojej tożsamości, dla innych wewnętrznej harmonii. Z tych pragnień biorą się poszukiwania mistrzów medytacji, a także metod dochodzenia do niej. </span></p>
<p><span>Bóg przychodzi w ciszy. Prorok Eliasz oczekiwał Go w burzy i wichurze a On przyszedł w lekkim powiewie. Mistrzowie duchowi uczą nas właśnie tego, </span><b>jak szukać Boga</b><span> w kontemplacji aby go odnaleźć. Nasza książka to swojego rodzaju przewodnik po trzech najważniejszych tradycjach medytacyjnych zachodniego chrześcijaństwa: benedyktyńskiej, karmelitańskiej i ignacjańskiej. </span></p>
<p><span>Autorzy poszczególnych rozdziałów przeprowadzą czytelnika przez własną szkołę duchowości zarówno od strony praktycznej, jak i dostarczając podstaw teoretycznych. Jest to więc także bogate </span><b>kompendium duchowości</b><span>. Dzięki niemu czytelnik zapozna się z medytacją zachodniochrześcijańską i bez wątpienia zostanie zachęcony do podjęcia starań o pogłębienie własnego życia modlitewnego.</span></p>
<p><em>Jeżeli istnieje Bóg, nie można się nie modlić. Być może nie każdy uświadamia sobie ostrość, jaskrawość tego stwierdzenia. Wśród konsekwencji takiego postawienia sprawy jest przecież i ta: to, w jakiego Boga wierzymy, głosimy naszym życiem, naszym zaangażowaniem w – jak to mawiali Ojcowie – dzieło modlitwy. <strong>Modlimy się</strong> tak, jak wierzymy i, w myśl starożytnej zasady lex orandi – lex credendi, wiarę artykułujemy według treści naszych modlitw.<br /></em></p>
<p><span><em>Trzymając się z dala od taniego moralizatorstwa spróbujmy spojrzeć na nasze życie, na nasze postawy, decyzje, wartości; gdy ujmiemy siebie samych z całą naszą historią jako całość, jaki ogląd otrzymamy? Co stanowi żywotną siłę naszego funkcjonowania? Dobrze jest dla wyznawcy Chrystusa odpowiedzieć w tym miejscu: <strong>„modlitwa”</strong>. Bo oddać się modlitwie to znaczy oddać się samemu Bogu; to spędzić życie w Jego Obecności i, zgodnie ze słowami Klemensa Aleksandryjskiego, prowadzić z Nim przesyconą miłością rozmowę, homilía; obcować z Nim. Niejednokrotnie przecież mamy przeczucie, że Bóg jest – że istnieje; wśród ludzi zagadniętych na ulicy o tego typu kwestie, wciąż znalazłoby się sporo osób gotowych (mniej lub bardziej entuzjastycznie) wypowiedzieć stwierdzenie: „Wierzę w Boga”. Gdyby w ramach takiej sondy sformułować kolejne pytanie:„Czy modlisz się?” (i zadać je bezpośrednio po pierwszym!), co byśmy usłyszeli?</em><br /></span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc-wschodu-i-zachodu/351-powiew-boga-medytacja-chrzescijanska-9788373543768.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zdobyty płomień - 30,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1512-small_default/zdobyty-plomien.jpg' title='Zdobyty płomień' alt='thumb' /><p>Listy starca Jana z Wałaamu są pięknym świadectwem ducho­wo­ści prawosławnego mnicha. Osoba starca w Kościele Prawosła­wnym nie ma swojego odpowiednika w Kościele łacińskim. W litera­turze jest ona znana poprzez postać starca Zosimy z <em>Braci Karama­zow</em> Fiodora Dostojewskiego. Jednak ma swoją genezę u Ojców Pu­styni. Sama nazwa ojciec (Abba) wskazuje na inny rodzaj relacji du­chowej niż w zna­nej u nas formie kierownictwa duchowego. Ojcostwo duchowe mnichów bierze się przede wszystkim z ich doświadczenia opartego na osobistym <span>życiu <strong>modlitwy i ascezy</strong>. U Ojców Pustyni całe życie było objęte modlitwą, wszystko w nim miało swoje odniesienie do Boga. Życie stawało się w ten sposób szkołą u Boga. Wielu z nich to ludzie prości, niewykształceni. Całą mądrość zdobywali na w spotkaniu z Bogiem, na pustyni. Wspaniałym świadectwem ich duchowej dojrzałości są apoftegmaty. </span></p>
<p><strong>Ojciec Jan z Wałaamu (1873–1958)</strong> przeszedł podobną drogę duchową. Prosty człowiek, bez wykształcenia rozpoczął życie monastyczne od najniższego statusu. Jego duchowość opierała się na stałej lekturze Pisma Świętego, które w swoich listach cytuje z pamięci (dlatego podajemy je w tłumaczeniu z rosyjskiego) oraz na tradycji Ojców Kościoła i mnichów. Poza Pismem Świętym najważniejszą jego lekturą było <em>Dobrotolubija</em> czyli rosyjskie wydanie <em>Filokaliów</em>, zbioru ascetycznych tekstów Ojców Kościoła z pierwszych wieków. Był to przewodnik zarówno do osobistego czytania Pi­sma Świętego, jak i do odkrycia wewnętrznej modlitwy w swoim ser­cu. Pięknie opowiada o tym anonimowy dziewiętnastowieczny ro­­syjski test pt. <em>Opowieści pielgrzyma.</em> Ojciec Jan należał do takich piel­grzymów szukających prawdziwej ojczyzny. Po latach jego mądrość stała się lekarstwem duchowym dla wielu ludzi. Proste rady, ja­kich udziela swoim korespondentom uderzają spokojną łagodnością mądrego starca. Przypomina się zdanie św. Atanazego o św. An­tonim Wielkim: „W ogóle był jakby lekarzem zesłanym przez Bo­ga Egiptowi”. Taka była i jest duchowa rola starca w tradycji Ko­ścioła Prawosławnego, szczególnie w Rosji.</p>
<p align="justify"><span><strong>Klasztor Wałaam</strong>, do którego późniejszy starzec Jan wstąpił w 1900 roku, był położony na wyspie na jeziorze Ładoga. W wyniku przesunięcia granic po</span><span> <span>wojnie radziecko-fińskiej </span>1940 r. <span>ojciec Jan i pozostali mnisi przenieśli się w głąb Finlandii do Wschodniego Savo, gdzie w wiosce Hein</span>ävesi założyli Nowy Wałaam (Uusi-Va­la­mo). Tutaj zmarł w 1958 r. Pierwsze wydanie listów ukazało się je­szcze za jego życia w 1956 r. Po upadku komunizmu w Rosji życie mo­nastyczne odrodziło się również na starym Wałaamie.</span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc-wschodu-i-zachodu/480-zdobyty-plomien-9788373544321.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
