<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[E-book - Mózg - 31,50 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1144-small_default/e-book-mozg.jpg' title='E-book - Mózg' alt='thumb' /><p>Neurobiologia jest dziś jedną z najważniejszych i najbardziej wszechstronnych nauk. Pomaga odpowiedzieć na wielkie pytania, z którymi od dawna mierzyły się filozofia, teologia, psychologia i nauki społeczne, a także na małe pytania, które zadajemy sobie co dzień. Co jest kryterium człowieczeństwa? Gdzie mieszka dusza? Skąd się bierze moralność? Gdzie rodzi się przyjemność? Dlaczego jesteśmy agresywni? Jak działa pamięć? Od czego i dlaczego się uzależniamy? <strong>Dlaczego lubimy seks?</strong> Czy zakochani myślą rozsądnie? Dlaczego dziewczynki wolą bawić się lalkami, a chłopcy samochodzikami? Czy w świecie nowych technologii zdołamy zachować prywatność myśli? Nieskończonym źródłem odpowiedzi lub podpowiedzi — i nowych fascynujących pytań — jest mózg, odsłaniający dzięki coraz bardziej zaawansowanym metodom badawczym kolejne swe tajniki, a w studiach nad nim można widzieć wręcz antropologię XXI wieku. Jerzy Vetulani oprowadza nas po naszym „centrum dowodzenia”, ukazując z erudycją i wdziękiem, że „szare komórki” to pole zainteresowań zarówno „twardej” biologii, jak i subtelnej humanistyki.</p>
<p>20 stycznia 2011 w Śródmiejskim Ośrodku Kultury odbył się wieczór autorski Jerzego Vetulaniego związany z przyznaniem <i>Mózgowi...</i> tytułu <b>Krakowskiej Książki Miesiąca</b>. – Chciałem kupić tę książkę na kampusie, ale usłyszałem, że nakład jest wyczerpany. Rozumiem, że nakład kryminału albo romansu może być wyczerpany, ale dzieła o mózgu?! – mówił prowadzący spotkanie prof. Tadeusz Marek. <br /><span>Dlatego oddajemy do rąk czytelników drugie, broszurowe wydanie.</span></p>
<p><em>Jedną z charakterystycznych cech gatunku ludzkiego jest zdolność do tworzenia, oceny i odczuwania przyjemności z dzieł sztuki. Żadne ssaki, poza człowiekiem, nie tworzą świadomie dzieł sztuki, chociaż niektóre malowidła małp mają w naszym odczuciu spore walory estetyczne. Sztuka powstała w ewolucji późno. Jeszcze neandertalczyk nie pozostawił po sobie dzieł sztuki, uczynił to dopiero człowiek mądry, Homo sapiens, który pozostawił malowidła naskalne i artefakty, świadczące, że sztuka towarzyszyła człowiekowi od początków powstania naszego gatunku, a to sugeruje, że jest dla nas aktywnością niezbędną. Nie istniała nigdy żadna ludzka społeczność, która by nie pozostawiła po sobie dzieł sztuki. Jaką rolę pierwsi twórcy przypisywali sztuce, nie wiemy. Najprawdopodobniej pierwsze dzieła plastyczne były związane z wierzeniami religijnymi, ale mogły też być, na przykład, instrukcjami łowieckimi bądź też tworzono je z powodów wyłącznie estetycznych. Początki takich sztuk jak taniec, muzyka, teatr i poezja są jeszcze bardziej tajemnicze.</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/e-booki/1405-e-book-mozg-9788373549340.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Księgi o przyjaźni - 20,40 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2333-small_default/ksiegi-o-przyjazni.jpg' title='Księgi o przyjaźni' alt='thumb' /><p>Utwór Cycerona zawiera wiele odniesień do historii i kultury starożytnego Rzymu. Mówiąc o przyjaźni, Leliusz przywołuje często postaci wybitnych wodzów wojskowych, polityków, mówców i poetów rzymskich. Jego przyjaciel, Scypion Afrykański, staje się uosobieniem wszelkich cnót republikańskich z poświęceniem dobru wspólnemu, umiłowaniem wolności i polityczną rozwagą na czele. Zastosowane w przypadku chociażby nazw urzędów strategie translatorskie Budnego pozwalają na przybliżenie czytelnikowi tłumaczonego tekstu (udomowienie), choć trzeba oczywiście pamiętać, że ustrój dawnej Rzeczypospolitej, monarchii elekcyjnej z instytucjami demokracji szlacheckiej (sejm, senat, sejmiki, trybunały, konwokacje), nie stanowi dokładnego odwzorowania organizacji społeczno-politycznej Republiki Rzymskiej. Wprowadza zatem Budny następujące odpowiedniki rzymskich urzędów: rządźa (doroczny) – konsul wybierany na roczną kadencję, wojski (pospólstwa) – trybun ludowy reprezentujący w senacie interesy plebejuszy, rewizor – cenzor, urzędnik zajmujący się tworzeniem spisów obywateli rzymskich i ich majątku <em>(census)</em>, wieszczek – augur, czyli kapłan wróżący na podstawie lotu ptaków i zjawisk na niebie i wójt – pretor, urzędnik sprawujący władzę sądowniczą. Zgromadzenie ludowe <em>(contio)</em> staje się u Budnego, jak można się łatwo domyślić, sejmikiem.</p>
<p>Dialog Cycerona stanowi apologię przyjaźni jako więzi służącej samodoskonaleniu człowieka. Jej synonimem staje się szeroko rozumiana życzliwość <em>(benevolentia)</em>, łączona z poświęceniem, gotowością do pomocy i serdecznością. Mowa Leliusza, improwizowany wykład na temat sztuki przyjaźni, stanowi pomysłowe rozwinięcie konkretnego zagadnienia filozofii moralnej, dotyczącego funkcjonowania człowieka w sferze prywatnej i publicznej. Ma ona również wymiar retoryczny jako przegląd różnych sposobów mówienia o przyjaźni; znajdziemy tu anegdoty o sławnych parach przyjaciół (do tego grona należą także Leliusz i Scypion Afrykański), historyczne dygresje, filozoficzne sentencje, literackie egzempla i poetyckie obrazy. Umiarkowany wywód stoika przerywają tylko od czasu do czasu patetyczne wykrzyknienia i pytania retoryczne, świadczące raczej o doskonałym opanowaniu reguł wymowy niż emocjonalnym zaangażowaniu. Również pod piórem Budnego sztuka przyjaźni <em>(ars amicitiae)</em> znajduje nieustannie oparcie w sztuce wymowy, a humanista zbliża się w ten sposób najbardziej do tłumaczonego, a jednocześnie twórczo naśladowanego, Cycerona / Wojciech Ryczek, fragment wstępu</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/2205-ksiegi-o-przyjazni-9788382051919.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Opowieści Zoharu - 42,30 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1595-small_default/opowiesci-zoharu.jpg' title='Opowieści Zoharu' alt='thumb' /><p>Kanoniczne księgi wielkich monoteizmów rzadko próbują odpowiadać na pytania o to, czym jest naprawdę Bóg i skąd „się wziął”, jaka jest <strong>prawdziwa przyczyna</strong>, natura i cel stworzonego świata, czym jest i skąd pochodzi zło itd. „Oficjalne” wyjaśnienia w tych kwestiach dociekliwym umysłom często wydają się niezadowalające, ba, naiwne.</p>
<p><i>Sefer ha-Zohar</i>, czyli „Księga Blasku”, najbardziej chyba znana i popularna księga Kabały (powstała w Hiszpanii w XIII w.), usiłuje odsłonić najgłębsze, ukryte warstwy znaczeń Tory. Jest to niezwykle bogata, barwna i dramatyczna opowieść o wewnętrznym życiu Boga — <strong>„biblia” żydowskiej teozofii i mistyki</strong>. Ale nie tylko: głębia intuicji, oryginalność spekulacji lingwistycznej o potężna ekspresja poetycka czynią z <i>Zoharu</i> również wielkie dzieło światowej literatury religijnej.</p>
<p>Tłumaczone z wersji hebrajskiej <strong><i>Opowieści Zoharu</i></strong> to zaledwie szczupły wybór z olbrzymiego objętościowo oryginału. Komentarzem do nich jest kilka esejów tłumacza, publikowanych wcześniej w „Znaku” i „Kwartalniku Filozoficznym”.</p>
<p><strong>O Kabale i Zoharze</strong> to obszerna analiza tradycji kabalistycznej, jej miejsca w myśli żydowskiej i europejskiej oraz niezmiernie interesujący esej o pierwotnym języku Ewangelii.</p>
<p><em>Któryś z uczonych w Piśmie mędrców — rabbi Chija, rab­bi Eleazar, rabbi Szimon, syn sławnego rabbiego Jochaja, rabbi Abba, rabbi Jehuda, rabbi Jose — przemierza spalone słońcem gościńce Palestyny, najczęściej w towarzystwie kolegi po fachu. Zdrożeni, siadają w cieniu jakiegoś drzewa (zazwyczaj jest tam i źródło). </em></p>
<p><em>Jeden z nich cytuje werset Tory, na przykład:</em></p>
<p><em>„Na początku Bóg stworzył...” (Rdz 1, 1)1, </em></p>
<p><em>albo:</em></p>
<p><em>„Salomon powiedział: wróciłem i zobaczyłem wszelkie uciski” (Koh 4, 1),</em></p>
<p><em>i zaczynają wspólnie roztrząsać subtelne a głębokie treści, ukryte pod powierzchnią tych prostych (tylko z pozoru!) zdań. Albowiem komentowanie Tory dobre jest na wszystko, szczególnie zaś chwalebne i pożyteczne w podróży. Co jakiś czas przytrafiają się wędrowcom niespodzianki i niebezpieczne przygody, Szechina wszelako (Boża obecność), czuwająca nad tymi, co oddani są badaniom Tory i znają jej ezoteryczne nauki, wybawia ich z opresji.</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/303-opowiesci-zoharu-9788373544291.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Religijność starożytnych Greków - 44,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2928-small_default/religijnosc-starozytnych-grekow.jpg' title='Religijność starożytnych Greków' alt='thumb' /><p>Zapewne każdy autor powracając po latach do swojej własnej książki, czyni to z mieszanymi uczuciami. Powód naturalnie tkwi przede wszystkim w osobie autora, który znajduje się w zupełnie nowej sytuacji – sam jest już inną osobą, a do tekstu sprzed laty ma stosunek chyba taki, jak do dawno niewidzianego znajomego, który kiedyś był może bardzo bliski i ważny, ale teraz z trudem się go poznaje…</p>
<p>Moją <em>Religijność starożytnych Greków</em> pisałem blisko trzydzieści pięć lat temu, ukazała się z datą roczną 1994, ale ukończyłem mój tekst latem roku 1992, a pisałem w latach 1991–1992 (trzeba sobie zdać sprawę, że tzw. proces wydawniczy trwał w tamtych czasach znacznie dłużej niż obecnie). Muszę tu jednak wyznać, że była ona owocem moich wieloletnich lektur i studiów, a zainteresowania wierzeniami i praktykami religijnymi Greków obudziły się we mnie pod wpływem młodzieńczej jeszcze lektury znakomitych prac Jane Harrison, do których zresztą sięgam stale i z których także i dziś korzystam.</p>
<p>Ale w trakcie mojej pracy na Uniwersytecie Warszawskim zajmowałem się, chociażby ze względu na uniwersytecką dydaktykę, raczej innymi problemami. Były to kwestie, które zaliczyć by można do historii ustroju czy stosunków społecznych, fascynował mnie fenomen greckiej <em>polis</em>, czyli tej niezwykłej formy wspólnoty obywatelskiej, która z jednej strony powodowała pozornie całkowite rozdrobnienie świata greckiego. Liczy się dziś, że w V wieku p.n.e. na terenie całego obszaru świata greckiego od wybrzeży Morza Czarnego po Cieśninę Gibraltaru mogło istnieć około tysiąca takich samodzielnych jednostek państwowych (tylko na Krecie było ich około setki), o których sporej liczbie wiemy bardzo mało albo prawie nic, ale z drugiej strony można mówić o zadziwiającej jedności kultury, wliczając w to właśnie – jak się zdaje – także wierzenia i podstawowe rytuały religijne. Przy wszystkich różnicach zrozumiałych w tym rozległym i zmieniającym się w czasie świecie to właśnie kultura, a może dokładniej – literatura, zapewniała poczucie łączności i tożsamości. W sferze wierzeń religijnych ogromne znaczenie miały oczywiście eposy Homera. Właśnie dzięki systematycznemu obcowaniu z Homerem i tragedią zrodziło się we mnie zainteresowanie nie tyle treścią wierzeń starożytnych Greków (mity), co raczej ich stosunkiem do bóstw i formami kultu (święta, obrzędy). O tym jest moja książka, w której nie ma ani wykładu mitologii Greków, ani systematycznego obrazu historii religii greckiej od epoki brązu po czasy Cesarstwa Rzymskiego i zwycięstwa chrześcijaństwa, choć oczywiście nie da się całkowicie abstrahować od treści mitów, a konieczne jest także ujęcie historyczne, zwłaszcza że pociągało mnie badanie i przedstawienie religii greckiej jako zjawiska społecznego. Społeczności greckiego świata w czasach Homera (raczej należałoby powiedzieć – czasach ukształtowania się <em>Iliady</em> i <em>Odysei</em>) różniły się od wspólnoty obywatelskiej Aten V–IV wieku p.n.e. czy od społeczności miast greckich okresu hellenistycznego lub czasów Plutarcha / Włodzimierz Lengauer</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/2454-religijnosc-starozytnych-grekow-9788382053760.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Podróż do Polski profesora Sebastiana Ciampiego - 26,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2926-small_default/podroz-do-polski-sebastiana-ciampiego.jpg' title='Podróż do Polski profesora Sebastiana Ciampiego' alt='thumb' /><p>Sebastiano Ciampi (1769–1847) – włoski profesor, lingwista i erudyta – w stosunkach polsko-włoskich zajmuje miejsce istotne, choć sama postać nie jest szczególnie znana szerszemu gronu odbiorców. Jego aktywna działalność literacka i naukowa, przypadająca w znacznej mierze na pierwszą połowę XIX w., przyczyniła się do systematyzacji wiedzy o kulturze i historii Polski. Mieszanka archiwistycznej skrupulatności z toskańskim charakterem doprowadziła do powstania kilku monumentalnych prac z dziedziny filologii i bibliografii. Trudny, a niekiedy konfliktowy charakter włoskiego naukowca wielokrotnie sprawiał, że niełatwo jednoznacznie oceniać jego opinie i sądy dotyczące środowiska, w jakim żył i tworzył. Jego poglądy bywają wielokrotnie niejasne i pełne sprzeczności. Szczątkowa i skomplikowana do ocenienia spuścizna autobiograficzna profesora bywała często opacznie interpretowana.</p>
<p>Prezentowany tom jest pierwszym tłumaczeniem i opracowaniem <em>Viaggio in Polonia</em> Sebastiana Ciampiego. Dotychczas wśród historyków treść wyprawy nie była w zasadzie szerzej omawiana – niepełne informacje na jej temat przedstawiło kilku polskich badaczy. Dokonania włoskiej historiografii są w tej mierze również niesatysfakcjonujące. Obcokrajowcy na ziemiach polskich w pierwszej połowie XIX w. byli spotykani dość często, choć rzadko pozostawiali po sobie relacje z podróży. Oprócz pracy Ciampiego na język polski przetłumaczono m.in. wspomnienia z podróży Svena Jonasa Stillego oraz George’a Burnetta – prace różniące się od siebie znacznie, choć pokazujące zainteresowanie ziemiami polskimi również w Szwecji i Anglii. <em>Podróż do Polski</em> jest włoską wizją Królestwa Kongresowego i historii Polski, choć jej autor, w przeciwieństwie do innych twórców, znał polską rzeczywistość pierwszej ćwierci dziewiętnastego stulecia znacznie lepiej.</p>
<p>Edycja źródłowa została podzielona na dwie zasadnicze części. W pierwszej postanowiłem przedstawić przekrojową biografię z uwzględnieniem najważniejszych źródeł i prac historiograficznych, nakreślić życiorys <em>professore</em> w odniesieniu do dziejów Królestwa Polskiego. Ponadto w zarysie przedstawiłem kluczową problematykę samej podróży 1830 r. z uwzględnieniem czteroletniego pobytu w Warszawie w latach 1818–1822. Druga część zawiera edycję źródłową <em>Podróży do Polski</em> wraz z przypisami odautorskimi i aparatem krytycznym. Główną treść relacji poprzedza nota edytorska, która szczegółowo wyjaśnia najważniejsze trudności związane z technicznymi aspektami tłumaczenia i edycji. Zdaję sobie jednocześnie sprawę, że w przypadku rozdziału biograficznego nie uniknąłem uogólnień, które były konsekwencją trudności w dotarciu do obszernego materiału / Wojciech Milej</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/2433-podroz-do-polski-sebastiana-ciampiego-9788382053500.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Mózg - 37,80 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1596-small_default/mozg.jpg' title='Mózg' alt='thumb' /><p>Neurobiologia jest dziś jedną z najważniejszych i najbardziej wszechstronnych nauk. Pomaga odpowiedzieć na wielkie pytania, z którymi od dawna mierzyły się filozofia, teologia, psychologia i nauki społeczne, a także na małe pytania, które zadajemy sobie co dzień. Co jest kryterium człowieczeństwa? Gdzie mieszka dusza? Skąd się bierze moralność? Gdzie rodzi się przyjemność? Dlaczego jesteśmy agresywni? Jak działa pamięć? Od czego i dlaczego się uzależniamy? <strong>Dlaczego lubimy seks?</strong> Czy zakochani myślą rozsądnie? Dlaczego dziewczynki wolą bawić się lalkami, a chłopcy samochodzikami? Czy w świecie nowych technologii zdołamy zachować prywatność myśli? Nieskończonym źródłem odpowiedzi lub podpowiedzi — i nowych fascynujących pytań — jest mózg, odsłaniający dzięki coraz bardziej zaawansowanym metodom badawczym kolejne swe tajniki, a w studiach nad nim można widzieć wręcz antropologię XXI wieku. Jerzy Vetulani oprowadza nas po naszym „centrum dowodzenia”, ukazując z erudycją i wdziękiem, że „szare komórki” to pole zainteresowań zarówno „twardej” biologii, jak i subtelnej humanistyki.</p>
<p>20 stycznia 2011 w Śródmiejskim Ośrodku Kultury odbył się wieczór autorski Jerzego Vetulaniego związany z przyznaniem <i>Mózgowi...</i> tytułu <b>Krakowskiej Książki Miesiąca</b>. – Chciałem kupić tę książkę na kampusie, ale usłyszałem, że nakład jest wyczerpany. Rozumiem, że nakład kryminału albo romansu może być wyczerpany, ale dzieła o mózgu?! – mówił prowadzący spotkanie prof. Tadeusz Marek. <br /><span>Dlatego oddajemy do rąk czytelników drugie, broszurowe wydanie.</span></p>
<p><em>Jedną z charakterystycznych cech gatunku ludzkiego jest zdolność do tworzenia, oceny i odczuwania przyjemności z dzieł sztuki. Żadne ssaki, poza człowiekiem, nie tworzą świadomie dzieł sztuki, chociaż niektóre malowidła małp mają w naszym odczuciu spore walory estetyczne. Sztuka powstała w ewolucji późno. Jeszcze neandertalczyk nie pozostawił po sobie dzieł sztuki, uczynił to dopiero człowiek mądry, Homo sapiens, który pozostawił malowidła naskalne i artefakty, świadczące, że sztuka towarzyszyła człowiekowi od początków powstania naszego gatunku, a to sugeruje, że jest dla nas aktywnością niezbędną. Nie istniała nigdy żadna ludzka społeczność, która by nie pozostawiła po sobie dzieł sztuki. Jaką rolę pierwsi twórcy przypisywali sztuce, nie wiemy. Najprawdopodobniej pierwsze dzieła plastyczne były związane z wierzeniami religijnymi, ale mogły też być, na przykład, instrukcjami łowieckimi bądź też tworzono je z powodów wyłącznie estetycznych. Początki takich sztuk jak taniec, muzyka, teatr i poezja są jeszcze bardziej tajemnicze.</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/267-mozg-9788373545205.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Starożytne kulty misteryjne - 41,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1588-small_default/starozytne-kulty-misteryjne.jpg' title='Starożytne kulty misteryjne' alt='thumb' /><p><span>Kult Dionizosa, Izydy, Mitry, Wielkiej Macierzy, misteria eleuzyjskie — o tajemnych rytuałach starożytności słyszał niemal każdy. Informacje na ich temat </span><span>były jednak zawsze skąpe i mniej lub bardziej zagadkowe, a czas zatarł </span><span>wiele tropów... </span><span>Burkert sytuuje zachowane antyczne świadectwa o kultach misteryjnych w perspektywie antropologicznej, ukazując ich zakorzenienie </span><span>w najgłębszych ludzkich potrzebach — zarówno związanych z grozą śmierci, </span><span>jak i płynących <strong>z doświadczeń zwykłej codzienności</strong>. Omawia, na szerokim </span><span>tle społecznym, najważniejsze organizacje kultowe w ich zdumiewającej </span><span>różnorodności. Przede wszystkim jednak skupia uwagę na teologicznej treści </span><span>misteriów, na zagadnieniu świętych przekazów i na istocie niezwykłego doświadczenia, jakie może przynieść udział w obrzędach misteryjnych.</span></p>
<p><em>Obcowanie ze światem myśli Waltera Burkerta, jego rozległymi zainteresowaniami połączonymi z akademicką kompetencją, spokojną pewnością siebie niepozbawioną jednak autentycznej skromności, jest doświadczeniem niezwykłym i wielokrotnie zaskakującym. Mam nadzieję, że niniejsza praca okaże się pomocna zarówno dla religioznawców, jak i dla filologów klasycznych, orientalistów, teologów i filozofów w refleksji nad wszystkimi przejawami misterium — dawnymi i współczesnymi. </em></p>
<p><em>Wprawdzie w niniejszym wydaniu zamieściliśmy wzorem oryginału kilkanaście rycin i zdjęć obrazujących omawiane rzeczywistości, ale trzeba przyznać, że czasami materiał ten zdaje się niewystarczającym. Znakomitym uzupełnieniem pracy Waltera Burkerta jest nieco wcześniejsza książka J. Godwina zatytułowana Mystery Religions in the Ancient World. Pod względem treściowym nie znajduje żadnego porównania z bogactwem materiału Starożytnych kultów misteryjnych — sam Burkert nazywa ją „książeczką z obrazkami” — zawiera jednak ponad 150 ilustracji istotnych dla pełnego zrozumienia fenomenu misteriów. Dla pełnej satysfakcji należałoby czytać obydwie te książki razem.</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/415-starozytne-kulty-misteryjne-9788373545274.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Eleusis. Archetypowy obraz matki i córki - 47,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1605-small_default/eleusis-archetypowy-obraz-matki-i-corki.jpg' title='Eleusis. Archetypowy obraz matki i córki' alt='thumb' /><p>Wśród starożytnych religii misteryjnych szczególne miejsce zajmował kult Demeter i Persefony, Matki i Córki, którego manifestacją były coroczne misteria w attyckiej miejscowości Eleusis. Udziałem inicjowanych, którzy doświadczyli błogosławionej wizji, miała stawać się szczęśliwość zarówno na tym, jak i na drugim świecie. Mówiąc słowami Cycerona, w Eleusis objawiano, jak żyć w radości oraz umierać z nadzieją. Misteria eleuzyjskie przetrwały niemal dwa tysiące lat – ich kres nastąpił dopiero w czasach bizantyjskich, z rozpowszechnieniem chrześcijaństwa. Słyszał o nich każdy, kto mówił po grecku, choć istoty obrzędów pilnie strzeżono przed profanami. Co zdecydowało o tak wielkim znaczeniu Eleusis dla duchowych potrzeb Greków? Odpowiedzi szukać można jedynie w próbach określenia nie tylko charakteru, okoliczności i składników eleuzyjskiej wizji, lecz przede wszystkim tego, kim bądź czym były Demeter i Kore i jaka była treść prawdziwej tajemnicy misteriów — eleuzyjskiego arreton. Kerényi analizuje kult dwóch bogiń, poczynając od interpretacji mitu o porwaniu Persefony i żałobie jej <strong>matki Demeter</strong>, poprzez zastosowanie teorii archetypów (boginie jako archetyp Matki i Córki), aż po refleksje nad treścią tajemniczych obrzędów, by wykazać, że w pewnym, najbardziej uniwersalnym, sensie sekretne znaczenie eleuzyjskiego kultu dotrwało do naszych czasów i jest nam dostępne.</p>
<p><em>Książka ta nie pokrywa się dokładnie z żadną z wcześniejszych prac, jakie opublikowałem na ten sam temat. Wydany w serii kieszonkowej po holendersku tom Eleusis: de heiligste mysteriën van Griekenland musiał mieć, co zrozumiałe, mniejszą objętość. Kierując się podobnymi względami, ograniczyłem zakres wydania niemieckojęzycznego Die Mysterien von Eleusis. Ale i tak zawarłem w nim więcej niż tylko próbę rekonstrukcji. Niestety, było ono już w druku, gdy ukazała się książka G.E. Mylonasa Eleusis and the Eleusinian Mysteries. Publikacja ta jako pierwsza umożliwiała dokonanie pełnego przeglądu rezultatów wykopalisk i omówienie ich interpretacji przez archeologów. Wynikała stąd konieczność rozszerzenia mej książki. Następna różnica płynęła z mego przekonania, że bóstwa eleuzyjskie należy zaliczyć do „obrazów archetypowych”. Ten punkt widzenia nie został specjalnie wyakcentowany ani w edycji holenderskiej, ani w niemieckiej, wyraziłem go jednak w moim wcześniejszym eseju o Boskim Dziewczęciu. Rozwijam go w niniejszej pracy, omawiającej problem misteriów w sposób pełniejszy, bo nie tylko w aspekcie życia greckiego (które było centralnym wątkiem wersji niemieckiej), lecz również ludzkiej natury. </em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/131-eleusis-archetypowy-obraz-matki-i-corki-9788373545076.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odyseusz. Biografia nieautoryzowana - 42,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2819-small_default/odyseusz-biografia-nieautoryzowana.jpg' title='Odyseusz. Biografia nieautoryzowana' alt='thumb' /><p>Czy można napisać biografię bohatera, który nie jest postacią historyczną? Oczywiście, że tak. Historyczne są bowiem opowieści, które o nim tworzyli, powtarzali i w które wierzyli Grecy i Rzymianie. To w mitach, również tych o Odysie, wyraża się ich kultura i mentalność.</p>
<p>Odyseusz to postać nietuzinkowa i nie mniej sławna niż Juliusz Cezar. Prezentowana biografia to nowa, pełniejsza wersja dziejów najbardziej znanego z mitycznych podróżników. To także pochwała inteligencji herosa, jego sprytu, doświadczenia i opowieść o przemianach ludzkiego życia. Książka wypełnia luki w popularnych podaniach o Odysie i skupia uwagę na unikatowych wersjach jego przygód. Co wiadomo o jego rodzicach? Ile miał dzieci? Co robił pod Troją? Dlaczego zostawił w domu swój łuk? Jak umarł? Autor odpowiada na te pytania, zbiera wszystkie szczegóły z życia Odyseusza i przeplata je wyjaśnieniami dotyczącymi mitu i kultury antycznej.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/seria-bohaterowie-o-tysiacu-twarzy/2389-odyseusz-biografia-nieautoryzowana-9788382053302.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[List do Pana Daciera - 41,80 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2377-small_default/list-do-pana-daciera.jpg' title='List do Pana Daciera' alt='thumb' /><p>Cała społeczność egiptologiczna z wielką radością przygotowuje się do przypadających we wrześniu tego roku obchodów dwusetnej rocznicy odczytania w Akademii Napisów i Literatury słynnego <em>Listu do Pana Daciera</em>..., prawdziwego aktu urodzenia tego, co w późniejszych czasach, mimo niesprzyjających wiatrów i prądów, miało stać się naszą dyscypliną. Jako pierwszy pewny kamień milowy nowożytnego spojrzenia na jedną z największych cywilizacji w historii świata, nasza <em>Rozprawa o metodzie</em> – dzieło zarazem osamotnione i śmiałe – jest ponadczasowa, a regularne wracanie do niej – zawsze ożywiające. Powitajmy więc z uznaniem, na jakie zasługuje, inicjatywę Filipa Taterki wraz z długo oczekiwaną publikacją jego polskiego przekładu słynnego <em>Listu</em>, słusznie poprzedzonego rzetelnym wstępem rozjaśniającym dzieje odczytania pisma hieroglificznego.</p>
<p>Jestem przekonany, że inicjatywa ta napełniłaby radością nieodżałowanego Jeana Leclanta, odległego następcę Pana Daciera na stanowisku sekretarza stałego Akademii Napisów i Literatury. W rzeczy samej profesor Leclant bardziej niż ktokolwiek inny niestrudzenie działał na rzecz pamięci Champolliona. Najpierw w 1990 roku, doprowadzając do wydania przez Akademię tak cennej i uczonej bibliografii Champolliona zebranej przez naszego kolegę Jeannota Kettela, która stała się klasyczną pozycją w studiach egipskich, a której uzupełnienia oczekują wszyscy zainteresowani.</p>
<p>Z taką samą życzliwością profesor Leclant patronował i wspierał wszystkie nasze inicjatywy: w szczególności w 1986 roku, podczas urządzania w Figeac Muzeum Champolliona, które od tamtej pory nie przestaje się rozwijać i przyciągać nowych zwiedzających. Z tym samym zaangażowaniem profesor Leclant włączył się dwa lata później w organizację międzynarodowej konferencji <em>L’égyptologie et les Champollion</em> (Egiptologia i Champollionowie) w Grenoble z okazji dwusetnej rocznicy urodzin uczonego, który odczytał pismo egipskie.</p>
<p>W artykule opublikowanym w „Bulletin de la Société Française d’Égyptologie” w 2018 roku zaalarmowałem społeczność naukową o „niedawnym rozproszeniu archiwów Pani Alice de la Brière, z domu Champollion-Figeac”, w którym znajdzie się to, co należy odtąd wiedzieć o rozmieszczeniu słynnych „papierów rodzinnych”, przechowywanych niegdyś w Vif i znanych głównie dzięki dziełom Aimégo Champolliona-Figeaca (1887) i Charles’a-Oliviera Carbonella (1984). Artykuł z „Revue de la Bibliothèque Nationale” (<em>Importance et histoire du fonds Champollion de la Bibliothèque nationale</em>, nr 37, jesień 1990) przypomina również, w jaki sposób cenne papiery założyciela naszej dzisiejszej dyscypliny trafiły w dwóch turach do Bibliothèque Nationale de France.</p>
<p>Witając z uznaniem i wielką sympatią pracę Filipa Taterki, chciałbym podzielić się pewnym przyjacielskim wspomnieniem, trochę już odległym, lecz wciąż żywym, naszej koleżanki Jadwigi Lipińskiej (1932–2009), której badania nad słynnym Monumentem genealogicznym z Neapolu (1609/5059) bardzo zajmowały nas oboje, a także całego tak pełnego zapału zespołu z Deir el-Bahari w początkach lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to ja sam pracowałem w Tebach Zachodnich wraz z egipskimi zespołami z Centre de Documentation et d’Études sur l’Ancienne Égypte (CEDAE) / Michel Dewachter, fragment przedmowy</p>
<p style="text-align:center;">  <img src="https://tyniec.com.pl/img/cms/LOGO.jpg" alt="" width="338" height="122" /></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/homini/2225-list-do-pana-daciera-9788382052091.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
