<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[Istota walki duchowej - 18,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2686-small_default/istota-walki-duchowej.jpg' title='Istota walki duchowej' alt='thumb' /><p><strong>Dlaczego zatem życie duchowe wymaga walki?</strong> Jest to walka nie tylko z diabłem czy grożącym nam światem, ile przede wszystkim walka człowieka z samym sobą. Nie ma zatem prostych odpowiedzi, nie ma szybkich rozwiązań, jest za to mozolne poszukiwanie równowagi. Bohaterowie Kasjana nie boją się działać, ponieważ nie lękają się pomyłek. Dzisiaj, kiedy wymagamy od siebie przede wszystkim nieomylności większej niż papieska jest to bardzo ciekawa intuicja. Po człowieku, który spędził większość życia jako mnich i swoje pióro poświęcił obronie ideałów ascetycznych, spodziewalibyśmy się może jakiejś ponurej wizji rzeczywistości. Tymczasem Kasjan proponuje nam zgoła inną koncepcję – optymistyczną, ale zarazem wcale nie naiwną; skąd bierze się u niego ta zdumiewająca równowaga, niezachwiana mimo licznych klęsk, których był świadkiem i które spadły także na niego samego?</p>
<p><em>Rozmowy z Ojcami</em> plasują się w okolicach dzisiejszego wywiadu. Dwaj młodzi mnisi wędrują po Egipcie, aby odkryć tajniki życia monastycznego. Na swej drodze spotykają Ojców Pustyni i każdego z nich wypytują o to, jak trzeba żyć<em>. Rozmowy</em> można czytać jako zapis duchowej podróży Germanusa i Kasjana: to oni wybierają rozmówców i temat rozmowy; oni zadają pytania i zgłaszają wątpliwości. Dzisiejszego czytelnika dziwić może ogromny respekt, bezkrytyczny jak się zdaje na pierwszy rzut oka, którym obydwaj bohaterowie darzą swoich Ojców. Oczekiwalibyśmy może <strong>podchwytliwych pytań</strong>, poddawania autorytetu w wątpliwość, szukania własnych dróg; ten spokój jest jednak pozorny. Głównym tematem rozmów jest cnota bycia mnichem (nazwijmy to tak karkołomnie), a droga do niej, jak pokazują kolejne dyskusje, jest kręta. I to ta droga właśnie poddawana jest krzyżowemu ogniowi badaniu. Nic nie jest pozostawione bez dokładnego zbadania, każde twierdzenie Pisma zostaje poddane wnikliwej analizie i jego interpretacja – surowej ocenie. Ojcowie mówią, przekazują wiedzę i doświadczenie, ale tak naprawdę również szukają i niepokoją się. Ich głos nie jest tylko echem majestatycznej pustyni – to słowa ludzi, którzy wiele przeszli i w związku z tym potrafią wczuć się w niepokój i poszukiwanie swych rozmówców. Co więcej – potrafią i chcą się dzielić swoim doświadczeniem.</p>
<p>Czy <em>Rozmowy</em> dzisiaj są tylko czcigodnym zabytkiem przeszłości? Już pobieżna lektura spisu treści pokazuje wyraźnie, że dotykają one spraw, które <strong>niepokoją</strong> współczesnego człowieka, niekoniecznie zamkniętego w murach klasztoru. Ojcowie Kasjana przychodzą także do nas ze swoją mądrością, aby i nam użyczyć światła, które przed wiekami zabłysło na pustyniach Egiptu.</p>
<p><strong>Książka zwiera 3 rozmowy z tomu I <i>Rozmów z Ojcami:</i></strong></p>
<ul>
<li>O rozpoznawaniu myśli</li>
<li>O przeciwstawnych pragnieniach ducha i ciała</li>
<li>O ośmiu wadach głównych</li>
</ul>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/z-tradycji-mniszej/576-istota-walki-duchowej-9788373546165.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przemodlić słowo - 17,60 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1558-small_default/przemodlic-slowo.jpg' title='Przemodlić słowo' alt='thumb' /><p>Słowo Boże po wielu wiekach wygnania odzyskało centralne miejsce w życiu Kościoła. Jest to fakt niezaprzeczalny. Można nawet mówić o ponownym odkryciu Słowa Bożego przez wierzących, którzy już zerwali bezpośredni kontakt z Pismem Świętym i nie mieli okazji zbliżyć się do <strong>Słowa Bożego</strong> w swym życiu wiarą. To prawda, że Kościół żył zawsze Słowem Bożym, ale mimo że duchowni i specjaliści głosili je i obcowali z nim, w rzeczywistości jego centralna pozycja przysłonięta była systemem doktrynalnych i normatywnych interpretacji, które stały pomiędzy świadomością wierzących a Pismem Świętym. Biblia tylko formalnie była podstawowym i decydującym elementem życia Kościoła.</p>
<p>Drugi Sobór Watykański, poprzedzony i przygotowany przez ruch liturgiczny, biblijny i ekumeniczny, faktycznie i może niezależnie od świadomych zamiarów Ojców soborowych, uwolnił Słowo i ogłosił koniec wygnania Pisma Świętego. Toteż dziś jesteśmy świadkami objawiania się Słowa Bożego we wspólnocie chrześcijańskiej. Winniśmy cieszyć się tym faktem i dziękować Panu Kościoła, który przywołał nas i zwrócił ku swemu Słowu. Coraz bardziej jestem przekonany, że najbardziej widocznym spośród wszystkich owoców Soboru jest właśnie <strong>przywrócenie Słowa Ludowi Bożemu</strong>. Zajęło ono ponownie centralne miejsce w życiu Kościoła i ciągle ożywia ten proces, który przez długie wieki był zahamowany: proces sądu Bożego nad historią, nad życiem i nad samym Kościołem pielgrzymującym jako wspólnota świętych i grzeszników w drodze do Królestwa. Słowo zostało na nowo odkryte jako rzeczywistość żywa, dynamiczna, skuteczna, zdolna karmić wiarę, być natchnieniem życia i osądzać nasz sposób bycia chrześcijanami w historii i we wspólnocie z ludźmi. Ponadto Słowo jest głoszone z mocą na zgromadzeniach chrześcijańskich, odczytywane, rozważane i przemadlane przez poszczególnych wierzących i w licznych wspólnotach chrześcijańskich. Nie można jednak pominąć pewnych wątpliwości, jakie ciągle budzi pewien sposób podejścia do Pisma, podejścia pełnego nieścisłości i niedomówienia zagrażającego panowaniu Słowa, jego centralnej pozycji i jego duchowej obecności w Kościele.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/358-przemodlic-slowo-9788373545168.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zawierzenie - 14,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2657-small_default/zawierzenie.jpg' title='Zawierzenie' alt='thumb' /><p>Ludzie naszych czasów równie mocno łakną zaufania jak i lękają się ogołocenia. „Ależ to ludzkie” – powiedzielibyśmy odruchowo. Tak, to głęboko ludzkie odczucia, które mogą okazać się punktem wyjścia na drodze do poznania i umiłowania Boga i bliźniego. Niniejsza książka może przyczynić się do tego, aby zaufanie stało się nam bardziej swojskie, a ogołocenia mniej groźne, Bóg bardziej bliski, a bliźni jeszcze bardziej kochany.</p>
<p>Matka Mechtylda od Najświętszego Sakra­mentu, założycielka mniszek benedyktynek sakramentek, jest ekspertką od zawierzenia i ogołocenia. Jej teksty pełne są praktycznych rad, jak i osobistych zwierzeń dotyczących obydwu problemów. Dodajmy – są to kwestie, które dotykają każdego człowieka, można więc powiedzieć, że pisma Matki są dla wszystkich. Mam więc nadzieję, że będą one w naszym kraju coraz bardziej popularne, do czego oby przyczyniła się także niniejsza publikacja / Szymon Hiżycki OSB</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/z-tradycji-mniszej/2357-zawierzenie-9788382053005.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[O grzechu i pokucie - 14,50 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1748-small_default/o-grzechu-i-pokucie.jpg' title='O grzechu i pokucie' alt='thumb' /><p>Rozmówcą <strong>Kasjana i Germanusa jest abba Pinufiusz</strong>, którego spotkali już wcześniej w Betlejem. Opowiedziana na początku <em>Rozmowy</em> XX historia ucieczki Pinufiusza przed sławą i pokorna służba w jednym z pachomiańskich klasztorów, stają się zrozumiałe dopiero po lekturze całej <em>Rozmowy</em>: Kasjan chce pokazać czytelnikowi już od razu ikonę pokutnika, który osiąga cel zadośćuczynienia, to znaczy całkowite wyzwolenie z grzechu i pogodną gorliwość w walce o czystość serca, której nie są w stanie zachwiać przykrości, których doznajemy codziennie ze strony ludzi. Choć bowiem opisywane przez Kasjana trudności i upokorzenia, których zaznawał abba Pinufiusz są w istocie przerażające (czy tak wyobrażamy sobie klasztor, w którym mieszkają święci mężowie?), to intencją naszego autora jest pokazanie raczej siły motywacji Pinufiusza i jego niezależność od ludzkiego uznania bądź ludzkiej pogardy – sprawa kluczowa przy przyznaniu się do grzechu i rozpoczęciu pokuty za popełnione zło.</p>
<p>Punktem wyjścia jest szczere <strong>wyznanie Germanusa</strong>, w którym opisuje rozpacz z powodu dawnych grzechów, jeszcze bardziej wzmacnianą przez obraz upragnionego nieba, które zdaje się być nieskończenie odległe z powodu zła, którego nasz mnich się dopuścił.<br /><br /></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/z-tradycji-mniszej/808-o-grzechu-i-pokucie-9788373546653.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Eucharystia, moja miłość - 18,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1761-small_default/eucharystia-moja-milosc.jpg' title='Eucharystia, moja miłość' alt='thumb' /><p>Jak uwielbiać Boga? Jak odpowiedzieć na Jego nieskończoną miłość? Jak wynagrodzić Mu obojętność i pogardę, której doznaje od swoich uwikłanych w grzech stworzeń?</p>
<p>Od najmłodszych lat wrażliwe serce <strong>Katarzyny de Bar</strong>, wyczulone szczególnie na Misterium Eucharystii, poszukiwało sposobów uczczenia tej wielkiej Tajemnicy. Urodzona 31 grudnia 1614 r. w Lotaryngii w pobożnej rodzinie mieszczańskiej, obdarzona licznymi darami naturalnymi i nadprzyrodzonymi pragnie cała poświęcić się dla Boga i Jego chwały. Życie nie oszczędzi jej trudnych prób: przedwczesna śmierć mamy, okrucieństwa wojny trzydziestoletniej wraz jej konsekwencjami – głodem i zarazą. W takim tyglu kształtuje się charakter przyszłej przełożonej i założycielki Instytutu Benedyktynek od Nieustającej Adoracji Najświętszego Sakramentu.</p>
<p><strong>Matka Mechtylda od Najświętszego Sakramentu</strong> – takie imię zakonne przyjęła – obficie czerpie z duchowych tradycji zakonu benedyktyńskiego, który w XVII-wiecznej Francji przeżywa swój renesans. Z resztą cały ten wiek, zwany „złotym wiekiem duchowości francuskiej”, charakteryzuje się ożywieniem gorliwości wśród zakonników, kleru i świeckich. Są to piękne owoce Soboru Trydenckiego, który w minionym stuleciu zmierzył się z błędami protestantyzmu i dał nowy impuls do odrodzenia Kościoła.</p>
<p>Matka Mechtylda będzie wzrastać w tym duchowym klimacie wzbogacając go jednak o swoje indywidualne, cenne doświadczenia. W swoich pismach oraz bardzo <strong>bogatej korespondencji</strong> przekaże doktrynę solidną i piękną, która karmić będzie jej duchowe dzieci – tak zakonnice jak i świeckich – przez kilka stuleci aż do dnia dzisiejszego.</p>
<p>Prezentowany tomik zawiera fragmenty tekstów Katarzyny de Bar, które zostały pogrupowane tematycznie. W części pierwszej ukazane są wskazania dla życia chrześcijańskiego ukierunkowanego szczególnie na <strong>Tajemnicę Eucharystii</strong>, czyli charyzmat Instytutu. Druga część to jakby mały rok liturgiczny – konferencje Założycielki lub listy pisane z okazji świąt i uroczystości Pana Jezusa, Matki Bożej, świętych. Również tutaj można z łatwością zauważyć, jak ich Autorka powraca wciąż do Eucharystii i jak w jej świetle odczytuje całą resztę. Na końcu zamieszczone zostały wybrane listy do klasztoru warszawskiego, pierwszej fundacji „zagranicznej”, która powstała jeszcze za życia Matki Mechtyldy.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/134-eucharystia-moja-milosc-9788373544512.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kierownictwo duchowe - 15,80 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1559-small_default/kierownictwo-duchowe.jpg' title='Kierownictwo duchowe' alt='thumb' /><p>W 1959 roku Konsulta Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich zleciła o. Piotrowi Rostwo­rowskiemu OSB prowadzenie wykładów o kierownictwie duchowym dla młodych kapłanów z różnych zakonów. Dla potrzeb tego studium napisał, jak to sam powiedział, „naprędce i jako prowizorium” skrypt, który kilka lat później Kuria Metropolitalna w Krakowie wydała w postaci maszynopisu. Kil­kadziesiąt egzemplarzy rozchwycono błyskawicznie i pozostała po nich jedynie pamięć, jako o podstawowym i świetnym wprowadzeniu do zagadnienia <strong>kierownictwa duchowego</strong>. Niejednokrotnie proszono o. Piotra o pozwolenie na przedruk, ale on niezmiennie odmawiał, uważając ten skrypt za „pracę uczniowską nie na poziomie dzisiejszych prac na ten temat”. Prośby te ponowiły się po przełomie 1989 roku, gdy zniknęły problemy z zezwoleniami na druk pozycji religijnych. Nie bez satysfakcji podejmujemy wydanie tego, tak oczekiwanego ongiś „skryptu”.</p>
<p><strong>Ojciec Piotr</strong> w swoim wykładzie dla młodych kapłanów zakonnych chciał ich „z grubsza przygotować do spotkania się w praktyce z zagadnieniem kierownictwa duchowego i dać im wskazówki, aby mogli uniknąć większych błędów”. Mimo tego, że ostatnio ukazało się wiele pozycji na ten temat, ten „skrypt” pozostaje nadal niezastąpionym „małym wstępem do kierownictwa duchowego”. Bene­dyk­tynom przypomina się w tym miejscu zakończenie Reguły św. Benedykta, w którym pisze on: „Jeśli więc śpieszysz do ojczyzny niebieskiej, przestrzegaj najpierw z pomocą Chrystusa tej maleńkiej Reguły, którą pisaliśmy dla początkujących. A wówczas, otoczony opieką Bożą, owe wzniosłe szczyty cnoty i wiedzy, o których właśnie wspominaliśmy, i ty także kiedyś osiągniesz!” (RB 73,8n). Otóż „ta maleńka Reguła” przetrwała 14 wieków i na Zachodzie aż do dzisiaj jest punktem odniesienia i swoistym wzorem dla innych reguł zakonnego życia, jednocześnie pozostając żywą regułą dla wielu dzisiejszych mnichów i mniszek.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/172-kierownictwo-duchowe-9788373544369.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Filokalia, tom 1 (oprawa miękka) - 69,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2558-small_default/filokalia-tom-1-oprawa-miekka.jpg' title='Filokalia, tom 1 (oprawa miękka)' alt='thumb' /><p><b>Informacje o projekcie "Filokalia" znajdziesz <a href="https://filokalia.pl/" target="_blank"><span style="color:#000000;">na stronie filokalia.pl</span></a></b></p>
<p><em>Filokalię</em> otwiera tekst przypisywany <strong>św. Antoniemu Wielkiemu</strong> (ok. 251–ok. 356), Ojcowi wszystkich mnichów. Wybór tego właśnie autora miał zapewne charakter symboliczny – ten, który zapoczątkował życie monastyczne rozpoczyna również i całą antologię. Dziś wiemy, że ów pierwszy tekst na pewno nie został napisany przez św. Antoniego (dysponujemy obszernym korpusem pism z nim związanych, wydanych przez nasze wydawnictwo w <a href="https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/497-zywot-pisma-ascetyczne-9788373542600.html">35 tomie Źródeł Monastycznych</a>), ale jest autorstwa nieznanego nam bliżej niechrześcijańskiego filozofa z kręgów stoickich, żyjącego zapewne w III w. po Chrystusie (co ciekawe zachował się pochodzący z XII w. rękopis tego dzieła, znajduje się obecnie na Górze Athos). Autor przypomina czytelnikowi i nakazuje mu rozważyć, że człowiek jest bytem rozumnym i rozumnie ma żyć. Tym, co odciąga od dobrego życia są wady, uleganie pożądaniom i iluzji posiadania. Powinno dążyć się do cnoty poprzez ćwiczenie się w niej i powściągliwe życie. Uleganie złu prowadzi do nieszczęścia i nie spełni nadziei, które człowiek pokłada w folgowaniu swoim zachciankom i życiu w nierozumny sposób. W naszym wydawnictwie zostały opublikowane pisma św. Antoniego i o św. Antonim w <a href="https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/497-zywot-pisma-ascetyczne-9788373542600.html">35 tomie Źródeł Monastycznych</a>.</p>
<p><strong>Św. Izajasz Anachoreta</strong> (V w.) to autor, który swoje życie związał z południowym rejonem Gazy, choć sam zapewne pochodził z Egiptu. <em>Filokalia</em> zawiera krótki fragment z jego dzieła znanego jako <em>Ascetikon</em>. Tekst był niezwykle popularny, o czym świadczą liczne przekłady na języki wschodnie. Cieszył się również zainteresowaniem na łacińskim Zachodzie, a jego tekst był jednym z elementów formacji nowicjuszy jezuickich w epoce nowożytnej. W <em>Filokalii</em> wybór z dzieła św. Izajasza nosi tytuł <em>O straży umysłu</em> i w dużej mierze temu zagadnieniu jest poświęcony. Autor skupia się na omówieniu problemu jak strzec umysłu, jak walczyć ze złymi myślami, ćwiczyć się w milczącej modlitwie i dążyć do jedności trzech części duszy.</p>
<p><strong>Ewagriusz z Pontu</strong> (ok. 345–399) jest obok św. Maksyma Wyznawcy i św. Grzegorza Palamasa, najważniejszym autorem w całej <em>Filokalii</em>. Nietrudno można zobaczyć, że, świadomie bądź nie, odwołują się do jego pism niemal wszyscy autorzy, których pisma zaliczono do naszej antologii. Pod jego imieniem wydano następujące pisma: <em>Mnicha Ewagriusza szkic monastyczny o tym, jak należy praktykować ascezę i pozostawać w wyciszeniu</em>,<em>Świętego Ewagriusza rozdziały o rozróżnianiu namiętności i myśli</em> oraz <em>Z rozdziałów neptyckich</em>. Oprócz tego znajdziemy, pod imieniem św. Nila z Ankyry, traktat <em>O modlitwie</em>, który dziś jednogłośnie przypisuje się Ewagriuszowi. Filozof pustyni, jak go nazywano, podejmuje się charakterystyki ośmiu rodzajów złych myśli, radzi na temat podstawowych ascetycznych praktyk, które mają dopomóc w dążeniu do wyciszenia umysłu i odnalezienia równowagi pozwalającej na podjęcie gorliwej modlitwy. Samo dzieło <em>O modlitwie</em> należy do grupy najważniejszych chrześcijańskich pism, które napisano na ten temat. W naszym wydawnictwie zostały opublikowane inne <a href="https://tyniec.com.pl/83_ewagriusz-z-pontu">pisma Ewagriusza w 18 i 36 tomie Źródeł Monastycznych</a>.</p>
<p>W dużej mierze refleksję Ewagriusza podejmuje <strong>św. Jan Kasjan</strong> (ok. 365–ok. 430), jedyny łacinnik, którego pisma znalazły się w <em>Filokalii</em> i zarazem pierwszy autor, który pisał na temat modlitwy monologicznej (choć akurat fragment o tym traktujący w <em>Filokalii</em> się nie znalazł). W traktacie <em>Świętego Kasjana Rzymianina traktat do biskupa Kastora o ośmiu złych myślach</em> autor kontynuuje i rozwija wcześniejsze refleksje Ewagriusza na temat złych myśli. Z kolei w <em>Pełna wielkiego pożytku rozprawa o świętych ojcach ze Sketis oraz o rozróżnianiu</em> Kasjan zajmuje się ważnym w całej <em>Filokalii</em> tematem rozróżniania myśli i pragnień – które są złe, a które dobre oraz w jaki sposób je rozróżnić. W naszym wydawnictwie zostały opublikowane inne <a href="https://tyniec.com.pl/98_swiety-jan-kasjan">pisma św. Jana Kasjana w 28, 70, 80 i 100 tomie Źródeł Monastycznych</a>.</p>
<p><strong>Św. Marek Asceta</strong> (IV/V w.?) to autor o którym niewiele jesteśmy w stanie powiedzieć. Tak zresztą jest z wieloma autorami, których dzieła tworzą <em>Filokalię</em>. <em>O prawie duchowym</em>, <em>O tych, którzy uważają, że zyskują usprawiedliwienie za sprawą czynów</em> oraz <em>List do mnicha Mikołaja</em> stanowią oryginalną trylogię. Święty Marek polemizował z messalianami, którzy mieli ponad sakramenty i wspólnotę Kościoła stawiać „modlitwę czystą”. Nasz autor podkreślał konieczność ascetycznego wysiłku i niezbędność łaski Bożej, na przekór tym, którzy szukali usprawiedliwienia we własnych uczynkach, a nie w przebaczającej miłości Boga. Święty Marek podkreślał konieczność nieustannej pamięci o Bogu, skruchy i nieustannej modlitwy. Wyjątkowym dziełem jest <em>List do mnicha Mikołaja</em> napisany już pod koniec życia.</p>
<p><strong>Św. Hezychiusz z Synaju</strong> (VIII/IX w.) był związany z istniejącym do dziś na Synaju Klasztorem św. Katarzyny (choć św. Nikodem i św. Makary wiązali go z działającym w V w. w Jerozolimie innym Hezychiuszem). <em>Prezbitera Hezychiusza do Teodula pożyteczny dla duszy i zbawczy traktat o trzeźwości i cnocie</em> jak wykazuje analiza katalogów greckich rękopisów, był niezwykle popularny – zarówno w średniowieczu jak i w epoce nowożytnej (dwa średniowieczne rękopisy dzieła znajdują się w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej). Jednym z najważniejszych pojęć, które św. Hezychiusz omawia jest trzeźwość (<em>nepsis</em>) – warunek prawdziwej modlitwy i chrześcijańskiego życia. Środkiem, który pomaga przezwyciężyć wszelką słabość i pokonać każdy grzech, jest częste przyzywanie Imienia Jezus. Święty Hezychiusz ze swoim humorem i dystansem należy niewątpliwie do najbardziej pogodnych autorów w całej <em>Filokalii</em>.</p>
<p>Jednym z najlepszych retorów w <em>Filokalii </em>jest współczesny św. Janowi Kasjanowi <strong>św. Nil z Ankyry </strong>(zm. ok. 430). Jak była mowa wyżej przypisywany w <em>Filokalii</em> św. Nilowi traktat <em>O modlitwie </em>jest w istocie tekstem autorstwa Ewagriusza z Pontu. Z licznych pism naszego autora (mamy bogatą korespondencję i inne dzieła) święci Makary i Nikodem wybrali <em>Traktat ascetyczny</em>. Dzieło to jest skierowane do cenobitów, mnichów żyjących we wspólnocie, wraz z zachętą przylgnięcia do prawdziwej filozofii, której nauczycielem jest Jezus Chrystus. W naszym wydawnictwie zostały opublikowane inne <a href="https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/321-pisma-ascetyczne-nil-z-ancyry-9788373542334.html">pisma św. Nila w 46 tomie Źródeł Monastycznych</a>.</p>
<p><strong>Św. Diadoch z Fotyki</strong> (ok. 400–ok. 486), biskup z Epiru jest autorem najstarszego tekstu, który zachęca wprost do modlitwy Imieniem Jezus. Święty Diadoch zachęca do dążenia do stanu beznamiętności (<em>apatheia</em>) poprzez nieustanne przyzywanie Imienia Jezus.Jest zatem w tradycji filokalicznej autorem wyjątkowym. Odwołują się do niego następcy: św. Jan Klimak, św. Maksym Wyznawca, św. Symeon Nowy Teolog, św. Grzegorz Palamas. Święty Diadoch podejmuje, podobnie jak św. Marek Asceta, polemikę z messalianami, rozróżnia również pomiędzy modlitwą ustną a noetyczną (tj. uprawianą umysłem). W naszym wydawnictwie zostały opublikowane inne <a href="https://tyniec.com.pl/zrodla-monastyczne/1777-pisma-ascetyczne-9788382050530.html">pisma św. Diadocha w 99 tomie Źródeł Monastycznych</a>.</p>
<p><strong>Św. Jan z Karpatos </strong>(VII w.) o którym niewiele możemy powiedzieć. Być może był biskupem na wyspie Karpathos, wcześniej zapewne prowadził życie mnisze. <em>Filokalia</em> zawiera dwa jego traktaty. Pierwszy, <em>Sto rozdziałów pocieszenia dla mnichów w Indiach</em> (przy czym przez „Indie” należy tu rozumieć Etiopię) to zachęta do oddzielenia się od świata wraz z zapewnieniem, że grzeszący może poprzez pokutę i skruchę powrócić do jedności z Bogiem. Święty Jan podkreśla rolę walki ze złymi myślami, ale swe rozważania kończy przypomnieniem, że <em>Bóg jest miłością</em>. W drugim traktacie <em>Ascetyczne i wielce budujące słowo dla mnichów z Indii, którzy się do niego zwrócili, uzupełniające liczbę stu rozdziałów</em> autor uzupełnia wcześniejsze rozważania, podkreślając rolę cierpień, przez które mnich musi przejść, aby jego serce zostało przez Chrystusa oczyszczone.</p>
<p>Ostatnim autorem 1 tomu jest <strong>św. Teodor z Edessy </strong>(IX w.) przy czym pierwszy tekst mu przypisany w <em>Filokaliii, Sto rozdziałów</em>, raczej nie jest jego autorstwa, a drugi tekst, <em>Tehoretikon, </em>powstał w XVII w., co czyni go najmłodszym w całej antologii. W <em>Stu rozdziałach </em>autor podejmuje wiele wątków z nauk Ewagriusza z Pontu, podkreśla wagę zachowywania przykazań, wytrwałej skruchy za swoje grzechy i modlitwy. W drugim tekście autor porusza temat walki, która prowadzona wytrwale, owocuje darem przebóstwienia.</p>
<p>Tekst: Szymon Hiżycki OSB<br />Opracowanie graficzne: Mikołaj Jastrzębski OSB</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/filokalia/2327-filokalia-tom-1-oprawa-miekka-9788382052404.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Reguła z podziałem na każdy dzień roku - 22,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2256-small_default/regula-z-podzialem-na-kazdy-dzien-roku.jpg' title='Reguła z podziałem na każdy dzień roku' alt='thumb' /><p><em>Bezczynność jest wrogiem duszy. Dlatego też bracia muszą się zajmować w określonych godzinach pracą fizyczną i również w określonych godzinach czytaniem duchownym</em> (RB 48,1).</p>
<p>Jednym ze zwyczajów, które praktykuje się w każdym klasztorze benedyktyńskim, jest czytanie wybranej lektury podczas obiadu. Co tydzień wyznaczany jest lektor, który w okresie pełnienia swojej posługi czyta dla wspólnoty konkretną publikację. Po zakończonym obiedzie odczytywany jest fragment z Reguły św. Benedykta na dany dzień. Wiedzą o tym goście opactwa oraz oblaci benedyktyńscy, którzy w swoim środowisku również praktykują codzienną lekturę <em>Reguły</em> podzielonej na fragmenty na każdy dzień roku.</p>
<p>Postanowiliśmy udostępnić w tej książce tekst tego dokumentu podzielony właśnie w taki sposób, inspirowany tym, który jest przyjęty m.in. w Opactwie Benedyktynów w Tyńcu. Całość wydana jest w tej samej formie, co poprzednie publikacje, czyli <em><a href="https://tyniec.com.pl/liturgia/2152-psalterz-tyniecki-oprawa-miekka-9788373545021.html">Psałterz tyniecki</a> </em>oraz<em> <a href="https://tyniec.com.pl/swiety-benedykt-z-nursji-i-jego-regula/2153-modlitewnik-benedyktynski-oprawa-miekka-9788382051247.html">Modlitewnik benedyktyński</a>.</em> Jako uzupełnienie polecamy książkę Szymona Hiżyckiego OSB,<em> <a href="https://tyniec.com.pl/swiety-benedykt-z-nursji-i-jego-regula/1768-minuta-ze-sw-benedyktem-9788382051032.html">Minuta ze św. Benedyktem</a></em>. W niej ojciec podjął się objaśnienia <em>Reguły</em> św. Benedykta, w formie krótkich komentarzy do jej tekstu podzielonego we wspomniany sposób.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/swiety-benedykt-z-nursji-i-jego-regula/2188-regula-z-podzialem-na-kazdy-dzien-roku-9788382051636.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Amen - 29,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1690-small_default/amen.jpg' title='Amen' alt='thumb' /><p><span>Wygłosić rekolekcje dla własnej wspólnoty raczej nie jest łatwo. Sędziwa mniszka, Małgorzata Borkowska OSB, została poproszona o parę słów do swoich, w domu, gdzie mieszka, żyje. A wiadomo: najtrudniej mówić do swoich. Pochwał przyjemniej się słucha, ale przecież miłość nakazuje dać drugiemu całą prawdę. Wówczas nie można ominąć faktu, że to i owo każdemu za uszy się dostało. Na szczęście, „głosząca” za własne uszy także zagląda, przez co jest współtowarzyszką losu, a nie mądralą. Potrafi właściwie nakreślić proporcje ludzkich cnót i wad, dobra i zła, zasług i grzechów. I dopiero po prześwietleniu całości Bożym zamysłem, wskazuje na „horyzont” najpiękniejszy z możliwych: odwieczną miłość Osób Trójcy Świętej rozlana na świat, a w tym świecie człowiek z tej miłości stworzony i do niej powołany. </span></p>
<p><span>Co wynika z Bożych planów na to wszystko? Pyta i odpowiada. Najpierw, że takie plany są, a potem, że mogą być przez człowieka rozpoznanie. W tym rozpoznawaniu Autorka usiłuje pomóc i robi to w ciekawy sposób. Nie tyle naucza z katedry czy ambony, co podążając drogą wiary we wspólnocie, ze wspólnotą tą wiarą się dzieli.</span></p>
<p><span>Książka na pewno nie jest wyłącznie dla zakonnic, choć im z pewnością będzie do niej najbliżej. Siostra Małgorzata przenosi prawidła monastycznego życia na grunt uniwersalności, przez co każdy z nas może odnaleźć siebie w roli pustelnika, nawet w środku miasta. Zresztą klasztor żarnowiecki, gdzie żyje Autorka, także na pustyni nie jest. Wskrzeszanie mądrości Ojców Pustyni wychodzi Jej kapitalnie, o czym wielu mogło się przekonać wcześniej sięgając po książki:</span> <a href="https://tyniec.com.pl/duchowosc/1003-szesc-prawd-wiary-oraz-ich-skutki-9788373547841.html" target="_blank"><em>Sześć prawd wiary i ich skutki</em></a> lub <em><a href="https://tyniec.com.pl/ksiazki-malgorzaty-borkowskiej-osb/1082-marcybella-9788373548084.html" target="_blank">Marcybella</a> i <a href="https://tyniec.com.pl/ksiazki-malgorzaty-borkowskiej-osb/1081-petronela-9788373548077.html" target="_blank">Petronela</a>.</em></p>
<p><span>Co z mężczyznami? Najgłębsze pragnienia kobiecego serca okazują się nie być płciowe, tylko ogólnoludzkie. To nie kobietę Bóg z natury stworzył do kontemplacji, tylko każdego człowieka, swoje stworzenie, dziecko swoje. Chodzi o to, by wypowiedzieć AMEN przed Bogiem i do Boga. Siostra nazywa to<em> istotą i treścią całej naszej modlitwy</em>, która może ogarnąć ludzką codzienność aż po same brzegi, i zachęca, by tym AMEN prześwietlić każde jej zakamarki. </span></p>
<p><span>Mamy okazję „odprawić” benedyktyńskie rekolekcje pod okiem zakonnicy-staruszki, która, po osiemdziesięciu latach życia, ma prawo coś niecoś o tym wszystkim wiedzieć.</span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ksiazki-malgorzaty-borkowskiej-osb/1523-amen-9788382050134.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Co się wydarza podczas Mszy - 29,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1430-small_default/co-sie-wydarza-podczas-mszy.jpg' title='Co się wydarza podczas Mszy' alt='thumb' /><p>Tytuł tej książki podsunął mi jeden z moich przyjaciół, który posiada przedziwny talent do wymyślania dobrych tytułów dla niemal wszystkiego: książek, artykułów, wierszy, obrazów, jak również filmów, które zawsze obdarza nowymi, lepiej się sprawdzającymi tytułami. Znał inne moje publikacje na temat Eucharystii powstałe na przestrzeni lat; były to artykuły i książki mające wywołać dyskusje akademickie. Teraz zaś mój przyjaciel zachęcał mnie usilnie, żebym napisał coś, co zmierzałoby w całkowicie przeciwnym kierunku. Przekonywał, bym napisał książkę pozbawioną zacięcia naukowego i skierowaną do każdego katolika, który po prostu pragnie lepiej zrozumieć istotę Mszy świętej. Powiedział: „Tracimy pojęcie o tym, czym ona jest. Przestała być dla nas jasna. Potrzeba nam kogoś, kto opowiedziałby nam o niej od nowa”. I wtedy podsunął mi ten tytuł: „Co się wydarza podczas Mszy”. Spodobał mi się. Jest jasny i dobrze określa moje zamierzenie. Pragnę mówić w sposób prosty i bezpośredni. Pragnę ukazać, co oznacza Msza i co stanowi jej centrum. I pragnę też podkreślić słowo „wydarza się” z tytułu, bo o to mi właśnie chodzi. Coś się wydarza podczas Mszy. Bóg działa! Działa, aby nas zbawić. To doniosłe wydarzenie. Tak naprawdę nie ma niczego większego. Bóg skupia całą moc swej zbawczej miłości do świata w sprawowaniu obrzędu i w słowach liturgii eucharystycznej. Pragnę mówić o Mszy w takich kategoriach.</p>
<p>Jeśli spróbuję wypowiadać się tak prostym i bezpośrednim językiem, jak tylko możliwe, będę nieuchronnie dotykać czegoś, czego nie da się nazwać — lub czego nie da się łatwo nazwać — a co zwiemy tajemnicą. Zamierzam mówić, nie tracąc poczucia tajemnicy, nie można jej bowiem rozwikłać. Istnieje jednak sposób, by wniknąć w nią nieco głębiej i nauczyć się poruszać w jej przestrzeniach. Właśnie to chcę tutaj zaproponować: głębsze wejście w tajemnicę i poruszanie się z pewną lekkością wśród jej przejawów.</p>
<p>To oczywiste, że nie rozumiemy Mszy tak dobrze, jak powinniśmy. Mówię powinniśmy, gdyż jest jeszcze inny problem: jak moglibyśmy. Nie rozumiemy Mszy tak dobrze, jak moglibyśmy. Jednak błędem byłoby sądzić, że Msza powinna być od razu zrozumiała dla wszystkich. Jakże miałoby się to dziać? Jest ona szczytem życia chrześcijańskiego. Zwykle nie zaczyna się od szczytu, lecz dociera nań powoli i z mozołem. Ludzie — zarówno wierzący, jak i niewierzący — nie mogą się spodziewać, że przyjdą prosto z ulicy i od razu odnajdą we Mszy coś znaczącego i zrozumiałego. Tak, czy owak, kto umie określić, co jest „zrozumiałe”? Nie zajdę zbyt daleko w swych wysiłkach, aby zrozumieć Mszę, jeśli będę uważać, że mam prawo nadawać jej znaczenia zgodne wyłącznie z moimi własnymi definicjami. To pozbawiłoby mnie możliwości przyjmowania Mszy jako daru od kogoś innego, od samego Boga. To On ją określa i definiuje. To jego inicjatywa, Jego działanie.</p>
<p>Msza jest obrzędem, a to oznacza, że wymaga zainicjowania, powtarzania i poczucia, że się go odprawia. To się stopniowo pogłębia. Potrzeba nam odpowiedniego nastawienia do obrzędu, którego musimy się nauczyć. Wydaje się, że proces ten można najtrafniej opisać jako swoistą „grę na poważnie”. Przystaję z chęcią na zastany obrzęd — wszystkie ustalone ruchy, gesty i słowa, które powtarza się w określony sposób — ponieważ ufam, że kiedy „w to gram”, nagle wedrze się coś wielkiego i nieoczekiwanego. Obrzęd to forma, forma zaś przekazuje treść — nie intelektualną, którą da się pojąć umysłem, lecz treść prawdziwą, nie mniejszą niż sam akt naszego zbawienia. Jeśli odmawiam uczestnictwa w „grze”, to jest kiedy odrzucam obrzęd, jego zasady i formy, zostaje mi tylko to, z czym przyszedłem. To tylko ja; to tylko my; zdarzyć się może jedynie suma poszczególnych części. Ale obrzęd zabiera nas dalej, poza granice nas samych. Pozwala działać Bogu i podsuwa nam sposób, w jaki mamy się zachowywać w odpowiedzi. Nie musimy wymyślać odpowiedzi, tworzyć jej na poczekaniu. Jakże byłoby to żałosne! Obrzęd daje nam w zamian odpowiedź, która jest adekwatna do tajemnicy również przekazanej nam przez obrzęd, a mianowicie tajemnicy zbawczego działania Boga. W tej książce zanalizuję zatem uważnie formy obrzędu i na nich się skoncentruję. Przyjmijmy taką metodę. Przyjrzę się temu, co mówimy i robimy w danym momencie Mszy i postaram się przynajmniej powiedzieć coś o wszystkim, co się wydarza, kiedy to mówimy i robimy. Aby zagłębić się w znaczenie Mszy, musimy też, paradoksalnie, zawsze pozostać na powierzchni, nigdy nie porzucając jej zewnętrznych form. Te formy bowiem — chleb, wino, gesty kapłana oraz wiernych — stają się na wskroś przepojone znaczeniem, życiem Bożym.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/duchowosc/1441-co-sie-wydarza-podczas-mszy-9788373549524.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
