Obniżka!

-10%

Gliniane naczynia Zobacz większe

22,41 zł

24,90 zł

Informacje dodatkowe

Autor Gabriel Bunge OSB
Seria Duchowość Wschodu i Zachodu
ISBN 978-83-7354-370-6
Oprawa Miękka
Format 145x205
Stron 184
Brak Tekst który się nie wyświetla i musi być na końcu, jeśli nie ma podtyułu

Podziel się

Gabriel Bunge OSB

Gliniane naczynia

W kościelnych kręgach często słyszy się dziś skargę, że „wiara za­nika”. Mimo nie spotykanej dotąd „aktywności duszpasterskiej”, u wielu chrześcijan wiara zdaje się „stygnąć” (por. Mt 24,12), lub swo­bodnie powiedziawszy, „wyparowywać”. Mówi się o wielkim kry­zysie wiary, który w nie mniejszym stopniu ogarnia kler, co świe­ckich.

Temu tak często opłakiwanemu zanikowi wiary przeciwstawia się, zwłaszcza w Europie Zachodniej, fakt na pierwszy rzut oka para­doksalny: ogromny, z roku na rok zwiększający się o tysiące tytu­łów zalew literatury teologicznej i przede wszystkim duchowej, którą tenże Zachód jednocześnie produkuje. Z pewnością po części są to tylko modne, stworzone ze względu na rynek efemerydy. Lecz uka­zują się również w krytycznych wydaniach liczni klasycy literatury ascetycznej, tłumaczeni na wszystkie języki europejskie, tak że współ­czesny człowiek dysponuje takim bogactwem duchowego piś­mien­nictwa, o jakim człowiek starożytny nie śmiałby nawet marzyć.

Ta obfitość niewątpliwie stanowiłaby oznakę bezprecedensowe­go rozkwitu życia duchowego, gdyby nie ów wspomniany zanik wia­ry. Zatem ta powódź książek jest raczej symptomem niespokojne­go poszukiwania, które wszakże, jak się zdaje, nie odnalazło swego celu. Owszem, wielu ludzi czyta te dzieła, nawet podziwia mądrość Ojców, lecz w ich osobistym życiu nic się nie zmienia. Tak jak gdyby zagubiono klucz do tych skarbów. Nauka mówi tu o zerwa­niu tradycji, o wykopaniu przepaści między teraźniejszością a prze­szłością.

Wielu ludzi to czuje, mimo że nie potrafi sformułować proble­mu jako takiego. Uczucie niezadowolenia ogarnia coraz szersze krę­gi. Poszukuje się wyjścia z duchowego kryzysu i wielu sądzi, że od­na­lazło je w otwarciu się na religie niechrześcijańskie w imię bardzo sze­roko pojętego ekumenizmu. Cały katalog mistrzów z najróżniejszych szkół ułatwia im beztrosko i nieoczekiwanie ten krok poza gra­nice własnej religii. Potrzebom namiętnych poszukiwaczy stara się sprostać również rynek księgarski, oferując ogromną ilość tekstów, od literatury „duchowej” po „ezote­ry­czną”. I wielu poszukują­cych spodziewa się, że znajdzie w nich to, czego daremnie szukali w chrześ­cijaństwie, lub czego w nim rzekomo nigdy nie było.

Napisz recenzje

Gliniane naczynia

Gliniane naczynia

W kościelnych kręgach często słyszy się dziś skargę, że „wiara za­nika”. Mimo nie spotykanej dotąd „aktywności duszpasterskiej”, u wielu chrześcijan wiara zdaje się „stygnąć” (por. Mt 24,12), lub swo­bodnie powiedziawszy, „wyparowywać”. Mówi się o wielkim kry­zysie wiary, który w nie mniejszym stopniu ogarnia kler, co świe­ckich.

Temu tak często opłakiwanemu zanikowi wiary przeciwstawia się, zwłaszcza w Europie Zachodniej, fakt na pierwszy rzut oka para­doksalny: ogromny, z roku na rok zwiększający się o tysiące tytu­łów zalew literatury teologicznej i przede wszystkim duchowej, którą tenże Zachód jednocześnie produkuje. Z pewnością po części są to tylko modne, stworzone ze względu na rynek efemerydy. Lecz uka­zują się również w krytycznych wydaniach liczni klasycy literatury ascetycznej, tłumaczeni na wszystkie języki europejskie, tak że współ­czesny człowiek dysponuje takim bogactwem duchowego piś­mien­nictwa, o jakim człowiek starożytny nie śmiałby nawet marzyć.

Ta obfitość niewątpliwie stanowiłaby oznakę bezprecedensowe­go rozkwitu życia duchowego, gdyby nie ów wspomniany zanik wia­ry. Zatem ta powódź książek jest raczej symptomem niespokojne­go poszukiwania, które wszakże, jak się zdaje, nie odnalazło swego celu. Owszem, wielu ludzi czyta te dzieła, nawet podziwia mądrość Ojców, lecz w ich osobistym życiu nic się nie zmienia. Tak jak gdyby zagubiono klucz do tych skarbów. Nauka mówi tu o zerwa­niu tradycji, o wykopaniu przepaści między teraźniejszością a prze­szłością.

Wielu ludzi to czuje, mimo że nie potrafi sformułować proble­mu jako takiego. Uczucie niezadowolenia ogarnia coraz szersze krę­gi. Poszukuje się wyjścia z duchowego kryzysu i wielu sądzi, że od­na­lazło je w otwarciu się na religie niechrześcijańskie w imię bardzo sze­roko pojętego ekumenizmu. Cały katalog mistrzów z najróżniejszych szkół ułatwia im beztrosko i nieoczekiwanie ten krok poza gra­nice własnej religii. Potrzebom namiętnych poszukiwaczy stara się sprostać również rynek księgarski, oferując ogromną ilość tekstów, od literatury „duchowej” po „ezote­ry­czną”. I wielu poszukują­cych spodziewa się, że znajdzie w nich to, czego daremnie szukali w chrześ­cijaństwie, lub czego w nim rzekomo nigdy nie było.

Newsletter

Zapisz się na newsletter otrzymasz 5 e-booków!