<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[Odyseusz. Biografia nieautoryzowana - 42,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2819-small_default/odyseusz-biografia-nieautoryzowana.jpg' title='Odyseusz. Biografia nieautoryzowana' alt='thumb' /><p>Czy można napisać biografię bohatera, który nie jest postacią historyczną? Oczywiście, że tak. Historyczne są bowiem opowieści, które o nim tworzyli, powtarzali i w które wierzyli Grecy i Rzymianie. To w mitach, również tych o Odysie, wyraża się ich kultura i mentalność.</p>
<p>Odyseusz to postać nietuzinkowa i nie mniej sławna niż Juliusz Cezar. Prezentowana biografia to nowa, pełniejsza wersja dziejów najbardziej znanego z mitycznych podróżników. To także pochwała inteligencji herosa, jego sprytu, doświadczenia i opowieść o przemianach ludzkiego życia. Książka wypełnia luki w popularnych podaniach o Odysie i skupia uwagę na unikatowych wersjach jego przygód. Co wiadomo o jego rodzicach? Ile miał dzieci? Co robił pod Troją? Dlaczego zostawił w domu swój łuk? Jak umarł? Autor odpowiada na te pytania, zbiera wszystkie szczegóły z życia Odyseusza i przeplata je wyjaśnieniami dotyczącymi mitu i kultury antycznej.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/seria-bohaterowie-o-tysiacu-twarzy/2389-odyseusz-biografia-nieautoryzowana-9788382053302.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odyseja - 45,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2953-small_default/odyseja.jpg' title='Odyseja' alt='thumb' /><p>Jedna z najważniejszych opowieści w historii literatury powraca w nowym przekładzie!</p>
<p>„Odyseja” porywa rozmachem, formą i bogactwem mitologicznych motywów jednak pod barwną opowieścią o przygodach najbardziej znanego „człowieka obrotnego” kryje się historia zaskakująco bliska każdemu z nas – o tęsknocie, wytrwałości, wierności i nadziei, że nawet najdłuższa droga może w końcu zaprowadzić do domu.</p>
<p>Nowy przekład zachwyca nie tylko wiernością homerowskiemu tekstowi, lecz także żywym, przystępnym i barwnym językiem oraz charakterystycznym, rozkołysanym rytmem heksametru polskiego.</p>
<p>Ale to nie wszystko, ponieważ wydaniu towarzyszy obszerny wstęp Tomasza Mojsika oraz eseje Aleksandry Klęczar, Marka Węcowskiego, Michała Baranowskiego oraz Magdaleny Goliczewskiej, które pomogą w lepszym zrozumieniu dzieła, przybliżając jego świat i wskazując ciekawe – także zupełnie współczesne – nawiązania i konteksty interpretacyjne.</p>
<p>Jeśli od dawna czekaliście na tłumaczenie, które oddaje piękno oryginału, a jednocześnie czyta się z prawdziwą przyjemnością – dłużej nie musicie!</p>
<p>Do zobaczenia na morzu czerwonym jak wino!</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/429-odyseja-9788382054026.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Purana Bhagawata. Księga 1 - 75,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2945-small_default/purana-bhagawata-ksiega-1.jpg' title='Purana Bhagawata. Księga 1' alt='thumb' /><p>O kształcie dzisiejszego hinduizmu zadecydowały trzy epopeje: <em>Mahābhārata</em>, <em>Rāmāyaṇa</em> i <em>Bhāgavata</em>. Mimo że ostatnia jest najmniej znana poza Indiami, jej impakt na samym subkontynencie jest bezprecedensowy. Wyróżnia się ona zarówno kunsztem językowym, jak i wyrafinowaniem filozoficznym. Choć znana już od IX w., to jej faktyczna popularność przypada na wiek XVI i czasy działalności dwóch wielkich propagatorów dzieła, Wallabhy (1479–1531) i Ćaitanji (1486–1534). Działający w okręgu Mathury (Uttar Pradeś) Vallabha był uczonym, który całe swoje życie poświęcił recytacji i głoszeniu <em>Bhagawaty</em>. Pochodzący z Bengalu Zachodniego Caitanya był mistykiem, dla którego <em>Bhāgavata</em> stanowiła kwintesencję duchowości. Tradycja zachowała relację o dwóch spotkaniach obu mężów, które choć odbywały się w atmosferze wzajemnego szacunku, obnażyły odmienność poglądów między nimi. Ich nauki podzieliły północne Indie na dwie wielkie strefy wpływów. Linią demarkacyjną stał się okręg Mathury, uznawany za miejsce zabaw Kryszny. Na zachód od niego (Madhja Pradeś, Radżasthan, Gudźarat) dominuje Droga Łaski <em>(puṣṭi-mārga)</em> propagowana przez zwolenników Wallabhy, na wschód (Bengal, Bihar, Orisa) wisznuizm bengalski Ćaitanji. Za tym podziałem podąża interpretacja <em>Bhagawaty</em> – popularność komentarzy pozostawionych przez Wallabhę i zwolenników Ćaitanji.</p>
<p>Siedmiodniowe recytacje <em>Bhagawaty (bhāgavata-saptāha)</em> są ważnymi wydarzeniami kulturalno-religijnymi w obrębie hinduizmu, cieszącymi się do dziś sporą popularnością a nawet rosnącym zainteresowaniem. Zorganizowanie takiego wydarzenia to nie lada wyzwanie, które, jeśli chodzi o rozmach, porównywane jest do indyjskiego wesela, zdolnego pochłonąć gromadzony latami majątek rodziny. Nic więc dziwnego, że całe społeczności składają się, by taką uroczystość zorganizować. Nie jest to tylko recytacja. To wielki spektakl, któremu towarzyszy oprawa muzyczna, przedstawienia teatralne, taneczne, rytuały religijne. Przez siedem kolejnych dni zanurzają się w nim jego uczestnicy, a nad oprawą pracuje cały sztab osób. Bierze w niej udział lokalny święty <em>(sādhu)</em>, który czyta religijne teksty i je omawia; bramin uświetniający uroczystości rytuałami <em>(pūjā, homa)</em>; zespół muzyczny i teatralny; recytator tekstu (nie specjalista), czytający jego fragmenty; a przede wszystkim zawodowy recytator <em>Bhagawaty</em> nazywany kathaką <em>(kathaka)</em>.</p>
<p>Aby zostać kathaką, trzeba stawić czoło licznym wyzwaniom związanym ze zdobywaniem różnorodnych umiejętności. Nie tylko należy poznać sanskrycki tekst <em>Bhagawaty</em> wraz z literaturą komentatorską, ale również adaptacje epopei w lokalnych językach, sprawdzić się jako aktor, muzyk, nauczyć się pieśni, którymi przeplatana jest recytacja, potrafić na bieżąco wyjaśniać partie tekstu, spontanicznie reagując na życzenia publiki. Każdy z recytatorów ma własny styl, a ci, którzy potrafią porwać słuchaczy, zyskują wielki rozgłos i majątek. Istnieją szkoły przygotowujące do zawodu kathaki (w okręgu Mathury jest ich kilka), a nauka w nich trwa całe lata. Dzięki tym siedmiodniowym recytacjom <em>Bhāgavata</em> zyskała wymiar społeczny. Tekst przestał być własnością teologów, świętych, religijnych poszukiwaczy i trafił pod strzechy, torując sobie drogę do powszechnej świadomości hindusów / Andrzej Babkiewicz</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/705-purana-bhagawata-ksiega-1-9788382053937.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Repertorium języka łacińskiego - 20,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1591-small_default/repertorium-jezyka-lacinskiego.jpg' title='Repertorium języka łacińskiego' alt='thumb' /><p><span>Cieszące się wielkim powodzeniem i uznaniem filologów, rzetelne kompendium wiedzy o języku łacińskim, zawierające – w formie przejrzystych tabel i zestawień – wszystkie odmiany łacińskich części mowy i najważniejsze informacje na temat ich funkcji. Zawiera dwie tablice (z funkcjami przypadków) luzem.</span></p>
<p><em>Przy opracowywaniu korzystałem, podobnie jak inni autorzy, z istniejących już gramatyk i podręczników języka łacińskiego w różnych językach. Szczególnie obficie czerpałem z nich przykłady, wychodząc z założenia, że nie chodzi o stworzenie zupełnie nowej pozycji, lecz o podanie zagadnień gramatycznych w formie możliwie zwięzłej, a przez to łatwej do zapamiętania.<br /></em></p>
<p><em>Zastosowałem nazewnictwo łacińsko–polskie wszędzie tam, gdzie było to konieczne. W innych wypadkach pominąłem nazewnictwo polskie. Oryginalne słownictwo gramatyczne, jak się wydaje, pomaga lepiej zrozumieć ducha języka, a przez to łatwiej język ten opanować.<br /></em></p>
<p><em>Dwie pierwsze części, to znaczy fonetyka i morfologia, są ukończone. Część ostatnia, mianowicie składnia, jest w opracowywaniu i ukaże się w odrębnym tomiku. Tu zamieszczono, jako dodatek, jedynie zwięzłe uwagi odnoszące się do składni poszczególnych przypadków łacińskich.<br /></em></p>
<p><em>Tabele zawierające odmiany podstawowe łacińskich słów zostały uzupełnione wyjątkami, aby korzystający miał obraz zakresu zastosowania danego paradygmatu. Pod tabelami odmian czasownika w stronie czynnej podano typy form podstawowych czasowników danej koniugacji, pod tabelami w stronie biernej zaś liczne przykłady najczęściej używanych czasowników danej koniugacji. Ich formy podstawowe oraz polskie znaczenie można znaleźć w indeksie czasowników. Indeks, obejmujący ponad 1600 najczęściej używanych czasowników, zawiera wszystkie czasowniki podane w słowniczkach podręczników L. Winniczuk, Lingua Latina. Łacina bez pomocy Orbiliusza, O. Jurewicza, L. Winniczuk, J. Żuławskiej, Język łaciński. Podręcznik dla lektoratów szkół wyższych oraz J. Rezlera, Język łaciński dla prawników. </em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/380-repertorium-jezyka-lacinskiego-9788373545007.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Homoseksualność i homoerotyzm w świecie starożytnym - 69,30 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2602-small_default/homoseksualnosc-i-homoerotyzm-w-swiecie-starozytnym.jpg' title='Homoseksualność i homoerotyzm w świecie starożytnym' alt='thumb' /><p>Tematem niniejszej książki jest homoseksualność i homoerotyzm w kulturach starożytnego Bliskiego Wschodu oraz w świecie antycznych Greków i Rzymian, a także echa ich różnych przejawów w starożytnych mitach, literaturze i sztukach plastycznych. Relacje homoseksualne/homoerotyczne były znane i obecne w wielu cywilizacjach starożytnych. Naszym głównym celem jest pokazanie, jaką rolę odgrywały one w ówczesnej obyczajowości seksualnej i jak zróżnicowany był stosunek społeczeństw tamtej epoki do tego zjawiska. Nasza monografia jest pierwszą w języku polskim naukową syntezą tego zagadnienia dotyczącą czasów starożytnych.</p>
<p>Na wstępie należy zaznaczyć, że problem homoseksualności/homoerotyzmu w starożytności stanowił w nauce przez długi czas temat tabu. Pruderię wobec tego zjawiska w kulturze greckiej doskonale oddaje cytat z powieści <em>Maurycy</em> Edwarda Morgana Forstera wydanej w 1971 r., przytaczany kilkakrotnie przez Włodzimierza Lengauera w jego publikacjach poświęconych greckiemu homoerotyzmowi. Warto przytoczyć go w tym miejscu:</p>
<p><em>Pod koniec trymestru chłopcy poruszyli jeszcze bardziej delikatny temat. Uczestniczyli w prowadzonych przez dziekana zajęciach, podczas których dokonywano przekładów literatury greckiej. Gdy jeden z kolegów spokojnie tłumaczył zdanie po zdaniu, pan Cornwallis wtrącił monotonnym, bezbarwnym głosem: Opuścić – to odniesienie do haniebnego występku, jakiego dopuszczali się Grecy.</em></p>
<p>Takie nastawienie przez wiele lat dominowało wśród wielu historyków czy filologów klasycznych. Bardzo często też ustalenia współczesnych badaczy odzwierciedlały i odzwierciedlają nie tyle stosunek starożytnych społeczeństw do tego zjawiska, ile moralne nastawienie uczonych badających tę problematykę. Rzutowało to na subiektywną ocenę źródeł, które interpretowano zazwyczaj negatywnie, jako jednoznacznie piętnujące homoseksualne czy homoerotyczne zachowania i praktyki. Z takimi uprzedzeniami spotykamy się także wśród polskich starożytników. Przykładem może być zbiorowa praca poświęcona seksualności społeczeństw starożytnej Mezopotamii, w której homoseksualizm został zakwalifikowany obok kazirodztwa i sodomii jako dewiacja bądź anomalia seksualna. Niewolna od takich negatywnych uprzedzeń jest także książka Karola Myśliwca o erotyce egipskiej – jej autor stawia znak równości między kazirodztwem i homoseksualizmem, który określa mianem perwersji seksualnej. Również w przypadku starożytnej Grecji badania nad problematyką homoseksualności i homoerotyzmu mocno „skaziło wartościowanie moralne” – jak ujął to słynny niemiecki uczony Erich Bethe. Niektórzy badacze uważali, wbrew wymowie źródeł, że zachowania homoseksualne to wyłącznie „grzech dorycki uprawiany w Atenach przez mniejszość” i że takie zachowania były „piętnowane jako haniebne zarówno przez prawo, jak i powszechną opinię”. Znany badacz francuski Henri-Irénée Marrou zarzucał z kolei uczonym „niezdrową ciekawość” i chęć „uczynienia z Hellady raju dla zboczeńców”. W swojej klasycznej pracy na temat historii wychowania postrzegał grecką <em>paiderastia</em> przede wszystkim w kategoriach wychowawczych, marginalizując zupełnie jej aspekt zmysłowy. O tym, że tematyka greckiej homoseksualności/homoerotyzmu stanowiła przez długi czas temat tabu dla wielu badaczy, może świadczyć książka Paula Brandta poświęcona obyczajowości starożytnych Greków, którą wydał on pod innym nazwiskiem jako Hans Licht. Badacz ten bez ogródek pisał, że zmysłowość była obecna w greckich praktykach pederastycznych, choć nie stanowiła ich najważniejszego elementu. Wyrażone przez Brandta/Lichta poglądy naraziły go na ataki niektórych historyków twierdzących, że w książce dał „upust chorej wyobraźni erotycznej”. Na szczęście obecnie badacze są zdecydowanie mniej pruderyjni i nie prezentują negatywnego nastawienia do tematu greckiego homoerotyzmu czy zjawiska homoseksualności w ogóle. Zaowocowało to wieloma odważnymi publikacjami, których autorzy analizują tematykę bez osobistych uprzedzeń. Warto w tym miejscu zacytować słowa Davida Halperina, świetnego znawcy greckiego homoerotyzmu, który napisał: „osobiście nie uważam, aby proporcja homoseksualistów w ogólnej populacji społeczeństwa była bardziej niepokojąca niż proporcja liberałów i konserwatystów w społeczeństwie amerykańskim”. Takie nastawienie podzielamy również my, autorzy niniejszej książki / Paweł Sawiński, Andrzej Wypustek</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/2342-homoseksualnosc-i-homoerotyzm-w-swiecie-starozytnym-9788382052893.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Etyka przeciwko moralności - 66,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2420-small_default/etyka-przeciwko-moralnosci.jpg' title='Etyka przeciwko moralności' alt='thumb' /><p>Można by powiedzieć, że niniejsza praca wyrosła w całości z namysłu nad jednym zdaniem. W lutym 1982 r., podczas wykładu wygłaszanego w Collège de France, Michel Foucault przywołał kolejno projekty Montaigne’a, Schopenhauera, Nietzschego, Baudelaire’a i innych, by wreszcie stwierdzić:</p>
<p><em>Niewykluczone, że w owej serii prób, w mniejszym lub większym stopniu porzuconych, zafiksowanych na sobie samych, w owym ruchu, który sprawia, że stale odwołujemy się do etyki Siebie, a jednocześnie nie jesteśmy w stanie nadać jej żadnej treści – niewykluczone, że za tym wszystkim kryje się właśnie niemożliwość stworzenia dzisiaj etyki Siebie, i to w sytuacji, w której jest ona pilnie potrzebna i niezbędna politycznie, nie ma bowiem innego pierwszego ani ostatniego punktu oporu wobec politycznej władzy niż punkt, w którym zawiązuje się stosunek Siebie do Siebie</em> (HP, 248; podkr. – CR).</p>
<p>Oczywiście sama możliwość natrafienia na to zdanie, zauważenia go pośród masy innych, wreszcie wstępnego zrozumienia jego treści i znaczenia wynikała z wcześniejszych rozmyślań, lektur i napisanych artykułów. Coś działo się już przed natknięciem się na nie, a zarazem – i niejako symetrycznie – samo zmierzenie się z nim, którego efektem jest poniższy tekst, nie wyczerpuje go. Niniejsza książka skupia się bowiem na zagadnieniu etyki Siebie; ma być rekonstrukcją Foucaultowskich studiów nad starożytnością, ich krytyczną weryfikacją, a wreszcie próbą rozwinięcia w oparciu o analizę kolejnych źródeł. Nie zostanie tu natomiast poruszona (poza kilkoma wzmiankami i aluzjami) kwestia dzisiejszej sytuacji politycznej, tzn. nie pojawi się żadna analiza aktualnego pola relacji władzy. Mówiąc inaczej, niniejsza praca nie przynależy do obszaru filozofii polityki. To zadanie, które dopiero należałoby wykonać, a właściwie – które już wykonują inni badacze i badaczki.</p>
<p>Niemniej te dwie kwestie, etyka i polityka, nie tylko odsyłają do siebie nawzajem, ale przede wszystkim ściśle się ze sobą splatają i wzajemnie warunkują (§8). Toteż nie da się mówić o etyce i przemianach, jakim podlegała, nie uwzględniając pewnych zachodzących równolegle transformacji społeczno-politycznych, określonych procesów historycznych oraz relacji pomiędzy samymi indywiduami, a także pomiędzy tym, co jednostkowe, a tym, co zbiorowe. Wreszcie, choć rzadko wybrzmi to bezpośrednio, cała ta, opisana na kolejnych stronach, wyprawa w głęboką przeszłość podjęta została z uwagi na te stawki, o które gra toczy się właśnie dziś. Nie chodziło o uprawianie historii filozofii, które miałoby fiksować się na samym sobie, służyć wyłącznie lepszemu zrozumieniu określonego wycinka dziejów, czyli o szlachetną i poważną, ale przecież nieco jałową erudycję. Celem było raczej powtórne otwarcie doświadczenia, które zostało (przynajmniej na Zachodzie) niemal całkowicie zamknięte, a jeśli funkcjonowało, to wyłącznie gdzieś na obrzeżach kultury, marginalne i mylnie rozumiane, nawet samo przez siebie… Ponowne wydobycie pewnego problem, który problemem być przestał, i to bynajmniej nie dlatego, że został rozwiązany lub się zdezaktualizował. Stał się on raczej przeszkodą dla rozwoju określonych stosunków władzy i jako taki był stopniowo bagatelizowany, zacierany, a wreszcie zapomniany. Postawienie go raz jeszcze, przywróceniu mu sensu i należnego miejsca jest zatem, być może, zarysowaniem pewnej drogi ucieczki, linii ujścia z tych struktur władzy, które odpowiadają dziś zarówno za dystrybucję indywidualnych ról, jak i funkcjonowanie całych społeczeństw. Celem tych rozważań jest więc umożliwienie pomyślenia czegoś, co pozostaje dziś niemyślane. Czy właściwie istnieje jakieś inne zadanie dyskursu filozoficznego? A to, że będzie ono tu realizowane w dużej mierze środkami archeologii pojęć i genealogii praktyk, czyli środkami uparcie zaliczanymi przez niektórych do historii filozofii – czy rzeczywiście miałoby to być sprzeczne z podejściem jak najbardziej problemowym? Czy nie jest raczej dokładnie odwrotnie? Czy to nie ci, którzy roszczą sobie pretensje do wyższości, rzekomo mającej wynikać z tego, że mierzą się z pytaniami filozoficznymi w sposób oderwany od dziejów i źródeł – co jakoby zapewnia im dostęp do jakiejś bardziej uniwersalnej perspektywy – w praktyce sami nie dostrzegają własnego uwikłania w historię, która określa nie tylko to, jakie problemy wydają się im ważne, ale i to, jakich odpowiedzi są w stanie udzielić? / Cezary Rudnicki</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/2233-etyka-przeciwko-moralnosci-9788382052220.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Grecy i irracjonalność - 41,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1603-small_default/grecy-i-irracjonalnosc.jpg' title='Grecy i irracjonalność' alt='thumb' /><p><strong>Prof. Eric Robertson Dodds (1893-1979)</strong> nie wydał bardzo wielu książek. Jego naukowy autorytet nie był jednak nigdy podawany w wątpliwość. W pewnym sensie wszystkie jego publikacje charakteryzuje ta sama powaga, kompetencja i swoisty ciężar gatunkowy. Wszystkie też wywierały silny wpływ na świat myśli filologicznej. Dość przypomnieć, że Eric Dodds przez 34 lata piastował w Oksfordzie stanowisko Regius Professor of Greek – koordynatora i dyrektora studiów greckich – i to z namaszczenia samego Gilberta Murraya. Jednak to <em>Grecy i irracjonalność</em> stanowią najpoważniejsze i zarazem najbardziej poczytne jego dzieło. Książka została przetłumaczona na niemal wszystkie języki europejskie, nieustannie podlega wznowieniom i nadal jest cennym źródłem inspiracji nie tylko dla filologów klasycznych, historyków kultury, ale także dla antropologów i psychologów.</p>
<p>W pośmiertnym wspomnieniu napisanym dla Akademii Brytyjskiej (1979) D. Russell uznał Erica Doddsa za najbardziej wpływowego i nowatorskiego interpretatora greckiej cywilizacji naszych czasów. Trudno uznać ten sąd za przesadzony. To zdumiewające, że polski przekład ukazuje się dopiero <strong>po 50 latach</strong> od pierwszego wydania brytyjskiego, z drugiej jednak strony jeszcze bardziej zdumiewa fakt, że tak naukowa książka przez tyle lat nie straciła aktualności i siły przekonywania.</p>
<p>Przygotowanie polskiej edycji wymagało od tłumacza i całego zespołu redakcyjnego niezwykłej uwagi, kompetencji i cierpliwości. Ogromna ilość wszelkiego rodzaju cytatów: greckich, łacińskich i nowożytnych, konieczność konsultowania i krytyki istniejących przekładów polskich – zarówno autorów starożytnych, jak i nowożytnych dzieł światowej klasyki, uzupełnianie <strong>danych bibliograficznych</strong> – notowanych przez wydawców angielskojęzycznych w wersjach skróconych – zmusiły tłumacza i redakcję do znacznego poszerzenia edytorskiego warsztatu i rzeczywiście mogły skutecznie odstraszać dotychczasowych potencjalnych wydawców.</p>
<p>Nie wszystkie dzieła przytaczane przez autora udało się jednak zlokalizować i wyjaśnić. Dotyczy to zwłaszcza specjalistycznych not filologicznych do poszczególnych fragmentów tekstów starożytnych, publikowanych w <strong>naukowych periodykach</strong>. Podobnie nie wprowadzaliśmy do już i tak bardzo obszernych przypisów tytułów artykułów – szczegółowe adresy bibliograficzne pozwolą zainteresowanym odnaleźć odnośne teksty. Wobec ogromu bibliografii zamieszczonej w przypisach zdecydowaliśmy się na posługiwanie się odsyłaczami (op. cit.) wyłącznie w przypadku odniesienia do tytułu zamieszczonego na tej samej stronie. </p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/146-grecy-i-irracjonalnosc-9788373545038.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Starożytne kulty misteryjne - 41,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1588-small_default/starozytne-kulty-misteryjne.jpg' title='Starożytne kulty misteryjne' alt='thumb' /><p><span>Kult Dionizosa, Izydy, Mitry, Wielkiej Macierzy, misteria eleuzyjskie — o tajemnych rytuałach starożytności słyszał niemal każdy. Informacje na ich temat </span><span>były jednak zawsze skąpe i mniej lub bardziej zagadkowe, a czas zatarł </span><span>wiele tropów... </span><span>Burkert sytuuje zachowane antyczne świadectwa o kultach misteryjnych w perspektywie antropologicznej, ukazując ich zakorzenienie </span><span>w najgłębszych ludzkich potrzebach — zarówno związanych z grozą śmierci, </span><span>jak i płynących <strong>z doświadczeń zwykłej codzienności</strong>. Omawia, na szerokim </span><span>tle społecznym, najważniejsze organizacje kultowe w ich zdumiewającej </span><span>różnorodności. Przede wszystkim jednak skupia uwagę na teologicznej treści </span><span>misteriów, na zagadnieniu świętych przekazów i na istocie niezwykłego doświadczenia, jakie może przynieść udział w obrzędach misteryjnych.</span></p>
<p><em>Obcowanie ze światem myśli Waltera Burkerta, jego rozległymi zainteresowaniami połączonymi z akademicką kompetencją, spokojną pewnością siebie niepozbawioną jednak autentycznej skromności, jest doświadczeniem niezwykłym i wielokrotnie zaskakującym. Mam nadzieję, że niniejsza praca okaże się pomocna zarówno dla religioznawców, jak i dla filologów klasycznych, orientalistów, teologów i filozofów w refleksji nad wszystkimi przejawami misterium — dawnymi i współczesnymi. </em></p>
<p><em>Wprawdzie w niniejszym wydaniu zamieściliśmy wzorem oryginału kilkanaście rycin i zdjęć obrazujących omawiane rzeczywistości, ale trzeba przyznać, że czasami materiał ten zdaje się niewystarczającym. Znakomitym uzupełnieniem pracy Waltera Burkerta jest nieco wcześniejsza książka J. Godwina zatytułowana Mystery Religions in the Ancient World. Pod względem treściowym nie znajduje żadnego porównania z bogactwem materiału Starożytnych kultów misteryjnych — sam Burkert nazywa ją „książeczką z obrazkami” — zawiera jednak ponad 150 ilustracji istotnych dla pełnego zrozumienia fenomenu misteriów. Dla pełnej satysfakcji należałoby czytać obydwie te książki razem.</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/415-starozytne-kulty-misteryjne-9788373545274.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Religijność starożytnych Greków - 44,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2928-small_default/religijnosc-starozytnych-grekow.jpg' title='Religijność starożytnych Greków' alt='thumb' /><p>Zapewne każdy autor powracając po latach do swojej własnej książki, czyni to z mieszanymi uczuciami. Powód naturalnie tkwi przede wszystkim w osobie autora, który znajduje się w zupełnie nowej sytuacji – sam jest już inną osobą, a do tekstu sprzed laty ma stosunek chyba taki, jak do dawno niewidzianego znajomego, który kiedyś był może bardzo bliski i ważny, ale teraz z trudem się go poznaje…</p>
<p>Moją <em>Religijność starożytnych Greków</em> pisałem blisko trzydzieści pięć lat temu, ukazała się z datą roczną 1994, ale ukończyłem mój tekst latem roku 1992, a pisałem w latach 1991–1992 (trzeba sobie zdać sprawę, że tzw. proces wydawniczy trwał w tamtych czasach znacznie dłużej niż obecnie). Muszę tu jednak wyznać, że była ona owocem moich wieloletnich lektur i studiów, a zainteresowania wierzeniami i praktykami religijnymi Greków obudziły się we mnie pod wpływem młodzieńczej jeszcze lektury znakomitych prac Jane Harrison, do których zresztą sięgam stale i z których także i dziś korzystam.</p>
<p>Ale w trakcie mojej pracy na Uniwersytecie Warszawskim zajmowałem się, chociażby ze względu na uniwersytecką dydaktykę, raczej innymi problemami. Były to kwestie, które zaliczyć by można do historii ustroju czy stosunków społecznych, fascynował mnie fenomen greckiej <em>polis</em>, czyli tej niezwykłej formy wspólnoty obywatelskiej, która z jednej strony powodowała pozornie całkowite rozdrobnienie świata greckiego. Liczy się dziś, że w V wieku p.n.e. na terenie całego obszaru świata greckiego od wybrzeży Morza Czarnego po Cieśninę Gibraltaru mogło istnieć około tysiąca takich samodzielnych jednostek państwowych (tylko na Krecie było ich około setki), o których sporej liczbie wiemy bardzo mało albo prawie nic, ale z drugiej strony można mówić o zadziwiającej jedności kultury, wliczając w to właśnie – jak się zdaje – także wierzenia i podstawowe rytuały religijne. Przy wszystkich różnicach zrozumiałych w tym rozległym i zmieniającym się w czasie świecie to właśnie kultura, a może dokładniej – literatura, zapewniała poczucie łączności i tożsamości. W sferze wierzeń religijnych ogromne znaczenie miały oczywiście eposy Homera. Właśnie dzięki systematycznemu obcowaniu z Homerem i tragedią zrodziło się we mnie zainteresowanie nie tyle treścią wierzeń starożytnych Greków (mity), co raczej ich stosunkiem do bóstw i formami kultu (święta, obrzędy). O tym jest moja książka, w której nie ma ani wykładu mitologii Greków, ani systematycznego obrazu historii religii greckiej od epoki brązu po czasy Cesarstwa Rzymskiego i zwycięstwa chrześcijaństwa, choć oczywiście nie da się całkowicie abstrahować od treści mitów, a konieczne jest także ujęcie historyczne, zwłaszcza że pociągało mnie badanie i przedstawienie religii greckiej jako zjawiska społecznego. Społeczności greckiego świata w czasach Homera (raczej należałoby powiedzieć – czasach ukształtowania się <em>Iliady</em> i <em>Odysei</em>) różniły się od wspólnoty obywatelskiej Aten V–IV wieku p.n.e. czy od społeczności miast greckich okresu hellenistycznego lub czasów Plutarcha / Włodzimierz Lengauer</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/2454-religijnosc-starozytnych-grekow-9788382053760.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dionizos. Trzy szkice - 36,30 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1417-small_default/dionizos-trzy-szkice.jpg' title='Dionizos. Trzy szkice' alt='thumb' /><p>Ta książka ma, jak zresztą chyba każda, swoją historię. Powstawała, albo raczej – dojrzewała we mnie, bardzo długo. Moje zainteresowania wierzeniami Greków zrodziły się jeszcze w trakcie studiów uniwersyteckich, a utwierdziły pod wpływem lektury wspaniałej książki Jane Harrison, <em>Themis. A Study of the Social Origins of Greek Religion</em> (Cambridge 1912), którą pochłaniałem z wypiekami na twarzy w jednej z czytelni Uniwersytetu Cambridge w czasie mojego pierwszego studyjnego pobytu za granicą w roku 1971. Ale długo ta problematyka mnie onieśmielała i ograniczałem się tylko do lektur, nie mając odwagi sam przystąpić do badań, a już w każdym razie nie do publikacji wyników moich poszukiwań i przemyśleń. Ostatecznie jednak po blisko ćwierć wieku te moje zainteresowania zaowocowały książką o <em>Religijności starożytnych Greków</em>, która ukazała się w roku 1994. Książkę tę przygotowywałem głównie w czasie moich dwóch kolejnych staży naukowych na Uniwersytecie w Bonn i tam, w czytelni Seminar für Alte Geschichte, po raz pierwszy czytałem fascynujące dzieło wielkiego Waltera Friedricha Otta, <em>Dionysos. Mythos und Kultus</em> (w wydaniu z 1960 roku; polski przekład pióra Jerzego Korpantego, ukazał się w warszawskim wydawnictwie Sub Lupa w roku 2016). Wtedy doszedłem do przekonania, że Dionizos to kluczowa, najważniejsza postać w wierzeniach greckich i bóstwo, które stało się przedmiotem głębokiej myśli religijnej, prawdziwej i nader subtelnej teologii, a ta z kolei wywarła ogromny wpływ na całość teologicznej myśli europejskiej, to znaczy oczywiście – teologii chrześcijańskiej. Czytelnik łatwo zauważy, że jest to właśnie główna teza tej książki.</p>
<p>Ale lektura książki Otta wywołała we mnie reakcję podobną jak przy czytaniu pracy Jane Harrison: poczułem się głęboko onieśmielony tak wielkością autora i jego dzieła, jak i ciężarem problematyki. Uznałem, że nigdy nie będę w stanie zdobyć się na taką wypowiedź na temat Dionizosa, jaką zawiera w sobie niewielka objętościowo, genialna książka wielkiego myśliciela i religioznawcy, jednego z najwybitniejszych filologów klasycznych XX wieku. To pozostaje aktualne – nie mam zamiaru porównywać się z Walterem F. Ottem.</p>
<p>Mimo to próbowałem zajmować się kultem dionizyjskim, publikując drobne, mniej lub bardziej przyczynkarskie studia i artykuły. Były to właśnie „próby” (zamierzałem nawet użyć tego słowa w tytule mojej obecnej książki, ale pomyślałem, że ten w moim zamierzeniu wyraz skromności, może być z pewnych – chyba zrozumiałych – powodów uznany za wyraz zarozumiałości…). Problematyka dionizyjska stała się też tematem moich rozmaitych wykładów i seminariów uniwersyteckich (z ogromnym sentymentem wspominam uczestników mojego rocznego seminarium sprzed lat, poświęconego Papirusowi z Derveni), a także tematem rozmów i domowych mini-wykładów w towarzystwie moich przyjaciół. To im zawdzięczam, że ostatecznie zdobyłem się na napisanie tych szkiców... / Włodzimierz Lengauer, fragment <em>Słowa wstępnego</em> /</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/1659-dionizos-trzy-szkice-9788382050158.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
