Modlitwa jako spotkanie Zobacz większe

14,00 zł

Informacje dodatkowe

Wydanie Czwarte, 2019
Seria Z Tradycji Mniszej
ISBN 9788373549180
Oprawa Miękka
Format 100x180
Stron 124
Brak Tekst który się nie wyświetla i musi być na końcu, jeśli nie ma podtyułu

Podziel się

Anselm Grün OSB

Modlitwa jako spotkanie

Dlaczego „modlitwa jako spotkanie”? Nie chcemy tutaj uzasadniać racji, dla których autor proponuje takie podejście do modlitwy. On sam doskonale to wyjaśnia w swoim wstępie. Dla­czego jednak taka pozycja w naszej serii? Wydaje się, że w naszej polskiej katolickiej tradycji modlitwa jest kojarzona z „rozmową z Bo­giem”. Przy czym praktycznie rzecz biorąc nacisk stawiany jest na „mówienie do Boga”. Stąd częste zatroskanie ludzi o modlitwy, jakie mają „odmawiać”. Mówi się o „odma­wia­niu pa­cie­rza” i to często jest utożsamiene z samą mo­dli­twą. Jest to wielkie uproszczenie. Modlitwa zawiera w sobie całe bogactwo więzi czło­wieka z Bo­giem. Oczywiście żadna koncepcja nie od­da w pełni tego bogactwa. Wydaje się jednak, że koncepcja „modlitwy jako spotkania” jest niezmiernie trafna i pomocna we właściwym podejściu do modlitwy. O. Anselm Grün OSB wspaniale omawia całą bogatą tradycję mo­dli­twy chrześcijańskiej wychodząc z tej koncepcji. Dotychczasowe tradycyjne formy modlitwy od­sła­niają w ten sposób nową głębię.

Jako tom 9 naszej serii wydaliśmy pozycję Modlitwa a poznanie siebie. Ta pozycja jest jak gdyby uzupełnieniem tamtej. Prawdziwie poz­nać siebie możemy tylko w spotkaniu z Bo­giem, a spot­kać Boga możemy tylko przez zgo­dę na przyjęcie pełnej prawdy o sobie. Wszy­stko to dokonuje się na modlitwie. Na tej drodze po­winna się dzisiaj rozwijać prawdziwa chrześ­ci­jańska pobożność.

Więcej szczegółów

„Modlitwa jest w istocie dialogiem” – tak zdefiniował ją filozof religii G. van der Leeuw. Modlitwa jest rozmową człowieka z Bogiem. Takie określenie jest z pewnością ważne i konieczne. Niesie z sobą jednak również nieporozumienia i trudności, gdyż rozmowa z Bogiem wy­gląda inaczej niż rozmowa z przyjacielem. Nie słyszę Boga tak, jak słyszę przyjaciela. I Bóg nie daje mi tak jasnych odpowiedzi, jak te, których oczekuję od przyjaciela. W do­świad­­cze­niu wielu ludzi modlitwa nie jest dialogiem, lecz raczej monologiem. Pytają oni, czy nie mówią wtedy do ściany. Innym ciężko przychodzi znalezienie odpowiednich słów, które na­da­wałyby bieg rozmowie. Modlitwa jest dla nich męcząca. Często poddają się, gdyż nie wiedzą, co i jak mają Bogu po­wiedzieć. Wychodząc naprzeciw problemom, jakie wiele osób ma z modlitwą, pragnę wprowadzić w tym roz­ważaniu inne określenie, które wydaje mi się bar­dziej pomocne: modlitwa jako spot­kanie.

Napisz recenzje

Modlitwa jako spotkanie

Modlitwa jako spotkanie

Dlaczego „modlitwa jako spotkanie”? Nie chcemy tutaj uzasadniać racji, dla których autor proponuje takie podejście do modlitwy. On sam doskonale to wyjaśnia w swoim wstępie. Dla­czego jednak taka pozycja w naszej serii? Wydaje się, że w naszej polskiej katolickiej tradycji modlitwa jest kojarzona z „rozmową z Bo­giem”. Przy czym praktycznie rzecz biorąc nacisk stawiany jest na „mówienie do Boga”. Stąd częste zatroskanie ludzi o modlitwy, jakie mają „odmawiać”. Mówi się o „odma­wia­niu pa­cie­rza” i to często jest utożsamiene z samą mo­dli­twą. Jest to wielkie uproszczenie. Modlitwa zawiera w sobie całe bogactwo więzi czło­wieka z Bo­giem. Oczywiście żadna koncepcja nie od­da w pełni tego bogactwa. Wydaje się jednak, że koncepcja „modlitwy jako spotkania” jest niezmiernie trafna i pomocna we właściwym podejściu do modlitwy. O. Anselm Grün OSB wspaniale omawia całą bogatą tradycję mo­dli­twy chrześcijańskiej wychodząc z tej koncepcji. Dotychczasowe tradycyjne formy modlitwy od­sła­niają w ten sposób nową głębię.

Jako tom 9 naszej serii wydaliśmy pozycję Modlitwa a poznanie siebie. Ta pozycja jest jak gdyby uzupełnieniem tamtej. Prawdziwie poz­nać siebie możemy tylko w spotkaniu z Bo­giem, a spot­kać Boga możemy tylko przez zgo­dę na przyjęcie pełnej prawdy o sobie. Wszy­stko to dokonuje się na modlitwie. Na tej drodze po­winna się dzisiaj rozwijać prawdziwa chrześ­ci­jańska pobożność.