Ikona Bożego Narodzenia (ikona wykonana techniką decoupage) Zobacz większe

250,00 zł

Informacje dodatkowe

Materiał Drewno
Wysokość 28 cm
Grubość 3,5 cm
Szerokość 20,5 cm
Tytul Rozmiary: 20,5 x 28 cm, grubość: 3,5 cm

Podziel się

Ikona Bożego Narodzenia (ikona wykonana techniką decoupage)

Rozmiary: 20,5 x 28 cm, grubość: 3,5 cm

Reprodukcje najbardziej czczonych i cudotwórczych ikon: Boże Narodzenie (połowa XVI w. Rosja, Sankt Petersburg)

Ikony są robione ręcznie przez braci w klasztorze w Tyńcu, dlatego każda z nich jest nieco inna i niepowtarzalna. Deski pod Ikony, pochodzą z podłogi klasztornej kaplicy, gdzie przez kilkadziesiąt lat były uświęcane modlitwą.

Pierwsze spojrzenie na ikonę Bożego Narodzenia wprawia w tym zestawieniu w zdumienie i zakłopotanie, bo pierwsze wrażenie, jakie można odnieść, patrząc na tę wielowątkową, splątaną ikonę, to po prostu chaos. Drugie wrażenie mówi o jakimś radykalnie antysentymentalnym charakterze, tak niepodobnym do przedstawień znanych nam z zachodnich stajenek betlejemskich. Na ikonie wszystko wydaje się przeczyć naszym powszechnym skojarzeniom ze świętami Bożego Narodzenia: Maryja, zamiast z czułością pochylać się nad Dzieciątkiem, leży odwrócona do Niego plecami. Jezus spoczywa w żłobie przypominającym grób, owinięty jest pieluszkami niczym pogrzebowym całunem. Co ta ikona chce przez to powiedzieć? Rodzi się przecież Bóg, a my tu mamy chaos, zmartwienia, dezintegrację i obcość?

Nad całą ikoną niewątpliwie dominuje postać Maryi. Efekt ten jest dodatkowo wzmocniony plamą czerwieni wokół Jej ciała. Maryja leży jakby wyczerpana połogiem – przynajmniej takie jest pierwsze skojarzenie. Tak naprawdę jednak nie o wyczerpanie tutaj chodzi, ale o wewnętrzną kontemplację. Czerwone posłanie, na którym spoczywa Matka Boża, zdaje się tworzyć jakby ognistą otoczkę wokół Jej postaci. Maryja jest zanurzona w Duchu Świętym, jest rozświetlona Bożym ogniem niczym gorejący krzew, w którym Bóg ukazał się Mojżeszowi. Pogrążona jest w rozmyślaniu nad tym, co właśnie się dokonało. A więc jej oddzielenie od Syna nie może być separacją pełną awersji. Jej zanurzenie w Duchu oraz umysł skierowany do wnętrza (do serca) wyraźnie mówi, że całą swoją istotą Maryja kontempluje Syna, z tym zastrzeżeniem jednak, że nie skupia się na Jego cielesnej postaci i historycznym życiu, ale na Jego obecności w Jej sercu. On się narodził nie tylko na świecie, ale nade wszystko w Niej, a ta prawda wprawia Maryję w osłupienie i rozpala ją ogniem Ducha Świętego. Takie ustawienie narracji ikony nie oznacza jednak lekceważenia historycznego aktu Wcielenia. Wręcz przeciwnie – ikona uwypukla tę prawdę przez swoją geometrię. W samym centrum przedstawienia, dokładnie w miejscu przecięcia się jej przekątnych, znajduje się łono Maryi, co jest oczywistą sugestią podkreślającą ważkość Wcielenia. W prostej linii poprowadzonej pionowo w górę (w kierunku Ojca) od łona, znajduje się główka Jezusa. A więc wcielenie jest tutaj centralnym aktem. Natomiast Maryja rozpłomienia się kontemplacją istotowych skutków Wcielenia, czyli Synem nie tylko zrodzonym w ciele, ale Synem zrodzonym w Jej sercu (fragment z książki Ikony Zbawienia)

Napisz recenzje

Ikona Bożego Narodzenia (ikona wykonana techniką decoupage)

Ikona Bożego Narodzenia (ikona wykonana techniką decoupage)

Reprodukcje najbardziej czczonych i cudotwórczych ikon: Boże Narodzenie (połowa XVI w. Rosja, Sankt Petersburg)

Ikony są robione ręcznie przez braci w klasztorze w Tyńcu, dlatego każda z nich jest nieco inna i niepowtarzalna. Deski pod Ikony, pochodzą z podłogi klasztornej kaplicy, gdzie przez kilkadziesiąt lat były uświęcane modlitwą.

Pierwsze spojrzenie na ikonę Bożego Narodzenia wprawia w tym zestawieniu w zdumienie i zakłopotanie, bo pierwsze wrażenie, jakie można odnieść, patrząc na tę wielowątkową, splątaną ikonę, to po prostu chaos. Drugie wrażenie mówi o jakimś radykalnie antysentymentalnym charakterze, tak niepodobnym do przedstawień znanych nam z zachodnich stajenek betlejemskich. Na ikonie wszystko wydaje się przeczyć naszym powszechnym skojarzeniom ze świętami Bożego Narodzenia: Maryja, zamiast z czułością pochylać się nad Dzieciątkiem, leży odwrócona do Niego plecami. Jezus spoczywa w żłobie przypominającym grób, owinięty jest pieluszkami niczym pogrzebowym całunem. Co ta ikona chce przez to powiedzieć? Rodzi się przecież Bóg, a my tu mamy chaos, zmartwienia, dezintegrację i obcość?

Nad całą ikoną niewątpliwie dominuje postać Maryi. Efekt ten jest dodatkowo wzmocniony plamą czerwieni wokół Jej ciała. Maryja leży jakby wyczerpana połogiem – przynajmniej takie jest pierwsze skojarzenie. Tak naprawdę jednak nie o wyczerpanie tutaj chodzi, ale o wewnętrzną kontemplację. Czerwone posłanie, na którym spoczywa Matka Boża, zdaje się tworzyć jakby ognistą otoczkę wokół Jej postaci. Maryja jest zanurzona w Duchu Świętym, jest rozświetlona Bożym ogniem niczym gorejący krzew, w którym Bóg ukazał się Mojżeszowi. Pogrążona jest w rozmyślaniu nad tym, co właśnie się dokonało. A więc jej oddzielenie od Syna nie może być separacją pełną awersji. Jej zanurzenie w Duchu oraz umysł skierowany do wnętrza (do serca) wyraźnie mówi, że całą swoją istotą Maryja kontempluje Syna, z tym zastrzeżeniem jednak, że nie skupia się na Jego cielesnej postaci i historycznym życiu, ale na Jego obecności w Jej sercu. On się narodził nie tylko na świecie, ale nade wszystko w Niej, a ta prawda wprawia Maryję w osłupienie i rozpala ją ogniem Ducha Świętego. Takie ustawienie narracji ikony nie oznacza jednak lekceważenia historycznego aktu Wcielenia. Wręcz przeciwnie – ikona uwypukla tę prawdę przez swoją geometrię. W samym centrum przedstawienia, dokładnie w miejscu przecięcia się jej przekątnych, znajduje się łono Maryi, co jest oczywistą sugestią podkreślającą ważkość Wcielenia. W prostej linii poprowadzonej pionowo w górę (w kierunku Ojca) od łona, znajduje się główka Jezusa. A więc wcielenie jest tutaj centralnym aktem. Natomiast Maryja rozpłomienia się kontemplacją istotowych skutków Wcielenia, czyli Synem nie tylko zrodzonym w ciele, ale Synem zrodzonym w Jej sercu (fragment z książki Ikony Zbawienia)