Obniżka!

-10%

Pragnąć życia wiecznego Zobacz większe

9,43 zł

10,48 zł

Informacje dodatkowe

Seria Z Tradycji Mniszej
ISBN 9788373541450
Oprawa Miękka
Format 100x180
Stron 108
Brak Tekst który się nie wyświetla i musi być na końcu, jeśli nie ma podtyułu

Podziel się

Adalbert de Vogüé

Pragnąć życia wiecznego

Pragnąć życia wiecznego, podobnie jak Kochać post to wyrażenia zapożyczone od św. Benedykta. W czwartym rozdziale Reguły, używając długiej listy „narzędzi dobrych uczynków”, św. Benedykt zachęca mnichów, by „Całą duszą pragnąć życia wiecznego” (RegBen 4,46). Sentencja ta jest ciekawa nie tylko ze względu na swoje podłoże biblijne i li­terackie – tym zajmiemy się w ostatnim rozdziale – lecz mówi do mnie w sposób osobisty, z powodów, które wyjaśnię na początku.

U kresu mej drogi, po nieomal pięćdziesięciu latach życia w klasztorze, jakaś intuicja każe mi dzielić się moją wielką nadzieją życia wiecznego, tak jak podzieliłem się kiedyś skromnym doświadczeniem postu. Uczynię to w trzech etapach. Powiem najpierw, czym była dla mnie nadzieja, zanim zostałem mnichem, i czym jest, od kiedy nim jestem. Następnie zatrzymam się nad Pismem Świętym, ale nie jako doświadczony biblista, lecz jako zwykły słuchacz Słowa, oddany lectio divina i codziennej „medytacji” Biblii, które są duszą wszelkiego życia monastycznego. Na koniec wysłucham po raz kolejny kilku ulubionych zdań dawnych mnichów, tych sprzed i tych po św. Benedykcie: Antoniego i Kasjana – jego poprzedników, Grzegorza Wielkiego – jego biografa, i w końcu, nie zważając na porządek chronologiczny, jednego z jego mistrzów – Augustyna.

A czyż można mówić o nadziei, nie wspomniaw­szy piewcy Drugiej Cnoty, poety z początku XX wie­ku, który oczarował naszą młodość? Péguy, za­równo przez kontrast, jak i przez analogię, popro­wadzi nas w Epilogu ku myślom z tradycji biblij­nej i monastycznej, które wzbogacą nasze rozwa­żania, ale też ku pragnieniu życia wiecznego, które zamieszkuje duszę każdego mnicha.

Napisz recenzje

Pragnąć życia wiecznego

Pragnąć życia wiecznego

Pragnąć życia wiecznego, podobnie jak Kochać post to wyrażenia zapożyczone od św. Benedykta. W czwartym rozdziale Reguły, używając długiej listy „narzędzi dobrych uczynków”, św. Benedykt zachęca mnichów, by „Całą duszą pragnąć życia wiecznego” (RegBen 4,46). Sentencja ta jest ciekawa nie tylko ze względu na swoje podłoże biblijne i li­terackie – tym zajmiemy się w ostatnim rozdziale – lecz mówi do mnie w sposób osobisty, z powodów, które wyjaśnię na początku.

U kresu mej drogi, po nieomal pięćdziesięciu latach życia w klasztorze, jakaś intuicja każe mi dzielić się moją wielką nadzieją życia wiecznego, tak jak podzieliłem się kiedyś skromnym doświadczeniem postu. Uczynię to w trzech etapach. Powiem najpierw, czym była dla mnie nadzieja, zanim zostałem mnichem, i czym jest, od kiedy nim jestem. Następnie zatrzymam się nad Pismem Świętym, ale nie jako doświadczony biblista, lecz jako zwykły słuchacz Słowa, oddany lectio divina i codziennej „medytacji” Biblii, które są duszą wszelkiego życia monastycznego. Na koniec wysłucham po raz kolejny kilku ulubionych zdań dawnych mnichów, tych sprzed i tych po św. Benedykcie: Antoniego i Kasjana – jego poprzedników, Grzegorza Wielkiego – jego biografa, i w końcu, nie zważając na porządek chronologiczny, jednego z jego mistrzów – Augustyna.

A czyż można mówić o nadziei, nie wspomniaw­szy piewcy Drugiej Cnoty, poety z początku XX wie­ku, który oczarował naszą młodość? Péguy, za­równo przez kontrast, jak i przez analogię, popro­wadzi nas w Epilogu ku myślom z tradycji biblij­nej i monastycznej, które wzbogacą nasze rozwa­żania, ale też ku pragnieniu życia wiecznego, które zamieszkuje duszę każdego mnicha.