<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[Pomiędzy grzechem a myślą - 19,50 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1671-small_default/pomiedzy-grzechem-a-mysla.jpg' title='Pomiędzy grzechem a myślą' alt='thumb' /><p>Ewagriusz mówi o ośmiu złych myślach, czyli – innymi słowy – o ośmiu złych sposobach życia; mówi o tym, że nasze problemy, niejednokrotnie poważne, można rozwiązać na osiem złych sposobów. Pontyjczyk nie twierdzi, że to, czym zajmuje się zła myśl, jest nieistotne; mówi, że to, w jaki sposób myśl rozwiązuje pewien problem, jest obciążone błędem. Zwróćmy uwagę na to, że <strong>Ewagriusz nie mówi o grzechach</strong>. To nie jest nauka o ośmiu grzechach głównych – to jest nauka o ośmiu rodzajach złych myśli. Grzech w pewnym sensie jest owocem, który wyrasta z myśli, a myśl z kolei jest jak korzeń. Ewagriusza interesują nie tyle jednostkowe uczynki, które wydarzają się w naszym życiu, ale zajmuje go zniszczenie korzenia, z którego grzech wyrasta. Osią nauki Ewagriusza nie jest walka z pojedynczymi złymi uczynkami, lecz refleksja nad tym, co jest ich przyczyną.</p>
<p><span>Dobrze jest uświadomić sobie jedną rzecz dotyczącą natury myśli jako takiej. Zwróćmy uwagę na to, że słowa „myśl” używamy tutaj w liczbie pojedynczej w ramach pewnego uproszczenia; tak naprawdę jest to tylko pewna metka, pewnego rodzaju naklejka, która zaznacza, opisuje daną rzeczywistość, niejednokrotnie bardzo skomplikowaną. Myśl nigdy nie jest jednorodna – nigdy nie mówimy o jednym tylko typie obżarstwa, to nigdy nie jest chciwość czy smutek jednej tylko natury. Przeciwnie – za każdym razem dotykamy tu rzeczywistości bardzo złożonych. Gdybyśmy chcieli oddać to za pomocą jakiejś metafory, wydaje mi się, że dobrze byłoby zobrazować każdą z poszczególnych myśli jako wieżę – wysoką budowlę, w której jest bardzo wiele pokoi. Człowiek wchodzący do takiego budynku przechodzi przez kolejne pokoje, komnaty, wstępuje na kolejne piętra, zstępuje do piwnic czy lochów, zagłębia się w rozmaite zakamarki, docierając wreszcie na sam szczyt, z którego nie ma już dokąd przejść. I podobnie jest z myślą – może przyjąć nieskończenie wiele form; każdy z nas może doświadczyć <strong>różnych rodzajów smutku</strong>, różnych rodzajów przygnębienia, acedii, nieczystości itd. Pamiętajmy więc o tym: myśl, choć używamy tutaj liczby pojedynczej, jest jednak czymś wielorakim i skomplikowanym, a formułując pewien opis jej natury, robimy to jedynie w dużym przybliżeniu.<br /></span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/345-pomiedzy-grzechem-a-mysla-9788373545892.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Po śladach Niewidzialnego - 27,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1427-small_default/po-sladach-niewidzialnego.jpg' title='Po śladach Niewidzialnego' alt='thumb' /><p>Życie człowieka to droga, a zatem dokąd zmierzamy i po co żyjemy? Ktoś zapyta, czy bardziej banalnie się już nie dało? Zgoda, ale to na pozór banalne stwierdzenie przestaje nim być, gdy uda się nam na tej drodze odnaleźć nie tylko własne ślady. I na to zgoda, nie trudno przecież zauważyć ślady człowieka obok, czy pieska na smyczy. Co jednak, gdy znajdzie się też i takie, które zostawia Niewidzialny. Kto? Niewidzialny! Na te ślady wskazuje Czytelnikom siostra Małgorzata Borkowska OSB w niniejszym tomiku. Robi to dlatego, że sama je odnalazła, a co ważniejsze, zrozumiała, że one dokądś prowadzą, i stara się za nimi podążać. Czy namawia Czytelników, by zrobili podobnie? Niekoniecznie, że namawia, ale raczej... przeczytajcie sami.</p>
<p>Siostra Małgorzata, znana też jako Miś lub Niedźwiedź, często martwi się kwestią kazań księży, ale nade wszystko kwestią Boga, którego wielu traktuje, z resztą nie tylko w kaznodziejstwie, jako temat, a nie Osobę. Nazywa to herezją naszych czasów. Siostra Małgorzata udostępnia nam garść refleksji. Przelane na papier, bo tak Autorka lubi najbardziej, były wygłaszane przy różnych okazjach i do różnych środowisk. Najczęściej podczas dni skupienia i rekolekcji w klasztorze żarnowieckim, nieraz gdzieś poza. Zakonnica rekolekcjonistka? Czy to w ogóle możliwe? Tak. Po wydaniu przez nią <em>Oślicy Balaama</em> (2018) trochę zawrzało tu i ówdzie. Od tego momentu proszona jest o taki rodzaj posługi. Okazuje się, że wcale nie tak łatwo załapać się na wolne miejsce na rekolekcje w Żarnowcu. Amatorów ciszy, milczenia i teologii, poprawnej teologii, nie brak. To dobry znak! Co ciekawe, proszą Siostrę o ewangelizatorską posługę nie tylko świeccy, ale i osoby duchowne obojga płci. Zatem dla kogo ta książka? Dla człowieka.</p>
<p>Życzymy Drogim Czytelnikom dobrej lektury. Niech wyostrzy ona Wasz wzrok na ślady Niewidzialnego, które, jak się może okazać, są naprawdę bardzo blisko nas.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ksiazki-malgorzaty-borkowskiej-osb/1487-po-sladach-niewidzialnego-9788373549906.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przestań narzekać, zacznij żyć. Część 1 - 18,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1483-small_default/przestan-narzekac-zacznij-zyc-czesc-1.jpg' title='Przestań narzekać, zacznij żyć. Część 1' alt='thumb' /><p>Ojciec Leon zadziwia po raz kolejny, i nie ma tutaj jakiejś cukierkowatego podlizywania się: to podziw, że można tak wiele, mimo słabości wieku. Nie jest przesadą znane wszystkim hasło <strong>„Młodość to stan ducha”</strong>, bo właśnie ta płaszczyzna jest studnią bez dna inspiracji i siły.</p>
<p>Kolejny projekt, <strong>„Przestań narzekać, zacznij żyć”</strong>, to zebranie w jednym miejscu felietonów ojca Leona Knabita OSB, które pisze nadal do gazetki parafialnej. Dlaczego taki tytuł? Felietony mają to do siebie, że oceniają otaczającą rzeczywistość. Tak jest i w tym przypadku, ojciec Leon jak zawsze, w swoim specyficznym stylu, opisuje i również zwraca uwagę na pewne niedociągnięcia, jednocześnie wskazując drogi rozwiązania. Książka to spojrzenie na Kościół od strony zatroskanego duchownego, któremu zależy… Ojciec Leon przez kilka lat sprawował funkcję proboszcza w parafii tynieckiej, był katechetą w szkole podstawowej, dlatego tym bardziej „ma prawo” do tego, żeby martwić się o pewne sprawy, które kuleją w polskim Kościele. Rozumie i tłumaczy. Wydawać by się mogło, że to tylko słowa do tynieckich parafian; nic bardziej mylnego. U ojca Leona Knabita jedno jest charakterystyczne: pisze dla wszystkich, w swoich poglądach dotyka spraw uniwersalnych. Jednak aby zacząć coś zmieniać w życiu każdego z nas i w środowisku wokół nas, trzeba, jak to w Polsce bywa, przestać narzekać, tracić czas na osobiste przepychanki. Tracimy zbyt wiele energii na to, jak to bardzo nam źle, a wieczne niezadowolenie prowadzi do jednego – depresji, czyli śmierci duchowej. Brak zaangażowania, apatia, wszystko widzi się w czarnych barwach. A wystarczy PRZESTAĆ NARZEKAĆ i zacząć ŻYĆ pełnią tego, co otrzymaliśmy.</p>
<p><strong>Czy felietony ojca Leona to walka z wiecznie narzekającym Polakiem?</strong> W jakimś stopniu tak, nie nam tutaj oceniać. Poszczególne tematy to pewna droga, pewna propozycja spojrzenia z takiej, a nie innej strony. Ojciec Leon Knabit stara się być obiektywnym, lecz jak to często bywa w felietonistyce, potrzeba tutaj nieco subiektywizmu, przez co czujemy emocje autora, dla którego dobro Kościoła jest wartością najwyższą.</p>
<p>W pierwszym tomie znajdziecie oprócz klasycznych felietonów cykl poświęcony wybranym świętym i błogosławionym, jak również osobiste przemyślenia <strong>ojca Leona</strong> na temat dziesięciu przykazań Bożych. Staraliśmy się poukładać poszczególne teksty chronologicznie, jednak nie zawsze udało się zachować ciągłość, co musicie nam wybaczyć.</p>
<p>Ufamy, że nasze hasło — <strong>„Przestań narzekać, zacznij żyć”</strong> — w jakiś sposób zapisze się w świadomości każdego z nas i przyczyni do zmian w społeczeństwie, bo przecież ile i jak długo można narzekać… Zostawmy na boku nasze argumentacje, żale, przestańmy narzekać (szkoda czasu) i zacznijmy ŻYĆ w pełni<em> (Wstęp / Jacek Zelek)</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ksiazki-ojca-leona/803-przestan-narzekac-zacznij-zyc-czesc-1-9788373546622.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wypatrując Jezusa - 29,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1452-small_default/wypatrujac-jezusa.jpg' title='Wypatrując Jezusa' alt='thumb' /><p>Niniejszy tom pism <strong>ojca Piotra Rostworowskiego</strong> zawiera konferencje, homilie, komentarze do wybranych ksiąg Pisma Świętego, a także myśli wygłoszone podczas spotkań i rekolekcji w klasztorze warszawskim Sióstr Benedyktynek – Sakramentek w latach 50’ i 60’ XX wieku. Opracowanie zostało przygotowane w oparciu o dostępne w bibliotece klasztornej maszynopisy i notatki sporządzone przez Siostry, w większości przez s. Marię Bernadetę Wolską i s. Marię Klarę Ponikowską.</p>
<p>Większość cytatów z Pisma Świętego przytoczonych przez Ojca pochodzi z Biblii w tłumaczeniu ks. Jakuba Wujka SJ, które pozostawiono. Dla ułatwienia lektury dodano sigla biblijne oraz przypisy wyjaśniające.</p>
<p><strong>Dziękujemy Siostrom Benedyktynkom Sakramentkom z Warszawy za pomoc przy wydaniu niniejszej publikacji.</strong></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/1171-wypatrujac-jezusa-9788373548312.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Słuchaj, synu, nauk mistrza... - 30,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1437-small_default/sluchaj-synu-nauk-mistrza.jpg' title='Słuchaj, synu, nauk mistrza...' alt='thumb' /><p>W mediach panuje prosta zasada: <em>krótko i przystępnie…</em> Treść, która przekracza określone normy, w jakiś sposób przytłacza i staje się mało atrakcyjna. W pośpiechu przelatujemy przez słowa-klucze, czasami zatrzymując się na dłużej. <em>Nie mam na to czasu</em>. Pęd życia wymaga wyrobienia określonej normy. Zazdrościmy tym, którzy mogą sobie pozwolić na luksus powiedzenia: <em>nigdzie mi się nie śpieszy</em>.</p>
<p>Z literaturą religijną jest odwrotnie. Ona nie akceptuje pośpiechu, tym bardziej wyrabiania sobie opinii w danym temacie na podstawie jednej książki. Świat nie jest czarno-biały. Skala szarości pozwala na obiektywizm.</p>
<p>W naszych wydawniczych działaniach w świecie Internetu, często dzielimy się z czytelnikami krótkimi fragmentami, aby zachęcić do sięgnięcia po więcej… powiedzmy, coś w rodzaju <em>benedyktyńskich motywatorów</em>, które spełniają zasadę <em>krótko i przystępnie</em>. Zdajemy sobie sprawę, że niektóre osoby poprzestaną na wczytaniu się w tekst na zdjęciu opublikowanym na Facebooku. Trudno. Naszym założeniem są adresaci, którzy szukają. Początkowo przez zapoznanie się, aż do sięgnięcia po cały tekst. I tak od kilku zdań, które zaintrygowały czytelnika, rozwija się cała sieć zależności, a wszystko po to, aby wyrobić sobie rzetelne zdanie na dany temat.</p>
<p>Udostępniamy poniższe motywatory, aby jeszcze bardziej usprawnić proces zapoznawania się z duchowością benedyktyńską i z tym, co 1500-letnia tradycja, w słowach współczesnych pisarzy, ma do zaoferowania. Znajdziecie tutaj autorów, których treści publikowaliśmy na stronach internetowych i w mediach społecznościowych. Podobnie jak publikacje <em><a href="https://tyniec.com.pl/duchowosc/812-jak-zyc-wg-ojcow-pustyni-9788373546714.html">Jak żyć według Ojców Pustyni?</a></em> oraz <a href="https://tyniec.com.pl/osiem-duchow-zla/1111-osiem-rodzajow-zlego-zycia-i-jak-ich-uniknac-9788373548206.html"><em>Osiem rodzajów złego życia</em></a>, i ta książka jest tylko urywkiem większej całości. Zebrane tutaj refleksje mają nadać kierunek i zachęcić do poszukiwania dalej…</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/1414-sluchaj-synu-nauk-mistrza-9788373549395.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nie ma bezsensownych dróg - 15,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1835-small_default/nie-ma-bezsensownych-drog.jpg' title='Nie ma bezsensownych dróg' alt='thumb' /><p>Każdy wie, co to jest pustynia, a jednak może nie całkiem wie. „Pustynia” to w Biblii słowo – klucz (por. Lb 1,1; Pwt 8,2; Ps 68,8; Mt 3,3; Hebr 11,38; Ap 12,6). Kto je rozumie i właściwie interpretuje, posiada klucz do wielu tajemnic.</p>
<p>Pismo ukazuje nam pustynię jako miejsce opuszczenia, zgryzoty i poczucia zawodu, poczucia, że „już się nie może” (choć­by się chciało) – ale jednocześnie jako miejsce spotkania z Bogiem. W Biblii (np. Oz 2,16) pustynia jest miejscem, do którego Bóg zawiódł swój lud, aby go kochać bez przeszkód; miejscem, w którym człowiek wszy­stko, ale to absolutnie wszystko przyjmuje.</p>
<p>Droga przez pustynię, jak to pokażą nasze wywody – zaczerpnięte z tego, co podsłuchane w codzienności – nie musi pozostawać ciężarem, ale może stać się życiową szansą. Tylko ten, kto jest „całkiem na dole”, wie gdzie jest „góra”. Tylko ten, kto zna „ciemność”, wie, co to „światło”. Tylko ten, kto krzyczy, nie utonie i może oczekiwać pomocy.</p>
<p>Kto doświadczył „pustyni”, wie ponadto, że nie ma dla niego ważniejszego rozmó­wcy, niż sam Bóg. Dokonał uzdrawiające­go odkrycia: Uzdrowienie przychodzi z pu­­styni. Bóg idzie po człowieka tam, gdzie ten „drepcze w miejscu”, apatyczny i za­straszony, bezradny i bez­bronny, nie wie co robić, jest „u kresu sił”.</p>
<p>Nikt nie doświadczył tego głębiej, niż duń­ski filozof i mistyk chrześcijański Søren Kier­kegaard (1813–1855). Spod jego pióra wy­szło znakomite zdanie: „Poszedłbym na dno, gdybym nie sięgnął dna”. Doświadcze­nie pustyni, sięgnięcie granicy, jego „zej­ście na dno” była warunkiem koniecznym dotarcia do jedynego pewnego dna – do Boga.</p>
<p>Celem tej broszurki nie jest pouczanie ko­gokolwiek. Została napisana z nadzieją, że być może dzięki niej jak największej liczbie ludzi uda się powiedzieć: Nie ma bez­sensownych dróg. Nawet droga przez pustynię kryje w sobie wielką wartość. „Wszystko widzisz inaczej i o wiele lepiej oczyma, które płakały”, powiada stare przy­­słowie.</p>
<p>Kto w ciszy i spokoju przemyśli i będzie pa­miętał o tym co tu napisano, doświadczy, „że spokój jest często działaniem, a ruch zatrzymaniem się w miejscu, rozpad tyl­ko stadium wstępnym czegoś nowego oraz, że pustynia kryje w sobie bogate życie” (Ulrich Schaffer). Prawdziwe jest zda­nie: Bóg na nikogo nie nakłada większego cię­żaru, niż mógłby unieść!</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/1465-nie-ma-bezsensownych-drog-9788373549234.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ku pełni rozwoju. Społeczno-formacyjne implikacje w myśli Pawła VI - 12,40 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2107-small_default/ku-pelni-rozwoju-spoleczno-formacyjne-implikacje-w-mysli-pawla-vi.jpg' title='Ku pełni rozwoju. Społeczno-formacyjne implikacje w myśli Pawła VI' alt='thumb' /><p>Celem niniejszej książki jest ukazanie przesłania zawartego w encyklikach i adhortacjach apostolskich Pawła VI oraz konkretnych wskazań dotyczących wzrastania ku pełni rozwoju, będącego powołaniem każdego człowieka. Ta prezentacja ma na celu aspekt wychowawczy, a w tym kontekście także istotne wymiary: personalistyczny, etyczno-moralny, religijny, duchowy. Zwrócenie uwagi na pewne problemy związane z rozwojem człowieka w świetle doktryny chrześcijańskiej prowadzi również do budowania przez współczesnych ludzi ładu społecznego z poszanowaniem godności każdej osoby ludzkiej.</p>
<p>Główny problem badawczy niniejszego opracowania sprowadza się do pytania: jakie jest społeczno-formacyjne przesłanie Pawła VI, zawarte w encyklikach i adhortacjach apostolskich, w perspektywie dążenia przez współczesnego człowieka do pełni rozwoju? Jest to dość szeroki problem główny, który doprecyzowują problemy szczegółowe: na czym polega w swej istocie życie człowieka w świetle doktryny chrześcijańskiej? Co Paweł VI uznaje za szczególnie istotne we wzrastaniu człowieka ku pełni życia? Jakie znaczenie ma właściwie pojęta miłość i odpowiedzialne rodzicielstwo dla integralnego rozwoju człowieka? Jakie dla tego rozwoju jest znaczenie pokoju? Jakie znaczenie ma w tym kontekście działalność Kościoła i związane z nią wymagania? Jaką rolę w życiu ludzkim pełni chrześcijańska doktryna dotycząca obecności Chrystusa w Eucharystii? Jaką rolę w kontekście rozwoju człowieka pełni celibat kapłański oraz specyfika życia zakonnego czy kult maryjny? Do czego potrzebna jest człowiekowi chrześcijańska radość? Co jest istotą budowania ładu społecznego i wspólnego dobra w czasach współczesnych? Na ile nauczanie Pawła VI zawarte w jego najważniejszych dokumentach stanowi konkretne wskazanie w kwestii dorastania do pełni rozwoju? Odpowiedzi na te pytania zawarte są w poszczególnych rozdziałach, w których zostają podjęte bardziej szczegółowe aspekty integralnego rozwoju człowieka ujęte w przesłaniu dokumentów papieskich.</p>
<p>Podstawowy materiał źródłowy stanowi, oprócz wspomnianych dokumentów, Pismo Święte. Źródłami dalszymi są związane z nauczaniem papieskim dokumenty Kościoła. Do opracowania niniejszej monografii wykorzystane zostały również opracowania, literatura pomocnicza i pomoce leksykograficzne w zakresie dotyczącym podejmowanej problematyki. Metodą badawczą jest analiza i synteza. Analiza źródeł ma na celu syntetyczne ujęcie podejmowanej tematyki. Zastosowanie metody analizy i syntezy umożliwia zaprezentowanie nauczania Pawła VI zawartego w encyklikach i adhortacjach apostolskich oraz wyprowadzenie wniosków, a także sugestii dotyczących podejmowanych zagadnień.</p>
<p>Niniejsze opracowanie jest adresowane do szerokiego grona odbiorców, zwłaszcza osób zainteresowanych problematyką wychowania integralnego, w sposób szczególny do nauczycieli, wykładowców na kierunkach teologicznych, humanistycznych i społecznych, pastoralistów, katechetyków i katechetów, ale także do studentów wymienionych kierunków, jak również do autorów podręczników szkolnych i katechetycznych. Jest ona też adresowana do tych, którzy poszukują odpowiedzi na pytania związane z istotą i sensem ludzkiego życia, jego integralnym rozwojem, a także kwestią rozwoju społecznego, solidarnością międzyludzką i budowaniem społeczności, które opiera się na doktrynie chrześcijańskiej / Dariusz Adamczyk</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/publicystyka-religijna/1974-ku-pelni-rozwoju-spoleczno-formacyjne-implikacje-w-mysli-pawla-vi-9788382051063.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pokora i posłuszeństwo - 13,30 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1750-small_default/pokora-i-posluszenstwo.jpg' title='Pokora i posłuszeństwo' alt='thumb' /><p>André Louf zwraca się do przełożonych. Jednakże jego myśli są pożyteczne dla wszyst­kich, którzy chcą kroczyć drogą życia du­chowego. Każdy, kto decyduje się wejść na drogę życia religijnego, spotka się z niebezpieczeństwami, jakie ukazuje o. Louf: błędna ocena samego siebie, przytłumienie własnych cie­mnych stron i zafascynowanie ideałem, który obiecuje doświadczenie Boga lub otrzymanie nagrody z jego rąk, a ostatecznie deformuje spoj­rzenie na rzeczywistego Boga. Niejeden z entuzjazmem podejmuje ten ideał i próbuje do niego dążyć wytężając wszystkie siły, aby go osiągnąć. Ale nie dostrzega przy tym wcale, jak w swym życiu rozmija się z samym sobą, jak zaprzecza prawdzie o sobie, której Bóg od niego wymaga. Zgodnie z prawem życia ducho­wego drogę do Boga znaj­dujemy tylko przez doświadczenie włas­nej słabości. W niej bowiem moc Boża dochodzi do swego szczytu.</p>
<p>Wywody o. Loufa stanowią wielką pomoc przede wszystkim dla tych, którzy mają prowadzić duchowo innych ludzi. I tu zaskakuje temat, w ramach którego Opat omawia kierownictwo duchowe. Bo dziś nikt za bardzo nie pyta ani o pokorę, ani o po­słuszeństwo. A jednak Autor wykazuje przekonywująco, jak rozstrzygającą rolę odgrywa właściwe zrozumienie i osobista praktyka pokory i posłuszeństwa dla prawidłowego prowadzenia szukających i towarzyszenia im.</p>
<p>O. Louf demaskuje wszystkie pobożne po­jęcia, które często mamy na ustach, a które służą jedynie do tego, by ukryć nasze własne potrzeby i pożądania. Jednak jak długo w szukaniu Boga nasze głębokie ludzkie potrzeby – kochania i bycia kochanym – nasze uczucia i pragnienia będą przy­tłumione, tak długo nasza pobożność nie może rozbłysnąć, staje się zacięta, przy­kurczona, pozbawiona radości. O. Louf wskazuje drogi do pobożności, która bierze na serio całego człowieka, jego uczucia i potrzeby, jego tęsknoty i pragnie­nia. Tym samym podaje kryteria, których winno się przestrzegać w kierownictwie duchowym, przede wszystkim wobec ludzi młodych, którzy zafascynowani ideałem sądzą, że mogą na siłę stać się lepszymi. Dość często wysoki ideał i dążenie do jego realiza­cji zastępują brak poczucia własnej wartości. Ale jak długo młody człowiek nie dostrzeże tego związku, nie będzie naprawdę na drodze do Boga, lecz będzie szukał jedynie siebie i wzmocnienia poczucia własnej wartości. Bóg będzie mu potrzebny jedynie jako najbardziej skuteczny środek do tego celu.</p>
<p>W refleksji o. André Loufa da się odczuć, że jako człowiek od lat stojący na czele klasztoru trapistów, mówi z własnego, bogatego doświadczenia. Bezpośredniość, cechująca jego wypływające z osobistych doświadczeń przemyślenia, przynosi ulgę. O. Louf nie tylko dobrze zna tradycję monastyczną, ale również współczesną psychologię. W jego życiu jednoczą się owocnie doświadczenia duchowe, życie monastyczne i naukowe poglądy dzisiejszej psychologii.</p>
<p>Mamy nadzieję, że publikacja wykładu o. Loufa będzie dla wielu pomocą w ich drodze do Boga, drodze, która nie przebiega obok nas, lecz prowadzi ku łasce Bożej przez nas samych i nasze rzeczywiste potrzeby. Może pozwoli komuś zrozumieć, jak łaska wyzwala i osiąga swoją pełnię w naszej słabości.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/1383-pokora-i-posluszenstwo-9788373549227.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Modlitwa a poznanie siebie - 14,50 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1545-small_default/modlitwa-a-poznanie-siebie.jpg' title='Modlitwa a poznanie siebie' alt='thumb' /><p>„Duszpasterstwo” staje się dzisiaj coraz bar­dziej domeną psychologii. Psycholodzy mó­wią nam, co dla ludzkiej duszy, dla psychiki jest dobre, a co jej szkodzi. Wydaje się, że teolodzy stracili ufność we własne doświadczenie duszpasterskie i próbują – czasem bezkrytycznie – przyjmować metody psychologiczne w ży­ciu duchowym. Z pewnością duszpasterstwo nie może dziś już pomijać zasad psychologii. Jednak zamiast oczekiwać wszelkiego zbawienia od psychologii i sprowadzać teologię do psychologii, „zbawiennej” dla dzisiejszego czło­wieka, należy uświadomić sobie psychologiczny wymiar praktyki religijnej. Teologia, która tylko próbuje nadążyć za różnymi szkołami psychologicznymi, na pewno nie będzie przez psychologów traktowana po­ważnie. Psycholodzy oczekują dziś od teo­logów, że odsłonią i uczynią owocnymi dla współ­czesnego człowieka bogate do­świad­cze­nia zebrane przez ludzi modlących się wszystkich czasów.</p>
<p>Praktyka modlitewna, którą spotykamy u mni­­chów III–VI wieku, jest prawdziwą kopalnią psychologicznego doświadczenia. Dla starożytnych mnichów drogi religii i psy­chologii jeszcze się nie rozchodziły. Dla nich droga czysto religijna była jednocześnie drogą psychologiczną. Droga religijna zawierała wszelkie psychologiczne poznanie i metody, do których prawa rości sobie usamodzielniająca się dziś nauka. Dla daw­nych mnichów modlitwa była źródłem poznania siebie i lekarstwem na wszelkie rany, które dziś usiłujemy uleczyć za pomocą technik psychologicznych. Modlitwa ma jed­nocześnie fun­kcje terapeutyczne i analityczne. Człowiek modląc się odkrywa wszyst­kie swoje wadliwe po­stawy, choroby i doznaje uzdrowienia. Modlący się jest nie tylko pobożny, ale przez modlitwę dojrzewa, zdro­wieje, mądrzeje, staje się czło­wie­kiem, o któ­rym powiedzielibyśmy, że od­na­lazł siebie, że odnalazł swą tożsamość, że się zrealizował.</p>
<p>Samorealizacja, którą próbujemy dziś osiągnąć przez liczne praktyki psychologiczne i me­dy­tacyjne, była dla mnichów wynikiem konsekwentnie przebytej drogi modlitwy. Jednak celem tej drogi nie była samorealizacja. Mnisi chcieli nie tyle zrealizować siebie, ile chcieli szukać Boga. W ideale samorealizacji, do którego się dzi­siaj dąży, stawia się człowieka w sa­mym centrum. Wszystko kręci się wokół niego. Nawet Bóg służy jego samorealizacji. Praktyki medytacyjne i religijne mają na celu roz­winięcie ludzkich zdolności. Człowiek po­znał, że dziedzina religijności również na­leży do całości jego istoty. Należy ją więc rozwijać. Bóg jest tylko środkiem pro­wadzącym do celu. Nie jest interesujący jako Bóg, ale jako pomoc w samo­rea­li­zacji. Mnisi nie chcieli się realizować, lecz szukali Boga. Próbowali usunąć z siebie wszyst­ko, co Go przesłania. Doświadczyli przy tym tego, że nie można odnaleźć Boga, jeśli się żyje „obok siebie”, jeśli się samego siebie nie pozna. Do poznania Boga dochodzi się tylko przez poznanie siebie.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/1378-modlitwa-a-poznanie-siebie-9788373549173.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Droga "Filokalii" - 26,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2553-small_default/droga-filokalii.jpg' title='Droga "Filokalii"' alt='thumb' /><p><em>Droga Filokalii</em> to 50-dniowe ćwiczenie. Dlaczego taka nazwa? Otóż jesteśmy przyzwyczajeni, że w okresach Adwentu czy Wielkiego Postu podejmujemy rekolekcje, różnego rodzaju ćwiczenia i praktyki pobożne. W Wielkim Poście odprawiamy bardzo popularne nabożeństwo Drogi krzyżowej. Współcześnie w okresie wielkanocnym zaczęto praktykować Drogę światła. W nawiązaniu do tych nazw powstała <em>Droga </em><em>Filokalii</em>.</p>
<p><span>Czym ona jest? To droga do życia prawdziwie chrześcijańskiego! Polega ona na przybliżaniu duchowości i teologii <em>Filokalii</em>. Szlak ma to do siebie, że może być długi i nie wiadomo, ile potrwa jego przejście. Niniejsza propozycja jest tylko pewnym wprowadzeniem w duchowość wspomnianego zbioru tekstów. Nie wyczerpie ich treści, bo nie to jest jej celem. </span></p>
<p><span>Każdy dzień poświęcony jest innemu zagadnieniu. Na poszczególne dni zaproponowane zostały rozważania, cytaty z <em>Filokalii</em>, myśli Ojców, pytania do refleksji i zadania do wykonania. To zachęta do osobistego studium nad nauką Ojców.</span></p>
<p><span>Wybór tekstów, który jest podstawą tych rekolekcji,</span><span> to szkoła duchowości, modlitwy i teologii. Jeśli chcesz poważnie traktować życie duchowe, to <em>Filokalia </em>jest dla ciebie. Jeśli chcesz budować swoją wiarę w oparciu o solidną duchowość, sprawdzoną w praktyce przez wieki, to<em> Filokalia</em> jest dla ciebie. Jeśli chcesz coś dla siebie zrobić, zmienić na lepsze w swoim życiu, czegoś nowego się dowiedzieć, to <em>Filokalia</em> jest dla ciebie / Brunon Koniecko OSB</span></p>
<p><span><em>Ćwiczenie się w najpiękniejszym życiu oraz dbałość o duszę sprawiają, że mężowie stają się dobrzy i mili Bogu, ponieważ ten, kto poszukuje Boga, znajduje Go i we wszystkim zwycięża pożądanie, o ile nie ustaje w modlitwie. Taki człowiek nie boi się demonów </em>(Pseudo-Antoni Wielki, fragment dzieła<em> <a href="https://tyniec.com.pl/100-filokalia">Filokalia, tom 1</a></em>).</span></p>
<p><span><em>Jak mówią Ojcowie, skrajności szkodzą jednakowo w każdej sprawie: nadmiar postów i sytość żołądka, brak umiaru w bezsennym czuwaniu i nadmiar snu, a także pozostałe nadmiary. Poznaliśmy bowiem takich, którzy nie zostali poniżeni przez obżarstwo, lecz zostali powaleni przez brak umiaru w poszczeniu i ześlizgnęli się w tę samą namiętność obżarstwa przez powstałą wskutek braku umiaru w poszczeniu niemoc cielesną</em> (św. Jan Kasjan, fragment dzieła<em> <a href="https://tyniec.com.pl/100-filokalia">Filokalia, tom 1</a></em>).</span></p>
<p><span><em>Ojcowie pięknie i w niezbity sposób mówili: „Człowiek nie znajduje wytchnienia inaczej, niż zdobywając wewnętrznie następujący namysł: na świecie jest tylko on sam oraz Bóg. W ogóle nie wędruje umysłem do czegokolwiek, lecz pragnie Go, do Niego lgnie. Taki odnajdzie rzeczywiste wytchnienie oraz wolność od tyranii namiętności”. Moja dusza, mówi bowiem, przylgnęła do Ciebie, Twoja prawica przytrzymała mnie mocno (Ps 63[62],9) </em>(św. Teodor z Edessy, fragment dzieła<em> <a href="https://tyniec.com.pl/100-filokalia">Filokalia, tom 1</a></em>).</span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/2324-droga-filokalii-9788382052701.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
