<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
		<description><![CDATA[Sklep na oprogramowaniu PrestaShop]]></description>
		<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		<generator>PrestaShop</generator>
		<webMaster>zamowienia@tyniec.com.pl</webMaster>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title><![CDATA[Tyniec  Wydawnictwo Benedyktynów]]></title>
			<url>https://tyniec.com.pl/img/tyniec-logo-1452802680.jpg</url>
			<link>https://tyniec.com.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title><![CDATA[O Mszy świętej - 31,00 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2170-small_default/o-mszy-swietej.jpg' title='O Mszy świętej' alt='thumb' /><p>Prowokacja czy może inna optyka. <em>Umiłowawszy swoich, którzy byli na świecie, do końca ich umiłował</em> (J 13,1). Zaprosił więc swoich na paschalną Ucztę miłości. Wykonawszy wszystko, „czego przepis prawny chciał”, odmówił dziękczynienie i złożył pierwszą i jedyną ofiarę Nowego Przymierza, swoje Ciało i Krew pod postaciami Chleba i Wina, z darów ludzkich, wykorzystujących owoce ziemi i winnego krzewu, zanim jutro złoży ją krwawą na Krzyżu. „Wykonało się” (J 19,30). Ofiara od początków łączyła się najczęściej z Ucztą, a więc „Bierzcie i jedzcie i... TO czyńcie na moją pamiątkę”. I jeszcze hymn i wyjście na Górę Oliwną: „Nadeszła godzina”.</p>
<p>I od tej pory od wschodu słońca aż po jego zachód składa się Imieniu Bożemu Ofiarę czystą. I zawsze niezmienne są części stałe: Zgromadzenie wiernych (wprowadzono potem oczyszczenie się przez akt pokuty); czytania – „Czytamy pamiętniki Apostołów” – jak relacjonował starożytny autor; złożenie darów, przeznaczonych dla potrzebujących, a z tego chleb i wino dawano na ołtarz, gdzie wśród dziękczynnych modłów zanoszonych przez kapłana uosabiającego Chrystusa, zawsze osobno Ciało, osobno Krew, by podkreślić charakter ofiarny Uczty i wreszcie uczta – Komunia uczestników, którzy już przedtem obdarzyli siebie znakami, wyrażającymi pokój i wzajemną życzliwość. I tak po całym świecie <em>od wschodu słońca aż po jego zachód składana jest Imieniowi Bożemu ofiara czysta, bo wielkie jest Imię jego między narodami</em> (Ml 1,11). Sposób sprawowania tej Ofiary, nazwanej potem Mszą świętą (odprawiamy Mszę świętą) przyjmował rozmaite formy w zależności od czasu i miejsca jej sprawowania, ale jeśli zachowane były i są wspomniane wyżej elementy, jest to zawsze ta sama ofiara Chrystusa i Kościoła.</p>
<p>Pozwolę sobie przytoczyć w tym miejscu choć część obrządków z naszego szerszego kręgu kulturowego.</p>
<p><strong>W ramach rodziny antiocheńskiej:</strong><br />liturgia asyryjskochaldejska,<br />liturgia syromalabarska,<br />liturgie typu zachodniosyryjskiego (liturgia syroantiocheńska, liturgia maronicka, liturgia armeńska, liturgia bizantyjska).</p>
<p><strong>W ramach rodziny aleksandryjskiej:</strong><br />liturgia koptyjska,<br />liturgia etiopska,<br />liturgia jerozolimska.</p>
<p><strong>W ramach rodziny zachodniej:</strong><br />liturgia północnoafrykańska,<br />liturgia rzymska (trydencka i posoborowa),<br />liturgia ambrozjańska,<br />liturgia galijska,<br />liturgia hiszpańska (wizygocka, mozarabska),<br />liturgia celtycko-irlandzko-anglosaska,<br />liturgia lyońska.</p>
<p>Wszystkie te obrządki mają to, co pozwala je uznać za uobecnienie Wieczerzy Pańskiej. Jedno szczególnie je łączy: jest to zawsze uczta miłości. Jeśli ktokolwiek zapomina o miłości, a uparcie broni pewnych form, potępiając inne, to znieważa Kościół i znieważa Jezusa, który <em>do końca nas umiłował</em> (J 13,1). Rozumiem tych, którzy powołują się na papieża w sprawie wieczystej Mszy świętej, ale jednocześnie przypominam, że każdy papież ma nieograniczoną władzę nad prawem kościelnym i jak to jeden z nich powiedział: „Mocą tej samej władzy jaką miał czcigodny nasz poprzednik, postanawiam, że teraz będzie tak”. Dlatego w drugim wydaniu naszej książki nie poczyniłem żadnych zmian.</p>
<p>Niech Ofiara eucharystyczna nas jednoczy, a wezwanie „Pokój nam wszystkim” niech przyniesie pokój wszystkim ludziom Bożego upodobania / Leon Knabit OSB</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ksiazki-ojca-leona/2150-o-mszy-swietej-9788382051209.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ojca Leona różowe okulary - 24,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1907-small_default/ojca-leona-rozowe-okulary.jpg' title='Ojca Leona różowe okulary' alt='thumb' /><p><span>Książka zawiera fragmenty powiedzeń, sentencji, refleksji oraz fotografie <strong>Ojca Leona Knabita OSB</strong> z różnych okresów jego życia. Dobry humor pozwala mu zawsze zachować otwartość i świeżość spojrzenia na aktualne problemy człowieka.</span></p>
<p><span>Na Jubileusz można popatrzeć z różnych stron. Boy powiedział kiedyś o jubileuszu osobistym: <em>Bierze się starego pryka i zawzięcie się go tyka</em>.<br /></span></p>
<p><span>Można wzruszyć ramionami – przecież czas jubileuszu sam w sobie nie różni się niczym od czasu zwykłego: są pory dnia, roku, zajęcia i odpoczynek, <strong>radości i smutki</strong>, miłość i nienawiść, a tylko ludzie sobie wymyślili, że właśnie dzisiaj to będzie inaczej. Dodali parę ozdób rozmaitego rodzaju – ceremonie, imprezy, wydawnictwa, by życie trochę ubarwić, by coś się działo.<br /></span></p>
<p><span><strong>Ale jednak ideę jubileuszu „wymyślił” przecież sam Pan Bóg, a więc?</strong><br /></span></p>
<p><em>Według nieoficjalnych zapisków klasztornych o. Leon ślubował posłuszeństwo z rękami na Regule, a stałość miejsca z rękami na rozkładzie jazdy. Za­gadnięty o to odpowiedział:<br /></em></p>
<p><span><em>Cymbał, </em><br /><em>co się po świecie przedyndał, </em><br /><em>nad cymbałem góruje, </em><br /><em>który nie podróżuje.</em><strong><br /></strong></span></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ksiazki-ojca-leona/294-ojca-leona-rozowe-okulary-9788373543478.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Rozmowy mnicha z (pra) siostrzeńcem - 24,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1414-small_default/rozmowy-mnicha-z-pra-siostrzencem.jpg' title='Rozmowy mnicha z (pra) siostrzeńcem' alt='thumb' /><p>Na ogół wstęp do książki pisze ktoś znany, ważny, uczony lub mądry a najlepiej, żeby miał wszystkie te przymioty. Taki autor na ogół podnosi wartość dzieła. Na szczęście wywiadowi z o. Leonem Knabitem, który sam w sobie jest człowiekiem wielkiej wartości, żaden ważny ani szczególnie wybitny człowiek nie musi dodawać prestiżu. Z tego powodu mogę napisać wstęp, choć zawodowo robię rzeczy bardzo odległe od pisania wprowadzeń do mądrych książek.</p>
<p>Kiedy tylko zacząłem w miarę świadomie spoglądać na świat, okazało się że jednym z moich bliskich jest dziwna postać w czarnym ubraniu z kapturem, którą nazywano mnichem albo benedyktynem z Tyńca. Dość szybko też zorientowałem się, że jest on dość dziwny, bo ma dwa imiona: moja Babcia, którą wtedy szanowałem najbardziej na świecie, a nawet zdecydowanie chciałem się z nią żenić, mówiła do niego zdrobniale: „Stefanku”, mimo że był najwyższy w rodzinie. Traktowała go też jak syna i kochała chyba na równi ze mną, z czym z trudem się godziłem. Inne osoby, nie z rodziny, częściej mówiły o nim: „ojciec Leon”. Wtedy już rozumiałem, że to brat Mamusi i jest moim Wujkiem. Przez dłuższy czas natomiast nie bardzo wiedziałem, dlaczego, skoro mam swojego Tatusia Zbysia, to brat Mamusi, wujek Stefanek, to także ojciec i do tego Leon.</p>
<p>Był on w naszym życiu obecny zawsze. Mimo surowych reguł monastycznego życia (pamiętam opowieść Babci, że jadąc na pierwszą wizytę w klasztorze, zawiozła Synowi czekoladę, a on ją oddał przełożonemu i została podzielona między współbraci; do tego po wizycie pozwolono mu odprowadzić Mamusię jedynie „do pierwszej bramy”) kiedy tylko mógł, starał się nas odwiedzać. Odbywało się to z reguły w ramach urlopu, najczęściej w lecie. Wyczekiwany Wujek przyjeżdżał do wielkiego domu mojej babci, zasiadał przy stole niedaleko otwartych drzwi na wielką werandę i odpisywał na listy. Podziwiałem malutki notesik z zapisanymi „maczkiem” adresami. Tysiąc? Więcej? Kiedy byłem już większy, posyłano mnie na pocztę po arkusze znaczków. Wieść o przybyciu Wujka, nawet w świecie bez internetu, roznosiła się lotem błyskawicy. Stary drewniany dom „dostawał skrzydeł”. Przez kilka dni roił się od dawnych znajomych, Babcia odżywała, siostry cieszyły się bratem. Mój Tatuś i Wujek nie zawsze zgadzali się co do polityki – powstała nawet najkrótsza z fraszek: „Wszakże, szwagrze?” – ale szanowali się i lubili.</p>
<p><strong>Dobry, serdeczny dom. Pewnie, że nie bez problemów, ale szczęśliwy i radosny.</strong></p>
<p>Wujek mieszkał w odległym Tyńcu, ale wszyscy z dumą śledziliśmy jego zakonną karierę. Dowiadywaliśmy się, że jest w kolegium redakcyjnym Biblii Tysiąclecia, staje się cenionym rekolekcjonistą, duszpasterzem młodzieży, mistrzem klasztornego nowicjatu, podróżuje, spotyka się z ciekawymi ludźmi. Z licznych wyjazdów przywoził nam rozmaite wieści – a to z królewskiego Krakowa, a to ze spotkań z ciekawymi ludźmi, czasem z dostojnikami Kościoła, nawet z samym kard. Wyszyńskim czy młodszym i mniej znanym kard. Wojtyłą. Przywoził zasłyszane od zaprzyjaźnionych misjonarzy opowieści o misjach w Burundi w Afryce, internetu wszak nie było, ale słowo czyniło cuda – do dziś pamiętam śpiewaną naukę dodawania w języku suahili:</p>
<p><em>Modża na modża ni n’ga pi?</em></p>
<p><em>Modża na modża ni mbili!</em></p>
<p>W pamięci pozostał mi też jeden z prezentów, który dostałem, może na piąte, a może na szóste imieniny – był to wspaniały plastikowy okręt na baterie. Jak Mamusia się zgodziła, można było nalać pełną wannę wody i… Wujek powiedział: „Dostaniesz go, ale musisz przez te kilka dni być grzeczny. Mam przygotowane na prezent dla ciebie 120 zł. Okręt kosztuje 90 zł. Za każdy wybryk odejmujemy 10 zł”. Wystarczyło, choć ledwo ledwo. Nie było łatwo, dzięki temu jednak pierwszy raz w życiu zorientowałem się, że aby coś osiągnąć, trzeba się postarać. Lekcja na całe życie.</p>
<p>Potem ja przyjeżdżałem do Tyńca. Pamiętam jeden dłuższy wyjazd z Tatusiem – kilka dni przeżyliśmy razem z mnichami w rytmie Reguły św. Benedykta. Posiłki były w refektarzu. Modlitwa, lektor czyta fragment Reguły przed obiadem, opat daje znak drewnianym młoteczkiem – można jeść. Jemy w milczeniu, a lektor czyta fragment stosownej książki. Biada temu, co nałożył na talerz za wiele – kilkudziesięciu chłopa patrzy, jak się morduje, bo zostawiać nie wypada, a kończymy wszyscy razem…</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ksiazki-ojca-leona/1469-rozmowy-mnicha-z-pra-siostrzencem-9788373549777.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przestań narzekać, zacznij żyć. Część 2 - 18,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1482-small_default/przestan-narzekac-zacznij-zyc-czesc-2.jpg' title='Przestań narzekać, zacznij żyć. Część 2' alt='thumb' /><p>Postanowiliśmy nową książkę ojca Leona podzielić na dwa tomy. <strong>Dlaczego?</strong> Po pierwsze, zaważyła na tym duża ilość felietonów i tematyka, jak również pewien podział na okresy liturgiczne. Drugi powód to względy czysto ekonomiczne: nie chcieliśmy, aby publikacja była droga, lecz by, jak w przypadku książki „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”, była ona na każdą kieszeń. Zasada jest prosta: po lekturze pierwszego tomu można zdecydować się — lub nie — na drugą odsłonę felietonów ojca Leona.</p>
<p>Tytuł to nie nowość, hasło <strong>„Przestań narzekać, zacznij żyć”</strong> już od jakiegoś czasu krążyło w Internecie. Pojawiło się z czerwonymi koralami, aby ostatecznie wylądować w specjalnej serii kubków, przypinek, magnesów i plakatów #PrzestańNarzekać. Jak to już pisałem we wstępie do pierwszego tomu, jest to wkład ojca Leona i Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC w walkę z „polską tradycją” narzekania. Nie chcemy oglądać wiecznie smutnych i niezadowolonych twarzy Polaków. Pragniemy naszymi produktami i publikacjami wnosić pozytywną atmosferę dobrego samopoczucia, połączonego z osobistą refleksją nad własnym życiem, do czego mają skłaniać zebrane w tym tomie felietony ojca Leona.</p>
<p>Tak rozumiemy naszą inicjatywę z hasłem <strong>#PrzestańNarzekać</strong>. Dlatego też celowo chcieliśmy połączyć to z tekstami ojca Leona, który mówi i pisze jak jest, bez owijania w bawełnę, prosto z zatroskanego serca człowieka Kościoła, który dzięki SŁOWU pragnie zmieniać i wskazywać drogę rozwiązania. Obiektywizm połączony z subiektywnymi opiniami daje nam obraz całości, dzięki czemu felietony ojca Leona cieszą się niesłabnącą popularnością, zarówno wśród czytelników wydań drukowanych, jak i wśród użytkowników naszego portalu PSPO, korzystających z treści zamieszczanych w Internecie.</p>
<p>Podobnie jak w przypadku pierwszego tomu, również i tutaj staraliśmy się zachować układ chronologiczny, zgodnie z porządkiem ukazywania się felietonów, jednak gdzieniegdzie można spotkać się z brakiem ciągłości, za co przepraszamy <em>(Wstęp / Jacek Zelek)</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ksiazki-ojca-leona/804-przestan-narzekac-zacznij-zyc-czesc-2-9788373546639.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przestań narzekać, zacznij żyć. Część 1 - 18,20 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1483-small_default/przestan-narzekac-zacznij-zyc-czesc-1.jpg' title='Przestań narzekać, zacznij żyć. Część 1' alt='thumb' /><p>Ojciec Leon zadziwia po raz kolejny, i nie ma tutaj jakiejś cukierkowatego podlizywania się: to podziw, że można tak wiele, mimo słabości wieku. Nie jest przesadą znane wszystkim hasło <strong>„Młodość to stan ducha”</strong>, bo właśnie ta płaszczyzna jest studnią bez dna inspiracji i siły.</p>
<p>Kolejny projekt, <strong>„Przestań narzekać, zacznij żyć”</strong>, to zebranie w jednym miejscu felietonów ojca Leona Knabita OSB, które pisze nadal do gazetki parafialnej. Dlaczego taki tytuł? Felietony mają to do siebie, że oceniają otaczającą rzeczywistość. Tak jest i w tym przypadku, ojciec Leon jak zawsze, w swoim specyficznym stylu, opisuje i również zwraca uwagę na pewne niedociągnięcia, jednocześnie wskazując drogi rozwiązania. Książka to spojrzenie na Kościół od strony zatroskanego duchownego, któremu zależy… Ojciec Leon przez kilka lat sprawował funkcję proboszcza w parafii tynieckiej, był katechetą w szkole podstawowej, dlatego tym bardziej „ma prawo” do tego, żeby martwić się o pewne sprawy, które kuleją w polskim Kościele. Rozumie i tłumaczy. Wydawać by się mogło, że to tylko słowa do tynieckich parafian; nic bardziej mylnego. U ojca Leona Knabita jedno jest charakterystyczne: pisze dla wszystkich, w swoich poglądach dotyka spraw uniwersalnych. Jednak aby zacząć coś zmieniać w życiu każdego z nas i w środowisku wokół nas, trzeba, jak to w Polsce bywa, przestać narzekać, tracić czas na osobiste przepychanki. Tracimy zbyt wiele energii na to, jak to bardzo nam źle, a wieczne niezadowolenie prowadzi do jednego – depresji, czyli śmierci duchowej. Brak zaangażowania, apatia, wszystko widzi się w czarnych barwach. A wystarczy PRZESTAĆ NARZEKAĆ i zacząć ŻYĆ pełnią tego, co otrzymaliśmy.</p>
<p><strong>Czy felietony ojca Leona to walka z wiecznie narzekającym Polakiem?</strong> W jakimś stopniu tak, nie nam tutaj oceniać. Poszczególne tematy to pewna droga, pewna propozycja spojrzenia z takiej, a nie innej strony. Ojciec Leon Knabit stara się być obiektywnym, lecz jak to często bywa w felietonistyce, potrzeba tutaj nieco subiektywizmu, przez co czujemy emocje autora, dla którego dobro Kościoła jest wartością najwyższą.</p>
<p>W pierwszym tomie znajdziecie oprócz klasycznych felietonów cykl poświęcony wybranym świętym i błogosławionym, jak również osobiste przemyślenia <strong>ojca Leona</strong> na temat dziesięciu przykazań Bożych. Staraliśmy się poukładać poszczególne teksty chronologicznie, jednak nie zawsze udało się zachować ciągłość, co musicie nam wybaczyć.</p>
<p>Ufamy, że nasze hasło — <strong>„Przestań narzekać, zacznij żyć”</strong> — w jakiś sposób zapisze się w świadomości każdego z nas i przyczyni do zmian w społeczeństwie, bo przecież ile i jak długo można narzekać… Zostawmy na boku nasze argumentacje, żale, przestańmy narzekać (szkoda czasu) i zacznijmy ŻYĆ w pełni<em> (Wstęp / Jacek Zelek)</em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ksiazki-ojca-leona/803-przestan-narzekac-zacznij-zyc-czesc-1-9788373546622.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha - 20,60 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1492-small_default/mlodosc-to-nie-tylko-wiek-mlodosc-to-stan-ducha.jpg' title='Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha' alt='thumb' /><p><strong>„Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”</strong>. Te słowa odnoszą się do wyjątkowej postaci, która odciska wyraźny ślad w świadomości Polaków. Jest nim wszystkim znany ojciec Leon Knabit, tyniecki benedyktyn, który dzięki swojej działalności rekolekcyjno-publicystycznej jest jed­nym z najbardziej znanych duchownych w naszym kraju.</p>
<p><strong>Motywatory ojca Leona, czyli o czym jest ta książka?</strong></p>
<p>Przyzwyczailiśmy się do tego, że adresatami publikacji ojca Leona są zazwyczaj osoby dorosłe, zwykle między 35 a 50 rokiem życia, a niejednokrotnie starsze. Ta książka ma na celu wykroczenie poza ten schemat. Przyszedł czas na młode pokolenie.</p>
<p>Inspiracją do stworzenia tego zbioru wypowiedzi ojca Leona będzie kampania promocyjna <strong>województwa małopolskiego</strong> i zbliżające się <strong>Światowe Dni Młodzieży w Krakowie</strong>. Okazało się, że ojciec Leon stał się twarzą Małopolski, co zostało połączone z promowaniem regionu i ŚDM. Wszystko zaczęło się od czerwonych korali, w których ojciec Knabit wystąpił przed obiektywem pana Roberta Krawczyka. I poszło w świat. Wielu ludzi okazało zachwyt po publikacji zdjęć z owej sesji. Pomysł spotkał się z dużą aprobatą zarówno starszych, jak i młodszych.</p>
<p>Te wszystkie wydarzenia dały nam do myślenia. W jaki sposób można trafić do młodzieży z tekstami ojca Leona? Krótka forma: to jest odpowiedź! Stąd pomysł stworzenia tej książki. Jej treść jest bogatym rozwinięciem myśli zawartej w tytule: młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha.</p>
<p>W niniejszej publikacji przygotowaliśmy i zebraliśmy tzw. <strong>„motywatory” ojca Leona</strong>, które mają jedno zadanie: wywołać uśmiech na twarzy, a jednocześnie wzbudzić głęboką refleksję nad własnym życiem. Znaleźć tutaj można tak dłuższe, jak i krótsze wypowiedzi z różnych książek naszego wyjątkowego autora. Co kilka stron umieściliśmy ważne cytaty motywacyjne ojca Knabita, które mają zachęcić do lepszego i radośniejszego życia.</p>
<p>Nie chcemy, żeby ten zbiór był tylko sezonową publikacją z okazji ŚDM. Pragniemy, żeby była to książka uniwersalna, zawierająca porady płynące z doświadczenia sędziwego mnicha, który przez swą otwartość, miłość i przykład życia uczy, że <strong>warto się uśmiechać i żyć pełnią życia</strong>.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ksiazki-ojca-leona/577-mlodosc-to-nie-tylko-wiek-mlodosc-to-stan-ducha-9788373546172.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sądy kapturowe - 29,10 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1905-small_default/sady-kapturowe.jpg' title='Sądy kapturowe' alt='thumb' /><p>Niezwykle celne felietony <strong>Ojca Leona Knabita</strong>. Autor wspaniale sprawdza się w krótkiej, często żartobliwej formie, wydając swoje sądy... o wychowaniu i patriotyzmie, o Unii Europejskiej, o strojach i pornografii, o miłosierdziu i pojednaniu, o szkole i rodzinie, o tolerancji...</p>
<p>Na zbiór składają się felietony z cyklu <strong>„Sądy kapturowe”</strong> publikowane w tygodniku „Gość Niedzielny”. Teksty zostały zilustrowane rysunkami Joanny Kościukiewicz.</p>
<p><em>Ma ojciec 26 sekund, proszę to zgrabnie podsumować – oznajmiła mi bardzo miła Pani kierująca jednym z programów w TVP.</em></p>
<p><em>Prosimy o cykl felietonów pod hasłem: „Sądy kapturowe”. Objętość – mniej więcej 500 znaków ze spacjami – tak brzmiała propozycja „Gościa Niedzielnego”.</em></p>
<p><em>Zgodziłem się na jedno i na drugie. Bo przecież obok długich artykułów, tasiemcowych kazań i opasłych tomów naukowych potrzebne są i małe formy. I oto w tej książeczce mamy zbiór „Sądów kapturowych”.</em></p>
<p><strong>Fragment</strong></p>
<p><em>Zdjęte krzyże w Sejmie i w urzędach, nauka religii znów w salkach katechetycznych, wypowiedziany konkordat, aborcja i eutanazja na życzenie, małżeństwa par homoseksualnych... Oto obraz nowoczesnej Polski laickiej. Proroctwo? A może niedaleka przyszłość? Bo wyborcom może się wreszcie znudzić katolicyzm prezentowany przez naszych parlamentarzystów. Poważnym partnerem dla Europy i świata może być tylko Polska silna i zjednoczona. Już to przecież przerabialiśmy. </em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ksiazki-ojca-leona/399-sady-kapturowe-9788373544949.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[E-book - Ojca Leona słów kilka - 31,50 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2214-small_default/e-book-ojca-leona-slow-kilka.jpg' title='E-book - Ojca Leona słów kilka' alt='thumb' /><p><em>Ojca Leona słów kilka</em> to niezwykła książka napisana przez niezwykłego człowieka. Ojciec Leon Knabit OSB dzięki swojej zdolności mówienia o rzeczach trudnych w sposób prosty i zrozumiały podejmuje najważniejsze problemy współczesnego człowieka. <b>Dla autora nie ma tematów TABU</b>. Znajdziecie tutaj szeroki wachlarz poruszanych tematów, poznacie opinię na takie tematy jak: homoseksualizm, pedofilia, odejścia z Kościoła, aborcja, in vitro, zdrada małżeńska, feminizm itp. Pojawią się również kwestie teologiczne, które często są niezrozumiałe dla osób świeckich, jak chociażby: Skąd zło? Czy czyściec istnieje? Jak rozumieć piekło? — oraz wiele innych.</p>
<p>„Krótko i na temat” — tak można określić to, co przeczytacie w naszej publikacji. Niezwykle <b>cenne rady i trafne spostrzeżenia</b> tworzą specyficzny klimat, w którym poczujecie się traktowani poważnie i z szacunkiem. Nie są to zdawkowe odpowiedzi, tworzone ad hoc. Refleksje Ojca Leona są przemyślane i podparte wieloletnim doświadczeniem spotkań z ludźmi, rekolekcji i działań duszpasterskich.</p>
<p>Jesteśmy dumni z wydania tego tomu, w ramach którego udostępniamy kwintesencję nauczania Ojca Leona Knabita OSB. Ufamy, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie i odnajdzie odpowiedź na nurtujące pytania. Lektura książki <b>„Ojca Leona słów kilka”</b> stanie się wyjątkową i jednocześnie trudną podróżą w głąb człowieka, jego wad i problemów, z którymi musi się zmagać na co dzień. Nie bójmy się jednak takiej konfrontacji, która może przynieść oczyszczenie i uporządkować nasze, często pokręcone, życie.</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/e-booki/2169-e-book-ojca-leona-slow-kilka-9788382051452.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ojca Leona myśli na dobry dzień - 26,60 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/1688-small_default/ojca-leona-mysli-na-dobry-dzien.jpg' title='Ojca Leona myśli na dobry dzień' alt='thumb' /><p>Moje pierwsze spotkanie z Ojcem Leonem miało miejsce kilkanaście lat temu na Krakowskim Rynku. Byłam na koncercie, w którym brał udział Ojciec Leon. Miałam potem okazję nagrywać rozmowę z tym wyjątkowym Benedyktynem. Co mnie wtedy uderzyło: czułam, że w tym momencie jestem najważniejsza na świecie. Umiał słuchać. Nie podszedł do mnie tylko jak do dziennikarki, ale pytał o sprawy ważne, <b>niekoniecznie zawodowe</b>. Później w czasie wielokrotnych spotkań, zawsze miałam podobne odczucie, że spotykam się z dobrym znajomym. Zawsze zadziwiała mnie otwartość Ojca Leona. <br /><br /> Gdy planowałam kolejny cykl <i>Myśli na dobry dzień</i> zrodził się pomysł, aby ponownie zaprosić przed mikrofon Benedyktyna z Tyńca. W porannych felietonach Ojciec Leon zaproponował, że przedstawi <i>Alfabet</i>. Kolejne odcinki i prezentowane w nich hasła zaczynające się od poszczególnych liter alfabetu, to hasła dyktowane sercem. A żeby było <b>dowcipniej</b> to były emitowane w kolejności od litery Ź do litery A. Poszczególne felietony były związane z różnymi sferami życia człowieka. <br /><br /> Byłam pierwszą słuchaczką tych felietonów. Spotykaliśmy się kilka razy, żeby je nagrać. Właściwie za każdym razem znajdowałam myśli, które – miałam ważenie – są skierowane do mnie. To tak, jak w powiedzeniu: <b>„Człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi”</b>. Ojciec Leon wypowiada słowa, a one trafiają na słuchacza, który jeśli chce coś ważnego usłyszeć, to może zostać sowicie obdarowany. Bywało tak, że jakieś zdanie wracało do mnie, przypominało się w odpowiednim momencie. <br /><br /> Oprócz nagrania, miałam jeszcze możliwość pracować nad felietonami, przygotowując je do emisji. Mogę więc powiedzieć, że w pewnym sensie byłam uprzywilejowana. Wiedziałam, że w każdym momencie mogę do nich wrócić. Nasi słuchacze nie mieli takiej możliwości. Dlatego wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom i oddajemy do rąk czytelników drugą część <i>Myśli na dobry dzień</i>. Zarówno słuchacze, jak i stali czytelnicy <b>książek Ojca Leona </b>będą mogli sami przekonać się, jakie pojęcia wchodzą w skład <i>Alfabetu </i>/<i> </i>Sylwia Sułkowska /</p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ksiazki-ojca-leona/292-ojca-leona-mysli-na-dobry-dzien-9788373544253.html]]></link>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Bloger dusz - 38,70 zł ]]></title>
			<description><![CDATA[<img src='https://tyniec.com.pl/2111-small_default/bloger-dusz.jpg' title='Bloger dusz' alt='thumb' /><p>Nieco historii. Początek bloga ojca Leona to teksty publikowane na portalu Onet. Burzliwe dyskusje użytkowników stworzyły pewną strefę kulturalnej wymiany myśli. Ojciec Leon przyjął zasadę, że zbiera opinie internautów i pisze odpowiedź, odnosząc się do zarzutów. Po pewnym czasie, zaproponowałem Ojcu „Przenieśmy materiały na nasze podwórko”. I tak też się stało. Założyłem PSPO (obecnie portal o duchowości monastycznej <a href="https://cspb.pl/" target="_blank">cspb.pl</a>). Cel, jaki mi przyświecał: stworzenie benedyktyńskiego centrum duchowości.</p>
<p>W tym czasie również rozpoczęliśmy z ojcem Knabitem nagrywać serię <em>Ojca Leona słów kilka </em>do serwisu YouTube. Pojawił się pomysł: dlaczego nie wziąć udziału w imprezie <em>Blog Roku</em>? Start nie był udany, nie przywieźliśmy z Warszawy statuetki. Trzeba było poczekać do kolejnej edycji… Postaraliśmy się, wtedy również poznaliśmy Maćka Musiała, odwiedziliśmy go i nawiązaliśmy znajomość. <em>Blog Roku 2011 </em>zaskoczył wszystkich, ojciec Leon w kategorii blogi profesjonalne zdobył główną nagrodę, co potwierdziło, że <em>senior potrafi</em>… i to jeszcze zakonnik.</p>
<p><strong>Blog pisze się dalej. Już nie z taką częstotliwością, ale nadal jest to specyficzna przestrzeń wymiany poglądów. Wokół bloga <em>urosło </em>wszystko inne. Ojciec Leon, mimo swoich licznych obowiązków, pokazał że można.</strong></p>
<p>Publikacja <em>Bloger dusz</em>, którą trzymasz w ręce, to dziennik życia ojca Leona. Podróże, spotkania, dyskusje z czytelnikami, czyli osobisty zapis tego, co się działo od 2011 do 2018 roku. Czytając kolejne strony, poznasz osobowość Autora, jak również benedyktyński styl życia. Poznasz także i innych użytkowników, ukrytych pod pseudonimami, z którymi ojciec Leon podejmuje żywą dyskusję.</p>
<p>Wydanie tekstów <strong>z bloga ojca Leona</strong> to również ukłon w kierunku samego Autora, za te lata wytrwałej współpracy z internautami. Zawsze gdy zbliżają się Targi Książki, czy to w Krakowie, czy też w Warszawie, miło jest usłyszeć z ust odwiedzających nasze stoisko: „Czytam Ojca i bardzo mi to pomaga…”Zdarzają się i tacy, którzy traktują taką okazję do ataku, jednak i z nimi ojciec Leon chce porozmawiać (zazwyczaj szybko uciekają…).</p>
<p>Przez te lata zaszczytem było dla mnie współpracować z ojcem Leonem. Nie zawsze się zgadzaliśmy, ale zawsze podejmowaliśmy szczery dialog, w którym każda ze stron mówiła jak jest. Młody i senior, którzy lubią Internet. Zadziwiające są nieraz wyznania młodych osób, którzy potrafią tylko <em>włączyć i wyłączyć komputer</em>. Często wygląda to, jakby nowoczesne formy przekazu były niepokonalną przeszkodą dla wielu ludzi. Jedni mówią o <em>bagnie </em>Internetu, i nikt temu nie przeczy. Jednak kij ma dwa końce a więc jest i ta dobra strona. I my również chcemy, za pomocą naszych treści, docierać do szerokiej publiczności. Co z upartymi, którzy niby pytają, ale nie chcą korzystać? Cóż, jeżeli nie chcą, to ich wybór, tylko niech nie narzekają, że o czymś nie wiedzą… Dzisiaj nie można zasłonić się stwierdzeniem, że jakieś treści nie są dostępne. Tylko nasz własny strach tworzy blokadę, rzekomo <em>nie do przejścia </em>(<em>Wstęp</em>, Jacek Zelek)<em><br /></em></p>]]></description>
			<link><![CDATA[https://tyniec.com.pl/ksiazki-ojca-leona/2046-bloger-dusz-9788382051162.html]]></link>
		</item>
	</channel>
</rss>
