Obniżka!

-10%

Galeriusz. Cesarz, wódz i prześladowca Zobacz większe

44,10 zł

49,00 zł

Informacje dodatkowe

Wydanie I, 2016
ISBN 978-83-7354-660-8
Oprawa Miękka
Format 160x235
Stron 406
Imprint Homini
Tytul Cesarz, wódz i prześladowca

Podziel się

Robert Suski

Galeriusz

Cesarz, wódz i prześladowca

Galeriusz nie jest postacią znaną zwykłym ludziom. Zapewne większość studentów historii nie ma pojęcia, kim był. Dobrze wiem, że nawet ci, którzy przygotowują się do zdania egzaminu kursowego z historii starożytnej na pierwszym roku mają spore problemy ze skojarzeniem owego cesarza. Nic w tym jednak dziwnego. Mimo, że Galeriusz rządził aż 18 lat, to zawsze pozostawał w cieniu swojego teścia Dioklecjana (do 305 roku), a następnie został przyćmiony przez Konstantyna Wielkiego. Do dzisiaj nie przetrwało też wiele budowli związanych z Galeriuszem. Łuk w Tesalonikach nie przyciąga zbyt wielu turystów, jeszcze mniej osób fatyguje się do małego serbskiego miasteczka Gamzigrad, gdzie znajdują się pozostałości po rezydencji zbudowanej przez tego cesarza. Najbardziej ów cesarz mógłby być kojarzony z porfirowymi posągami tetrarchów, które zostały wbudowane w fasadę Bazyliki św. Marka w Wenecji. Tyle, że ze względu na czas i technikę wykonania, wszystkie postacie władców są do siebie bardzo podobne, a więc Galeriusz pozostaje tam anonimowy. Najbardziej jednak, można kojarzyć Galeriusza z antychrześcijańską polityką jego teścia – Dioklecjana. Część źródeł widziało w nim wręcz inicjatora Wielkiego Prześladowania chrześcijan, aczkolwiek to przekonanie zostało zakwestionowane już przez poprzednie pokolenie badaczy. Nawet, wydawałoby się, najważniejsza decyzja jaką podjął Galeriusz, czyli oficjalne zakończenie prześladowań znalazło się w cieniu listu, który wysłał Licyniusz do namiestników wschodnich prowincji po pokonaniu Maksymina Daji i jest znany jako „Edykt mediolański”.

O ile brak pamięci o Galeriuszu nie jest, jak już wspomniałem, czymś dziwnym i jest to nawet zrozumiałe, to sama postać cesarza jest intrygująca. Był on jednym z uczestników nieudanego modelu władzy jakim była tetrarchia, która w założeniu miała być rozwiązaniem największej bolączki państwa rzymskiego w III wieku, czyli braku stabilizacji władzy. Dopóki rządy sprawował Dioklecjan, system doskonale się sprawdzał, jednakże w momencie, gdy władzę objął Galeriusz tetrarchia doznała załamania i kolapsu.

Nie był jednak Galeriusz władcą jedynie porażek i upadków. Należy pamiętać, że to właśnie on odniósł ostatnie rzymskie zwycięstwo nad Persami w IV–V wieku. Jego wiktoria sprawiła, że państwo rzymskie przez dziesięciolecia znajdowało się w defensywie. Był jednym z władców, którzy od początku sprawowania władzy do jej końca należeli do pomału odchodzącego pogańskiego świata. Samą wojnę z chrześcijanami prowadził mało intensywnie, na koniec sam przyznał, że walkę tę przegrał, ostatecznie kończąc prześladowania wydaniem edyktu tolerancyjnego.

Napisz recenzje

Galeriusz

Galeriusz

Galeriusz nie jest postacią znaną zwykłym ludziom. Zapewne większość studentów historii nie ma pojęcia, kim był. Dobrze wiem, że nawet ci, którzy przygotowują się do zdania egzaminu kursowego z historii starożytnej na pierwszym roku mają spore problemy ze skojarzeniem owego cesarza. Nic w tym jednak dziwnego. Mimo, że Galeriusz rządził aż 18 lat, to zawsze pozostawał w cieniu swojego teścia Dioklecjana (do 305 roku), a następnie został przyćmiony przez Konstantyna Wielkiego. Do dzisiaj nie przetrwało też wiele budowli związanych z Galeriuszem. Łuk w Tesalonikach nie przyciąga zbyt wielu turystów, jeszcze mniej osób fatyguje się do małego serbskiego miasteczka Gamzigrad, gdzie znajdują się pozostałości po rezydencji zbudowanej przez tego cesarza. Najbardziej ów cesarz mógłby być kojarzony z porfirowymi posągami tetrarchów, które zostały wbudowane w fasadę Bazyliki św. Marka w Wenecji. Tyle, że ze względu na czas i technikę wykonania, wszystkie postacie władców są do siebie bardzo podobne, a więc Galeriusz pozostaje tam anonimowy. Najbardziej jednak, można kojarzyć Galeriusza z antychrześcijańską polityką jego teścia – Dioklecjana. Część źródeł widziało w nim wręcz inicjatora Wielkiego Prześladowania chrześcijan, aczkolwiek to przekonanie zostało zakwestionowane już przez poprzednie pokolenie badaczy. Nawet, wydawałoby się, najważniejsza decyzja jaką podjął Galeriusz, czyli oficjalne zakończenie prześladowań znalazło się w cieniu listu, który wysłał Licyniusz do namiestników wschodnich prowincji po pokonaniu Maksymina Daji i jest znany jako „Edykt mediolański”.

O ile brak pamięci o Galeriuszu nie jest, jak już wspomniałem, czymś dziwnym i jest to nawet zrozumiałe, to sama postać cesarza jest intrygująca. Był on jednym z uczestników nieudanego modelu władzy jakim była tetrarchia, która w założeniu miała być rozwiązaniem największej bolączki państwa rzymskiego w III wieku, czyli braku stabilizacji władzy. Dopóki rządy sprawował Dioklecjan, system doskonale się sprawdzał, jednakże w momencie, gdy władzę objął Galeriusz tetrarchia doznała załamania i kolapsu.

Nie był jednak Galeriusz władcą jedynie porażek i upadków. Należy pamiętać, że to właśnie on odniósł ostatnie rzymskie zwycięstwo nad Persami w IV–V wieku. Jego wiktoria sprawiła, że państwo rzymskie przez dziesięciolecia znajdowało się w defensywie. Był jednym z władców, którzy od początku sprawowania władzy do jej końca należeli do pomału odchodzącego pogańskiego świata. Samą wojnę z chrześcijanami prowadził mało intensywnie, na koniec sam przyznał, że walkę tę przegrał, ostatecznie kończąc prześladowania wydaniem edyktu tolerancyjnego.

Newsletter

Zapisz się na newsletter otrzymasz 5 e-booków!