<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[Odyseja - 45,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2953-small_default/odyseja.jpg' title='Odyseja' alt='thumb' /><p>Jedna z najważniejszych opowieści w historii literatury powraca w nowym przekładzie!</p>
<p>„Odyseja” porywa rozmachem, formą i bogactwem mitologicznych motywów jednak pod barwną opowieścią o przygodach najbardziej znanego „człowieka obrotnego” kryje się historia zaskakująco bliska każdemu z nas – o tęsknocie, wytrwałości, wierności i nadziei, że nawet najdłuższa droga może w końcu zaprowadzić do domu.</p>
<p>Nowy przekład zachwyca nie tylko wiernością homerowskiemu tekstowi, lecz także żywym, przystępnym i barwnym językiem oraz charakterystycznym, rozkołysanym rytmem heksametru polskiego.</p>
<p>Ale to nie wszystko, ponieważ wydaniu towarzyszy obszerny wstęp Tomasza Mojsika oraz eseje Aleksandry Klęczar, Marka Węcowskiego, Michała Baranowskiego oraz Magdaleny Goliczewskiej, które pomogą w lepszym zrozumieniu dzieła, przybliżając jego świat i wskazując ciekawe – także zupełnie współczesne – nawiązania i konteksty interpretacyjne.</p>
<p>Jeśli od dawna czekaliście na tłumaczenie, które oddaje piękno oryginału, a jednocześnie czyta się z prawdziwą przyjemnością – dłużej nie musicie!</p>
<p>Do zobaczenia na morzu czerwonym jak wino!</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/429-odyseja-9788382054026.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odyseusz. Biografia nieautoryzowana - 42,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2819-small_default/odyseusz-biografia-nieautoryzowana.jpg' title='Odyseusz. Biografia nieautoryzowana' alt='thumb' /><p>Czy można napisać biografię bohatera, który nie jest postacią historyczną? Oczywiście, że tak. Historyczne są bowiem opowieści, które o nim tworzyli, powtarzali i w które wierzyli Grecy i Rzymianie. To w mitach, również tych o Odysie, wyraża się ich kultura i mentalność.</p>
<p>Odyseusz to postać nietuzinkowa i nie mniej sławna niż Juliusz Cezar. Prezentowana biografia to nowa, pełniejsza wersja dziejów najbardziej znanego z mitycznych podróżników. To także pochwała inteligencji herosa, jego sprytu, doświadczenia i opowieść o przemianach ludzkiego życia. Książka wypełnia luki w popularnych podaniach o Odysie i skupia uwagę na unikatowych wersjach jego przygód. Co wiadomo o jego rodzicach? Ile miał dzieci? Co robił pod Troją? Dlaczego zostawił w domu swój łuk? Jak umarł? Autor odpowiada na te pytania, zbiera wszystkie szczegóły z życia Odyseusza i przeplata je wyjaśnieniami dotyczącymi mitu i kultury antycznej.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/seria-bohaterowie-o-tysiacu-twarzy/2389-odyseusz-biografia-nieautoryzowana-9788382053302.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Piękno neurobiologii - 36,30 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1594-small_default/piekno-neurobiologii.jpg' title='Piękno neurobiologii' alt='thumb' /><p>Niemal wszystkie pisma profesora Jerzego Vetulaniego są w jakimś sensie „rozproszone” i zadaniem serii <em>Opera Selecta</em> jest je zebrać i ocalić przed zagubieniem, które często za rozproszeniem podąża. <em>Opera Vetulaniana</em> to zatem dzieła zebrane w tym najbardziej podstawowym znaczeniu: zebrane razem z rozproszenia. Jednak te „zebrane” w niniejszym, drugim tomie zasługują na miano „rozproszonych” szczególnie, ponieważ rozbiegły się nie tylko po periodykach naukowych i popularnonaukowych, ale również po pismach niemających wiele wspólnego z nauką: od dzienników po licealne gazetki. Zasługują też w najwyższym stopniu na miano „variów” — różności, rozmaitości — i dzielą z tym gatunkiem zarówno wszelkie możliwe zalety, jak i wady. Do zalet należy <strong>lekkość stylu, dowcip, bezpośredniość i inspirująca różnorodność podejmowanych zagadnień</strong>. Do wad natomiast dygresyjność i nade wszystko skłonność do powtórzeń. Ta ostatnia cecha wymaga specjalnego komentarza redakcji, która musiała z jednej strony uszanować teksty w ich integralności, a z drugiej uchronić czytelnika zbioru przed znużeniem: nie zawsze i nie w pełni okazało się to możliwe, z czego Autor i redaktor zdają sobie sprawę, zwłaszcza w tekstach zawierających wątki autobiograficzne. W tym akurat przypadku powtarzanie — przywilej zaawansowanego wieku i nauczycieli — można potraktować jako ornament stylu i narzędzie edukacji, a nie znak edytorskiego niedbalstwa.</p>
<p>Drugi tom dzieł wybranych <strong>Jerzego Vetulaniego</strong> przynosi kontynuację i rozwinięcie zagadnień wyłożonych w tomie pierwszym <em>Mózg: fascynacje, problemy, tajemnice</em>. Dokąd zmierza medycyna, a zwłaszcza psychiatria? Jak radzić sobie ze starością i jak się na nią przygotowywać? Jak wiedzę na temat ludzkiego mózgu wprzęgać w pracę nad sobą i w ulepszanie ludzkich społeczności? Tezy, wnioski i rady naukowca zyskują jednak w tym tomie dodatkowe walory właściwe dla rozmowy i komentarza <i>ad hoc</i><span>: bezpośredniość i osobiste zaangażowanie.</span></p>
<p><em>Psyche, podobnie jak ciało, może chorować, a jej choroby, czyli choroby umysłowe, można leczyć środkami materialnymi: lekami, wstrząsami i psychochirurgią, oraz psychicznymi — psychoterapią. Choroby psychiczne od połowy zeszłego stulecia wiązano z zaburzeniami funkcji poszczególnych układów neurotransmiterowych, a badania w tym kierunku umożliwiły wspaniały rozwój farmakoterapii schorzeń umysłowych. Do dziś dnia, poszukując leków uspakajających, nasennych i anksjolitycznych poszukuje się głównie związków nasilających aktywność układu gabergicznego; leków przeciwdepresyjnych szuka się wśród substancji zwiększających stężenie monoamin (zwłaszcza serotoniny) w szczelinie synaptycznej, a leków przeciwpsychotycznych — wśród związków blokujących receptory dopaminowe i modulujących aktywność neuronów dopaminergicznych.</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/318-piekno-neurobiologii-9788373545212.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Mózg - 37,80 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1596-small_default/mozg.jpg' title='Mózg' alt='thumb' /><p>Neurobiologia jest dziś jedną z najważniejszych i najbardziej wszechstronnych nauk. Pomaga odpowiedzieć na wielkie pytania, z którymi od dawna mierzyły się filozofia, teologia, psychologia i nauki społeczne, a także na małe pytania, które zadajemy sobie co dzień. Co jest kryterium człowieczeństwa? Gdzie mieszka dusza? Skąd się bierze moralność? Gdzie rodzi się przyjemność? Dlaczego jesteśmy agresywni? Jak działa pamięć? Od czego i dlaczego się uzależniamy? <strong>Dlaczego lubimy seks?</strong> Czy zakochani myślą rozsądnie? Dlaczego dziewczynki wolą bawić się lalkami, a chłopcy samochodzikami? Czy w świecie nowych technologii zdołamy zachować prywatność myśli? Nieskończonym źródłem odpowiedzi lub podpowiedzi — i nowych fascynujących pytań — jest mózg, odsłaniający dzięki coraz bardziej zaawansowanym metodom badawczym kolejne swe tajniki, a w studiach nad nim można widzieć wręcz antropologię XXI wieku. Jerzy Vetulani oprowadza nas po naszym „centrum dowodzenia”, ukazując z erudycją i wdziękiem, że „szare komórki” to pole zainteresowań zarówno „twardej” biologii, jak i subtelnej humanistyki.</p>
<p>20 stycznia 2011 w Śródmiejskim Ośrodku Kultury odbył się wieczór autorski Jerzego Vetulaniego związany z przyznaniem <i>Mózgowi...</i> tytułu <b>Krakowskiej Książki Miesiąca</b>. – Chciałem kupić tę książkę na kampusie, ale usłyszałem, że nakład jest wyczerpany. Rozumiem, że nakład kryminału albo romansu może być wyczerpany, ale dzieła o mózgu?! – mówił prowadzący spotkanie prof. Tadeusz Marek. <br /><span>Dlatego oddajemy do rąk czytelników drugie, broszurowe wydanie.</span></p>
<p><em>Jedną z charakterystycznych cech gatunku ludzkiego jest zdolność do tworzenia, oceny i odczuwania przyjemności z dzieł sztuki. Żadne ssaki, poza człowiekiem, nie tworzą świadomie dzieł sztuki, chociaż niektóre malowidła małp mają w naszym odczuciu spore walory estetyczne. Sztuka powstała w ewolucji późno. Jeszcze neandertalczyk nie pozostawił po sobie dzieł sztuki, uczynił to dopiero człowiek mądry, Homo sapiens, który pozostawił malowidła naskalne i artefakty, świadczące, że sztuka towarzyszyła człowiekowi od początków powstania naszego gatunku, a to sugeruje, że jest dla nas aktywnością niezbędną. Nie istniała nigdy żadna ludzka społeczność, która by nie pozostawiła po sobie dzieł sztuki. Jaką rolę pierwsi twórcy przypisywali sztuce, nie wiemy. Najprawdopodobniej pierwsze dzieła plastyczne były związane z wierzeniami religijnymi, ale mogły też być, na przykład, instrukcjami łowieckimi bądź też tworzono je z powodów wyłącznie estetycznych. Początki takich sztuk jak taniec, muzyka, teatr i poezja są jeszcze bardziej tajemnicze.</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/267-mozg-9788373545205.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Religijność starożytnych Greków - 44,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2928-small_default/religijnosc-starozytnych-grekow.jpg' title='Religijność starożytnych Greków' alt='thumb' /><p>Zapewne każdy autor powracając po latach do swojej własnej książki, czyni to z mieszanymi uczuciami. Powód naturalnie tkwi przede wszystkim w osobie autora, który znajduje się w zupełnie nowej sytuacji – sam jest już inną osobą, a do tekstu sprzed laty ma stosunek chyba taki, jak do dawno niewidzianego znajomego, który kiedyś był może bardzo bliski i ważny, ale teraz z trudem się go poznaje…</p>
<p>Moją <em>Religijność starożytnych Greków</em> pisałem blisko trzydzieści pięć lat temu, ukazała się z datą roczną 1994, ale ukończyłem mój tekst latem roku 1992, a pisałem w latach 1991–1992 (trzeba sobie zdać sprawę, że tzw. proces wydawniczy trwał w tamtych czasach znacznie dłużej niż obecnie). Muszę tu jednak wyznać, że była ona owocem moich wieloletnich lektur i studiów, a zainteresowania wierzeniami i praktykami religijnymi Greków obudziły się we mnie pod wpływem młodzieńczej jeszcze lektury znakomitych prac Jane Harrison, do których zresztą sięgam stale i z których także i dziś korzystam.</p>
<p>Ale w trakcie mojej pracy na Uniwersytecie Warszawskim zajmowałem się, chociażby ze względu na uniwersytecką dydaktykę, raczej innymi problemami. Były to kwestie, które zaliczyć by można do historii ustroju czy stosunków społecznych, fascynował mnie fenomen greckiej <em>polis</em>, czyli tej niezwykłej formy wspólnoty obywatelskiej, która z jednej strony powodowała pozornie całkowite rozdrobnienie świata greckiego. Liczy się dziś, że w V wieku p.n.e. na terenie całego obszaru świata greckiego od wybrzeży Morza Czarnego po Cieśninę Gibraltaru mogło istnieć około tysiąca takich samodzielnych jednostek państwowych (tylko na Krecie było ich około setki), o których sporej liczbie wiemy bardzo mało albo prawie nic, ale z drugiej strony można mówić o zadziwiającej jedności kultury, wliczając w to właśnie – jak się zdaje – także wierzenia i podstawowe rytuały religijne. Przy wszystkich różnicach zrozumiałych w tym rozległym i zmieniającym się w czasie świecie to właśnie kultura, a może dokładniej – literatura, zapewniała poczucie łączności i tożsamości. W sferze wierzeń religijnych ogromne znaczenie miały oczywiście eposy Homera. Właśnie dzięki systematycznemu obcowaniu z Homerem i tragedią zrodziło się we mnie zainteresowanie nie tyle treścią wierzeń starożytnych Greków (mity), co raczej ich stosunkiem do bóstw i formami kultu (święta, obrzędy). O tym jest moja książka, w której nie ma ani wykładu mitologii Greków, ani systematycznego obrazu historii religii greckiej od epoki brązu po czasy Cesarstwa Rzymskiego i zwycięstwa chrześcijaństwa, choć oczywiście nie da się całkowicie abstrahować od treści mitów, a konieczne jest także ujęcie historyczne, zwłaszcza że pociągało mnie badanie i przedstawienie religii greckiej jako zjawiska społecznego. Społeczności greckiego świata w czasach Homera (raczej należałoby powiedzieć – czasach ukształtowania się <em>Iliady</em> i <em>Odysei</em>) różniły się od wspólnoty obywatelskiej Aten V–IV wieku p.n.e. czy od społeczności miast greckich okresu hellenistycznego lub czasów Plutarcha / Włodzimierz Lengauer</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/2454-religijnosc-starozytnych-grekow-9788382053760.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Homoseksualność i homoerotyzm w świecie starożytnym - 69,30 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2602-small_default/homoseksualnosc-i-homoerotyzm-w-swiecie-starozytnym.jpg' title='Homoseksualność i homoerotyzm w świecie starożytnym' alt='thumb' /><p>Tematem niniejszej książki jest homoseksualność i homoerotyzm w kulturach starożytnego Bliskiego Wschodu oraz w świecie antycznych Greków i Rzymian, a także echa ich różnych przejawów w starożytnych mitach, literaturze i sztukach plastycznych. Relacje homoseksualne/homoerotyczne były znane i obecne w wielu cywilizacjach starożytnych. Naszym głównym celem jest pokazanie, jaką rolę odgrywały one w ówczesnej obyczajowości seksualnej i jak zróżnicowany był stosunek społeczeństw tamtej epoki do tego zjawiska. Nasza monografia jest pierwszą w języku polskim naukową syntezą tego zagadnienia dotyczącą czasów starożytnych.</p>
<p>Na wstępie należy zaznaczyć, że problem homoseksualności/homoerotyzmu w starożytności stanowił w nauce przez długi czas temat tabu. Pruderię wobec tego zjawiska w kulturze greckiej doskonale oddaje cytat z powieści <em>Maurycy</em> Edwarda Morgana Forstera wydanej w 1971 r., przytaczany kilkakrotnie przez Włodzimierza Lengauera w jego publikacjach poświęconych greckiemu homoerotyzmowi. Warto przytoczyć go w tym miejscu:</p>
<p><em>Pod koniec trymestru chłopcy poruszyli jeszcze bardziej delikatny temat. Uczestniczyli w prowadzonych przez dziekana zajęciach, podczas których dokonywano przekładów literatury greckiej. Gdy jeden z kolegów spokojnie tłumaczył zdanie po zdaniu, pan Cornwallis wtrącił monotonnym, bezbarwnym głosem: Opuścić – to odniesienie do haniebnego występku, jakiego dopuszczali się Grecy.</em></p>
<p>Takie nastawienie przez wiele lat dominowało wśród wielu historyków czy filologów klasycznych. Bardzo często też ustalenia współczesnych badaczy odzwierciedlały i odzwierciedlają nie tyle stosunek starożytnych społeczeństw do tego zjawiska, ile moralne nastawienie uczonych badających tę problematykę. Rzutowało to na subiektywną ocenę źródeł, które interpretowano zazwyczaj negatywnie, jako jednoznacznie piętnujące homoseksualne czy homoerotyczne zachowania i praktyki. Z takimi uprzedzeniami spotykamy się także wśród polskich starożytników. Przykładem może być zbiorowa praca poświęcona seksualności społeczeństw starożytnej Mezopotamii, w której homoseksualizm został zakwalifikowany obok kazirodztwa i sodomii jako dewiacja bądź anomalia seksualna. Niewolna od takich negatywnych uprzedzeń jest także książka Karola Myśliwca o erotyce egipskiej – jej autor stawia znak równości między kazirodztwem i homoseksualizmem, który określa mianem perwersji seksualnej. Również w przypadku starożytnej Grecji badania nad problematyką homoseksualności i homoerotyzmu mocno „skaziło wartościowanie moralne” – jak ujął to słynny niemiecki uczony Erich Bethe. Niektórzy badacze uważali, wbrew wymowie źródeł, że zachowania homoseksualne to wyłącznie „grzech dorycki uprawiany w Atenach przez mniejszość” i że takie zachowania były „piętnowane jako haniebne zarówno przez prawo, jak i powszechną opinię”. Znany badacz francuski Henri-Irénée Marrou zarzucał z kolei uczonym „niezdrową ciekawość” i chęć „uczynienia z Hellady raju dla zboczeńców”. W swojej klasycznej pracy na temat historii wychowania postrzegał grecką <em>paiderastia</em> przede wszystkim w kategoriach wychowawczych, marginalizując zupełnie jej aspekt zmysłowy. O tym, że tematyka greckiej homoseksualności/homoerotyzmu stanowiła przez długi czas temat tabu dla wielu badaczy, może świadczyć książka Paula Brandta poświęcona obyczajowości starożytnych Greków, którą wydał on pod innym nazwiskiem jako Hans Licht. Badacz ten bez ogródek pisał, że zmysłowość była obecna w greckich praktykach pederastycznych, choć nie stanowiła ich najważniejszego elementu. Wyrażone przez Brandta/Lichta poglądy naraziły go na ataki niektórych historyków twierdzących, że w książce dał „upust chorej wyobraźni erotycznej”. Na szczęście obecnie badacze są zdecydowanie mniej pruderyjni i nie prezentują negatywnego nastawienia do tematu greckiego homoerotyzmu czy zjawiska homoseksualności w ogóle. Zaowocowało to wieloma odważnymi publikacjami, których autorzy analizują tematykę bez osobistych uprzedzeń. Warto w tym miejscu zacytować słowa Davida Halperina, świetnego znawcy greckiego homoerotyzmu, który napisał: „osobiście nie uważam, aby proporcja homoseksualistów w ogólnej populacji społeczeństwa była bardziej niepokojąca niż proporcja liberałów i konserwatystów w społeczeństwie amerykańskim”. Takie nastawienie podzielamy również my, autorzy niniejszej książki / Paweł Sawiński, Andrzej Wypustek</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/2342-homoseksualnosc-i-homoerotyzm-w-swiecie-starozytnym-9788382052893.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Eros Greków - 36,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2425-small_default/eros-grekow.jpg' title='Eros Greków' alt='thumb' /><p>W 1836 roku w Glarus (kanton i miasto w Szwajcarii, w miejscowym niemieckim – Glaris) ukazał się pierwszy tom dzieła o znamiennym tytule: <em>Eros. Die Männerliebe der Griechen, ihre Beziehung zur Geschichte, Erziehung, Literatur und Gesetzgebung aller Zeiten</em>. Autorem był szwajcarski pisarz-samouk, Heinrich Hössli (1784–1864). Tom drugi wyszedł dwa lata później w St. Gallen (stolica sąsiedniego kantonu o tej samej nazwie). Autor nie uniknął licznych kłopotów, po ukazaniu się tomu pierwszego zabroniono jego rozpowszechniania na terenie kantonu Glarus, a drukarzowi zakazano druku tomu drugiego (i dlatego ukazał się w sąsiednim kantonie). Książka ta była przez długi czas zapomniana, większość egzemplarzy znajdujących się w posiadaniu autora przepadła w czasie wielkiego pożaru Glarus w maju 1861 r., zmienione i okrojone wydanie ukazało się w postaci dwóch oddzielnych tomików w 1892 r., to drugie wydanie zostało wznowione w niezmienionej postaci w roku 1924. Jednak znana i wspominana, jak i jej autor, mogła być w kręgu autorów zainteresowanych nie tak kulturą i historią obyczajów starożytnych Greków, jak raczej problematyką <em>Männerliebe</em> (nie było jeszcze wówczas terminu „homoseksualizm”, który – podobnie jak i nieco późniejszy „heteroseksualizm” – pojawił się dopiero w drugiej połowie XIX wieku, wprowadzony w roku 1869 przez Karla-Marię Kertbeny’ego). Dzieło Hösslego w całości i bez żadnych zmian w stosunku do pierwszego wydania za życia autora zostało wznowione dopiero w końcu XX wieku w postaci reprintu przez wydawnictwo „rosa Winkel”, chociaż autor budził zainteresowanie już wcześniej i doczekał się w roku 1903 pierwszej, przywoływanej tu już wyżej, biografii pióra Ferdinanda Karscha, przyrodnika i filozofującego pisarza, skądinąd autora pionierskiego dzieła <em>Das gleichgeschlechtliche Leben der Naturvölker</em> (München 1911).</p>
<p>Ostatnio stał się Hössli (i jego dzieło) znowu przedmiotem badań. Trudno powiedzieć, czy pomijano go przez długie lata w pracach podejmujących problematykę greckiego Erosa dlatego, że uważano jego książkę za przestarzałą lub nie dość naukową, czy też z tego powodu, że była zbyt zaangażowana i wyraźnie apologetyczna. Autor nie był badaczem, nie miał odpowiedniego przygotowania filologicznego, teksty greckie znał i cytował wyłącznie w przekładach niemieckich, był amatorem i samoukiem, modystą (kapelusznikiem) z zawodu odziedziczonego po ojcu. O jego upodobaniach erotycznych nic nie wiadomo, w każdym razie zawarł małżeństwo, choć zawsze mieszkał oddzielnie od żony, z którą miał dwóch synów, a dzisiaj słusznie chyba podkreśla się, że jego gorąca obrona „miłości męskiej” wynikała z jego liberalizmu i głębokiego przekonania o najwyższej wartości jaką jest wolność ludzka i prawa jednostki do własnego szczęścia. Trudno się jednak oprzeć wrażeniu, że musieli znać tę książkę w drugiej połowie XIX wieku przynajmniej niektórzy uczeni filolodzy zajmujący się obyczajowością grecką, a w każdym razie od czasów Hösslego można datować przekonanie, że szczególną i najważniejszą cechą Erosa Greków jest właśnie „męska miłość”, co widać chociażby w najnowszej monografii zagadnienia, pióra Jamesa Davidsona, gdzie pojęcie „miłości Greków” niejako automatycznie wyłącza z obszaru badań miłość do kobiety <span>/ Włodzimierz Lengauer, fragment <em>Wprowadzenia</em></span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/2236-eros-grekow-9788382052190.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dionizos. Trzy szkice - 36,30 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1417-small_default/dionizos-trzy-szkice.jpg' title='Dionizos. Trzy szkice' alt='thumb' /><p>Ta książka ma, jak zresztą chyba każda, swoją historię. Powstawała, albo raczej – dojrzewała we mnie, bardzo długo. Moje zainteresowania wierzeniami Greków zrodziły się jeszcze w trakcie studiów uniwersyteckich, a utwierdziły pod wpływem lektury wspaniałej książki Jane Harrison, <em>Themis. A Study of the Social Origins of Greek Religion</em> (Cambridge 1912), którą pochłaniałem z wypiekami na twarzy w jednej z czytelni Uniwersytetu Cambridge w czasie mojego pierwszego studyjnego pobytu za granicą w roku 1971. Ale długo ta problematyka mnie onieśmielała i ograniczałem się tylko do lektur, nie mając odwagi sam przystąpić do badań, a już w każdym razie nie do publikacji wyników moich poszukiwań i przemyśleń. Ostatecznie jednak po blisko ćwierć wieku te moje zainteresowania zaowocowały książką o <em>Religijności starożytnych Greków</em>, która ukazała się w roku 1994. Książkę tę przygotowywałem głównie w czasie moich dwóch kolejnych staży naukowych na Uniwersytecie w Bonn i tam, w czytelni Seminar für Alte Geschichte, po raz pierwszy czytałem fascynujące dzieło wielkiego Waltera Friedricha Otta, <em>Dionysos. Mythos und Kultus</em> (w wydaniu z 1960 roku; polski przekład pióra Jerzego Korpantego, ukazał się w warszawskim wydawnictwie Sub Lupa w roku 2016). Wtedy doszedłem do przekonania, że Dionizos to kluczowa, najważniejsza postać w wierzeniach greckich i bóstwo, które stało się przedmiotem głębokiej myśli religijnej, prawdziwej i nader subtelnej teologii, a ta z kolei wywarła ogromny wpływ na całość teologicznej myśli europejskiej, to znaczy oczywiście – teologii chrześcijańskiej. Czytelnik łatwo zauważy, że jest to właśnie główna teza tej książki.</p>
<p>Ale lektura książki Otta wywołała we mnie reakcję podobną jak przy czytaniu pracy Jane Harrison: poczułem się głęboko onieśmielony tak wielkością autora i jego dzieła, jak i ciężarem problematyki. Uznałem, że nigdy nie będę w stanie zdobyć się na taką wypowiedź na temat Dionizosa, jaką zawiera w sobie niewielka objętościowo, genialna książka wielkiego myśliciela i religioznawcy, jednego z najwybitniejszych filologów klasycznych XX wieku. To pozostaje aktualne – nie mam zamiaru porównywać się z Walterem F. Ottem.</p>
<p>Mimo to próbowałem zajmować się kultem dionizyjskim, publikując drobne, mniej lub bardziej przyczynkarskie studia i artykuły. Były to właśnie „próby” (zamierzałem nawet użyć tego słowa w tytule mojej obecnej książki, ale pomyślałem, że ten w moim zamierzeniu wyraz skromności, może być z pewnych – chyba zrozumiałych – powodów uznany za wyraz zarozumiałości…). Problematyka dionizyjska stała się też tematem moich rozmaitych wykładów i seminariów uniwersyteckich (z ogromnym sentymentem wspominam uczestników mojego rocznego seminarium sprzed lat, poświęconego Papirusowi z Derveni), a także tematem rozmów i domowych mini-wykładów w towarzystwie moich przyjaciół. To im zawdzięczam, że ostatecznie zdobyłem się na napisanie tych szkiców... / Włodzimierz Lengauer, fragment <em>Słowa wstępnego</em> /</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/1659-dionizos-trzy-szkice-9788382050158.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Grecy i irracjonalność - 41,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1603-small_default/grecy-i-irracjonalnosc.jpg' title='Grecy i irracjonalność' alt='thumb' /><p><strong>Prof. Eric Robertson Dodds (1893-1979)</strong> nie wydał bardzo wielu książek. Jego naukowy autorytet nie był jednak nigdy podawany w wątpliwość. W pewnym sensie wszystkie jego publikacje charakteryzuje ta sama powaga, kompetencja i swoisty ciężar gatunkowy. Wszystkie też wywierały silny wpływ na świat myśli filologicznej. Dość przypomnieć, że Eric Dodds przez 34 lata piastował w Oksfordzie stanowisko Regius Professor of Greek – koordynatora i dyrektora studiów greckich – i to z namaszczenia samego Gilberta Murraya. Jednak to <em>Grecy i irracjonalność</em> stanowią najpoważniejsze i zarazem najbardziej poczytne jego dzieło. Książka została przetłumaczona na niemal wszystkie języki europejskie, nieustannie podlega wznowieniom i nadal jest cennym źródłem inspiracji nie tylko dla filologów klasycznych, historyków kultury, ale także dla antropologów i psychologów.</p>
<p>W pośmiertnym wspomnieniu napisanym dla Akademii Brytyjskiej (1979) D. Russell uznał Erica Doddsa za najbardziej wpływowego i nowatorskiego interpretatora greckiej cywilizacji naszych czasów. Trudno uznać ten sąd za przesadzony. To zdumiewające, że polski przekład ukazuje się dopiero <strong>po 50 latach</strong> od pierwszego wydania brytyjskiego, z drugiej jednak strony jeszcze bardziej zdumiewa fakt, że tak naukowa książka przez tyle lat nie straciła aktualności i siły przekonywania.</p>
<p>Przygotowanie polskiej edycji wymagało od tłumacza i całego zespołu redakcyjnego niezwykłej uwagi, kompetencji i cierpliwości. Ogromna ilość wszelkiego rodzaju cytatów: greckich, łacińskich i nowożytnych, konieczność konsultowania i krytyki istniejących przekładów polskich – zarówno autorów starożytnych, jak i nowożytnych dzieł światowej klasyki, uzupełnianie <strong>danych bibliograficznych</strong> – notowanych przez wydawców angielskojęzycznych w wersjach skróconych – zmusiły tłumacza i redakcję do znacznego poszerzenia edytorskiego warsztatu i rzeczywiście mogły skutecznie odstraszać dotychczasowych potencjalnych wydawców.</p>
<p>Nie wszystkie dzieła przytaczane przez autora udało się jednak zlokalizować i wyjaśnić. Dotyczy to zwłaszcza specjalistycznych not filologicznych do poszczególnych fragmentów tekstów starożytnych, publikowanych w <strong>naukowych periodykach</strong>. Podobnie nie wprowadzaliśmy do już i tak bardzo obszernych przypisów tytułów artykułów – szczegółowe adresy bibliograficzne pozwolą zainteresowanym odnaleźć odnośne teksty. Wobec ogromu bibliografii zamieszczonej w przypisach zdecydowaliśmy się na posługiwanie się odsyłaczami (op. cit.) wyłącznie w przypadku odniesienia do tytułu zamieszczonego na tej samej stronie. </p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/146-grecy-i-irracjonalnosc-9788373545038.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Starożytne kulty misteryjne - 41,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1588-small_default/starozytne-kulty-misteryjne.jpg' title='Starożytne kulty misteryjne' alt='thumb' /><p><span>Kult Dionizosa, Izydy, Mitry, Wielkiej Macierzy, misteria eleuzyjskie — o tajemnych rytuałach starożytności słyszał niemal każdy. Informacje na ich temat </span><span>były jednak zawsze skąpe i mniej lub bardziej zagadkowe, a czas zatarł </span><span>wiele tropów... </span><span>Burkert sytuuje zachowane antyczne świadectwa o kultach misteryjnych w perspektywie antropologicznej, ukazując ich zakorzenienie </span><span>w najgłębszych ludzkich potrzebach — zarówno związanych z grozą śmierci, </span><span>jak i płynących <strong>z doświadczeń zwykłej codzienności</strong>. Omawia, na szerokim </span><span>tle społecznym, najważniejsze organizacje kultowe w ich zdumiewającej </span><span>różnorodności. Przede wszystkim jednak skupia uwagę na teologicznej treści </span><span>misteriów, na zagadnieniu świętych przekazów i na istocie niezwykłego doświadczenia, jakie może przynieść udział w obrzędach misteryjnych.</span></p>
<p><em>Obcowanie ze światem myśli Waltera Burkerta, jego rozległymi zainteresowaniami połączonymi z akademicką kompetencją, spokojną pewnością siebie niepozbawioną jednak autentycznej skromności, jest doświadczeniem niezwykłym i wielokrotnie zaskakującym. Mam nadzieję, że niniejsza praca okaże się pomocna zarówno dla religioznawców, jak i dla filologów klasycznych, orientalistów, teologów i filozofów w refleksji nad wszystkimi przejawami misterium — dawnymi i współczesnymi. </em></p>
<p><em>Wprawdzie w niniejszym wydaniu zamieściliśmy wzorem oryginału kilkanaście rycin i zdjęć obrazujących omawiane rzeczywistości, ale trzeba przyznać, że czasami materiał ten zdaje się niewystarczającym. Znakomitym uzupełnieniem pracy Waltera Burkerta jest nieco wcześniejsza książka J. Godwina zatytułowana Mystery Religions in the Ancient World. Pod względem treściowym nie znajduje żadnego porównania z bogactwem materiału Starożytnych kultów misteryjnych — sam Burkert nazywa ją „książeczką z obrazkami” — zawiera jednak ponad 150 ilustracji istotnych dla pełnego zrozumienia fenomenu misteriów. Dla pełnej satysfakcji należałoby czytać obydwie te książki razem.</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/415-starozytne-kulty-misteryjne-9788373545274.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
