Obniżka!

-10%

Rok liturgiczny w świetle Biblii Zobacz większe

23,40 zł

26,00 zł

Informacje dodatkowe

ISBN 9788373547971
Oprawa Miękka
Format 125x195
Stron 228
Brak Tekst który się nie wyświetla i musi być na końcu, jeśli nie ma podtyułu

Podziel się

Augustyn Jankowski OSB

Rok liturgiczny w świetle Biblii

Adwent liturgiczny przygotowuje nas w rocz­nym cyklu zba­wie­nia na dwa przyjścia Pana. W okresie pierwszych tygodni uka­zuje Pierwsze Przyjście – Wcie­lenie Słowa, w perspektywie zaś, dalszej jak przy koń­cu roku liturgicznego, Drugie Przyj­ście – pa­ruzję. Ukazując jedno i dru­gie Przyjście, jednakowo okre­śla­ne jako ADVENTUS, liturgia przy­gotowuje wiernych w od­nie­sieniu do każdego z nich nieco ina­czej. Pierwszy bo­wiem dzie­jowy adwent należy już do prze­szłości, a więc prze­ży­wa się go przede wszystkim jako pa­miąt­kę. Trzeba dodać od razu, że pa­miątka ta jest swoiście uo­bec­nio­na w misterium li­tur­gicz­nym, w któ­rym przeszłość, teraź­niej­szość i przyszłość zle­wa­ją się ja­koś w jedną całość. Niemniej jednak Pierwsze Przyj­ście należy do dziejowej przeszłości. Drugie natomiast – pa­ru­zja – wciąż jest przedmiotem realnego oczekiwania, jako przy­szłość. Stąd li­tur­gia adwentu tak mocno akcentuje przy­go­to­wa­nie moralne na sąd ostateczny, nie­od­łą­cz­nie związany z paruzją.

Zżyliśmy się od wieków z takim podwójnym charakterem ad­­wen­­tu liturgicznego. Homiletyka liturgiczna tego okresu roku koś­cielnego wydobywała dotąd oba aspekty osobno – za­leżnie od potrzeb. Jednakże teraz, po Vaticanum II, kiedy jes­teśmy świad­kami dalszego „ubiblijnienia” liturgii, narzuca nam się, ja­ko zadanie, ujęcie adwentu bardziej zgodne z na­uką No­we­go Tes­tamentu. Polega ono na podbudowaniu wszel­kich ka­zań tego okre­su swoistą, biblijną teologią czasu. Ukaże nam ona dwa bi­b­lijne adwenty, wspominane w liturgii, jako po­łą­czo­ne jedną wię­zią zbawczego planu Boga. A wów­czas te­raź­niej­sze nasze ży­cie – życie świadków Chrystusa – ukaże się w nowym świe­t­le. Bę­dzie mianowicie czymś więcej niż wspominaniem prze­szłoś­ci, oddzielonym od tego, co ma nastąpić, będzie aktu­alnym prze­żywaniem obecności Chrystusa w naszym ludzkim cza­sie, który jest czasem zba­wienia.

Więcej szczegółów

Zestaw wypowiedzi o wielorakiej obecności Chrystusa w na­szym ludzkim czasie i obecnym eonie ukazał najgłębszą ra­cję teologiczną określania naszego eonu jako eschatologicz­nego w sen­sie szerszym. Tą drogą – przez Chrystusa – wier­ni czu­ją się jakoś połączeni z innym światem, zwłaszcza poprzez Eucha­rystię. Z kolei należy wykazać za pomocą tekstów nas­tęp­stwa takiej obecności Chrystusa dla nas. Następstwa te wy­nikają z moc­no akcentowanego przez św. Pawła, niewątpliwego faktu na­szej solidarności z Chrystusem i ze szczegól­nej jakości da­rów, które otrzymaliśmy dzięki Odkupieniu. Przyjrzyj­my się zbaw­czemu JUŻ w nas, jak to sugeruje lapidarne zda­nie w ty­tu­le niniejszego podrozdziału. Tutaj są chyba największe luki w świa­domości wiernych, dla których wieczność i zbawie­nie są wciąż sprawami odległej przyszłości.

Solidarność nasza z Chrystusem Panem jest integral­nym skła­dnikiem zbawczego planu: „W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata (Ef 1,4). Boże dekrety w tej sprawie św. Paweł wyraża w znamienny sposób – zdaniami o orze­cze­­niach w czasie przeszłym (aoristum), choć dla nas reali­za­cja ich osta­teczna ukazuje się jako przyszła: „tych, których od wieków po­znał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Je­go Syna, aby On był pierworodnym między wie­lu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których po­wo­łał – tych też usprawiedliwił, a któ­rych uspra­wied­liwił – tych też obdarzył chwałą (Rz 8,29n). Ostatniej czynności ocze­ki­walibyśmy w tym zdaniu w czasie przyszłym. Nie, dekret jest nie­zawodny. Podobnie zaskaku­jące jest owo stwier­dzenie w spra­wie naszej solidarności z Chrystusem: „Bóg (...) nas, umar­łych na skutek występków, razem z Chrystu­sem przywrócił do ży­cia (...). Razem też wskrze­sił i razem posa­dził na wyży­nach niebieskich – w Chrystusie Jezusie (Ef 2,5n). Cokolwiek w tych słowach zapisałoby się na karb sty­lu hymnicznego czy in­nej poezji, faktem pozo­staje, że aktu­al­nie posiadamy dobra przy­należne do zbawienia. Przyjrzyjmy się im z kolei (Augustyn Jankowski OSB)

Napisz recenzje

Rok liturgiczny w świetle Biblii

Rok liturgiczny w świetle Biblii

Adwent liturgiczny przygotowuje nas w rocz­nym cyklu zba­wie­nia na dwa przyjścia Pana. W okresie pierwszych tygodni uka­zuje Pierwsze Przyjście – Wcie­lenie Słowa, w perspektywie zaś, dalszej jak przy koń­cu roku liturgicznego, Drugie Przyj­ście – pa­ruzję. Ukazując jedno i dru­gie Przyjście, jednakowo okre­śla­ne jako ADVENTUS, liturgia przy­gotowuje wiernych w od­nie­sieniu do każdego z nich nieco ina­czej. Pierwszy bo­wiem dzie­jowy adwent należy już do prze­szłości, a więc prze­ży­wa się go przede wszystkim jako pa­miąt­kę. Trzeba dodać od razu, że pa­miątka ta jest swoiście uo­bec­nio­na w misterium li­tur­gicz­nym, w któ­rym przeszłość, teraź­niej­szość i przyszłość zle­wa­ją się ja­koś w jedną całość. Niemniej jednak Pierwsze Przyj­ście należy do dziejowej przeszłości. Drugie natomiast – pa­ru­zja – wciąż jest przedmiotem realnego oczekiwania, jako przy­szłość. Stąd li­tur­gia adwentu tak mocno akcentuje przy­go­to­wa­nie moralne na sąd ostateczny, nie­od­łą­cz­nie związany z paruzją.

Zżyliśmy się od wieków z takim podwójnym charakterem ad­­wen­­tu liturgicznego. Homiletyka liturgiczna tego okresu roku koś­cielnego wydobywała dotąd oba aspekty osobno – za­leżnie od potrzeb. Jednakże teraz, po Vaticanum II, kiedy jes­teśmy świad­kami dalszego „ubiblijnienia” liturgii, narzuca nam się, ja­ko zadanie, ujęcie adwentu bardziej zgodne z na­uką No­we­go Tes­tamentu. Polega ono na podbudowaniu wszel­kich ka­zań tego okre­su swoistą, biblijną teologią czasu. Ukaże nam ona dwa bi­b­lijne adwenty, wspominane w liturgii, jako po­łą­czo­ne jedną wię­zią zbawczego planu Boga. A wów­czas te­raź­niej­sze nasze ży­cie – życie świadków Chrystusa – ukaże się w nowym świe­t­le. Bę­dzie mianowicie czymś więcej niż wspominaniem prze­szłoś­ci, oddzielonym od tego, co ma nastąpić, będzie aktu­alnym prze­żywaniem obecności Chrystusa w naszym ludzkim cza­sie, który jest czasem zba­wienia.